5,84 (63 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
7
7
11
6
17
5
7
4
4
3
10
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378354291
liczba stron
240
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
PaniKa

Zuzanna Piątek dwa lata temu straciła matkę, swoją powierniczkę i najlepszą przyjaciółkę. Nie potrafi otrząsnąć się z tragedii, unika kontaktów z ludźmi, uciekając w pracę, której nienawidzi. Ma jednak swój codzienny rytuał – w chwilach słabości dzwoni pod numer telefonu, który wyrył się w jej sercu jak pacierz. Pewnego dnia, ku zdumieniu Zuzanny, telefon po drugiej stronie odbiera jakaś obca...

Zuzanna Piątek dwa lata temu straciła matkę, swoją powierniczkę i najlepszą przyjaciółkę. Nie potrafi otrząsnąć się z tragedii, unika kontaktów z ludźmi, uciekając w pracę, której nienawidzi. Ma jednak swój codzienny rytuał – w chwilach słabości dzwoni pod numer telefonu, który wyrył się w jej sercu jak pacierz. Pewnego dnia, ku zdumieniu Zuzanny, telefon po drugiej stronie odbiera jakaś obca kobieta. Rozmowa przynosi ukojenie i z czasem dziewczyna zaprzyjaźnia się z nową znajomą. Gdy traci pracę, Teresa zaprasza ją do siebie, nad morze. Z pewnymi oporami Zuzanna przyjmuje zaproszenie i rusza na drugi koniec Polski. Tam poznaje syna Teresy, Jakuba, który z każdym dniem staje się jej coraz bliższy.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/numer-telefonu-kucharska-anna...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/numer-telefonu-kucharska-anna...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (193)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1396
Wioleta Sadowska | 2015-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 grudnia 2015

"Wiedziałam już, że miłość to wspólny poranek przy otwartym oknie w letni dzień, o którym marzysz, aby nigdy się nie skończył".

Żałoba po stracie ukochanej osoby może przybierać różnorakie formy – wielkiej rozpaczy, smutku, zamknięcia się w sobie, ale także sięgnięcia po rożnego rodzaju używki i niekończącą się zabawę. Niektórzy jednak wypracowują w sobie zupełnie inny mechanizm obronny, który pozornie nieszkodliwy, może w dłuższej perspektywie spowodować większe spustoszenie niż chwilowe odreagowanie. Z rzeczywistością trzeba się bowiem zmierzyć prędzej czy później, o czym przekonuje się bohaterka książki pod wiele mówiącym tytułem stanowiącym słowo klucz, czyli "Numer telefonu".

Anna Kucharska to pochodząca z Rzeszowa, urodzona w 1987 r. absolwentka politologii na Uniwersytecie Rzeszowskim, mieszkająca obecnie w Nisku. W 2014 r. autorka wydała swoją debiutancką powieść pt. "Całkiem dobra książka o miłości". Jej wcześniejsze sukcesy to bycie w 2011 r. laureatką konkursu...

książek: 3230
Anna | 2016-02-17
Przeczytana: 16 lutego 2016

Kiedy przeczytałam, że główna bohaterka to Zuzia Piątek, potraktowałam to jak omen, zapowiadający dobrą książkę. Dlaczego? Bo moja ukochana wnuczka ma tak na imię, a urodziła się w piątek, więc wzięłam to za dobry znak.
Jakże się jednak pomyliłam. Można powiedzieć, że tematem przewodnim książki jest ból i rozpacz po stracie bliskiej osoby, w tym przypadku matki głównej bohaterki. Ale to jakiś poroniony pomysł, aby cała fabuła kręciła się wokół tego wątku, aby blisko trzydziestoletnia kobieta tak bardzo nie radziła sobie z życiem, zatracając się całkowicie w żałobie, która wrosła w jej duszę, serce, umysł ... Nie potrafiła skorzystać z okazji, gdy los podał jej rękę, nie dała sobie szansy na szczęście, mało tego - nie dała jej też własnemu ojcu.
W moich oczach Zuzka jest postacią infantylną, skupioną na swoim bólu, chwiejną emocjonalnie, zmienną w nastrojach, niedojrzałą. Nie wiem czy to celowy zabieg autorki, czy sprawił to język samej powieści, który mnie nie przypadł do gustu....

książek: 7539
miki24gr | 2015-11-02
Na półkach: Eboomoje:), Przeczytane, 2015
Przeczytana: 02 listopada 2015

Zgłaszam kategoryczny sprzeciw takiemu pisarstwu! Główny wątek tego opowiadania (bo utwór raczej nie spełnia wymogów powieści) to tylko magnes mający na celu zwabić czytelników szukających wsparcia po stracie najbliższej osoby!
Mnie ta książka zawiodła bardzo: infantylna, nudna, rozmazgajona i właściwie nic nie wnosząca. Owszem- nieprzewidywalna..., bo nie przewidziałam tego, że do końca nie będę wiedziała o co chodzi.
Jedyny plus za zupełnie nierealnego kota Behemota, wiecznie syczącego (!) ludzkim językiem.
Zdecydowanie odradzam zakup i lekturę!

książek: 2334
Biblioteczka Rudej | 2015-10-08
Przeczytana: 07 października 2015

Mała,niepozorna książka,a ileż w niej treści. Żal po stracie najbliższych jest ciężko opisać,każdy radzi sobie z żałobą na swój własny sposób. A jak poradzi sobie Zuza?? Koniecznie przeczytajcie, gorąco polecam

książek: 1542

Los jest nieprzewidywalny. Lubi z nas szydzić i grać na naszych emocjach. Gdy zabiera nam, to co najbliższe naszemu sercu, cały nasz świat, rozsypuje się na milion kawałków. Wystarczy jeden podmuch, by wszystko się zawaliło, a poskładać roztrzaskane części, jest niezwykle ciężko...

Zuzanna Piątek, dwa lata temu straciła ukochaną matkę. Ciężko jej pozbierać się po tej tragedii i znaleźć miejsce w życiu. Zerwała kontakt z ojcem, a sama coraz bardziej popada w żałobę, uciekając w pracę, której szczerze nienawidzi. Jednak to wydaje się być najlepszym rozwiązaniem, niż siedzenie w pustym domu i rozmyślanie. Zuzanna ma jednak swój rytuał, codziennie, w chwilach słabości, dzwoni pod numer telefonu, który niegdyś należał do jej matki. Dzięki temu, jakoś odnajduje w sobie siłę, by móc dalej żyć. Pewnego dnia, telefon odbiera nieznajoma kobieta. Zuzka jest przerażona i choć na początku nie wie jak odnaleźć się w nowej sytuacji, w końcu zaczyna prowadzić rozmowy z tajemniczą nieznajomą....

książek: 181
Czesia | 2016-05-21
Na półkach: Przeczytane, Rok 2016
Przeczytana: 15 maja 2016

"Numer telefonu" to bardzo lekka, łatwa i przyjemna historia o miłości. Banalna, przewidywalna i momentami nudna, choć zapowiadała się bardzo intrygująco. Sam zamysł bardzo mi się podobał, lecz główna postać kobieca była niewiarygodna, mdła i mało atrakcyjna. Do sięgnięcia po tą książkę zachęciła mnie pani z pobliskiej biblioteki, a później ciekawy opis książki. Natomiast okładka woła o pomstę do nieba - jest katastrofalna. Różowy napis, smutna kobieta oraz czarny kot nie wróżą niczego dobrego, ale stwierdziłam, że pozycja jest krótka, więc przebrnę przez nią szybko. I faktycznie czyta się ją w zastraszająco szybkim tempie.
Główna bohaterka nazywa się Zuzanna Piątek. Pracuje w dużej firmie, jest pracoholikiem, który wychodzi późno z pracy. Nie ma przyjaciół, ani bliskich osób. Wraca do pustego domu, w którym ciągle rozmyśla jakie to ma okropne i nudne życie. Zza ściany, z mieszkania sąsiadki ciągle słyszy wycie czarnego kota, który jest chyba najciekawszym bohaterem tej książki....

książek: 3378
aleksnadra | 2015-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2015

"Numer telefonu" to miła, ciepła opowieść o dochodzeniu do siebie po stracie, o wybaczaniu, o pozwoleniu sobie na korzystanie z przyjemności jakie niesie życie, o pozbywaniu się poczucia winy i spełnianiu marzeń. Idealna, niezobowiązująca lektura na wieczór.

więcej znajdziecie na: http://aleksandrowemysli.blogspot.com/2015/10/numer-telefonu-anna-kucharska.html

książek: 498
Zakładka | 2016-02-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 lutego 2016

Przede wszystkim książkę czyta się bardzo łatwo. Może nie najszybciej, stosunkowo do liczby stron. Jednak proces ten, okazał się przyjemny i w miarę satysfakcjonujący. Może ta książka nie należy do tych genialnych, o których mówią rzesze ludzi, ale z pewnością jest bardzo ciekawa.

Pomysł na fabułę, faktycznie jest oryginalny. Jednak wykonanie nie było już takie perfekcyjne. Oczywiście nie twierdzę, że było złe, ale niestety czegoś mi brakowało. Zajmijmy się najpierw pozytywami. Historia nie dość, że jest wyjątkowa to i potrafi sobą zainteresować.

Wątków nie jest wiele, ale w tym przypadku okazuje się być to bardzo dobrym rozwiązaniem. Gdyby było ich, choć odrobinę wiele, wydaje mi się, iż przytłoczyłyby to, na co powinniśmy zwrócić uwagę. Dlaczego? Poza głównym, związanym ze znajomością Teresy i Zuzy, poznajemy przeszłość wszystkich bohaterów, która miejscami jest bardzo skomplikowana. Co ważne poprowadzone są one w miarę ciekawie, a ich rozmieszczenie w czasie, również było...

książek: 908
Cyrysia | 2015-09-06
Na półkach: Przeczytane

Ta książka rozbija emocjonalnie. Tego nie da się opisać słowami. Autorka bardzo wiarygodnie nakreśliła bohaterkę pogrążoną w żałobie i w poczuciu winy. Matka Zuzi odeszła z tego świata nagle i niespodziewanie, w dodatku była skłócona z córką. Ta bolesna świadomość rozdziera duszę.
całość recenzji w linku:http://cyrysia.blogspot.com/2015/09/niespodziewany-podarek-od-losu.html

książek: 40
Zakochani-w-słowach | 2015-09-25
Na półkach: Przeczytane, AUTORZY POLSCY

"Cóż za ironia losu. Gdy mamy coś na co dzień, nie doceniamy tego. natomiast gdy to tracimy, nagle zaczyna nam na tym zależeć., tak jakbyśmy całą swoją siłą woli, umysłu i nadziei mogli sprawić, że w magiczny sposób to "coś" do nas wróci, a nasze przeszłe zaniedbania pójdą w niepamięć. Jednak życie nie jest aż tak łaskawe, nikomu nie pozwala na drugą szansę, chociaż niektórzy naiwnie myślą, że ciągle mogą zacząć od nowa. Tak jakby otrzymali od Boga białą kartę ze swoim imieniem wypisanym u góry złotymi literami."

Dwudziestoośmioletnia Zuzanna Piątek z Rzeszowa nie potrafi otrząsnąć się po utracie ukochanej matki. Mimo, że od jej śmierci minęły już dwa lata, dziewczyna każdego dnia myśli o swojej rodzicielce, ucieka w pracę, której szczerze nienawidzi i unika kontaktów z ludźmi. Wieczorami dzwoni pod numer telefonu, który kiedyś należał do jej matki, aby opowiedzieć o minionym dniu, swoich sukcesach i porażkach, problemach w pracy, samotności i nie gasnącej...

zobacz kolejne z 183 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd