Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Gąska 
ryszawa.blogspot.com
Pochodząca ze Słupska dwudziestoparoletnia absolwentka Europeistyki w Koszalinie. Szczęśliwa Pani Magister, żona i obecnie mieszkanka Wejherowa. Niezdarna, marudna, humorzasta, roztrzepana, złośliwa, apodyktyczna, zagubiona, rozkojarzona posiadająca na swój sposób urok osobisty, mała ruda istota o miękkim sercu i twardym tyłku. Ot cała Gąska z patentem na denerwowanie.! literatura, fotografia, kulinaria, opencaching - moje miłości ;)
27 lat, kobieta, Słupsk / Koszalin / Wejherowo, status: Czytelniczka, dodała: 19 książek i 1 cytat, ostatnio widziana 8 godzin temu
Teraz czytam
  • Epidemia
    Epidemia
    Autor:
    W Chicago młody mężczyzna skacze z osiemnastego piętra luksusowego hotelu. W Alabamie młoda kobieta napełnia kieszenie kamieniami i wchodzi do rzeki. Dwa samobójstwa, dwie sprawy dla lokalnej policj...
    czytelników: 101 | opinie: 5 | ocena: 5,9 (10 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-03-22 09:47:41
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Ryder Creed (tom 3)
 
2017-03-20 21:14:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Wymienię
Autor:

Dzika przyroda, nieujarzmione zwierzęta i tajemnicza wyspa. Takie otoczenie czeka na Mirandę – zawodową panią fotograf, która przybywa na otoczoną mistyczną historią ziemię. Wyspy Farallońskie, to niewielki skalisty archipelag położony na Pacyfiku, niedaleko wybrzeża kalifornijskiego. To miejsce przez rok ma być jej domem, a jedynym towarzystwem ma być szóstka nieco dziwnych, ekscentrycznych... Dzika przyroda, nieujarzmione zwierzęta i tajemnicza wyspa. Takie otoczenie czeka na Mirandę – zawodową panią fotograf, która przybywa na otoczoną mistyczną historią ziemię. Wyspy Farallońskie, to niewielki skalisty archipelag położony na Pacyfiku, niedaleko wybrzeża kalifornijskiego. To miejsce przez rok ma być jej domem, a jedynym towarzystwem ma być szóstka nieco dziwnych, ekscentrycznych naukowców. Pierwsze miesiące mijają bohaterce spokojnie, do czasu aż jeden z jej towarzyszy atakuje ją, a niedługo później ponosi śmierć w niewyjaśnionych okolicznościach.

Wow, opisy przyrody wręcz hipnotyzują, nie do końca odkryte, odcięte od reszty świata czterysta metrów kwadratowych jest idealnym miejscem na ulokowanie tej historii. Dzika sceneria, garstka ludzi, rekiny, mała chatka, strome skały i… duch. To wszystko zamknięte w trzystu dwudziestu stronach niezwykle wciągającego thrillera.

Fotografia jest moją pasją, więc nie miałam problemu z polubieniem głównej bohaterki, wręcz zrobiłam to w ciemno. Miranda opisuje więź między nią, a jej aparatami. Naciśnięcie przycisku wyzwalającego migawkę zdaje się być misternym czynem. Zrozumieją to jedynie osoby, które traktują robienie zdjęć jako coś więcej niż zwykłe pstrykniecie. Uchwycenie trwającej chwili, to coś pięknego i za co najbardziej lubię wiek, w którym żyję. Bohaterka jest twardą kobietą, a takie właśnie postacie lubię najbardziej, choć dziwi mnie, że nie przerażają ją opowieści o zjawie w jej pokoju, za to panicznie boi się ośmiornicy przyniesionej do domu przez jedną z jej współlokatorek.

Akcja powieści rozwija się stopniowo. Jest połączeniem przemyśleń Mirandy oraz opisów wydarzeń, które podaje w listach do swej zmarłej matki. Połączenie to daje ciekawy efekt. Z pewnością spodoba się bardziej osobom lubiącym długie opisy z minimalną ilością dialogów. Autorka postawiła bardziej na budowanie napięcia niż na szybki bieg fabuły, co nie uważam w żaden sposób za jej wadę, wręcz przeciwnie, niektóre książki pisane w ten sposób zyskują na swej atrakcyjności.

Miło było przez moment poczuć dreszczyk emocji towarzyszący mi podczas lektury „Strażników światła”. Niepewność, domysły, tajemnice – czego jeszcze można chcieć od dobrego dreszczowca? Zaskakującego zakończenia. W tym przypadku zszokowana byłam, ale pozostał we mnie jakiś niedosyt.

pokaż więcej

 
2017-03-10 01:19:48
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-03-09 12:24:38
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Wymienię
Autor:

„Rodzina O.” to ciekawa, wielowątkowa, polska powieść o rodzinie Opolskich. Jej akcja toczy się pod koniec lat sześćdziesiątych, choć wielokrotnie wraca do lat czterdziestych. Postacie są różnorodne. Mamy tu seniorkę – Helenę, która jest jednooką głową rodziny, jej syna Tadeusza – będącego znanym i cenionym psychiatrą, jego żonę Barbarę – którą przygarnął po tym jak uciekła z rodzinnego domu i... „Rodzina O.” to ciekawa, wielowątkowa, polska powieść o rodzinie Opolskich. Jej akcja toczy się pod koniec lat sześćdziesiątych, choć wielokrotnie wraca do lat czterdziestych. Postacie są różnorodne. Mamy tu seniorkę – Helenę, która jest jednooką głową rodziny, jej syna Tadeusza – będącego znanym i cenionym psychiatrą, jego żonę Barbarę – którą przygarnął po tym jak uciekła z rodzinnego domu i została zgwałcona, ich dwójkę synów – Andrzeja – młodego, zbuntowanego rozrabiakę oraz Pawła – studenta lub też byłego studenta, który wrócił do domu. Poznajemy również Ewę Mazurkiewiczównę, która odgrywa w powieści ważną rolę – ucieka przed obłapującym ją wzrokiem młodego Opolskiego, próbuje wymazać z głowy myśli o starszym bracie Andrzeja, pomaga seniorce w pracach domowych, by zarobić na „dwanaście wszystkiego”. Jest jeszcze Jerzy – brat Tadeusza, który zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Każda z tych postaci ma swój sekret. Mamy zdradę, nieślubne dziecko, tajemniczą śmierć, ukryte pragnienia, garść kłamstw – wszystko to tworzy mieszankę wybuchową. Autorka umiejętnie zbudowała napięcie oraz pokazała kontrast pomiędzy postaciami.

Wszystkie wątki przeplatają się, tworząc jedną misterną całość, po to by na zakończenia dać niesamowity punkt kulminacyjny, wyjaśniający większość niejasności pojawiających się przez całą długość fabuły, choć niektóre z nich pozostają bez odpowiedzi, zapowiadając kolejną część serialu literackiego, jakim jest „Rodzina O.”. Jestem ciekawa czym Ewa Madeyska zaskoczy czytelników w drugim tomie. Bardzo podoba mi się, to że wszystko w tej książce odgrywa ważną rolę i pojawia się w jakimś celu. Mimo, że powieść liczy przeszło pięćset trzydzieści stron, nie ma w niej zbędnego lania wody, cały czas coś się dzieje.

Autorka pisze w sposób lekki i przystępny, mimo że problemy, które opisuje są nierzadko trudne oraz skomplikowane. Barwne postacie nie pozwalają wkraść się nudzie. Na największy plus zasługuje nuta tajemniczości, która gdzieś tam w tle cały czas występuje. „Rodzina O” to historia, która mogłaby być napisana przez życie, nie posiada zbędnych ubarwień, które miałyby „podkolorować” fabułę. Bardzo podobało mi się również przywoływanie wydarzeń z przeszłości, pomaga to czytelnikowi dogłębniej poznać każdą postać i sytuację w jakiej się znajduje.

Polecam Wam serdecznie tę książkę, choć zdecydowanie nie jest to łatwa lektura. Porusza, szokuje i pozostawia za sobą wiele pytań. Jestem pewna, że autorka zaskoczy mnie jeszcze nie raz, dlatego też czekam na kolejny sezon tego innowacyjnego pomysłu, jakim jest serial literacki.

pokaż więcej

 
2017-03-08 17:15:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2017-03-01 11:44:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Wymienię

Każdemu zależy na zdrowiu, tylko nie każdemu starcza determinacji i silnej woli w dążeniu do celu. Wiecie, że oprócz tego CO robimy, DLACZEGO to robimy i JAK robimy najistotniejsze jest to, KIEDY to robimy? Według Michaela Breusa istnieją cztery typy osobowości: delfin, lew, niedźwiedź i wilk. Określenie swojej kategorii ułatwia ustalić tryb dnia, pomoże w tym parę testów stworzonych przez... Każdemu zależy na zdrowiu, tylko nie każdemu starcza determinacji i silnej woli w dążeniu do celu. Wiecie, że oprócz tego CO robimy, DLACZEGO to robimy i JAK robimy najistotniejsze jest to, KIEDY to robimy? Według Michaela Breusa istnieją cztery typy osobowości: delfin, lew, niedźwiedź i wilk. Określenie swojej kategorii ułatwia ustalić tryb dnia, pomoże w tym parę testów stworzonych przez autora. Ja podobno jestem niedźwiedziem, choć bardziej skłaniałabym się ku wilkowi. No cóż, z genetyką się nie wygra.

”Potęga kiedy” ujawnia przed czytelnikiem wiele cennych rad, zawiera anegdoty z życia doktora, który jest chronobiologiem i psychologiem klinicznym. Szczegółowa rozpiska typowego dnia, każdego ze „zwierząt” sprawia, że zaczynamy dostrzegać podobieństwo do jednego z nich. Michael Breus zna każdego z nas na wylot, choć nigdy nie miał okazji nas poznać. Stworzył harmonogramy, dzięki którym możemy dowiedzieć się, między innymi tego o jakiej godzinie kto powinien wstawać i kłaść się spać, kiedy zająć się obowiązkami oraz kiedy spożywać posiłki. Mam nadzieję, że dzięki niemu, z nowo nabytą wiedzą, zacznę lepiej sypiać oraz wykorzystywać swą kreatywność.

W drugiej części możemy dowiedzieć się, kiedy najlepiej się zakochać, zadzwonić do przyjaciela, kłócić się z partnerem, uprawiać seks, planować ważne wydarzenia oraz kiedy rozmawiać z dziećmi. Pozornie wydawać się może czymś dziwnym, że ktoś nam ustala odpowiedni czas na konwersację czy sprzeczkę, ale uwierzcie, to wszystko ma sens i jest naukowo udowodnione. Prócz tego książka wskaże również kiedy jest odpowiednia pora na uprawianie sportu, spanie, jedzenie czy też dbanie o swoje zdrowie.

W trzeciej części poznajemy wpływ pór roku i wieku na zegar biologiczny. Ten rozdział wydał mi się najciekawszy z całej książki. Dowiemy się z niego dlaczego dopada nas depresja zimowa, na co wpływa grawitacja księżycowa, jak wygląda rytm menstruacyjny oraz tego jak wygląda wzorcowy zegar dobowy.

Pozycja została czytelnie i przejrzyście wydana. Podrozdziały są krótkie, ale bardzo treściwe. Najważniejsze rzeczy zostały oznaczone pogrubioną czcionką, poza tym znajdą się również podsumowania w formie podpunktów. Język jest prosty, tak by zamiast formułek rodem z medycyny, czytelnik mógł zrozumieć, co autor miał na myśli. Warto ją przeczytać chociażby z ciekawości. Jeszcze nigdy nie słyszałam, by była na przykład odpowiednia pora, na korzystanie z toalety.

Przyznam szczerze, że nie lubię poradników, ale ten jest nawet ciekawy, z tym, że nie wiem czy potrafiłabym w stu procentach dostosować się do udzielonych rad. Raczej wątpię, ale nawet drobne zmiany mogą pozytywnie wpłynąć na moje życie i organizm, więc dlaczego by nie spróbować? Polecam tę pozycję fanom wszelkiego rodzaju poradników oraz osobom. które dbają lub też chcą zacząć dbać o swoje zdrowie.

pokaż więcej

 
2017-02-28 17:24:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
 
2017-02-27 22:51:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Wybrany”, to iście życiowa historia, przedstawiająca typowe polskie realia ludzi średniej klasy. Opowieść, w której ludzie walczą o to, by jakoś przeżyć od dziesiątego do dziesiątego w nielubianej pracy dostarczającej marne środki, z współlokatorami, których muszą znosić, ponieważ nie stać ich na samodzielny wynajem mieszkania, między znienawidzonymi ludźmi. Codzienna nudna egzystencja... „Wybrany”, to iście życiowa historia, przedstawiająca typowe polskie realia ludzi średniej klasy. Opowieść, w której ludzie walczą o to, by jakoś przeżyć od dziesiątego do dziesiątego w nielubianej pracy dostarczającej marne środki, z współlokatorami, których muszą znosić, ponieważ nie stać ich na samodzielny wynajem mieszkania, między znienawidzonymi ludźmi. Codzienna nudna egzystencja doprowadza ich do szału, zmusza do zmian, na które nie ma w tym smutnym państwie szans.

Staszek odciął się od rodziny i wyjechał po studiach do dużego miasta. Z nadzieją na dobrze płatną, intelektualną pracę, podejmuje zatrudnienie w supermarkecie. Uważa to za stan przejściowy, oszukuje matkę nie mówiąc jej prawdy o swojej pracy, mimo ciężkiej harówki z trudem starcza mu pieniędzy na opłacenie pokoju i wyżywienia. Z czasem przestaje się łudzić o poprawę swoich warunków, w desperacji posuwa się do czynu ostatecznego.

Książka powoli rozwija się delikatnie stopniując napięcie. Jest przepełniona wewnętrznymi pragnieniami bohatera, jego ambicjami, pytaniami, na które nie może znaleźć odpowiedzi, poczuciem niesprawiedliwości i bezradności. Staszek jest raczej zamkniętą w sobie osobą, stroniącą od innych ludzi, zazdrość innym, którą w sobie tłamsi zabija go od środka, przepełnia go nienawiść, gardzi ludźmi, którzy do niczego w życiu nie doszli. Jestem w stanie zrozumieć jego frustracje, ponieważ sama zmagam się z podobnym problemem, choć ja osobiście mam innych stosunek do ludzi niż on.

Zakończenie totalnie mnie zaskoczyło. Książka zdecydowanie daje do myślenia. Jej prosty język sprawia, że czyta się ją niebywale sprawnie. Urszula Sowińska poruszyła bardzo istotny temat. Jak daleko jest w stanie posunąć się zrezygnowany człowiek, który marzy tylko o tym by godnie zarabiać i żyć? Czy praca fizyczna jest hańbiąca? I w końcu czy w dzisiejszych czasach warto kończyć studia? Tak mało osób pracuje w swoim wyuczonym zawodzie, tak dużo ludzi bezskutecznie szuka pracy, tak wiele odmawia sobie małych przyjemności, by móc opłacić rachunki.

Jestem dogłębnie poruszona tą pozycją, a zwłaszcza tym do czego posunął się główny bohater. Od początku powieść trzyma w napięciu, ferment sięga punktu kulminacyjnego w momencie, gdy życie Staszka wymyka mu się z jego własnych rąk. Polecam Wam tę pozycję jako przestrogę oraz jako dogłębne spojrzenie w głąb ludzkiej natury.

pokaż więcej

 
2017-02-26 04:14:22
Ma nowego znajomego: Isiliel
 
2017-02-25 18:50:58
Ma nowego znajomego: Olena
 
Moja biblioteczka
490 315 5197
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (218)

Ulubieni autorzy (12)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (5)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd