Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złoty wilk

Wydawnictwo: W.A.B.
6,48 (95 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
9
7
36
6
33
5
5
4
1
3
2
2
0
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374146838
liczba stron
336
język
polski

Dobiega końca wiek XIX. W Sanoku, miasteczku zagubionym pośród gór i lasów monarchii austro-węgierskiej, dokonano przerażającego odkrycia: pod klasztornym murem zostaje znalezione ciało rajcy miejskiego. Ślady wilczych kłów na rozerwanym gardle urzędnika świadczą, że padł ofiarą dzikiego zwierzęcia, jednak odciski ludzkich dłoni na nadgarstkach denata potwierdzają inną hipotezę. Kto zabił?...

Dobiega końca wiek XIX. W Sanoku, miasteczku zagubionym pośród gór i lasów monarchii austro-węgierskiej, dokonano przerażającego odkrycia: pod klasztornym murem zostaje znalezione ciało rajcy miejskiego. Ślady wilczych kłów na rozerwanym gardle urzędnika świadczą, że padł ofiarą dzikiego zwierzęcia, jednak odciski ludzkich dłoni na nadgarstkach denata potwierdzają inną hipotezę. Kto zabił? Złoty wilk, nowa powieść Bartłomieja Rychtera, autora Kursu do Genewy, to klasyczny thriller. Bohaterowie powieści – sfrustrowani austriaccy urzędnicy skazani na wygnanie na głęboką galicyjską prowincję, polscy i żydowscy mieszczanie, rusińscy chłopi – są przedstawicielami swoich kultur, które pisarz odmalowuje z charakterystyczną dla siebie swadą, a zarazem reprezentują rozmaite punkty widzenia. Przechadzają się wąskimi uliczkami Sanoka i o dokonujących się pod ich nosem zbrodniach mają własne zdanie. Kto z nich ma rację?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (223)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 792
atimere | 2016-07-25
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2016

O taj książce nie potrafię powiedzieć ani niczego dobrego, ani niczego złego, ot taka sobie bajeczka dla dużych dzieci. Może chciało by się żeby fabuła była ciut mniej przewidywalna, ale i tak jest nieźle. Na plus można zaliczyć dość dobrze odwzorowane realia historyczne i obyczajowe.

książek: 1354
Tomek | 2012-12-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, E-book
Przeczytana: 20 grudnia 2012

Już po przeczytaniu Ostatniego dnia lipca, pierwszej mojej powieści Bartłomieja Rychtera wiedziałem, że polubię tego autora a tym bardziej kolejne jego powieści, które będzie dane mi poznać.
Zdobyłem w końcu swój egzemplarz Złotego wilka i kiedy książka odstała już swoje w kolejce, zabrałem się za lekturę.
Przyznam, że nie bardzo lubię kiedy powieści posiadają tło historyczne, ale w przypadku Złotego wilka wcale mi to nie przeszkadzało. Doszedłem nawet do wniosku, że bardzo dobry warsztat literacki Pana Bartłomieja Rychtera i barwne opisy XIX wiecznego Sanoka sprawiły, iż mogłem doskonale wczuć się w klimat stworzony przez autora. Wystarczyło zamknąć oczy o można było spacerować uliczkami sanockiego rynku, bądź przeciskać się pomiędzy lepiankami i chatami biedoty.
Powieść czytało mi się wyśmienicie. Podobały mi się zwroty akcji i aura tajemniczości, która nie opuszczała mnie do końca książki. Zawiedziony byłem trochę rozpoczętymi i nieskończonymi, pewnymi wątkami powieści i może...

książek: 1031
buschka | 2011-01-11
Na półkach: Przeczytane

Nigdy nie byłam w Sanoku, a jakimś niespotykanym sentymentem pałam do tego właśnie zakątka w Polsce. Może dlatego, że tak blisko stamtąd do gór. Może dlatego, że moje rodzina pochodzi z Kresów, a to już niemal rzut beretem. Wydaje mi się, że to takie małe, przytulne miasteczko, w którym dobrze powinno się mieszkać. A proszę! Takie małe, przytulne, leniwe miasteczko może być areną wydarzeń mrożących krew w żyłach. Ale do rzeczy.

Jakiś czas temu koleżanka pożyczyła mi powieść Bartłomieja Rychtera o przyjemnym, ale nic nie mówiącym, tytule - „Złoty Wilk”. Powieść Rychtera to kryminał, przynajmniej tak jest zaklasyfikowana. Ale kryminał nietypowy, z elementami paranormalnymi. W spokojnym miasteczku ginie szanowany członek rady miejskiej. Jasne, to się przecież zdarza. Ale ów członek rady miejskiej nie zginął śmiercią zwyczajną. Został uduszony i rozszarpany. Hmm… W sumie coś takiego, też może się zdarzyć. Mało to dzikich zwierząt szuka pożywienia w pobliżu gospodarstw? Tak… Tylko jest...

książek: 1868
Krzysztof Mroczko | 2014-08-25
Na półkach: Przeczytane

Jeśli debiut dostaje nominację do Nagrody Wielkiego Kalibru to trzeba czytać książki tego pisarza. Jego nazwisko brzmi Bartłomiej Rychter, a wspomniania nominacja dotyczyła książki zatytułowanej Kurs do Genewy. O innej, trzeciej z kolei powieści tego autora Ostatni dzień lipca już pisałem u siebie. Pora zatem na książkę następującą po debiucie. Tym razem będzie w klimacie retro. W dość prowincjonalnym miasteczku o nazwie Sanok – skąd pochodzi pisarz – działo się wiele już na przełomie XIX i XX wieku.

Konwencja retro zostaje w Złotym wilku zachowana. Wszystko rozgrywa się w autentycznym mieście z wplecionymi w fabułę historycznymi postaciami. Dobrze opisana topografia miasteczka, uwzględniająca jego etniczne pomieszanie, wprowadza w klimat sennej miejscowości, którą nagle wstrząsa seria brutalnych mordów. W tej warstwie mamy do czynienia z opisem niemalże doskonałym. Historia nie jest tutaj ani podręcznikową nudą ani też przewodnikiem po mieście. Autor umiejętnie dawkuje...

książek: 1653
Alan Węcławik | 2014-08-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 sierpnia 2014

No cóż, Krajewski to to nie jest. Niemniej jednak muszę przyznać że jestem bardzo ale to bardzo pozytywnie zaskoczony. Mamy bardzo dobrze przedstawiony świat w jakim osadzone są wydarzenia opisane w książce. Tłem do akcji jest XIX-wieczny Sanok, autor elegancko opisuje całe społeczeństwo wraz z pełnym przekrojem przez wszystkie warstwy zarówno pod względem kondycji finansowej i społecznej jak i etnicznej gdyż miasto Sanok jest tu przedstawiony jako wielokulturowy i wielowyznaniowy ośrodek. Bardzo fajnie są też przedstawione zależności w stosunku do zaborcy austriackiego, który dzierżył władzę na tych terenach w owym czasie. Jednak wracając do lektury, mamy tu bardzo fajny retro kryminał i muszę przyznać że autor bardzo fajnie poradził sobie z budowaniem akcji, napięcia i klimatu. Stopniowo pojawiają się nowe wątki, które nieźle potrafią namieszać. Ogólnie do końca nie wiedziałem jaki będzie finał ani kto jest mordercą, czy jest to faktycznie bestia z piekła rodem, wilkołak czy...

książek: 506
Maynard | 2013-08-07
Przeczytana: 07 sierpnia 2013

Niezwykle udany kryminał z dużą dozą obyczajowo-socjologicznych elementów. Obraz życia mieszkańców XIX wiecznego Sanoka bogaty w szczegółowe i plastyczne opisy codziennego życia. Główne wątki powieści to brutalne zbrodnie dokonywane na rajcach miejskich przez wilkołakopodobną bestię, zapomniane sprawy sprzed lat, naukowe odkrycia z dziedziny psychologii i medycyny. Powieść czyta się szybko, malownicze opisy dodają jej smaku (opis promieni słonecznych prześwietlających kufel z piwem, miarowe obieranie ziemniaków) a intryga poprowadzona jest sprawnie, wręcz zaskakująco. Powieść retro w prawdziwym, zajmującym stylu dużo lepsza od następnej w kolejności powieści autora, "Ostatniego dnia lata".

książek: 49
Uluqiora | 2014-07-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka ta podobała mi się przede wszystkim ze względu na klimat małego polskiego miasteczka w czasie zaborów, ludzi wierzących w gusła, jednak jest kilka kwestii, które mi przeszkadzają.
Po pierwsze tytuł: odnosi się do naszyjnika ze złotym wilkiem symbolu anarchistów. Gdyby jednak wątek anarchistów i pani Zamenhoff został pominięty historia nie straciłaby zbyt wiele.
Po drugie Ochmański: Na koniec Kaszycki mówi, że jest on ofiarą, jednak nie ma nic co potwierdzałoby jego faktyczną śmierć.
Po trzecie: Miłość Aliny do Borysa - nie ma ani słowa o chwili, gdy się zakochali. Kilka słów wymienionych między parą, szybkie przejście do sceny łóżkowej to wszystko co pokazuje nam wielką miłość, dla której Borys ryzykował życie uciekając z więzienia, biegnąc do sekretnego domu rajców miejskich, a na koniec walcząc z bestią. Zakończenie było dynamiczne, jednak według mnie niechlujne i niedokładne.

książek: 2850
Calamitas | 2014-09-14

Cieszy mnie moda na kryminały retro w polskiej literaturze. Tu mamy bardzo porządny przykład takiej twórczości. Polska pod zaborami, małe, spokojne miasteczko na tak zwanym zadupiu (opinia niektórych bohaterów, nie moja) i niepokojące, krwawe zbrodnie. Lekko gotycki klimat i powiew nadprzyrodzonych sił budują pełną napięcia atmosferę, a ciekawe przedstawienie wielokulturowej, małomiasteczkowej społeczności nadaje całości wytrawnego smaku. Na jesienny wieczór w sam raz. Szkoda tylko, że zakończenie nieco kuleje.

książek: 193
amazur83 | 2015-12-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 grudnia 2015

Sanok, koniec dziewiętnastego wieku. Pod klasztornym murem zostają znalezione zwłoki rajcy miejskiego. Wszystkie ślady wskazują, że sprawcą mordu było dzikie zwierze, najprawdopodobniej wilk lub zdziczały pies. Kilka dni później miastem wstrząsa kolejny brutalny mord. Ofiarą jest bogaty Żyd, który również pełnił funkcję miejskiego rajcy. Jego zmasakrowane zwłoki znaleziono w jego własnej sypialni. Ślady na ciele nie pozostawiają żadnych złudzeń - mordercą nie może być człowiek. Miasto ogarnia panika. Ludzie opowiadają o bestii, która pod postacią wilkołaka, grasuje nocą po mieście. Wszyscy się boją.
Na domiar złego szef miejskiej policji, Austriak Witchenbacher, nie grzeszy bystrością. I nie bardzo wierzy w zabobony polskiej prowincji. Morderce próbuje wytropić przybyły z Wiednia doktor Joachim August Hildenburg oraz młody miejscowy nauczyciel Borys Pasternak. Czy uda im się rozwikłać zagadkę i przywrócić spokój? Czy wilkołak istnieje naprawdę?
"Złoty wilk" to świetny...

książek: 411
variusana | 2016-06-30
Na półkach: Przeczytane

Dobrze się czytało, jednak gdzieś czegoś mi brakuje w tej fabule. Mimo wszystko daje 7/10. Za mroczną atmosferę grozy, Bimełe, Aline i Borysa. Za bogato przedstawione szczegóły z ówczesnego życia w małym, wielokulturowym mieście pod zaborami. Utwierdzilam się w przekonaniu, że największym potworem i demonem jest człowiek. Od złego człowieka wszystko się zaczyna. ..

zobacz kolejne z 213 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Pociąg do czytania w Intercity

Pasażerowie, którzy 8, 9 i 10 sierpnia wyruszą z Warszawy jednym z sześciu ekspresów nie muszą pakować książek do walizki. Dobrą literaturę znajdą w przedziałach.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd