Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,43 (321 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
37
8
91
7
90
6
48
5
12
4
8
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375153743
liczba stron
200
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
karollllllla

To wszystko nieprawda! Zbiór wymyślonych rozmów nieżyjących posiadaczy fałszywych kont internetowych. Nie powiedziałem żadnego ze słów, które pojawiają się w tej książce – łącznie z tą wypowiedzią! Autorów pozwałem już w 1842 roku. Do zobaczenia w sądzie, szubrawcy! Adam Mickiewicz FACECJE to historia w totalnie nowej, satyrycznej odsłonie. Twórcy popularnego fanpage’a dobierają się do...

To wszystko nieprawda! Zbiór wymyślonych rozmów nieżyjących posiadaczy fałszywych kont internetowych. Nie powiedziałem żadnego ze słów, które pojawiają się w tej książce – łącznie z tą wypowiedzią! Autorów pozwałem już w 1842 roku. Do zobaczenia w sądzie, szubrawcy!

Adam Mickiewicz

FACECJE to historia w totalnie nowej, satyrycznej odsłonie.
Twórcy popularnego fanpage’a dobierają się do postaci ze spiżu i wkładają w ich usta nieistniejące dialogi szyte na miarę XXI wieku. Książkowe wydanie FACECJI oprócz fejsbukowych memów i postów zawiera też niepublikowane wcześniej teksty i wywiady.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/book/facecje

źródło okładki: http://otwarte.eu/book/facecje

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 161
Książkożercy | 2015-10-21
Na półkach: Przeczytane

http://ksiazkozercy9.blogspot.com/

Na początku było pytanie: „co by było, gdyby…”. Gdyby Mickiewicz, Bonaparte, Romeo i Julia, inne postacie fikcyjne tudzież historyczne – politycy, przywódcy, naukowcy, artyści – mieli dostęp do tych środków komunikacji, którymi dysponujemy współcześnie. Gdyby Mickiewicz mógł publikować posty na facebooku, Romeo esemesować z Julia, Ariadna pomagać Tezeuszowi za pomocą google maps, a Filippides mierzyć trasę swego biegu za pomocą aplikacji Andremondo…;)

Wynikiem takiego absurdalnego gdybania są właśnie „Facecje”. Historyjki, o których sami autorzy mówią we wstępie, że powstawały dla frajdy wymyślania sytuacji, w których znane postacie umieszczać się będzie w zupełnie nowym dla nich kontekście – kontekście mediów społecznościowych. Czyta się to i ogląda również z nie mniejszą frajdą, bo to pozycja zabawna i prześmiewcza zarazem. Choć opinie o niej bywają bardzo różne. Pozwolę sobie przytoczyć kilka, bo rzucą one nieco światła na to, czego po książce można się spodziewać: Strata czasu – twierdzi Proust, Marcel zresztą. Strata kasy – w opinii niejakiego Rockeffelera, tego od kasy jak miodu. Wolałbym się nie wypowiadać – to z kolei ten czyścioszek, co ręce umywał, Poncjusz Piłat. Czujecie już ten klimat? Absurd, dowcip, kpina, ale również erudycja i intelektualna przygoda.

Czego my tutaj nie mamy? „Facecje”, mimo że w swoje formie na wskroś współczesne, nazwę gatunkową zaczerpnęły od staropolskiego krótkiego, utworu o żartobliwym charakterze (choć pewnie to face jak w facebooku nie było bez znaczenia). I rzeczywiście z żartem i zabawą mamy tu w dużym stopniu do czynienia. Żart ten jednak nie przybiera szaty rymowanej fraszki ani krótkiego opowiadania, ale tego, co dla współczesnej narracji najbardziej charakterystyczne: są więc posty, memy, esemesy. A zatem na facebooku Maria umieszcza post z informacją o narodzinach synka Jezuska, Bracia Lumiere wjeżdżają na Youtube’a, Kopernik wrzuca fotki Ziemi, Galileusz lajkuje, Inkwizycja hejtuje. Jest moc. I zabawa.

Z drugiej strony to książka będzie stanowić doskonałą rozrywkę przede wszystkim dla tych, którzy w kulturze i historii są zakorzenieni na tyle, by zrozumieć kryjące się pod tymi krótkim historyjkami aluzje. Innym pozostaje zajrzeć do podręcznika historii (lub innego źródła - najpewniej Wikipedii), by rozszyfrować choćby, dlaczego Słowacki hejtuje na facebooku fragmenty epopei Mickiewicza, a Krasiński mu w tym wtóruje. Świetna w tej książce jest też z jednej strony swoboda, z jaką autorzy operują współczesnym żargonem, z drugiej natomiast znajomość świata mediów społecznościowych i zasad ich funkcjonowania (choćby hasztagowe szaleństwo). Dla spragnionych bardziej klasycznych form też coś się znajdzie – pojawiają się też wywiady (jak choćby z Marią Antoniną o lifestyle’owym urywaniu głowy).

Co nam dają "Facecje"? I czegoś nauczą, i coś uświadomią, i do łez rozbawią – czego chcieć więcej? No właśnie – więcej!

Wypada zakończyć, dostosowując reguły gry do zawartości książki:

#koniecznie #świetnazabawa #UbawPoPachy #PłakałamZeŚmiechu #mickiewiczwieczniezywy #chcęwięcej #facecjedlakazdego

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Monstressa - 1 - Przebudzenie.

Bardzo to klimatyczne. Myślę, że potrafi przekonać do siebie nawet tych fanów komiksu, którzy nie przepadają za mangowym stylem. Czuć trochę klimat He...

zgłoś błąd zgłoś błąd