Historia kina polskiego

Wydawnictwo: Biuro Literackie
3,85 (13 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
2
6
1
5
3
4
1
3
2
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
18602814
liczba stron
800
język
polski
dodał
Kamasz

Reżyser Jan Švankmajer swój zestaw przykazań dla filmowców kończy tak: "Istnieje jednak pewna reguła, której przekroczenie, a tym bardziej ominięcie, pogrąży każdego twórcę: Nigdy nie pozwól swojej sztuce służyć czemukolwiek innemu aniżeli wolności". Darek Foks w "Historii kina polskiego" usuwa z dziejów naszego filmu wszystko to, co papież czeskiego surrealizmu zapewne uznałby za...

Reżyser Jan Švankmajer swój zestaw przykazań dla filmowców kończy tak: "Istnieje jednak pewna reguła, której przekroczenie, a tym bardziej ominięcie, pogrąży każdego twórcę: Nigdy nie pozwól swojej sztuce służyć czemukolwiek innemu aniżeli wolności".

Darek Foks w "Historii kina polskiego" usuwa z dziejów naszego filmu wszystko to, co papież czeskiego surrealizmu zapewne uznałby za niepotrzebne. Coś tam jednak zostało. Andrzej Munk pewnie sięgnąłby po tę książkę. I jeszcze Jana Piszczyka przymusiłby do tej lektury.

 

źródło opisu: biuroliterackie.pl/

źródło okładki: biuroliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1124
monweg | 2016-01-27

Dlaczego zgwałcił pan tę dublerkę Żydówki?
Jestem reżyserem filmowym.
Co to ma do rzeczy?
Objawiła mi się jako wcielenie kina polskiego.
Stąd gwałt?
Lubię sobie bzyknąć po zdjęciach. Myślałem, że ona też chce się odprężyć.


Tak rozpoczyna się Historia kina polskiego: przesłuchanie reżysera filmowego; pytania, odpowiedzi i opowieść aresztanta. Całość ma około dwóch stron. Prosta fabułka, w połowie urwana, trochę sprośności i wulgaryzmów, i koniec, który może stanowić zapowiedź dalszego ciągu. Ogółem jest nieźle, bo czyta się to dobrze i chce się czytać więcej. Przechodzimy do kolejnego rozdziału i coś jakby wygląda znajomo. Gdzieś już to było, a tak, w poprzednim rozdziale. Kilka szczegółów się różni, ale po za tym to samo. No to następny rozdział i… no bez jaj, już to znam; następny – to samo; następny – itp. itd. etc… W pewnym momencie zaczęłam tylko wyszukiwać tylko tych śladów nowości, tych fragmentów, które mogły mnie jeszcze zaskoczyć.

Historia kina polskiego Darka Foksa jest jednym, wielkim powtórzeniem. Czytamy ciągle tę samą opowieść zrepetowaną dziesięciokrotnie z drobnymi tylko różnicami, które nie mają wpływu na rozwój akcji. Autor dokonał ogromnego skrótu, uprościł historię całej kinematografii, nie tylko polskiej. Moim zdaniem, Foks pokazał w tej książce, że kolejne filmy różnią się nie istotnymi szczegółami, ale wszystko wygląda w rzeczywistości tak samo. To, co ważne, kręgosłup opowieści, jest tylko kopią tego, co już było, co dobrze znamy. Zmieniają się aktorzy, mody, scenariusze, filozofie kręcenia, ale nie zmienia się istota rzeczy. To tylko kilka(naście) zużytych motywów, wykorzystywanych ciągle na nowo. Dlatego tak bardzo ciekawi nas to, co nowe.
Po lekturze książki nasuwa się pytanie, które ciągle do mnie wraca, powtarza się i powtarza, i powtarza: czy ten tekst był potrzebny, właśnie w takiej formie?

Całość - http://monweg.blog.onet.pl/2016/01/26/historia-kina-polskiego-darek-foks/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dżentelmen w Moskwie

Książka bardzo mi się podobała. Kolejna z tych lekkich, pomimo trudnej tematyki i tła wydarzeń. Pióro autora jest magiczne, wyjątkowe, każde słowo zos...

zgłoś błąd zgłoś błąd