Gąska 
ryszawa.blogspot.com
Pochodząca ze Słupska dwudziestoparoletnia absolwentka Europeistyki w Koszalinie. Szczęśliwa Pani Magister, żona i obecnie mieszkanka Wejherowa. Niezdarna, marudna, humorzasta, roztrzepana, złośliwa, apodyktyczna, zagubiona, rozkojarzona posiadająca na swój sposób urok osobisty, mała ruda istota o miękkim sercu i twardym tyłku. Ot cała Gąska z patentem na denerwowanie.! literatura, fotografia, kulinaria, opencaching - moje miłości ;)
29 lat, kobieta, Wejherowo, status: Czytelniczka, dodała: 26 książek i 1 cytat, ostatnio widziana 10 godzin temu
Teraz czytam
  • Letnia noc
    Letnia noc
    Autor:
    Ścinający krew w żyłach mistrzowski horror w stylu klasyki gatunku. Lato 1960 roku. Old Central School to potężny, mroczny gmach w miasteczku Elm Haven w Illinois. Dla bohaterów ta szkoła właśnie prze...
    czytelników: 879 | opinie: 51 | ocena: 7,22 (230 głosów) | inne wydania: 1
  • Uwikłana
    Uwikłana
    Autor:
    Czy potrafisz wyobrazić sobie sytuację, w której nie możesz zaufać nawet najlepszym przyjaciołom? Kiedy wiesz, że każdy z nich może być… mordercą? Wydaje ci się, że wiesz o nich wszystko… aż do moment...
    czytelników: 79 | opinie: 3 | ocena: 7,33 (3 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-15 17:57:23
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2019-01-15 16:24:43
Dodała książkę na półkę: Przeczytane

Kate Wolfie jest wykwalifikowaną i bardzo dobrą psychoterapeutką. Kiedy jedna z jej pacjentek popełnia samobójstwo, odbiera to zdarzenie jako osobisty cios oraz porażkę, która może zaważyć na jej karierze. Ponadto, bohaterka mimo upływu szesnastu lat, w dalszym ciągu nie może pogodzić się ze śmiercią swojej młodszej siostry. Na krótko przed egzekucją człowieka, który został skazany za... Kate Wolfie jest wykwalifikowaną i bardzo dobrą psychoterapeutką. Kiedy jedna z jej pacjentek popełnia samobójstwo, odbiera to zdarzenie jako osobisty cios oraz porażkę, która może zaważyć na jej karierze. Ponadto, bohaterka mimo upływu szesnastu lat, w dalszym ciągu nie może pogodzić się ze śmiercią swojej młodszej siostry. Na krótko przed egzekucją człowieka, który został skazany za zamordowanie Savannah, na jaw wychodzą rzeczy, które mogą wskazywać na jego niewinność. Czy Kate uda się dociec prawdy?

W pierwszej części trochę za mało jest dla mnie charakteru thrillera. Ta książka bardzo długo się rozwija. Dopiero w połowie poznajemy wątpliwości bohaterki odnośnie do słuszności skazania człowieka, na którego wskazywały wszystkie dostępne dowody, ale o tym możemy już dowiedzieć się, zagłębiając się w blurb. Największym plusem dla mnie jest to, że autorce udało się mnie zaskoczyć. Byłam pewna, że wiem, kim jest morderca, a jednak myliłam się, choć w pewnym momencie trafiłam na dobry trop, to szybko z niego zboczyłam. Cieszę się, że w drugiej połowie akcja nabrała tempa i jest ciekawiej.

Podoba mi się zarys głównej postaci. Bohaterka mimo wielu traumatycznych przeżyć, nie została wykreowana na słabą, delikatną, zastraszoną kobietę, wręcz przeciwnie jest silna, choć czasami jak każdy przeżywa chwile załamania. W stu procentach poświęca się swoim pacjentom, a jej zawód zdecydowanie do prostych nie należy. Kiedy na jej oddziale pojawia się tajemnicza Maddie, wspomnienia z przeszłości wracają do niej ze zdwojoną siłą, ale ona nie poddaje się i stawia czoła swoim demonom.

„Głód zabijania” jest pozycją, którą czyta się szybko. Została napisana prostym, przystępnym dla czytelnika językiem. Porusza kilka wątków, a zdarzenia mające miejsce w teraźniejszości, są silnie związane z przeszłością. Uważam, że jest to dobry thriller, choć lekkie zarzuty mam co do napięcia, które występuje dopiero pod koniec książki. Jestem usatysfakcjonowana zakończeniem, ale czuję niedosyt odnośnie do wątku nastolatki przyjętej na oddział psychiatryczny. Początkowo poświęcone zostało mu sporo miejsca, a w pewnym momencie schodzi on na dalszy plan i niemal się urywa.

Podsumowując: Nie jest to najwybitniejsze dzieło w historii literatury, ale również nie jest to słaba pozycja, którą rzuciłabym w kąt. Raczej w mojej ocenie umieszczam je na środkowej półce.

pokaż więcej

 
2019-01-10 20:17:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Katarzynę i Paulinę Błędowskie możecie kojarzyć z kanału „O matko i córko”, od lat dodające swe filmiki na youtube. Choć kiedyś z większą częstotliwością, teraz czasem również zdarzy mi się do nich zajrzeć i sprawdzić, co słychać w ich życiu. Mimo iż raczej sceptycznie podchodzę do książek wydawanych przez youtuberów, to tę jedną mogę Wam zdecydowanie polecić.

Bardzo podoba mi się więź,...
Katarzynę i Paulinę Błędowskie możecie kojarzyć z kanału „O matko i córko”, od lat dodające swe filmiki na youtube. Choć kiedyś z większą częstotliwością, teraz czasem również zdarzy mi się do nich zajrzeć i sprawdzić, co słychać w ich życiu. Mimo iż raczej sceptycznie podchodzę do książek wydawanych przez youtuberów, to tę jedną mogę Wam zdecydowanie polecić.

Bardzo podoba mi się więź, która łączy obie kobiety. Pani Katarzyna zdradza czytelnikom swoje wspomnienia z czasów, kiedy była w ciąży oraz gdy Paulina była małym dzieckiem. Tłumaczy jak wielkie znaczenie ma dla niej rodzina, pielęgnowanie tradycji, okazywanie uczuć, spędzanie razem czasu. Według niej poświęcenie uwagi dziecku, odpowiadanie na jego pytania, pozwolenie mu na uczestnictwo w domowych obowiązkach jest bardzo wartościowe i uczy go życia. W stu procentach się z nią zgadzam, nawet z tym, że klaps nikomu nie zaszkodził, a nastały dziwne czasy, w których niektórym rodzicom przewraca się w głowach. Według mnie Paulina została dobrze wychowana. Zadziwia mnie to, że już za miesiąc kończy osiemnaście lat, pamiętam ją jako dziecinną panienkę, teraz natomiast widzowie mają okazję oglądać wchodzącą w dorosłość młodą kobietę.

Książka tego duetu przepełniona została różnorakimi anegdotkami oraz pięknymi fotografiami, z których bije miłość, autentyczność i poczucie humoru. Myślę, że niejedna rodzina powinna brać z nich przykład, ponieważ choć mamy okazję poznać tylko niewielką część ich życia, to wystarcza, by zaobserwować, jak bardzo się kochają. Nie zawsze są wyluzowane oraz szczęśliwe. W swojej książce opisują także trudne chwile, jakie Paulina przeszła w szkole. Dziwie się, że tak dzielnie znosiła upokorzenia ze strony rówieśników, choć w zasadzie nie powinno mnie to dziwić, ponieważ sama przeszłam to samo. Nie wyobrażam sobie, by moje dziecko mogło spotkać to, co mnie, czy Paulinę.

Nie postrzegam tych kobiet w kategorii celebrytek, choć zdecydowanie są rozpoznawalne przez dużą część ludzi, zwłaszcza nastolatków, ale tym ciepłem przekonują mnie do siebie całkowicie. Miło było mi spędzić kilka chwil nad tą pozycją, niekiedy nawet miałam wrażenie, że nie czytam autobiografii, a powieść przygodową. Wychodzi na to, że z Pauliny był niezły gagatek.

Zazdroszczę Paulinie i Pani Kasi, ale nie ich relacji, ponieważ mam dobry kontakt rodzicami, ale tego, że potrafiły połączyć pracę z zabawą, że odważyły się nagrywać filmy, że zawsze mają głowy pełne pomysłów. Ja, choć działam trochę w mediach społecznoścowych, to nie miałabym odwagi założyć swojego kanału na youtube.

Komu polecam tę pozycję? Oczywiście widzom kanału „O matko i córko”, ale również tym wszystkim, którzy chcą poczytać o wzajemnych, zdrowych relacjach między rodzicem, a dzieckiem, dorosłą kobietą, a nastolatką, dwojgiem osób, które spełniają się w tym, co robią.

pokaż więcej

 
2019-01-08 22:22:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Kobiety nieidealne (tom 2)

„Iza” jest kontynuacją serii o „Kobietach nieidealnych”. W poprzedniej części mieliśmy okazję bliżej poznać Magdę, tym razem autorki przybliżyły nam obraz Izaury – czterdziestoletniej kobiety wychowującej nastoletniego Harumiego. Wydaje się, że ma ona wszystko, czego jej do szczęścia potrzeba, niestety niespodziewanie jej życie wywraca się do góry nogami, a ona nagle staje się bezrobotna. Choć... „Iza” jest kontynuacją serii o „Kobietach nieidealnych”. W poprzedniej części mieliśmy okazję bliżej poznać Magdę, tym razem autorki przybliżyły nam obraz Izaury – czterdziestoletniej kobiety wychowującej nastoletniego Harumiego. Wydaje się, że ma ona wszystko, czego jej do szczęścia potrzeba, niestety niespodziewanie jej życie wywraca się do góry nogami, a ona nagle staje się bezrobotna. Choć jest osobą niezależną, twardo stąpającą po ziemi, niepotrzebującą do życia mężczyzny, to gdy okazuje się, że jej ojciec żyje, a jego istnienie matka skrzętnie przed nią zataiła, nawet ona kruszeje i z twardej baby, staje się zagubioną dziewczyną.

Uwielbiam tę serię, są to lekkie, śmieszne, typowo kobiece powieści, które, mimo iż są zabawne, to przedstawiają zwykłe życiowe problemy. Tytułowe „kobiety nieidealne”, są barwne i kompletnie od siebie różne. Razem tworzą mieszankę wybuchową, przy której nie sposób się nudzić. Ich zabawne dialogi oraz przekomarzanki niekiedy doprowadzały mnie do śmiechu, ale najpiękniejsze jest to, że każda za każdą wskoczyłaby w ogień, lub gotowa byłaby oddać życie w imię przyjaźni. Czytając książkę, ogromnie im tego zazdrościłam, gdyż taka przyjaźń w dzisiejszych czasach jest na wagę złota.

Kolejną zaletą tej pozycji jest to, że nie jest ona przesłodzona, mimo że w tle występuje wątek miłosny. Autorki skupiły się raczej na kilku wątkach głównych, jakimi są perypetie Izy, czyli między innymi na poszukiwaniu ojca, który niespodziewanie „okazał się żywy”. Czy bohaterce udało się go odnaleźć? Czy on wiedział o jej istnieniu? Musicie przekonać się sami.

Nikt nie jest idealny, Iza, Magda, Joanna i Basia stanowią tego najlepszy przykład. Nie przejmują się jednak, ponieważ ich bliscy kochają je takimi, jakie są: z pełnym bagażem składającym się z zalet i wad. My kobiety powinniśmy brać z nich przykład i gdy padniemy, musimy wstać, poprawić koronę oraz iść przez życie dalej z wypiętą piersią i dumnie stawiając czoła przeciwnościom losu. „Kobiety nieidealne” pokazują, że warto mieć marzenia oraz dążyć do ich spełnienia, chociażby po trupach, ale do celu.

Co mogę powiedzieć o reszcie postaci? Przede wszystkim to, że są równie postrzeleni, jak tytułowe bohaterki serii. Moimi ulubieńcami jest Harumi – syn Izy oraz Tolek – syn Magdy. Tworzą oni duet niczym Bonnie i Clyde, wystarczy minuta, a oni już mają ułożony plan działania, ku uciesze czytelników, a urwaniu głów ich matek, stanowią niezłą rozrywkę.

Polecam wam zarówno ten tom, jak i poprzedni oraz dwa kolejne, które niebawem mają się ukazać. Magdalena Kawka wraz z Małgorzatą Hayles stworzyły serię obyczajową, przy której można się zaśmiać, jak i wzruszyć, która pozwala spojrzeć na problemy z zupełnie innej strony i w której każda z nas znajdzie odrobinę siebie.

pokaż więcej

 
2019-01-08 00:26:32
Ma nowego znajomego: Hefajstosek
 
2019-01-04 00:47:12
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2019-01-04 00:45:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, E-booki

Przyznam szczerze, że ta niepozorna książka, która liczy sobie zaledwie dwieście stron, wstrząsnęła mną dogłębnie. Jest brutalna, mocna i zdecydowanie nie dla każdego. Stanowczo odradzam jej czytania osobom, które wolą lekkie powieści, polecam natomiast fanom pozycji z dreszczykiem.

„Uśpiona” posiada wszystko, co dobry thriller posiadać powinien, przede wszystkim wyróżnia się wśród innych...
Przyznam szczerze, że ta niepozorna książka, która liczy sobie zaledwie dwieście stron, wstrząsnęła mną dogłębnie. Jest brutalna, mocna i zdecydowanie nie dla każdego. Stanowczo odradzam jej czytania osobom, które wolą lekkie powieści, polecam natomiast fanom pozycji z dreszczykiem.

„Uśpiona” posiada wszystko, co dobry thriller posiadać powinien, przede wszystkim wyróżnia się wśród innych książek z tego gatunku, a zawsze miło czyta się coś, co nie powiela schematów. W połączeniu z elementem psychologicznym oraz bardzo dobrym zakończeniem otrzymujemy udaną całość. Co prawda nie czytałam wcześniej żadnych innych dzieł autorki, ale przeglądając jej dorobek, stwierdzam, że opisywana przeze mnie książka, jest zupełnie inna od tych, które wyszły spod jej pióra do tej pory.

„Uśpiona” składa się z paru historii, sceny wręcz kipią przemocą, nie ma czasu na nudę, akcja mknie w zawrotnym tempie i wciąż zmienia bieg. Pozorny brak ładu i składu, z każdą stroną przybliża nas do finału, w którym wszystko łączy się w jedną całość. Poznajemy świat z czasów PRL-u, ale również ten z czasów współczesnych. Mamy okazję zobaczyć pracę milicji oraz jej brutalne metody.

Bohaterowie są różnorodni i nie są przerysowani, tak jak to często bywa w polskiej prozie. Andrzej, który zabija swojego ojca, lecz nie robi tego dla zabawy, płochliwa Majka, która boi się niemal własnego cienia, bezlitosny prokurator Bromski, który jest zły i mściwy oraz Jagoda – córka pewnego polityka, tworzą razem mieszankę wybuchową. Co ich wszystkich ze sobą łączy?

W tej pozycji nic nie jest pewne, jawa miesza się z rzeczywistością. Niekiedy autorka potrafi wprowadzić czytelnika w stan dezorientacji i zagubienia. Bywały chwile, w których musiałam się „zatrzymać” oraz poukładać wszystko w swojej głowie, by zrozumieć kolejność wydarzeń. Od początku lekturze towarzyszy tajemniczy, a zarazem klimatyczny charakter. Kiedy łapiemy właściwy tor i myślimy, że udało nam się rozwiązać zagadkę, okazuje się, że jesteśmy w błędzie. Właśnie to błądzenie we mgle, jest najlepsze w tego typu książkach.
Niezmiennie cieszę się, gdy pisarzom udaje się mnie zaskoczyć oraz wyprowadzić na manowce. Wolę przemieniać się w detektywa i samodzielnie prowadzić śledztwo, niż dostawać wszystko podane na tacy. Anna Mrówczyńska dostarczyła mi niezłą zabawę oraz ciekawą lekturę. Polecam!

pokaż więcej

 
2019-01-04 00:11:17
Ma nowego znajomego: Aneta Wiola
 
2019-01-03 11:59:40
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Siostry Shakespeare (tom 2)

Kitty Shakespeare jest młodą kobietą, która marzy o karierze w Hollywood. Pewnego dnia zgłasza się na rozmowę w sprawie stażu u słynnego producenta filmowego. Zamiast tam, zostaje jednak zatrudniona w roli niani dla jego syna. Choć nie jest to praca marzeń, Kitty twierdzi, że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby i przyjmuje pracę. Na miejscu poznaje brata swego szefa, który od pierwszej... Kitty Shakespeare jest młodą kobietą, która marzy o karierze w Hollywood. Pewnego dnia zgłasza się na rozmowę w sprawie stażu u słynnego producenta filmowego. Zamiast tam, zostaje jednak zatrudniona w roli niani dla jego syna. Choć nie jest to praca marzeń, Kitty twierdzi, że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby i przyjmuje pracę. Na miejscu poznaje brata swego szefa, który od pierwszej minuty jest wrogo do niej nastawiony. Czy uda jej się stopić lód na jego sercu?

„Miłość zimową porą” jest jedną z tych książek, które mogę czytać jedynie w okolicy Bożego Narodzenia. Jak na mój gust ta historia została przesłodzona i choć zapowiadała się ciekawie, to z czasem wkradła się do niej nuda, powodująca to, że wiecznie odkładałam tę powieść na później. Irytowało mnie to, że bohaterowie są tacy przerysowani, idealnie piękni. Ona – młoda, ambitna, seksowna, piękna, o wielkim sercu. On – zbuntowany, przystojny, umięśniony, skrywający miłe wnętrze za powłoką twardziela. W tle bogata rodzina, która nie ma czasu zajmować się swoim synem.

Nie mogłam znieść, że w pozycji tej wszystko jest przekoloryzowane. Szklanka nie jest szklanką, jest „błyszczącą szklanką”, oczy nie są błyszczące, tylko „diamentowo błyszczące”, twarz nie jest piękna, tylko ma „pięknie ukształtowane policzki”. Po pewnym czasie wciskania przez autorkę takich zwrotów, człowieka zaczyna mdlić. Choć na początku mamy okazję poznać pracę Kitty, to w dalszej części wszystko zostaje przysłonięte przez myśli zarówno jej, jak i Adama. Oboje w kółko wałkują to samo: „Co się ze mną dzieje? Czy ja do niej/do niego coś czuję? Nie powinnam/nie powinienem tego robić” i tak dalej. Może gdyby zamiast ponad czterystu, książka miałaby trzysta stron, to ta historia nie ciągnęłaby mi się w nieskończoność.

Opowieść ta od samego początku jest przewidywalna i raczej spodoba się ona kobietom, które lubią romanse i nie przeszkadza im, gdy jest słodko, uroczo oraz nieco infantylnie. Jako lekką pozycję na jeden raz można przeczytać, ale fajerwerków nie ma. Szkoda, że autorka skupiła się prawie wyłącznie na wątku rodzącego się uczucia między głównymi bohaterami, a o temat kłótni w rodzinie lub o pracę w branży filmowej jedynie „zahaczyła”. Zastanawiam się również, czy pozycja ta nie powinna być sklasyfikowana jako erotyk, gdyż zawiera wiele długich opisów scen łóżkowych.

Pozycja nie obowiązkowa, raczej dla miłośników gatunku. Amatorzy romansów powinni być zadowoleni, pozostali czytelnicy raczej nie.

pokaż więcej

 
2019-01-02 00:07:23
Ma nowego znajomego: Monika
 
2019-01-02 00:06:54
Ma nowego znajomego: Książki_takie_jak_my
 
2018-12-28 22:33:41
Ma nowego znajomego: Michał
 
2018-12-28 22:32:27
Ma nowego znajomego: Hanna
 
2018-12-23 18:11:15
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Ulubione
 
2018-12-20 12:30:25
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Seria: Kameleon

Na ogół nie czytam tego typu książek, pozycje naukowe, biografie oraz historie opisujące choroby, nie są moją ulubioną tematyką. Tym razem jest zupełnie inaczej, gdyż w mojej rodzinie są osoby chore na psychozę maniakalno-depresyjną i choć bardzo chcę ich zrozumieć, to czasami nie jestem w stanie tego zrobić, a moja cierpliwość oraz granice tolerancji, są porządnie nadszarpnięte.

Ostatnio...
Na ogół nie czytam tego typu książek, pozycje naukowe, biografie oraz historie opisujące choroby, nie są moją ulubioną tematyką. Tym razem jest zupełnie inaczej, gdyż w mojej rodzinie są osoby chore na psychozę maniakalno-depresyjną i choć bardzo chcę ich zrozumieć, to czasami nie jestem w stanie tego zrobić, a moja cierpliwość oraz granice tolerancji, są porządnie nadszarpnięte.

Ostatnio coraz częściej możemy zetknąć się z tematyką choroby dwubiegunowej, występuje ona w książkach oraz w filmach, może wcześniej również stale o niej mówiono, tylko ja nie zwracałam na nią uwagi, póki nie zetknęłam się z nią twarzą w twarz. Możecie znać ją między innymi z „Poradnika pozytywnego myślenia”, czy też „Mr Jones”

Jest to nieuleczalna choroba, z którą jedynie można nauczyć się żyć. Nie jest to łatwe zarówno dla chorego, jak i dla jego najbliższego otoczenia. Charakteryzuje się stanami maniakalnymi oraz depresyjnymi. Szczerze powiedziawszy, trudno mi powiedzieć, które są gorsze, chyba ustawiłabym je na równi. Podczas manii chory dużo mówi, często nieskładnie i bez większego ładu, jest pobudzony, nie śpi, może mieć halucynację i zawyża samoocenę. Podczas stanu depresyjnego natomiast jest osowiały, bez energii życiowej, z myślami samobójczymi i urojeniami. Występują również okresy bez objawów. W leczeniu choroby dwubiegunowej niezbędna jest farmakoterapia oraz kontrola u psychiatry.

Właśnie na tę chorobę cierpi Kay Redfield Jamison, autorka „Niespokojnego umysłu”. Jest ona psycholożką, terapeutą oraz specjalistą w dziedzinie psychozy maniakalno-depresyjnej. W swojej książce dzieli się z czytelnikiem wspomnieniami, które etapowo dzieli na różne części swego życia. Poznajemy ją od dzieciństwa, poprzez czasy akademickie, aż po teraźniejszość. Podczas całej swojej kariery miała ona te same objawy, co jej pacjenci. Jest to dla mnie niezwykłe i fascynujące, gdyż możemy poznać tę chorobę zarówno od strony lekarza, jak i pacjenta.

„Niespokojny umysł”, jest swoistym pamiętnikiem. Podziwiam autorkę za otwartość, ponieważ nie wiem, czy sama potrafiłabym w jej sytuacji podzielić się ze światem swoimi odczuciami. Kobieta opisuje, co działo się w jej umyśle podczas kolejnych ataków. Przez dziesięć lat od wystąpienia objawów nie leczyła się, początkowo nie wiedziała co się z nią dzieje, a później próbowała radzić sobie sama, myśląc, że udanie się do psychiatry to wstyd. Całe jej życie jest walką pomiędzy nerwami, nad którymi nie może zapanować, a głęboką depresją, z której ciężko wrócić do normalnego życia. Jest to również ciągła walka z lekami – odstawianie ich i wracanie do nich. Gdy czytam tę książkę, mam wrażenie, że każdy z chorych na chorobę afektywną dwubiegunową, zachowuje się według jednego schematu. A przynajmniej widzę podobieństwo w zachowaniu autorki, do ludzi, których znam, a którzy cierpią na to samo.

Nie jest to książka dla każdego. Poleciłabym ją osobom cierpiącym na psychozę maniakalno-depresyjną lub tym, którzy mają wśród najbliższych osobę na nią chorą i chcą zrozumieć ten problem, albo tym których po prostu interesuje taka tematyka. Niestety wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z powagi chorób o podłożu psychicznym, wręcz ignoruje je lub się z nich naśmiewa. Książki takie jak ta powinny otworzyć im oczy i pokazać, że na przykład depresja nie jest zwykłym „widzimisię”, które przejdzie po kilku dniach.

Jako ciekawostkę dodam, że wśród celebrytów na dwubiegunówkę cierpi między innymi Robert Pattinson, Rowan Atkinson, Britney Spears, Jim Carrey, Madonna, Sting, Mel Gibson, Hugh Laurie, Jack Nicholson, Ben Stiller i wielu, wielu innych.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
662 485 9674
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (272)

Ulubieni autorzy (13)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (5)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd