Świadek ostatniej sceny

Okładka książki Świadek ostatniej sceny
Charlaine Harris Wydawnictwo: Replika Cykl: Aurora Teagarden (tom 7) kryminał, sensacja, thriller
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Aurora Teagarden (tom 7)
Tytuł oryginału:
Last Scene Alive
Wydawnictwo:
Replika
Data wydania:
2015-10-20
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-20
Data 1. wydania:
2009-05-05
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376744704
Tłumacz:
Martyna Plisenko
Tagi:
Martyna Plisenko Roe kryminał zagadka thriller
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
217 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
155
20

Na półkach:

Świetna

Świetna

Pokaż mimo to

0
avatar
803
803

Na półkach:

Całkiem udany tom, ale jest w nim kilka elementów, które mnie odrzuciły, dlatego daję tylko pięć gwiazdek.
Oczywiście mamy nieśmiertelny motyw hollywoodzkich nieudaczników, czyli walenie bronią palną w głowę.
Autorko, walnij się w głowę młotkiem. Broń palna służy do strzelania, a nie do stukania w głowę. Tłumaczenia uzasadniające użycie broni palnej w charakterze młotka obecne w tej książce są idiotyczne. W omawianej sytuacji wystarczyło przyłożyć broń do tyłka, uda, biodra – z odpowiedniej strony i pociągnąć za spust. Dużo prostsze, niż trafienie młotkiem w głowę, nie mówiąc o kolbie pistoleciku, którą trudno uczynić większe szkody w realu. Jest to nie tylko bezsensowne, ale grozi uszkodzeniem mechanizmu broni palnej. Nie spodziewałbym się, by ktoś w damskiej torebce mógł nosić magnum 44 z wielką kolbą, raczej coś z małym kalibrem.
W jednej z moich recenzji dotyczącej któregoś z poprzednich tomów zastanawiałem się, jak szybko ta seria zacznie się marksizować, zważywszy na fakt, iż te książki powstawały w bardzo szerokim przedziale czasowym.
No i zaczęło się, w tym tomie. Mamy już gejowanie, bo jak wiadomo robotników w charakterze klasy prześladowanej marksiści zamienili na mniejszości seksualne. Robotnicy marksistów odrzucili i znienawidzili, wszędzie, więc trzeba było poszukać świeżych frajerów. I są. LGBT. Teraz oni wypełniają rolę klasy prześladowanej, a ich aktywiści rolę PZPR, w charakterze organu przedstawicielskiego.
Drugi wątek, to „dobra terrorystka” marksistowska. To nic, że kiedyś podkładała bomby w imię Lenina, Marksa. Teraz jest „dobra”. Zupełnie jak pewni ludzie we władzach tak zwanej Unii Europejskiej, którzy kiedyś należeli do zbrodniczej marksistowskiej terrorystycznej Frakcji Czerwonej Armii w Niemczech bądź podobnych do nich Czerwonych Brygad we Włoszech. Koledzy morderców i terrorystów oraz wyhodowane przez nich kadry. Chciano się pozbyć ich terroru, więc zostali swego czasu zaproszeni do przedstawicielstwa parlamentarnego na przykład w Niemczech, a teraz awansowali. Nie muszą już podkładać bomb. Po dokonaniu tak zwanego „marszu przez instytucje” dorwali się do koryta i wyznaczają NAM zasady demokracji. Nóż się w kieszeni otwiera.
Sama fabuła należy w tej serii do ciekawszych, jeśli pominąć to kretyńskie używanie pistoleciku w charakterze młotka.

Całkiem udany tom, ale jest w nim kilka elementów, które mnie odrzuciły, dlatego daję tylko pięć gwiazdek.
Oczywiście mamy nieśmiertelny motyw hollywoodzkich nieudaczników, czyli walenie bronią palną w głowę.
Autorko, walnij się w głowę młotkiem. Broń palna służy do strzelania, a nie do stukania w głowę. Tłumaczenia uzasadniające użycie broni palnej w charakterze młotka...

więcej Pokaż mimo to

138
avatar
467
153

Na półkach:

Co byście zrobili gdybyście stali się ofiarą stalkingu? Ta książka wyjaśnia bardzo dużo na temat ofiar i samych prześladowców.

Co byście zrobili gdybyście stali się ofiarą stalkingu? Ta książka wyjaśnia bardzo dużo na temat ofiar i samych prześladowców.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
1991
294

Na półkach: ,

nie wiem dlaczego lubię jej książki , są tak proste, pisane naiwnym językiem ....a jednak mają ten niepowtarzalny urok "amerykanskych" miasteczek, klasy średniej i tego całego tandetnego blichtru. :)

nie wiem dlaczego lubię jej książki , są tak proste, pisane naiwnym językiem ....a jednak mają ten niepowtarzalny urok "amerykanskych" miasteczek, klasy średniej i tego całego tandetnego blichtru. :)

Pokaż mimo to

7
avatar
2879
205

Na półkach: ,

Zawsze jest miło wrócić do przygód Roe, jednak z kolejnymi częściami coraz częściej "wieje nudą". Mimo wszystko miło spędziłam czas zanurzając się w tą historię.

Zawsze jest miło wrócić do przygód Roe, jednak z kolejnymi częściami coraz częściej "wieje nudą". Mimo wszystko miło spędziłam czas zanurzając się w tą historię.

Pokaż mimo to

26
avatar
2207
533

Na półkach: , ,

No. Jakoś przemęczyłam.
Kryminał nietypowy, bo akurat kryminału w tym wszystkim najmniej. Akcja jakoś ciągnie ten ciężar, czasem wypływa pytanie: "Kto zabił?", ale jakoś tak jakby pobocznie i od niechcenia.
Ostatecznie jednak odpowiedź pada, czyli jakaś satysfakcja z rozwiązania jest, ale znowu wszystko przesłaniają wszechobecne problemy egzystencjalne Aurory. Zdecydowanie przesadnie rozdęte.

No. Jakoś przemęczyłam.
Kryminał nietypowy, bo akurat kryminału w tym wszystkim najmniej. Akcja jakoś ciągnie ten ciężar, czasem wypływa pytanie: "Kto zabił?", ale jakoś tak jakby pobocznie i od niechcenia.
Ostatecznie jednak odpowiedź pada, czyli jakaś satysfakcja z rozwiązania jest, ale znowu wszystko przesłaniają wszechobecne problemy egzystencjalne Aurory. Zdecydowanie...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
1046
345

Na półkach: , , , ,

Po przeczytaniu szóśtej części nie mogłam się doczekać, by się dowiedzieć ja potoczyły się dalsze losy głównej bohaterki. Nie zawiodłam się i byłam miło zaskoczona. Już się nie mogę doczekać by zacząć czytać kolejne części, ale niestety to musi poczekać kilka dni :)

Po przeczytaniu szóśtej części nie mogłam się doczekać, by się dowiedzieć ja potoczyły się dalsze losy głównej bohaterki. Nie zawiodłam się i byłam miło zaskoczona. Już się nie mogę doczekać by zacząć czytać kolejne części, ale niestety to musi poczekać kilka dni :)

Pokaż mimo to

1
avatar
748
243

Na półkach: , ,

Po kilku nieudanych tomach przygód Aurory autorka wróciła do formy. Nie jest to, co prawda działo na miarę Jo Nessbo, ale czyta się szybko i przyjemnie. Na uwadze należy mieć, iż sporo tu obyczajówki, zaś wątek kryminalny stanowi tylko element fabuły.

Po kilku nieudanych tomach przygód Aurory autorka wróciła do formy. Nie jest to, co prawda działo na miarę Jo Nessbo, ale czyta się szybko i przyjemnie. Na uwadze należy mieć, iż sporo tu obyczajówki, zaś wątek kryminalny stanowi tylko element fabuły.

Pokaż mimo to

3
avatar
1720
324

Na półkach: ,

Od śmierci Martina minął już rok i Aurora w miarę się pozbierała po stracie małżonka. Jej rutyna wciąż jest ta sama: praca - dom. Do tego mieszkanie na uboczu nie pomaga wkręcić się znów w życie miasteczka. Do czasu, gdy scenarzyści z Hollywood postanawiają nakręcić serial na podstawie książki dawnego przyjaciela Roe - Robina Crusoe. A co jeszcze dziwniejsze, ma to być serial o niej i o Robinie w rolach głównych.
Całe Lawrenceton jest zachwycone i podekscytowane tym, że gwiazdy Hollywoodu przybędą do ich miasteczka. Wszyscy, oprócz jednej, jedynej Aurory, która jest negatywnie nastawiona do całej sprawy. I jeszcze dziewczyna Robina ma ją grać.!

Stare znajomości zostają odnawiane, Robin i Aurora na nowo się zaprzyjaźniają, choć Roe jest trochę niepewna, bo przecież Martin.. Ale to już stare historie i nasza bohaterka zaczyna na nowo żyć. Co dziwne, zaczyna się do niej znów przystawiać Arthur, a to już przegięcie.!
Tak więc na małą bibliotekarkę spadają dwie byłe miłostki, sława w Lawrenceton oraz potrójne morderstwo. Czy Aurora rozwikła kolejną zagadkę.?

"Świadek ostatniej sceny" czytało mi się bardzo przyjemnie i lekko; jak zawsze, charakter Roe mnie śmieszył - jest jak aniołek z siekierą za plecami. Chociaż czasem już ze zmęczenia Aurora potrafiła być wredna, co było równie fajne, bo nie musiała udawać miłej. Dużo było przemyśleń Roe - o to, jaką jest osobą bez Martina, o jej wiek, samotność, co ją czeka za kilka lat. Takie tam, egzystencjalne przekminy, choć pewne sprawy są niewidoczne dla nas, dopóki ktoś inny nam o nich nie powie. Tak też jest z Aurorą, do której dociera prawda dzięki jej mamie, co wpływa bardzo pozytywnie na główną bohaterkę i sprawia, że może odpuścić sobie poczucie winy i żałobę po Martinie, z powrotem wkręcając się w życie, stojąc u boku osoby, która będzie ją wspierać.

Jestem ciekawa kolejnej przygody Aurory Teagarden i tego, jak w końcu poszło to nagranie serialu. I co dalej czeka naszą bibliotekareczkę, bo to jeszcze nie koniec jej historii. Na szczęście.

Od śmierci Martina minął już rok i Aurora w miarę się pozbierała po stracie małżonka. Jej rutyna wciąż jest ta sama: praca - dom. Do tego mieszkanie na uboczu nie pomaga wkręcić się znów w życie miasteczka. Do czasu, gdy scenarzyści z Hollywood postanawiają nakręcić serial na podstawie książki dawnego przyjaciela Roe - Robina Crusoe. A co jeszcze dziwniejsze, ma to być...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1261
535

Na półkach:

Bardzo rozerotyzowany tom, jak na opowieść o maleńkiej bibliotekarce w okularach, która niedawno straciła męża i pogrąża się ciągle w żalu po nim. Oczywiście wiem, że niscy ludzie w okularach też mają życie seksualne, żeby nie było, że mam tu jakieś uprzedzenia, choć w literaturze to już różnie bywa - bohaterki są zazwyczaj wysokie, szczupłe, biuściaste i oszałamiająco seksowne, no i nie nazywają się Aurora Teagarden - czyli... Herbaciarnia? Albo coś w tym rodzaju :)
W każdym razie fajnie się czytało.

Bardzo rozerotyzowany tom, jak na opowieść o maleńkiej bibliotekarce w okularach, która niedawno straciła męża i pogrąża się ciągle w żalu po nim. Oczywiście wiem, że niscy ludzie w okularach też mają życie seksualne, żeby nie było, że mam tu jakieś uprzedzenia, choć w literaturze to już różnie bywa - bohaterki są zazwyczaj wysokie, szczupłe, biuściaste i oszałamiająco...

więcej Pokaż mimo to

9

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Świadek ostatniej sceny


Reklama
zgłoś błąd