Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak najdalej stąd

Tłumaczenie: Krzysztof Obłucki
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
6,11 (55 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
2
7
18
6
14
5
7
4
4
3
3
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hick
data wydania
ISBN
9788327617897
liczba stron
240
język
polski
dodał
HarperCollins

Luli ma trzynaście lat, a już zdążyła poznać gorzki smak życia. Jej rodzice to alkoholicy pogrążeni w pijackich awanturach. Samotna, zdana tylko na siebie w małym miasteczku w Nebrasce, Luli postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Zabiera pistolet, ucieka z domu i autostopem wyrusza do Las Vegas, by tam znaleźć bogatego sponsora. Myśli, że skok w dorosłość zmieni jej życie na lepsze. W drodze...

Luli ma trzynaście lat, a już zdążyła poznać gorzki smak życia. Jej rodzice to alkoholicy pogrążeni w pijackich awanturach. Samotna, zdana tylko na siebie w małym miasteczku w Nebrasce, Luli postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Zabiera pistolet, ucieka z domu i autostopem wyrusza do Las Vegas, by tam znaleźć bogatego sponsora. Myśli, że skok w dorosłość zmieni jej życie na lepsze. W drodze poznaje ludzi, którzy wprowadzają ją w mroczny krąg złodziei, narkomanów i prostytutek. Pełna nadziei na przyszłość, Luli będzie musiała zmierzyć się ze światem okrutniejszym niż ten, od którego uciekła.

 

źródło opisu: Wydawnictwo HarperCollins Polska, 2016

źródło okładki: www.harpercollins.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 465
ZaczytanaMajka | 2016-01-30
Przeczytana: 30 stycznia 2016

http://majkabloguje.blogspot.com/2016/01/recenzja-96-andrea-portes-jak-najdalej.html

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Harper Collins Polska. Wybierając książkę do recenzji na styczeń, sama dokładnie nie wiedziałam co chciałabym tak naprawdę przeczytać. Opis „Jak najdalej stąd” zaciekawił mnie najbardziej i w moich początkowych słowach polecam tę książkę, jeśli ktoś lubi historie, które opowiadają o poważnych problemach w rodzinie, niekiedy, w których wiele brutalnych obrazów i wstydu. Książka Andrei Porters dotyka właśnie takiej tematyki. Z początku ciężko było mi się wczytać. Jednak każdy kolejny rozdział był lepszy i lepszy, aż w pewnym momencie patrząc na zegarek zobaczyłam trzecią w nocy. Wtedy skończyłam czytać.

Główną bohaterką powieści jest Luli, trzynastoletnia dziewczyna, która poznała co to znaczy żyć w rodzinie, która tylko na zdjęciach jest szczęśliwa i kochająca. Nie radząc sobie z tym jak zachowują się jej rodzice i to jak wygląda jej sytuacja w domu, dziewczyna postanawia uciec z domu. Tylko by znaleźć się z dala od domu, rodziców i całej niedobrej przeszłości. Czytając tę opowieść było mi bardzo smutno. Było mi szkoda głównej bohaterki, która nigdy nie miała lekko. Całe jej dzieciństwo to było pasmo nieszczęść i rzeczy, których musiała - musi się wstydzić. Jej rodzice są alkoholikami, a ona sama bardzo często - sama opowiadając wielkie przedstawienie - jest osobą, która musi w tym wszystkim uczestniczyć. To właśnie sytuacja w rodzinie daje dziewczynie takie przekonanie, że nie jest kochana, że rodzice ją opuścili i postanawia uciec. Wyjechać jak najdalej stąd - to jest jej cel, chce w końcu poczuć co to radość i szczęście. A tak naprawdę marząc o tym by żyć normalnie.


Niestety, rzucając wszystko od razu trzeba być przygotowanym na to, że mimo wcześniejszej drogi, która nie była usłana różami, może się okazać, że kolejna jest podobna albo jeszcze bardziej zawiła. Tak też się stało, bo Luli musiała poradzić sobie z nowymi problemami, które nie należały do łatwiejszych, które zostawiła w swoim rodzinnym domu. Jak to moja babcia lubi mawiać: „Czasem lepsze zło, które jest nam znane i chęć wyeliminowania go, niż ucieczka i poznanie jeszcze gorszego rozczarowania”, w tym przypadku główna bohaterka mniej więcej się o tym przekonała. Co nie zmienia faktu, że musiała stawić czoła temu co ją spotkało.

Jeśli ktoś lubi takie historie, które dotykają problemów rodzinnych, tragedii i rozczarowań, polecam tę książkę z całego serca. Autorka w nietuzinkowy sposób pokazała środowisko alkoholików i tragedii jakie muszą przeżywać dzieci takich osób. Wszystko opisane z perspektywy głównej bohaterki nie jest przerysowane, zaznaczę, jest to bardzo realistyczny obraz ludzkiej codzienności, do którego dodane są wszystkie potrzebne ku temu emocje. Czytając książkę, to wszystko się czuje. Niechęć, żal, smutek, niekiedy radość. Te emocje mieszają się ze sobą, powodując ucisk w żołądku w pewnym momencie. Nie wiem czy poradziłabym sobie w takiej sytuacji, tak jak Luli. Warto wspomnieć, że „Jak najdalej stąd” to debiut Andrei Portes. Uważam, że jak na debiut to bardzo dobra książka i z pewnością znajdzie duże grono sympatyków. To dobry początek, który gwarantuje kolejne sukcesy w pisaniu o takich problemach nastolatków.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marzenia Kaliny. Małe tęsknoty

Aneta Krasińska znana jest mi z tego, że w swoich powieściach nie podejmuje błahych tematów, lecz często są to ciężkie, życiowe problemy ludzi, z któr...

zgłoś błąd zgłoś błąd