Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dżuma w Breslau

Autor:
Cykl: Eberhard Mock (tom 5)
szczegółowe informacje
wydawnictwo
W.A.B.
data wydania
ISBN
9788374143431
liczba stron
264
język
polski
typ
papier
6,97 (1797 ocen i 84 opinie)

Opis książki

Eberhard Mock powraca. Bohater kultowego już cyklu kryminałów Marka Krajewskiego jeszcze raz zmierzy się z mrocznymi tajemnicami dawnego Breslau. Wrocław, lata 20. ubiegłego wieku. Dwie prostytutki przyjmują nietypową ofertę. Wkrótce potem policja znajduje ich zwłoki – podczas schadzki dziewczyny zostały uduszone, a oprawca wyłamał im przednie zęby. Sprawę próbuje rozwikłać nadwachmistrz...

Eberhard Mock powraca. Bohater kultowego już cyklu kryminałów Marka Krajewskiego jeszcze raz zmierzy się z mrocznymi tajemnicami dawnego Breslau.

Wrocław, lata 20. ubiegłego wieku. Dwie prostytutki przyjmują nietypową ofertę. Wkrótce potem policja znajduje ich zwłoki – podczas schadzki dziewczyny zostały uduszone, a oprawca wyłamał im przednie zęby. Sprawę próbuje rozwikłać nadwachmistrz Mock, znany ze swojej sympatii do kobiet lekkich obyczajów. Niespodziewanie role się odwracają i ścigający staje się ściganym… W tym samym czasie pewien mężczyzna o miętowym oddechu, dając do gazety ogłoszenie z kondolencjami dla rodzin ofiar, usiłuje nawiązać kontakt z potężnym tajnym bractwem. Warunkiem przystąpienia do grupy jest zamordowanie „człowieka-śmiecia” i udowodnienie swojej winy...

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=558

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=558

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 649
Bożena | 2014-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2014

Marek Krajewski ponownie wprowadza nas w atmosferę półświatka, brudnych interesów, układów i zależności panujących w latach 20 ubiegłego stulecia w tytułowym Breslau.

Jest rok 1923, nadwachmistrz Eberhard Mock zajmuje się sprawami obyczajowymi w IV decentracie Policji w Breslau.Ten bezkompromisowy policjant, borykający się ze swoimi słabościami - alkoholizmem i niepohamowaną chucią - marzy o karierze w wydziale kryminalnym. I tak w pewien upalny, czerwcowy dzień, kiedy to nadwachmistrz Mock korzysta z atrakcji podrzędnego domu rozpusty, zostaje wezwany przez radcę kryminalnego do zidentyfikowania dwóch brutalnie zamordowanych prostytutek. Wydawałoby się, że jest to szansa dla Mocka ale czy na pewno? W wyniku wnikliwego śledztwa okazuje się, że na narzędziu zbrodni są odciski palców nadwachmistrza. Kto próbuje go wrobić i o co właściwie chodzi? Tą zagadkę rozwiąże sam Eberhard Mock korzystając ze swojej niekonwencjonalnej i mało etycznej metody - metody imadła.

Bardzo polecam!!!...

książek: 245
Magdalena | 2014-03-28
Na półkach: Przeczytane, Biblioteka
Przeczytana: 28 marca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam mam do niej mieszane uczucia. Nie podobał mi się za bardzo charakter nadwachmistrza Mocka i te ludziki z maskami upodabniającymi ich do ptaków. Denerwowało mnie to. Głównie jest to opowieść o perypetiach Mocka i tego jak zostaje we wszystko wrobiony. Streszczając swoje odczucia co do książki napiszę tak: przeciętna. Może inne książki tego autora będą lepsze.

książek: 318
ania | 2014-05-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2014

To kolejna ksiazka pana Krajewskiego przeczytana przeze mnie I kolejny raz chyle czola za budowanie klimatu niemieckiego Wroclawia w latach 20tych ubieglego wieku. Dzieki ogromnej wiedzy I umiejetnosciom literackim autora, czulam sie, jakbym przechadzala sie uliczkami tamtegoz Breslau. Fabula kryminalu oczywiscie tez niezla, ale jednak cenie pana Krajewskiego przede wszystkim za klimat jego powiesci.

książek: 642
Amadea | 2013-10-24
Przeczytana: 2012 rok

Pyszny kąsek dla Wrocławian i tych,którzy znają Wrocław.To jedna z zalet tej książki,jak i innych z tej serii.Ta oprawa i tamten świat,i bardzo łatwo można przemieszczać się po czasami pełnych mroku ulicach z niemieckimi nazwami i miejscach,w których bywa Eberhard Mock.Autor miał świetny pomysł na całą tą serię kryminalnych zagadek i wydarzeń.Podobnie jak "Koniec świata w Breslau", "Śmierć w Breslau",jak i "Widma w..."świetnie się czyta z dreszczykiem emocjii i ciekawością,co będzie dalej.Postać Eberharda Mocka od początku intrygująca.Tym nie znającym Wrocławia też polecam,bo kryminały bardzo dobre.

książek: 128
Patrycja | 2014-01-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dżuma w Breslau jest pierwszą książką M.Krajewskiego jaką przeczytałam.
Muszę przyznać,że zaczynając ten krymiał spodziewałam się dużo pewnie przez to że czytałam wiele pochlebnych opinii o autorze.Nie rozczarowałam się książka jest ciekawa,zaskakujace rozwiazania i zwroty akcji podtrzymują ciekawość,przyznać musze ze były momenty kiedy gubiłam sie w akcji.Z pewnościa mogę powiedzieć,że sięgne po kolejna ksiązke tego autora.

książek: 252
Sebastian | 2014-09-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 września 2014

Choć jest to już piąty tom cyklu, nie czytałem poprzednich. "Dżuma w Breslau" jest prezentem, który otrzymałem zupełnie niespodziewanie. Ale pomimo braku znajomości pozostałych książek cyklu, wcale nie czuję się zagubiony, bowiem każda część (poszperałem w sieci) stanowi samodzielną historię, do której nie jest wymagana znajomość pozostałych. Mało tego - autor w swojej serii często skacze po linii czasowej, w efekcie czego część V wydaje się być najwcześniejszą, ponieważ jej akcja została umieszczona w latach 1923-1924, kiedy Mock był nadwachmistrzem w obyczajówce niemieckiej policji, a znana dobrze taktyka operacyjna "tzw. Imadło Mocka" nie była jeszcze dokładnie dopracowana.

W Breslau dochodzi do wyjątkowo sadystycznego morderstwa dwóch prostytutek. Do rozwikłania zagadki zostaje oddelegowany nadwachmistrz Mock z miejskiego wydziału obyczajówki, który zna ten zepsuty światek jak mało kto. Szybko czyni postępy, jednak po krótkiej fali sukcesów zostaje obezwładniony i traci...

książek: 217
Ola | 2010-06-29
Na półkach: Przeczytane

W Breslau jak zwykle mrok, krew, wóda i brutalna siła a do tego tajemnica, która wymaga rozwikłania już od pierwszych stron. Wrocław już nigdy nie będzie taki sam :)

książek: 322
Heathcliff1984 | 2015-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2015

Fajna, po prostu fajna. Dość krótka, nie zanudza.Ciekawa akcja i w tle piękny Wrocław z początku XX wieku.
Po dłuższej przerwie wróciłem do Krajewskiego i teraz zostanę z nim na dłużej :D

książek: 230
TALAjestem | 2014-06-07
Na półkach: Przeczytane

Niemiecki Wrocław w latach 1923-24.
Mock marzy o awansie i przeniesieniu do wydziału kryminalnego będącego pod skrzydłami Heinricha Muhlhausa. Jednak nadal będąc jedynie nadwachmistrzem spisuje prostytutki i ich alfonsów.

W mieście dochodzi do masakrycznego morderstwa dwóch prostytutek. Zostają one znalezione nagie w niedwuznacznej pozycji z wyłamanymi siekaczami w mieszkaniu zdezorientowanego kaleki - radcy kolejowego Scholza. W sprawę zamieszany zostaje Mock. Ma za zadanie ustalić tożsamość kobiet. Wtem okazuje się, że na narzędziu zbrodni - pasku, za którego pomocą zostały uduszone prostytutki, znajdują się odciski... samego Eberharda Mocka.

Zazwyczaj już przy okazji postaci Mocka zostajemy wprowadzeni w klimaty zagadkowych praktyk okultystycznych, religijnych czy też sekt. Tym razem mamy do czynienia z mizantropami - ludźmi, którzy w odróżnieniu do filantropów, nienawidzą ludzi i mają za zadanie "eliminację" wszelkich niepotrzebnych społeczeństwu ludzi z marginesu:...

książek: 2442
Olala | 2010-04-24
Przeczytana: 14 kwietnia 2010

Krajewski jak zwykle zagłębił się w mroku i pokazał Wrocław od ciemnej strony.Klimacik dla lubiących mocne wrażenia.


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   widziałaś AGRAFKĘ
  •   pojawiła się CEBULA
  •   ugniatałeś CIASTO
  •   widziałaś JAJKO
  •   zastrzeliłeś ZAJĄCA
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Gilbert Keith Chesterton
    141. rocznica
    urodzin
    To, co jest dostatecznie duże, by wzbudzać pożądanie bogatych, jest też dostatecznie duże, aby bronili tego ubodzy.
  • Tomasz Różycki
    45. rocznica
    urodzin
    Napiłem się gorzkich ziół o złej porze
    i chciałem wam przywieźć świat, ale tyle
    można przywieźć z wyprawy, spośród
    wszystkiego to: moment wejścia do domu (50. Czy szukałeś mnie).
  • Aleksander Kaczorowski
    46. rocznica
    urodzin
  • Marcin Pałasz
    44. rocznica
    urodzin
  • Terence Hanbury White
    109. rocznica
    urodzin
  • Andrzej Sosnowski
    56. rocznica
    urodzin
    Powiedziałbym, że największy problem związany z tak wybitnymi i przystępnymi postaciami [Herbert i Miłosz] to jest nie tyle ich pisanie, ile sposób recyklingu, jaki ich dotknął i sponiewierał. Nieszczęście polega na tym, że rzecz podlega rozmaitym katachretycznym zniekształceniom w odbiorze i zaczyn... pokaż więcej
  • Róża Jeleń-Chroń
    97. rocznica
    urodzin
  • Louise Cooper
    63. rocznica
    urodzin
  • Władysław Łoziński
    172. rocznica
    urodzin
    Co za świat, co za świat! Groźny, dziki, zabójczy. Świat ucisku i przemocy. Świat bez władzy, bez rządu, bez ładu i bez miłosierdzia. Krew tańsza od wina, człowiek tańszy od konia. Świat, w którym łatwo zabić, trudno nie być zabitym. Kogo nie zabił Tatarzyn, tego zabił opryszek, kogo nie zabił oprys... pokaż więcej
  • Marek Fiedler
    68. rocznica
    urodzin
    Kiedyś za młodu przyśnił mi się orzeł, który rzekł, że nadejdzie dzień, w którym obejmie tę ziemię we władanie. Długo rozmyślałem nad tym snem. Dziś wreszcie wiem, co orzeł miał na myśli. Tą ziemią rządzi pieniądz, a na każdym dolarze widnieje podobizna orła.
  • Max Brand
    123. rocznica
    urodzin
  • Danuta Wawiłow
    16. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd