Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Si, Amore. Aleksandra Kurzak w rozmowie z Aleksandrem Laskowskim

Wydawnictwo: Polskie Wydawnictwo Muzyczne
7,6 (15 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
3
7
2
6
3
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Aleksander Laskowski
data wydania
ISBN
9788322409602
liczba stron
232
słowa kluczowe
opera, wywiad rzeka, muzyka, teatr
język
polski
dodała
Gaba_Okey

„Si, Amore” to zbiór rozmów, które Aleksander Laskowski odbył z najsłynniejszą polską śpiewaczką operową Aleksandrą Kurzak. Z prowadzonych przez kilkanaście miesięcy rozmów wyłonił się nowy portret Aleksandry Kurzak – nie tylko uwielbianej przez widzów i słuchaczy diwy operowej o światowej sławie i niezwykłej barwie głosu, ale również zmysłowej kobiety, dla której szczęście rodzinne jest...

„Si, Amore” to zbiór rozmów, które Aleksander Laskowski odbył z najsłynniejszą polską śpiewaczką operową Aleksandrą Kurzak. Z prowadzonych przez kilkanaście miesięcy rozmów wyłonił się nowy portret Aleksandry Kurzak – nie tylko uwielbianej przez widzów i słuchaczy diwy operowej o światowej sławie i niezwykłej barwie głosu, ale również zmysłowej kobiety, dla której szczęście rodzinne jest najwyższym priorytetem. Opowieści słynnej sopranistki pozwalają czytelnikowi na poznanie kulis najwspanialszych spektakli operowych, tajników warsztatu wokalnego i aktorskiego oraz na przeniesienie się na sceny najważniejszych scen domów operowych świata - Metropolitan Opera, Covent Garden, La Scala, Teatro Real. Aleksandra Kurzak uchyla również rąbka tajemnicy swojego prywatnego życia, dzieląc się z nami swoim doświadczeniem macierzyństwa, opowiadając o relacjach rodzinnych (rodzice Aleksandry Kurzak również są znanymi muzykami, a mama – Jolanta Żmurko – gościnnie uczestniczy w rozmowach) i o miłości do Roberto Alagni, znakomitego tenora, partnera życiowego i scenicznego śpiewaczki oraz ojca ich córeczki Malèny.

Tytuł książki „Si, Amore” to nie tylko słowa, którymi Aleksandra Kurzak wita się z Roberto, przerywając raz po raz na dźwięk telefonu rozmowy prowadzone z Aleksandrem Laskowskim. To także doskonałe podsumowanie postawy życiowej artystki, która afirmuje i kocha życie.

 

źródło opisu: Matras

źródło okładki: Matras

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 752
Gaba_Okey | 2015-11-18
Na półkach: Zrecenzowane
Przeczytana: 18 listopada 2015

Si, Amore to wywiad rzeka z Aleksandrą Kurzak. Możecie ją znać lub nie – to światowej sławy śpiewaczka operowa, która pochodzi z Wrocławia. Jeździ po całym świecie, występuje na deskach najznakomitszych teatrów, a równocześnie związana jest z cenionym tenorem Roberto Alagną, z którym wychowuje córeczkę Malènę.

Posłuchałam sobie jej śpiewu na YouTubie i cały czas jestem pod wrażeniem – perfekcja, pracowitość i talent, to słowa, które mogą doskonale opisać występy Kurzak. Do tego gra aktorska, piękne kostiumy, scenografia — bardzo chciałabym zobaczyć takie przedstawienie na żywo.

Jestem laikiem w tej dziedzinie, ale podeszłam do Si Amore z dużą ciekawością. Bałam się trochę, że będę się nudzić, czytając o operze. Okazało się, że jest to świat fascynujący, a Pani Aleksandra ukazała go w taki sposób, że o znużeniu nie ma mowy, bo książkę czyta się lekko i przyjemnie.

Dzwoni Roberto. „Zróbmy przerwę” – prosi Ola, odbierając telefon. „Si, amore?”

Forma wywiadów wydawanych w ten sposób niewątpliwie stała się modna. Dopiero co czytałam Nie tak łatwo być Czesławem, teraz premierę swojej książki ma także Artur Rojek, a do kolekcji dochodzi także Kurzak. Jednak jest to inny rodzaj publikacji, bo w końcu mamy coś nowego, ale także bardziej niszowego – podejrzewam, że przeciętny czytelnik nie sięgnie po tę pozycję. A szkoda.

Książka posiada pewne ramy czasowe. Aleksander Laskowski rozpoczyna swój wywiad w Wiedniu, 2013 roku, a kończy w Warszawie, zimą 2014 roku. Nie jest to więc rozmowa ciągła, a kilka spotkań, podczas których bohaterowie spacerują, piją kawę, ale przede wszystkim prowadzą fascynującą konwersację na temat opery, muzyki, dorastania na scenie i życia prywatnego Kurzak. W wywiadzie bierze udział także mama śpiewaczki, Joanna Żmurko, wiele wnosząca, dająca drugą perspektywę, niewątpliwie rzadkiej w tym gatunku.

Dla mnie rola to nie jest tylko występ czy zaśpiewanie arii. Dla mnie ważne jest całe przedstawienie, traktuję je jako całość. A do swojej roli podchodzę bardzo osobiście. Ogromne znaczenie ma moja forma danego dnia, mój nastrój, nastawienie. Chodzi o to, żeby wszystko była jak najbardziej naturalne. Nie lubię efekciarstwa.

Każdy z rozdziałów Si, Amore kończy się telefonem od ukochanego męża bohaterki, Roberto. On stał się główną inspiracją dla tytułu książki. Widać, że Kurzak wiedzie szczęśliwe życie, bije z tych rozmów wiele ciepła, miłości i prawdy. Nie jest to tylko wywiad o muzyce, choć odkrywa ona w nim jakieś 80 procent. Te dwadzieścia to charyzma śpiewaczki i jej życie rodzinne. Pytanie zadawane są mądrze, trafnie i widać, że Laskowski stał się znawcą gatunku.

Pochwalę piękną oprawę książki. Gdy wciągnęłam ją z koperty, od razu spodobała mi się okładka. W środku można znaleźć wiele zdjęć, które przedstawiają Kurzak wczuwającą się w role, jak i w zwykłych, codziennych sytuacjach. Wykończenia są proste, ale w tym minimalizmie jest siła. Bardzo jestem na tak dla wizualnej strony tej pozycji. Dodatkowo autor nie próżnuje, jeśli chodzi o przypisy – dla osoby, która nie zna się na operze, wyjaśnienie, o czym jest dany tytuł, okazało się niezwykle pomocne. Na końcu zresztą znajdziecie spis wszystkich ról operowych Kurzak, indeks nazwisk, nazw itd. To pozycja dla wszystkich, którzy, choć w małym stopniu zaciekawieni są tym trochę nieodkrytym kawałkiem sceny muzycznej.

Bije z tej książki klasycyzm, który w jakiś sposób mnie ujął. Jest wyjątkowa na mojej półce, bo jedyna, która rozprawia o operze. Z radością mogę pożyczyć ją mojej mamie, uwielbiającej muzykę klasyczną. Dlatego też polecam ją dojrzałym czytelnikom, chciałabym jednak zaznaczyć — nie bójcie się tego, że nie znacie się na operze. Ja też się nie znam. Ani trochę. A czytałam Si, Amore z radością, bez nudy – bo została ona napisana w bardzo przystępny sposób. Odsuwa kurtynę tajemniczości opery dla laików i zaraża do zajrzenia głębiej.

Podoba mi się, że rynek wydawniczy wspiera naszych polskich artystów. Mamy wielu zdolnych ludzi, którzy zrobili kariery międzynarodowe, a my nawet o tym nie wiemy. Kurzak stała się takim przykładem – gdyby nie Wydawnictwo Muzyczne, to pewnie nigdy bym o niej nie usłyszała. Cieszę się, że miałam możliwość przeczytać tę książkę, bo jest to też jakiś rodzaj edukacji.

Polecam wszystkim zainteresowanym, fanom Kurzak, gdyż jest to pewnie jedyna w swoim rodzaju pamiątka i źródło informacji. Ale także jak wspomniałam wyżej, tym, którzy o operze słyszeli tylko przelotem – może właśnie ta pozycja usunie wasze zniechęcenie, czy zobojętnienie.

http://recenzentkaksiazek.blog.pl/2015/11/17/si-amore-aleksandra-kurzak-w-rozmowie-z-aleksandrem-laskowskim/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zdążyć z miłością

„Zdążyć z miłością” jest już trzecią odsłoną serii „Konkursu na żonę”. Tym razem bliżej poznajemy Olgę, byłą dziewczynę Hugo z poprzednich części. Jes...

zgłoś błąd zgłoś błąd