Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów

Seria: Sekrety historii
Wydawnictwo: RM
7,27 (89 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
17
8
21
7
21
6
14
5
4
4
2
3
1
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377730867
liczba stron
460
kategoria
historia
język
polski
dodała
Alfalfa

Książka Mirosława Tryczyka wprowadza zupełnie nowe informacje na temat zbrodni dokonanych na obywatelach polskich pochodzenia żydowskiego w latach 1941-1942. Historyczne znaczenie opisywanych wydarzeń i analizowanej ideologii jest dla autora punktem wyjścia do pogłębionych rozważań nad źródłami oraz przejawami postaw antysemickich w Polsce z okresu drugiej wojny światowej, oraz szerzej – nad...

Książka Mirosława Tryczyka wprowadza zupełnie nowe informacje na temat zbrodni dokonanych na obywatelach polskich pochodzenia żydowskiego w latach 1941-1942. Historyczne znaczenie opisywanych wydarzeń i analizowanej ideologii jest dla autora punktem wyjścia do pogłębionych rozważań nad źródłami oraz przejawami postaw antysemickich w Polsce z okresu drugiej wojny światowej, oraz szerzej – nad kondycją ludzką. Wydarzenia opisane w książce to przerażający przykład tego, do czego zdolni są zwykli ludzie, jeśli uzbroi się ich w odpowiednią ideologię i da – choćby milczące – przyzwolenie na zbrodnię.

 

źródło opisu: http://www.rm.com.pl/product-pol-912-Miasta-smierc...(?)

źródło okładki: http://www.rm.com.pl/product-pol-912-Miasta-smierc...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (477)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3304
Anna | 2018-02-27
Przeczytana: 27 lutego 2018

To, iż nie widzimy jakiejś rzeczy, nie oznacza, że ona nie istnieje; jeśli o czymś nie mówimy publicznie, to nie znaczy, iż problemu nie ma, albo że jest on marginalny; to świadczy jedynie o jego przemilczaniu, pomijaniu. Nie da się tworzyć pamięci historycznej w sposób wybiórczy, wygodny dla jej autorów. Ostatnie wydarzenia wokół znowelizowanej ustawy o IPN wybitnie tego dowodzą.

Mam świadomość, że autor ocenianej tu książki nie jest historykiem z krwi i kości, ale "Miasta śmierci ..." oparte są przede wszystkim na materiałach i dokumentach historycznych, zgromadzonych w archiwach IPN, materiałach radzieckich dostarczonych do IPN po 1989 r., niemieckich dokumentach archiwum w Ludwigsburgu, żydowskich księgach pamięci spisanych przez wspólnoty żydowskie, dokumentach z Yad Vashem, czy zeznaniach mieszkańców. Głosy świadków, ale też uczestników zbrodni, popełnianych na ziemiach północno-wschodniej Polski, wybijają się na pierwszy plan, dzięki temu iż autor ograniczył swoje...

książek: 2179
Wojciech Gołębiewski | 2016-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Mirosław TRYCZYK - "Miasta śmierci. Sąsiedzkie
pogromy Żydów w latach 1941 - 1942"

Aby nie było nieporozumień, proszę potulne ofiary indoktrynacji IPN-u, zwolenników nowej polityki historycznej i przeciwników, opluwaczy prof. Jana T. Grossa, jak i Anny Bikont, o odłożenie mojej recenzji, bo nie jest dla nich przeznaczona, podobnie jak recenzowana książka.
Wolność jest i kto chce się kisić w swoim polskim antysemickim smrodku, niech się kisi, a cały świat będzie słuchał Grossa, a teraz i Tryczyka, tym bardziej, ze udziela mu wsparcia sam Zygmunt Bauman..
Wyselekcjonowanym zainteresowanym polecam wywiad z autorem na:
http://wiadomosci.dziennik.pl/historia/ksiazki/artykuly/502071,miroslaw-tryczyk-miasta-smierci-sasiedzkie-pogromy-zydow-w-latach-1941-1942.html

Najistotniejszą sprawą jest wiarygodność dokumentów, a w tej materii odgrywa główną rolę...

książek: 581
paweł | 2018-09-23
Przeczytana: 23 września 2018

Książka bardzo przygnębiająca.No niestety,mamy i takie karty historii za sobą.Najwyższy czas, aby to wszystko było porządnie udokumentowane i rzetelnie opisane.
Aby było rzetelne,nie tylko w Polsce muszą być takie opracowania.W przeciwnym razie,wszystko to będziemy widzieć w krzywym zwierciadle.Pogromy ludności Żydowskiej,odbywały się w większości okupowanych krajów.Mnie osobiście wstyd,za moich rodaków,nic nie może usprawiedliwić ich czynów,nic,ale do tej pory,już kto inny ich osądził.

książek: 338
Małgorzata | 2015-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 listopada 2015

Od dłuższego czasu tropię pozycje dot. Holokaustu, relacji polsko-żydowskich i antysemityzmu. Mam wrażenie, że przeczytawszy tę książkę, dołożyłam kolejny - ważny element do mojej "myślowej układanki" o pamięci, tożsamości (narodowej) i Zagładzie.

"Miasta śmierci" zaliczyłabym do literatury trudnej, ciężkiej w odbiorze, ale i "must-read". Mnóstwo informacji (mnogość źródeł: zeznania, akta, relacje, itd.) wydarzenia opisane z perspektywy jednostkowej (co jest dużym plusem). Fragment o nacjonalizmie w międzywojennej Polsce, będący wstępem do relacji wydarzeń z późniejszego okresu, napisany rzeczowo; użyteczny.

Książka zupełnie na te czasy, na dzisiaj. Nacjonalizm, nierzadko ściśle związany z antysemityzmem, to coraz bardziej aktualna sprawa. Polecam.

książek: 337
Marta | 2016-04-05
Na półkach: Przeczytane

Wiemy wszystko o Katyniu, obozach śmierci (oczywiście nie polskich), o Wołyniu komentarze pojawiają się na Onecie nawet pod artykułami o gotowaniu- aby przypadkiem ktoś nie zapomniał o polskiej krzywdzie. Co wiemy o pogromach Żydów na Podlasiu po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej? Bez zawahania powiem, że nic. Dlatego według mnie to pozycja przełomowa.

Przedmiot pracy Tryczyka to temat tabu, daremno szukać jakichś szerszych opracowań na ten temat. Przeciwnie, wiedza na ten temat jest nawet na minusie, ponieważ większość zainteresowanych stara się wypierać fakt, że szlachetni Polacy mogli mordować żydowskich sąsiadów. Idealnym podsumowaniem tej postawy jest cytat z recenzji historyka IPN-u na temat owej książki: "Ogromnie ubolewam, że takie wydawnictwo ukazało się drukiem." Idealnie to określa podejście nie tylko Polaków, ale i nawet historyków do tematu pogromów żydowskich- narodowa agresja, wyparcie faktów. Naszą polską postawę w tej kwestii podsumowują moim zdaniem słowa...

książek: 63
Grzegorz | 2015-11-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 listopada 2015

Przerażająca książka, ukazująca do czego prowadzi nacjonalizm i bierność autorytetów danej społeczności przy zwiększającej się fali nienawiści. Bierność to mało, często hierarchowie kościelni wręcz podsycali nienawiść.
Przez wielu pewnie książka będzie okrzyknięta jako "antypolska". Ja zauważyłem sporo analogii do dzisiejszych sytuacji, co jest tym bardziej przerażające.
Zdecydowanie polecam ten tytuł.

książek: 171
lem | 2018-02-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lutego 2018

Książka bazująca na zeznaniach świadków przed IPNem i prokuraturą i opisująca pogromy Żydów w kilku miejscowościach Podlasia w czasie w którym wojska sowieckie się z nich wycofały a wkraczały do nich wojska nazistowskie. Dodatkowo wstęp do książki zawiera opis relacji polsko-żydowskich a także stosunku do Żydów ówczesnych partii politycznych i mediów z nimi powiązanymi/sympatyzującymi jeszcze przed wybuchem II Wojny Światowej, który moim zdaniem jest bardzo istotny do zrozumienia wydarzeń opisanych w głównej części książki.
Jest to lektura wstrząsająca i dająca do myślenia...

książek: 1184
anetapzn | 2016-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lutego 2016

Czytałam ją przez ostatnie 2,5 miesiąca. Wczoraj rano skończyłam czytać ostatnie 5 stron.
Treść podzielona jest na 9 wyrażnych części, o tylu miejscach pisze autor. Tymi miejscami są: Jedwabne, Radziłów, Wąsosz, Szczuczyn, Goniądz, Rajgród, Kolno, Suchowola, Brańsk.
Czytałam co kilka dni po kilkanaście stron, nie da się więcej.
Autor pisze o bestialskich mordach, jakie Polacy popełnili na Żydach w okresie okupacji hitlerowskiej.
W naszej świadomości z reguły egzystuje tylko Jedwabne. Jak wykazują przytoczone przez autora książki dokumenty, miejsc, gdzie Polacy zamordowali Żydów było więcej.
Książka ta to głównie przerażające materiały pochodzące z akt archiwum śledczego Instytutu Pamięci Narodowej, Yad Vashem, zeznania naocznych świadków wydarzeń, notatki, listy.
Niesamowicie poruszające relacje świadków sporadycznie tylko uzupełniane są komentarzem Tryczyka. Komentarze te są moim zdaniem bezstronne. Część z nich dot. samych zbrodni,a część nakreśla krótko przedwojenne realia...

książek: 168
kolumban | 2016-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2016

Ciężko ocenić taką książkę. Zgłębiam zagadnienia ludobójstwa od dwudziestu lat i dla mnie to znakomite kompendium wiedzy o trudnym sąsiedztwie Polaków i Żydów. Warto, aby przeczytali tę książkę politycy, którzy kwestionują udział Polaków w zbrodniach w Jedwabnem, Radziłowie, czy Szczuczynie. Mirosław Tryczyk prezentuje świadectwa Polaków i Żydów, nasyca książkę faktami, zdjęciami, dokumentami. Za mankament uważam konstrukcję książki. Opis każdej ze zbrodni zaczyna się od opisu stosunków przedwojennych. Wydaje mi się, że można to było opisać w jednym dużym rozdziale, w którym przedstawiono by kwestie ideologiczne, ekonomiczne, stosunek kościoła do Żydów. Następnie można by przedstawić wydarzenia lipca 1941 roku w ciągu chronologicznym. Obraz zjawiska byłby uporządkowany, a czytelnik mógłby lepiej wysnuć wnioski.

książek: 0
| 2016-10-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Kindle

Takie książki powinny ukazywać się coraz częściej. Szczególnie kiedy ponownie zaczynają pobrzmiewać echa skrajnych postaw patriotycznych, a przerażające świadectwo ofiar, katów i świadków bardzo dobrze pokazuje, co może wyniknąć z wywoływania duchów nacjonalizmu.

http://kulturaliberalna.pl/2016/01/19/zmarnowana-szansa-o-miastach-smierci-miroslawa-traczyka/

zobacz kolejne z 467 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Gdyby mieć mnóstwo wolnego czasu i móc wreszcie nadrobić wszystkie książkowe zaległości... Marzenie ściętej głowy mola książkowego. Niestety zamiast mnóstwa wolnego czasu większość z nas ma tylko dwa dni wolnego i zamiast poświęcić 48h na czytanie trzeba też robić inne rzeczy, Mimo wszystko mamy nadzieję, że w najbliższy weekend uda Wam się coś poczytać. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd