Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złote spinki Jeffreya Banksa

Wydawnictwo: Wydawnictwo internetowe e-bookowo
7,41 (27 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
10
7
9
6
4
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378595847
liczba stron
134
słowa kluczowe
e-book, Anglia, gangsterzy
język
polski
dodała
Agnieszka

„Złote spinki Jeffreya Banksa” – to powieść gangsterska (kryminał), której akcja rozgrywa się we współczesnym Londynie. Ukazuje perypetie trzech głównych bohaterów: ministra spraw wewnętrznych, Jeffreya Banksa, szefa londyńskiego podziemia, Ezekiela Horna oraz jednego z jego wiernych żołnierzy, Frankiego Turbo. Pierwszy z nich gubi złote spinki będące prezentem od żony, drugi zmuszony jest...

„Złote spinki Jeffreya Banksa” – to powieść gangsterska (kryminał), której akcja rozgrywa się we współczesnym Londynie. Ukazuje perypetie trzech głównych bohaterów: ministra spraw wewnętrznych, Jeffreya Banksa, szefa londyńskiego podziemia, Ezekiela Horna oraz jednego z jego wiernych żołnierzy, Frankiego Turbo. Pierwszy z nich gubi złote spinki będące prezentem od żony, drugi zmuszony jest potwierdzić swoją dominację nad bossem rosyjskiej mafii, natomiast przed Frankiem Turbo stoi zadanie polegające na tym, aby w bezpieczny sposób przetransportować dwadzieścia kilogramów kolumbijskiej kokainy. Z każdą upływającą godziną sprawy coraz bardziej się komplikują, a to dopiero początek prawdziwych kłopotów trójki Londyńczyków. Co faktycznie łączy naszych bohaterów, do kogo machała Królowa i do czego jest zdolna dziwka, Piękna Sara Lou, niech przekona się sam Czytelnik.

 

źródło opisu: https://www.e-bookowo.pl/proza/zlote-spinki-jeffreya-banksa.html

źródło okładki: https://www.e-bookowo.pl/proza/zlote-spinki-jeffreya-banksa.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 709
Agnieszka | 2015-11-18
Przeczytana: 14 listopada 2015

Chyba nikomu nie trzeba specjalnie wyjaśniać, kim jest gangster. Warto jednak wiedzieć, że pierwszą udokumentowaną stolicą działalności gangsterów był Londyn. Po jakimś czasie w jego ślady poszły takie amerykańskie miasta, jak Nowy Jork, Chicago i Los Angeles. Wiele gangów funkcjonowało w XX wieku w londyńskich uboższych dzielnicach East Endu. Obecnie sporo londyńskich zorganizowanych grup przestępczych posiada bardzo silne poczucie przynależności do okolicy, na terenie której prowadzi swoją gangsterską działalność. W niektórych przypadkach to kod pocztowy określa granicę obszaru, poza którym panoszy się rywal. Zabrzmiało poważnie, prawda? Niemniej dalej już tak poważnie nie będzie.

Przenieśmy się zatem do współczesnego Londynu, gdzie w przestępczym podziemiu działa boss nazwiskiem Ezekiel Horn. Na swoich usługach ma paru osiłków, z których najwierniejszym jest niejaki Frankie Reed zwany też Frankiem Turbo. Tak już jest, że świat przestępczy niekiedy wykazuje niemałe powiązania z tymi, którzy nami rządzą. Polityka i gangsterka nie są sobie obce. W związku z tym nasz boss nie może być gorszy i w ministerstwie spraw wewnętrznych ma swojego człowieka. Ale to nie jest jakaś tam płotka. Nie myślcie sobie. To sam minister Jeffrey Banks! I tak oto pewnego pięknego czerwcowego dnia wszystkich tych mężczyzn znających się od paru ładnych lat połączy dodatkowo pokaźnych rozmiarów torba wypchana po brzegi dwudziestoma kilogramami białego proszku. Jak gdyby tego było mało, do akcji wkroczy również rosyjska mafia, a do tego dojdą jeszcze krówki ciągutki sprowadzone z jakiegoś dziwnego i tajemniczego kraju o nazwie Polska. No i oczywiście będą też tytułowe złote spinki należące do naszego ministra spraw wewnętrznych. Nie sądźcie jednak, że będą to byle jakie spinki. Otóż nie dość, że złote, to jeszcze w dodatku należące niegdyś do słynnego admirała Attyli Younga II, którego niezwykła odwaga miała ogromne znaczenie w momencie lądowania aliantów w Normandii w czasie drugiej wojny światowej. Jaką zatem rolę odegrają one w życiu Jeffreya Banksa? Dlaczego akurat minister spraw wewnętrznych wejdzie w ich posiadanie? O tym dowiecie się, czytając najnowszą mini powieść kryminalno-gangsterską Marcina Brzostowskiego.

Generalnie "Złote spinki Jeffreya Banksa" można zaliczyć do książek traktujących o gangsterach przedstawionych w tak zwanym krzywym zwierciadle. Z jednej strony Autor zadbał o to, aby przestępczy świat współczesnego Londynu pokazany był na tyle wiarygodnie, żeby nie można było zarzucić braku wiedzy odnośnie tematu, lecz z drugiej strony mamy do czynienia z gangsterami, którzy tak naprawdę znacząco odbiegają od wizerunku, jaki znamy chociażby z powieści Mario Puzo zatytułowanej "Ojciec Chrzestny".

Marcin Brzostowski wciąż pokazuje, że potrafi pisać nie tylko książki, w których czytelnik pomiędzy wierszami wyraźnie dostrzega drugie dno. Takimi mini powieściami są bez wątpienia Pozytywnie nieobliczalni czy "Słodka bomba Silly" wydana również w języku angielskim. W przypadku "Złotych spinek Jeffreya Banksa" można natomiast zastanawiać się, czy aby na pewno ta komedia rozgrywająca się w londyńskim półświatku i wywołująca uśmiech na twarzy czytelnika nie niesie ze sobą jakiegoś ważnego przesłania. Ponieważ Autor zdążył już przyzwyczaić mnie do literatury, w której pod płaszczykiem z pozoru lekkiej historii kryje się naprawdę poważny problem społeczny, podczas czytania niniejszej powieści zastanawiałam się, czy przypadkiem dana scena nie zawiera w sobie tego drugiego dna, o którym wspomniałam wyżej. Tym razem nic takiego nie zauważyłam, chociaż byłam bardzo czujna pod tym względem.

Moim zdaniem w swojej najnowszej książce Marcin Brzostowski doskonale połączył kilka motywów. Tak więc z jednej strony mamy tych nieco śmiesznych i niegrzecznych chłopców-gangsterów oraz rosyjską mafię, która de facto wcale taka straszna nie jest, jak mogłoby się z pozoru wydawać (przynajmniej ja odebrałam ją w taki sposób), a z drugiej strony obserwujemy prywatne życie praktycznie każdego z bohaterów. Z kolei w tle tego wszystkiego znajduje się angielska liga piłki nożnej i piękna prostytutka Sara Lou, która tak naprawdę nie jest głupiutką blondynką znaną z licznych kawałów. Dziewczyna ma głowę na karku i nie nosi jej od parady. Jeśli wziąć pod uwagę motyw piłki nożnej, to w pewnym momencie można zastanawiać się, czy faktycznie ten element jest tylko tłem fabuły powieści, czy może stanowi sedno całej akcji.

Na koniec dodam jeszcze – tak dla zachęty – że książka zaskakuje zakończeniem. Praktycznie aż do samego końca czytelnik nie ma pojęcia, ani też nie domyśla się, choćby nawet w najmniejszym stopniu, jaką tak naprawdę rolę odrywają w powieści tytułowe złote spinki ministra spraw wewnętrznych. Natomiast w momencie, gdy poznamy ostatni rozdział książki, zaczynamy zastanawiać się, czy aby słusznie wytypowaliśmy głównego bohatera. Ci, którzy znają twórczość Marcina Brzostowskiego wiedzą, że Autor do tej pory wydawał swoje książki głównie w formie elektronicznej. Tym razem jest inaczej, ponieważ powieść dostępna jest także w wersji papierowej.

źródlo tekstu: http://wkrainieczytania.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzęsawiska

Pisanie o książkach młodych autorów sprawia dwa problemy. Pierwszy wiąże się z zawartością ich dzieł, sposobem komunikowania się ze światem, drugi dot...

zgłoś błąd zgłoś błąd