Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie patrz w tamtą stronę

Cykl: Komisarz Walter (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,56 (246 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
11
8
38
7
83
6
55
5
26
4
8
3
10
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380692343
liczba stron
448
język
polski
dodała
Ag2S

Czy zdarzyło ci się świadomie odwrócić wzrok od ludzkiej krzywdy? A może lubisz patrzeć? W Puszczy Kampinoskiej zostają znalezione zmasakrowane zwłoki nastolatki. Wszystko wskazuje na rytualny mord dokonany przez okrutnego i żądnego zemsty oprawcę. Nadkomisarz Roman Walter musi trafić na jego ślad, zanim pojawią się kolejne ofiary. Podejmuje dramatyczną walkę, w której stanie twarzą w twarz z...

Czy zdarzyło ci się świadomie odwrócić wzrok od ludzkiej krzywdy? A może lubisz patrzeć?
W Puszczy Kampinoskiej zostają znalezione zmasakrowane zwłoki nastolatki. Wszystko wskazuje na rytualny mord dokonany przez okrutnego i żądnego zemsty oprawcę. Nadkomisarz Roman Walter musi trafić na jego ślad, zanim pojawią się kolejne ofiary. Podejmuje dramatyczną walkę, w której stanie twarzą w twarz z demonami przeszłości.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 342
Agata | 2016-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2016

Nadkomisarz Roman Walter jak co rano obudził się z potężnym kacem i uczuciem niesmaku w ustach; wyraźny znak, że ból i cierpienie niedawnej tragedii wciąż nie dawało mu spać i musiał znieczulać się procentami, by móc na chwilę znowu swobodnie oddychać.
Dzień jak co dzień; nic nie zapowiadało zbrodni, która miała wstrząsnąć nie tylko światem Waltera, ale i grona innych osób...

Zwykle kiedy ktoś dzwoni na policję, by poinformować ich, że znalazł ciało, zostaje zapytany czy osoba ta na pewno nie żyje. Prosi się informatora o sprawdzenie czynności życiowych a dopiero później pyta się o miejsce „pobytu” denata. W owej książce nie ma opisanej tej sceny, ale jestem pewna, że policja nie pytała dzwoniącego czy denatka na pewno nie żyje. Nie pytała, gdyż … nie miała ona głowy.

W Puszczy Kampinowskiej znalezione zostaje ciało młodej kobiety, ułożone majestatycznie, w pozie wręcz eleganckiej. A nad korpusem morderca położył z wielką starannością odciętą głowę konia, tworząc przerażające i makabryczne widowisko, które rozpoczyna debiutancką książkę Marcina Grygiera „Nie patrz w tamtą stronę.”

Ta książka jest kwintesencją kryminałów; próżno szukać tutaj opisów przyrody czy takich, które opisywałyby wątpliwą urodę głównych bohaterów. Policjantka Alicja Danysz nie miała „oczu wielkich jak sarna wpatrzona w reflektory nadjeżdżającego samochodu” ani „włosów grubych i gęstych o kolorze dojrzewającej pszenicy.” A może i miała, ale autor trafnie wywnioskował, że nie to jest w kryminale najważniejsze.

Główną rolę gra tutaj śledztwo, które pędzi jak wicher, napędzane kolejnymi, brutalnymi czynnościami wykonywanymi przez nieznanego mordercę. By czytelnik się nie nudził, Grygier dodatkowo wplótł w fabułę dwa inne wątki, które – jak na wybitnego pisarza przystało – w końcu splotą się z głównym wątkiem i obnażą oblicze zimnokrwistego mordercy. Jeden tylko wątek lekko psuł mi tą typowo męską, sterylną od uczuć fabułę; rodzące się uczucie pomiędzy Walterem a Alicją Danysz – miły dodatek do książki, ale kompletnie niepotrzebny, ponieważ książka świetnie obroniłaby się sama, dzięki tej wszechogarniającej obojętności.

Krótkie rozdziały (w książce jest ich ponad osiemdziesiąt) sprawiają, że książkę faktycznie pochłania się jednym tchem; nie są zbyt rozbudowane, ale jednocześnie przekazują tyle informacji, by czytelnik nie miał ani chwili na to, by się znudzić.

Okładka prowokuje, bo to na niej znajduje się pytanie, które w obecnych czasach mogłoby z powodzeniem zastąpić Szekspirowskie „Być czy nie być?” - „Czy zdarza ci się odwracać wzrok od ludzkiej krzywdy? A może przeciwnie – lubisz patrzeć?” Zerkając kątem oka na to co serwują nam telewizyjne serwisy informacyjne i mimochodem przeglądając najlepiej sprzedające się filmy i książki, z pewnością ale i smutkiem muszę stwierdzić, że ludzka krzywda kręci. Większość społeczeństwa zasiada z wieczorną herbatą przed telewizorem i z wypiekami na twarzy ogląda jak w świecie rzeczywistym lub fikcyjnym ludzie się mordują, gwałcą i torturują. Później wyłączają telewizor, myją zęby i kładą się do łóżka, czytając jeszcze przed snem książkę napisaną przez kobietę, która była przez lata molestowana przez swojego męża. I na pewno nie pisze tam o zielonej łące porośniętej stokrotkami, ale raczej o bestialskim życiu, które jej przypadło od losu.

Ludzie łakną sensacji; gdyby tak nie było to i filmy byłyby inne i książki nie tak brutalne i wiadomości nie tak przejmujące. Matki oglądają reportaże o porwanych dzieciach a potem idą i przytulają z całej siły swoje śpiące w łóżku dziecko; ojcowie słuchają opowiadań kolegów o córkach, które za dużo piją a potem z dumą stwierdzają, że ich własna pociecha stroni od alkoholu. Europejczycy oglądają sceny z Bliskiego Wschodu a później wychodzą na bezpieczne europejskie ulice i patrzą na europejskie kobiety, które mogą nosić sukienki i szorty.

Autor doskonale wie, że mało jest ludzi, którzy odwracają wzrok od ludzkiej krzywdy, dlatego nie bał się pokazać jej w nadmiarze. I miał racje, bo blogosfera aż huczy od recenzji jego książki i tym samym daje mu zielone światło, by szturmem zdobyć polski rynek wydawniczy. Mam przeczucie, że niedługo nazwisko nie tylko Grygier, ale i Bednarek i Rozmus będą świecić triumfy na zagranicznych rynkach. Bo nasi panowie naprawdę potrafią pisać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wesoła rozwódka

Po ostatnio skończonej książce zastanawiałam się co tu czytać. Przeglądałam i czytnik i zapowiedzi wydawnicze, i mój wybór padł na Wesołą rozwódkę,a t...

zgłoś błąd zgłoś błąd