Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szaleństwo

Tłumaczenie: Bartłomiej Ulatowski
Wydawnictwo: YA!
5,98 (183 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
8
8
19
7
38
6
34
5
25
4
17
3
12
2
7
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Insanity
data wydania
ISBN
9788328027824
liczba stron
368
słowa kluczowe
paranormal, duchy
język
polski
dodała
Olcia2002

Never w stanie Kentucky nie jest zwykłym miasteczkiem… To miejsce, w który martwi i żywi nie mogą zaznać spokoju. Forest, 18-letnia dziewczyna zatrudniona na cmentarzu przy szpitalu Lincolna wie o tym aż za dobrze. Szpital psychiatryczny Lincolna świetnie nadaje się do tego, żeby dorobić na studia. Ale są jeszcze setki niezbyt stabilnych pacjentów, kilometry podziemnych tuneli, dzwony na...

Never w stanie Kentucky nie jest zwykłym miasteczkiem…
To miejsce, w który martwi i żywi nie mogą zaznać spokoju. Forest, 18-letnia dziewczyna zatrudniona na cmentarzu przy szpitalu Lincolna wie o tym aż za dobrze. Szpital psychiatryczny Lincolna świetnie nadaje się do tego, żeby dorobić na studia. Ale są jeszcze setki niezbyt stabilnych pacjentów, kilometry podziemnych tuneli, dzwony na wieży, które rozbrzmiewają niespodziewanie i pewna szafa, która skrywa coś więcej niż podarowane ubrania…
Kiedy pewnej nocy martwy małżonek jednej z pacjentek pojawia się przed oczami Forest, dziewczyna zupełnie traci poczucie rzeczywistości i czasu. W tej historii odegra kluczową rolę, a przy okazji odkryje dziedzictwo, jakiego się nie podziewała.

 

źródło opisu: http://bookgeek.pl/2015/12/08/zapowiedz-szalenstwo-susan-vaught/

źródło okładki: http://bookgeek.pl/2015/12/08/zapowiedz-szalenstwo-susan-vaught/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 161
Książkożercy | 2016-03-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 marca 2016

Zapraszamy na blog: http://ksiazkozercy9.blogspot.com

Szpital psychiatryczny imienia Lincolna w Never nie jest zwykłym budynkiem. Od początku swego istnienia przyciągał dziwne zjawiska i ludzi o niewytłumaczalnych zjawiskach. Ściany przesiąkły krzykiem szaleńców uznanych przez innych za niepoczytalnych. Czy wszyscy pacjenci byli szaleni? Odpowiedź jest prosta – nie. Niektórzy po prostu widzieli i umieli więcej niż inni. Wszystko dzięki magicznym przodkom. Teren szpitala nasiąkł ich krwią. Anomalie w jego pobliżu pomagały wielu nieczystym istotom przedostać się do świata życia. Miasteczka przed nadciągającym złem przez dziesięciolecia strzegła lokalna wiedźma, ale po wyrwaniu z łap śmierci swojego wnuka zaczęła słabnąć. Jedyną nadzieją na bezpieczeństwo Never jest nastoletnia Forest, która nie ma pojęcia o swoim dziedzictwie. Wraz początkiem akcji książki dziewczyna rozpoczyna pracę w szpitalu, gdzie jest świadkiem niewytłumaczalnych zjawisk, których normalni śmiertelnicy nie mogliby dostrzec. Wiedziona ciekawości zdobywa coraz więcej informacji o zjawiskach paranormalnych w Never i spotyka ludzi podobnych do niej.

Akcja „Szaleństwa” rozpoczyna się bez wprowadzenia i jak dla mnie ma za szybkie tempo. W jednej chwili czytałam o czesaniu chorej umysłowo staruszki, a w następnej o pojawieniu się „Księcia Ciemności” ze sforą dzikich psów i krwiożerczych gęsi. Nie mogłam zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. To szaleńcze tempo stopniowo zwalniało. Na początku było czystym szaleństwem niedającym się w jakikolwiek sposób ogarnąć, na końcu wlokło się jak mucha w smole, czyli tempo zwalniało zamiast przyspieszać.

Książka jest podzielona na cztery części, każda z narracją innej osoby. Pierwsza jest poświęcona Forest i wprowadza w skomplikowany świat pełen niewyjaśnionych zjawisk. W każdej kolejnej części bohaterowie mierzą się z mrocznymi antagonistami, którzy nie powinni przebywać w świecie rzeczywistym. Nie podobał mi się ten zabieg stworzenia czterech narratorów pierwszoosobowych, bo zburzyło to spójność książki. Takie rozbijanie narracji między bohaterów sprawdza się lepiej przy powieściach z akcją rozgrywającą się w wielu miejscach, a nie tylko w jednym.

Mała atrakcyjność narracji była spowodowana również słabym wykreowaniem bohaterów. Nie czułam się związana z żadnym, byli dla mnie po prostu kolejnymi nastoletnimi postaciami książkowymi z nadprzyrodzonymi zdolnościami.

Forma luźnie połączonych epizodów też nie przypadła mi do gustu. Jedynym spójnikiem była grupa nadprzyrodzeni zdolnych nastolatków i szpital imienia Lincolna. Książka stałaby się lepsza, gdyby autorka skupiła się na rozbudowaniu jednej opowieści i odrzuciła pozostałe trzy. Niestety, sprawdza się tu stare powiedzenie, że co za dużo to niezdrowo.

Najlepszą częścią „Szaleństwa” był świat przedstawiony. Tajemniczy szpital psychiatryczny z mistyczną dzwonnicą przyciąga uwagę i pozwala na chwilę zapomnieć o wszelkich innych niedociągnięciach. Stwory z legend pogłębiają stworzony przez szpital mroczny charakter powieści. Wszystkie widma, duchy i upiory są w niego idealnie wpasowane. Temat nie jest odkrywczy, ale ciekawy. Niestety w przypadku książek dobry pomysł to tylko cząstka dobrej książki, ważniejszy jest styl pisania, bohaterowie czy tempo akcji.

„Szaleństwo” jest jedną z wielu lektur, które nie wzbudzają większych emocji - są po prostu kolejnymi książkami w swojej kategorii. Powieść miała potencjał - kreacja świata i pomysł były świetne, niestety w pozostałych polach książka nie sprostała moim oczekiwaniom. Ta powieść jest dla mnie po prostu kolejną z setki podobnych, o których szybko zapomnę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pod skórą

Książka Pod skórą to historia młodych ludzi, która na zawsze wbije się pod Waszą skórę, tak jak wbiła się pod moją. Czytaniu towarzyszyły mi skrajne e...

zgłoś błąd zgłoś błąd