Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Świadek ostatniej sceny

Tłumaczenie: Martyna Plisenko
Cykl: Aurora Teagarden (tom 7)
Wydawnictwo: Replika
6,48 (130 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
17
7
34
6
49
5
10
4
4
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Last Scene Alive
data wydania
ISBN
9788376744704
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ag2S

Minął już przeszło rok od śmierci jej męża Martina, a Roe Teagarden wciąż jest w żałobie. Pragnie tylko jednego – zostać sama ze swoim żalem. Okazuje się to jednak niemożliwe, bowiem do Lawrenceton przyjeżdża ekipa filmowa. Na podstawie książki dawnego chłopaka Roe, Robina Crusoe, w której opisane zostało ich wspólne śledztwo w sprawie serii morderstw popełnionych przed laty, zostanie...

Minął już przeszło rok od śmierci jej męża Martina, a Roe Teagarden wciąż jest w żałobie. Pragnie tylko jednego – zostać sama ze swoim żalem. Okazuje się to jednak niemożliwe, bowiem do Lawrenceton przyjeżdża ekipa filmowa. Na podstawie książki dawnego chłopaka Roe, Robina Crusoe, w której opisane zostało ich wspólne śledztwo w sprawie serii morderstw popełnionych przed laty, zostanie nakręcony film.
Mieszkańcy Lawrenceton są zachwyceni. Robin ponownie zbliża się do Roe, gdy jedna z aktorek zostaje zamordowana. Raz jeszcze dawni partnerzy łączą siły, aby odkryć mordercę – nie wiedząc, że kolejnym celem jest sama Roe…
Wciągający kryminał retro z wątkiem romansowym w tle!

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/

źródło okładki: http://www.replika.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 577
Gąska | 2015-12-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 grudnia 2015

Charlaine Harris to sześćdziesięciu cztero letnia kobieta pochodzenia amerykańskiego. Jej twórczość sięga lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Swą karierę zaczynała pisząc poezje, jednak po studiach zdecydowała się na pisanie powieści. Kobieta stała się sławna dzięki bestselerowemu cyklowi książek The Southern Vampire Mysteries, na podstawie którego powstał serial „Czysta krew”.

„Świadek ostatniej sceny” to już siódma z ośmiu powieści poświęconych Aurorze Teagarden. Tym razem jak zwykle bohaterka znajduje się w pobliżu morderstwa. Jak wiadomo z poprzednich tomów kobieta ma tendencję do pakowania się w kłopoty. Na własną rękę próbuje rozwikłać zagadkę śmierci młodej aktorki. Prócz zmagania się z filmowcami, którzy próbują nakręcić jej życie, zmaga się również z utratą bliskiej osoby i samotnością.

Książka została napisana w trochę innym stylu niż poprzednie pozycje z tego cyklu. Większy nacisk został położony na prywatne sprawy bohaterki borykającej się z nagłą śmiercią męża. Nieco zagubił się wątek kryminalny, któremu poświęcony został stosunkowo niewielki fragment, ale mimo wszystko nie zabrakło elementu zaskoczenia. Bardzo lubię tę serię i choć poprzednie części podobały mi się bardziej, to uważam, że ta również jest godną polecenia pozycją. Wartka akcja sprawia, że czyta się ją wprost ekspresowo. Fabuła utrzymana jest w lekkim klimacie z gatunku kryminałów kobiecych, więc myślę, że zyska ona wielu zwolenników. Nie znajdziecie w niej przydługich, nudnych opisów. Zamiast tego czytelnik otrzymuje konkrety oraz szybko rozwijającą się akcję. Oczywiście podkreślę jak przy każdej recenzji z tego cyklu, że nie trzeba czytać poprzednich tomów by zorientować się o co chodzi, ale ja jednak polecam zapoznać się z historią od początku.

Aurora mimo upływu lat pozostaje tą samą niezdarną, humorzastą, odindywidualizowaną (i moją ulubioną) postacią literacką. Uwielbiam ją za jej temperament i dobre serce. W pewien sposób utożsamiam się z nią, choć muszę przyznać, że toczy ona ciekawsze życie od mojego. Normalny człowiek, który byłby wmieszany w łącznie z kilkanaście morderstw popadłby w jakąś chorobę psychiczną, ale to przecież Roe. Co jej nie zabije, to ją wzmocni.
Zawsze podziwiałam pisarzy, którzy mogą pokierować życiem bohaterów jak tylko im się podoba. Mogą dać życie i mogą je odebrać, mogą wplątywać bohaterów w nieustanne zawiłe historie, mogą przemieszczać się w czasie i przestrzeni, mogą coś zataić i coś zdradzić. Czytając po raz siódmy o poczynaniach Aurory przez moment, dzięki autorce poczułam się tak, jakbym była obok niej i razem z nią próbowała rozwikłać zagadkę.

Książkę polecam osobom lubiącym niezbyt wymagającą lekturę, choć jest to kryminał zakrawa on również o komedię. Lekkie pióro autorki potrafi zaciekawić, a przy tym wywołać uśmiech na twarzy. Całość toczy się w stylu retro, co nadaje powieści nieco starodawną, klimatyczną atmosferę. Mnie seria „kupiła” bez reszty, dlatego też z ręką na sercu polecam Wam cykl o Aurorze Teagarden.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Witaj, Ameryko

Niemądra, silnie amerykanocentryczna chałtura, oparta na z palca wyssanych podstawach i pełna fatalnych logicznych dziur i niedomówień. Aż się wierzy...

zgłoś błąd zgłoś błąd