Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6 (8 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
3
6
0
5
1
4
0
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394297114
liczba stron
165
język
polski
dodał
wieslawpas

„Monsun” to trzy odrębne historie o tematyce sensacyjnej. Łączą je wspólni bohaterowie – oficerowie amerykańskiego wywiadu, których zadaniem jest rozwikłanie zagadkowych i niebezpiecznych zjawisk, takich jak: ogromne ogniste kule o średnicy kilkunastu kilometrów niszczące całe miasta, niezwykle częste powodzie i trzęsienia ziemi w różnych częściach globu, nawet tam, gdzie nigdy dotąd one nie...

„Monsun” to trzy odrębne historie o tematyce sensacyjnej. Łączą je wspólni bohaterowie – oficerowie amerykańskiego wywiadu, których zadaniem jest rozwikłanie zagadkowych i niebezpiecznych zjawisk, takich jak: ogromne ogniste kule o średnicy kilkunastu kilometrów niszczące całe miasta, niezwykle częste powodzie i trzęsienia ziemi w różnych częściach globu, nawet tam, gdzie nigdy dotąd one nie występowały oraz obiekty poruszające się w powietrzu z zawrotną prędkością dziesięciu machów, zestrzeliwujące masowo wojskowe samoloty. Gra toczy się o wysoką stawkę, ponieważ liczne katastrofy pochłaniają życie tysięcy ludzi. Zaangażowane są armia amerykańska, wywiad wojskowy i oddziały specjalne. Ze względu na globalną skalę kataklizmów, akcja książki dzieje się na całym świecie. Przedstawione wydarzenia są tajemnicze i zagadkowe, a działania agentów zmierzające do poznania prawdy odsłaniają fakty, które powodują, że lektura z każdą przeczytaną stroną staje się coraz ciekaws

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1171
Stworek_vel_Oka | 2015-12-09
Przeczytana: 08 grudnia 2015

„Monsun” jest drugą (po „Szynkadeli”) książką samoopublikowaną przez Wiesława Pasławskiego. Miała być sensacją i swoją wartką akcją zmieść z powierzchni Ziemi jeden z moich długich jesienno-zimowych wieczorów. Coś jednak poszło nie tak, bo otrzymaliśmy zbiorek trzech opowiadań a’la science fiction, a może nawet trącający dystopią, przez który nie dało się tak szybko i przyjemnie przebrnąć, choć liczy zaledwie 164 strony…

Co nas czeka w środku:

"Monsun" – historia o ognistych kulach, które swym żarem spalały całe wielkie metropolie. Od początku skaczemy jak pchełki z miasta do miasta, z kontynentu na kontynent, z jednej bazy wojskowej do drugiej (zatrzymując się w każdym z nich na mniej więcej pół strony). O ile taki zabieg sprawdza się w niektórych książkach i buduje napięcie/wzmacnia akcję i jeszcze bardziej ją podkręca, tu był niezwykle męczący – wszak w każdym opisywanym miejscu działo się to samo: niezidentyfikowane obiekty, nazwiska, wielka kula ognia, gorąco, strach i bach! Mnóstwo opisów artylerii, samolotów, łodzi i wojskowości. Mijana przez żołnierzy roślinność i zwierzęta wymienione po przecinku ("Idąc przez tajgę obserwowali tutejszą przyrodę. Spotkali zwierzęta: soból, łoś, lis, łasica, burunduk, jeleń, piżmowiec, puchacz, wiewiórka syberyjska. (…) Idąc mijali takie drzewa jak świerk syberyjski, jodła syberyjska, limba syberyjska. "(str. 27)). Postaci znamy jedynie z imienia i nazwiska (a było ich bardzo dużo i można było się pogubić, kto jest kto), niektórzy (notabene mniej znaczący) zostali pobieżnie przedstawieni, np. opisano ich kolor skóry czy włosów. Finał historii, cóż… pozostawia wiele do życzenia, chociaż pewnie w założeniu miał być zaskakujący.

"Strefa X" – historia o długowieczności. Tym razem nie latają drony, tylko stożki. Blacha wręcz skrzypi od ilości robotów i mechanizacji. W tym wszystkim barmanowi proponuje się perspektywę długowieczności, jeśli podda się operacji. Naiwniak, bo praktycznie zgadza się od razu, poddając się eksperymentowi. Zostaje mu wczepiony chip. Po co i dlaczego? Przez dłuższy czas sprawa jest niejasna. Tymczasem pod lodami Antarktydy tworzy się masa wojowników-robotów, które wyruszają do walki z ludzkością. Posypią się bomby atomowe, trochę postrzelamy, pogadamy z głowami państw. Ciągle jednak będzie… sztucznie, chociaż uważam, że to najlepsze z tych trzech opowiadań.

"Tajfun" – historia rosyjskiej broni klimatycznej. Na złomowisko trafia dziwna, ciężka część. Zostaje powiadomiona policja, po czym wywiad donosi, że Rosjanie próbują podbić świat manipulując pogodą. Cały mechanizm ukryto w dwóch walizkach: jednej na Kremlu, drugiej w Kniaziu Iwanowie (spokojnie, to tym razem łódź podwodna, a nie jakiś kolejny barman). Są pilnie strzeżone, więc postanowiono znaleźć trzydzieści sterowników pogody, które rozsiane są po całym świecie. W więzieniu siedzi typek, Henry Brown, który dostaje w czekoladzie smartphona i próbuje włamać się do banku, a ciągle oglądając wiadomości jest przerażony. I kolejny raz ma się wrażenie, że opowiadanie jest pisane w pośpiechu, a cała uwaga skupiona jest na wymyślnych numerach bombowców, śmigłowców i broni palnej… Koniec też pozostawia wiele do życzenia, bo ma się wrażenie, że wszystko wszystkim uchodzi płazem.

W książce jest bardzo dużo niejasności, nie wspominając o literówkach i błędach merytorycznych (choć rzekomo korektą zajmowali się państwo Sigismudowie). Pan Pasławski ewidentnie bał się zdań wielokrotnie złożonych i wolał zamiast przecinków używać kropki. Autor za bardzo skoncentrował się na amunicji, broni i wyposażeniu wojskowym, a nie na budowaniu ciekawej treści i akcji, tak hucznie zapowiadanej na okładce. W książce wielokrotnie podkreślano, że te sytuacje, które spotykają bohaterów są jak science fiction. Nie wiem czemu miało to służyć, bo na pewno nie ożywiało i tak drętwych dialogów. Podczas czytania robiłam sobie rachunek sumienia, czy może gdybym była mężczyzną jeden dzień, to ta książka bardziej by do mnie przemówiła? Oglądałam niejednego Bonda, film sensacyjny, za mną również kilka książek science fiction, więc chyba płeć nie ma tu znaczenia…

Tym razem nie wyszło, a szkoda. Może gdyby skupić się na jednym opowiadaniu, rozwinąć je, zbudować ciekawe psychologiczne portrety bohaterów, chociażby malutkie tło obyczajowe, to byłoby lepiej? Militaria to nie wszystko. Pomysł ładnie żarł, ale niestety na kartkach zdechł… Oby w przyszłości było tylko lepiej!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi.

Opinia opublikowana na moim blogu: www.erpgadki.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zerwa

Pentalogia z Forstem dobiegła końca. Po trochę słabszym czwartym tomie Czytelnik dostaje satysfakcjonujące zwieńczenie historii Bestii. Akcja wraca w...

zgłoś błąd zgłoś błąd