Christine

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,11 (4477 ocen i 271 opinii) Zobacz oceny
10
274
9
550
8
836
7
1 455
6
765
5
410
4
82
3
83
2
11
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Christine
data wydania
ISBN
9788376480237
liczba stron
648
słowa kluczowe
powieść, zło, widmo, miłość
język
polski

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi ona należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, nauczyciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Bo...

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi ona należeć do niego. Zafascynowany, nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, nauczyciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine. Bo Christine to nie kobieta. To siejący zło i śmierć Plymouth fury rocznik 1958, samochód widmo.
„Christine”, jedna z bardziej popularnych powieści Kinga, została zekranizowana niemal od razu po ukazaniu się książki. Film w reżyserii Johna Carpentera wszedł na ekrany kin w 1983 roku.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2008

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/CHRISTINE-p-31760-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (11988)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1637

Gdyby się głębiej zastanowić, to w horrorach mordowało już chyba wszystko, więc pomysł na zabójczy samochód nie jest niczym niezwykłym. Szczególnie, że nie jest to zwykłe auto, to plymouth fury z 1958 roku zwany Christine, i jak każda samiczka, była to bardzo zaborcza i krwiożercza bestia.

Jej nowym właścicielem zostaje Arnie Cunningham, szkolne popychadło z twarzą usianą trądzikiem. Kupno auta będzie przełomowym momentem w życiu Arniego, po którym oprócz pryszczy z jego twarzy zniknie jeszcze kilka innych nękających go problemów, ale nie zdradzę Wam jakich, żeby nie psuć niespodzianki :)

Książkę czyta się świetnie, bo mimo typowo kingowego dość rozwlekłego paplania, opowiada ona przede wszystkim o sprawach, których doświadczył chyba każdy z nas - potrzebie akceptacji i trudnościach, na jakie natrafić może nawet długoletnia przyjaźń. Ale pamiętajmy, że pierwsze skrzypce gra tu Christine, bo może ona nie wybaczyć nam tak bezczelnego ignorowania jej, a ja nie chciałabym spotkać...

książek: 211
Pinkiman | 2016-06-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016
Przeczytana: 22 czerwca 2016

King w najlepszym wydaniu - kwintesencja jego twórczości zamknięta w jednej powieści.

Sam pomysł wydaje się być banalny. Ba! Opis na okładce książki wskazuje na tandetę i nie każe stawiać wielkich oczekiwań. Jednak w przypadku tego nazwiska ciężko tego nie robić :)

Bardzo krzywdzące jest dla tej książki opisanie jej tylko jako horror (choć tym jest w drugiej części i to w świetnym wydaniu). Przecież pierwsza część to doskonały opis o przyjaźni która ma przetrwać wszystko, o miłości i zafascynowaniu, o trudach dorastania, o ciężkich chwilach na różnych etapach edukacji. Tyle treści w jednej powieści, którą łączy jeden samochód widmo. Ona. Christine.

Ten wóz ma charakter, który z łatwością napędza całą fabułę i nie sposób oderwać się od tej powieści. Każda postać ma stworzony świetny profil psychologiczny, a ich zachowania są bardzo naturalne. Nie sposób nie docenić wszystkich zwrotów fabularnych (nawet jeśli zbliżonych do poprzednich powieści vide Bastion), które sprawiają że...

książek: 255
Nozomi | 2017-09-01
Przeczytana: 01 września 2017

Gdy byłam mała często dręczył mnie koszmar, w którym goniła mnie ogromna ciężarówka bez kierowcy. W końcu wpadałam do jakiegoś domu, ale samochód go rozwalał. Potem ten sen przestał mnie nawiedzać, ale kiedy dowiedziałam się o książce "Christine", nie paliłam się do czytania w obawie, że koszmar może wrócić. Teraz w końcu się przełamałam. I co? Nic. Wyczyny Christine nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Za to wnikliwe obserwacje psychologiczno-socjologiczne Kinga jak najbardziej. Szczególnie za każdym razem, gdy na stronach książki pojawiał się niejaki Buddy Repperton, musiałam walczyć ze sobą, żeby nie odłożyć książki. Takie postacie przerażają mnie bardziej niż wszystkie wymyślone straszydła. Bo nie ma nawiedzonych samochodów. A tacy Reppertonowie są. Niestety. W ogóle z tą książką miałam kłopot, jaki często mam z książkami Kinga. Otóż wkurza mnie to, że często jego czarne charaktery są tak okropne, że prawie nie da się o nich czytać, za to pozytywni bohaterowie (jak w tym...

książek: 954
Mollinka_90 | 2018-01-11
Na półkach: King, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 stycznia 2018

Kolejna książka mistrza horroru, która utwierdza mnie w przekonaniu, że lubię twórczość Stephena Kinga. "Christine" to wielowarstwowa powieść, w którym na pierwszy plan wysuwa się wyjątkowy samochód. Jednak spokojnie można też zaliczyć ją do powieści o dojrzewaniu, wchodzeniu w dorosłość, o przyjaźni, miłości i problemach nastolatków końcówki lat 70' ubiegłego wieku.

Arnie i Dennis to najlepsi przyjaciele. Ich przyjaźń oparta jest na przeciwieństwach - Dennis jest typowym przedstawicielem grupy rówieśniczej, graczem szkolnej drużyny futbolowej, a Arnie nieurodziwym, nieco nieśmiałym kujonem, wychowywanym przez wykładowców uniwersyteckich, przez co staje się w szkole typowym kozłem ofiarnym. Chłopcy podejmują wakacyjną pracę, przed nimi decyzja o wyborze studiów i ostatnie beztroskie wakacje szkolne w życiu. I właśnie pewnego pięknego dnia, przejeżdżając przez Libertyville, Arnie dostrzega na trawniku zniszczonego plymoutha fury rocznik 1958. Z miejsca "zakochuje" się w...

książek: 0
| 2014-02-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2014
Przeczytana: 06 lutego 2014

Niesamowicie klimatyczna i tchnąca nostalgią za młodością,pierwszą poważną przyjażnią,młodzieńczą miłością.Motyw Christine trochę fantastyczny,ale tak to już u Kinga jest. Taki moim zdaniem horror light-nie przestraszy mocno,ale skłoni,by spojrzeć wstecz,wrócić na chwilę do dawnych przeżyć i wspomnień.Zakończenie jedno z najlepszych polecam fanom i nie tylko!

książek: 359
Aesir | 2013-09-09
Przeczytana: 31 sierpnia 2013

Spośród wszystkich przeczytanych dotychczas powieści Kinga stanowi "Christine" moją ulubioną. Zabawne, zanim poznałem bliżej twórczość tego pisarza dotarła do mnie krótka wzmianka o filmowej adaptacji rzeczonego dzieła w reżyserii sławnego Johna Carpentera. Podówczas pomysł na demoniczny samochód, który samoczynnie jeździ i zabija nastolatków uznałem za cokolwiek debilny. Dopiero pasjonująca i wciągająca lektura tej książki skłoniła mnie do rewizji oraz diametralnej zmiany mojego poglądu, wszak "Christine" nie jest opowieścią o nawiedzonym aucie, lecz o miłości utopionej w obsesji oraz opętaniu wiodącym do śmierci.
Treść utworu wypełnia retrospekcja dorosłego już, dwudziestodwuletniego Dennisa Guildera, który wspomina przyjaciela z czasów szkolnych, Arniego Cunninghama, typowego nerda, uwiedzionego i zniszczonego przez Christine. Ów styl literacki wykorzystany został przez Kinga w kilku innych nowelach, m.in. w "Ręce Mistrza", przy czym tutaj znakomicie wyświetla zarówno ton...

książek: 1348

Plymouth rocznik 58...
Biało-czerwone barwy, niezwykle charakterystyczny i charyzmatyczny kształt. A w środku?
Poezja, czuć zapach przełomu lat 50, 60..
Wyobraźmy sobie scenę, że taki oto model podjeżdża pod nasz dom. My sobie spokojnie siedzimy, robiąc coś ciekawego, a tu nagle, w tej ciszy, słyszymy potworny ryk silnika. Wrzeszczy, krzyczy, ryczy na nas przerażającym brzmieniem. By w końcu uraczyć nas drażniącym, hałaśliwym klaksonem. Ryczy i trąbi..., wywołuje nas i grzecznie zaprasza...
Jakiś czas zwlekamy, ale niezbyt długo, bo tego hałasu nie da się wytrzymać ani chwili. Wypadamy więc z domu, trzaskając za sobą drzwiami i mocno poirytowani szarpiemy na drzwi pasażera.Otwieramy z impetem i przed naszymi oczami ukazuje się pewien człowiek. Siedzi z uśmiechem na można powiedzieć, że twarzy.W sumie, no można tak powiedzieć, że to gęba. Miejsce kierowcy jes wolne. Zamykamy drzwi pasażera. Gdyby to był normalny samochód, uciekalibyśmy gdzie pieprz rośnie. Lecz ten samochód ma już...

książek: 5889
teri | 2014-07-07
Przeczytana: 06 lipca 2014

Nie ciagnelo mnie do tej ksiazki Kinga.A to dlatego,ze myslalam,ze to juz przeciez bylo....majac na mysli "Buicka 8".A jednak,jest inna,czytalo sie dobrze,chociaz nie przepadam za opowiesciami o samochodach,ktore ozywaja.Zdecydowanie wole inne klimaty w jego powiesciach.La macchina mostruosa.....

książek: 656
creatures | 2014-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2014

BESTIA NA CZTERECH KÓŁKACH.

Czy szukasz kobiety, która swą pięknością powali na kolana nie tylko Ciebie, ale również każdego z Twoich kolegów, którzy nie będą mogli powstrzymać się od dotknięcia jej? Dziewczyny, która zrobi dla ciebie wszystko? Nigdy nie odwróci się do ciebie plecami, zawsze przyzna Ci rację w Twoich dokonaniach. Jeżeli jeszcze nie jesteś pewny, to powinieneś wiedzieć, że przy niej nigdy nie doznasz samotności. I co najważniejsze ma ona doskonały gust muzyczny! Rock to jest to! Ma ona na imię Christine, i wiec, że przy niej nie da się nudzić.
Niestety ogłoszenie nie jest aktualne. Christine dotrzymuje teraz towarzystwa Arniemu Cunningham.

Arnie to siedemnastoletni chłopak, który nigdy nie był lubiany. Ani jeden kawałek skóry na jego twarzy nie był wolny od zmory większości nastolatków, czyli pryszczy. Nie miał on nigdy dziewczyny przyjaciół, był zamknięty w sobie. Arnie jednakże miał najlepszego przyjaciela - Dennisa Gulider, z którym przyjaźnił się od...

książek: 1210
boziaczek | 2013-03-30
Na półkach: Przeczytane

Kim jest Christine? Christine... to ktoś kto kocha nad życie, bezgranicznie. Christine to ktoś kto nie zapomina krzywd. Christine to ktoś z kim nie można się rozstać. Christine to ktoś przy kim zapomina się o wszystkim dookoła. To ktoś, kto przywiązuje się do Ciebie tak mocno, że wszystko inne traci sens. Christine to istota, w której można zatracić się do szaleństwa, która staje się obsesją, niebezpieczną obsesją. Ktoś kto czyni szalonym...
Napisałam KTOŚ? A Christine to przecież tylko samochód.
Stephen King znów przenosi nas w niezwykły świat grozy. Rzeczy niemożliwe stają się możliwe... Autor umiejętnie dawkuje napięcie, w taki sposób, że od książki ciężko jest się oderwać.
Zdecydowanie polecam wszystkim czytelnikom!

zobacz kolejne z 11978 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kolekcja dzieł Stephena Kinga

Za kilka dni do sprzedaży trafi 23. tom serii Kolekcja Mistrza Grozy, czyli „Dziewczyna, która kochała Toma Gordona”.


więcej
Niesamowite wizje Stephena Kinga

Stephen King na rynku literatury, głównie w konwencji grozy oraz opowieści niesamowitych, króluje od lat. A właściwie dekad, jeśli chcemy być dokładni – wszak premierę „Carrie”, debiutanckiej powieści pisarza datuje się na 1974 rok! Jeden z najlepiej zarabiających, najchętniej czytanych autorów ze zmiennym szczęściem radzi sobie jednak w świecie kina i telewizji. Wiele wskazuje jednak na to, że rok 2017 może być przełomowy w kontekście ekranizacji dzieł amerykańskiego pisarza. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd