Listy niezapomniane

Tłumaczenie: Jakub Małecki
Cykl: Listy niezapomniane (tom 1)
Wydawnictwo: Sine Qua Non
8,12 (367 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
58
9
89
8
112
7
68
6
33
5
5
4
0
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Letters of Note
data wydania
ISBN
9788379243327
liczba stron
416
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
AMisz

Zbiór ponad stu wyjątkowych, najciekawszych i najważniejszych listów w historii ludzkości: ~ Aplikacja Leonarda da Vinci szukającego pracy, ~ Ostatni list Wisławy Szymborskiej, ~ List, w którym zabójca Johna Lennona pyta eksperta, ile może być warta płyta, którą eks-Beatles podpisał dla niego w dniu morderstwa, ~ Podziękowania product managera firmy Campbell skierowane do Andy’ego Warhola,...

Zbiór ponad stu wyjątkowych, najciekawszych i najważniejszych listów w historii ludzkości:

~ Aplikacja Leonarda da Vinci szukającego pracy,
~ Ostatni list Wisławy Szymborskiej,
~ List, w którym zabójca Johna Lennona pyta eksperta, ile może być warta płyta, którą eks-Beatles podpisał dla niego w dniu morderstwa,
~ Podziękowania product managera firmy Campbell skierowane do Andy’ego Warhola, który przyczynił się do promocji puszek zupy pomidorowej,
~ Pożegnanie japońskiego kamikadze z dziećmi napisane tuż przed misją,
~ List Mario Puzo do Marlona Brando z propozycją zagrania w Ojcu chrzestnym,
~ List 14-letniego Fidela Castro do prezydenta Roosevelta z prośbą o przesłanie dziesięciu dolarów,
~ Apel o pokój wystosowany przez Mahatmę Gandhiego do Adolfa Hitlera…

...i wiele innych, równie fascynujących.

Listy niezapomniane to poruszające świadectwo umierającej sztuki korespondencji, w której przez wieki odbijały się całe piękno, finezja, smutek i radość naszej cywilizacji.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2015

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/ksiazki/listy-niezapomniane/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3551

Drogi Panie, droga Pani....

Każdy ma jakieś sentymentalne skarby. Wielu z nas, a przynajmniej tych z mojego pokolenia i starszych, na pewno gdzieś w komodach, szafach czy na strychach trzyma - obwiązane wstążeczką? - listy. Ich nadawcy tworzą galerię osób, które na pewnych etapach życia wiele dla nas znaczyły. I ja trochę takich wysłałam. Niekiedy, przy jakimś wielkim sprzątaniu, wracam do nich i - co tu dużo kryć - nie są mi emocjonalnie obojętne. Dlatego leżą i czekają - na co? właściwie sama nie wiem. Taka to sentymentalna pamiątka dawnych uczuć i emocji, choć także zapis tego, co w danym okresie mnie zajmowało. Listy - znaki czasu. Forma komunikacji dziś zamierająca, zdecydowanie wypierana przez możliwości kontaktu, jakie stwarzają telefony i internet. Cóż, sms-y i e-maile to też znaki czasu.

Dlatego warto zajrzeć do wydanej niedawno przez Wydawnictwo Sine Qua Non antologii „Listy niezapomniane” opracowanej przez Shauna Ushera, Anglika, autora internetowego projektu muzeum listów, notatek i telegramów wysyłanych przez sławnych ludzi (www.lettersofnote.com). Jest co przeglądać, bo znajdziemy w niej 126 listów przeróżnych postaci, mniej lub bardziej znanych, żyjących na przestrzeni tysięcy lat. Najstarszy list pochodzi z XIV wieku przed naszą erą (pokorny sługa pisze do swego pana na glinianej tablicy), najnowszy z 2011 - to krótki liścik Wisławy Szymborskiej do jej sekretarza Michała Rusinka niedługo przed śmiercią(!). Znając poczucie humoru naszej noblistki można domniemywać, że nie byłaby ona...

Każdy ma jakieś sentymentalne skarby. Wielu z nas, a przynajmniej tych z mojego pokolenia i starszych, na pewno gdzieś w komodach, szafach czy na strychach trzyma - obwiązane wstążeczką? - listy. Ich nadawcy tworzą galerię osób, które na pewnych etapach życia wiele dla nas znaczyły. I ja trochę takich wysłałam. Niekiedy, przy jakimś wielkim sprzątaniu, wracam do nich i - co tu dużo kryć - nie są mi emocjonalnie obojętne. Dlatego leżą i czekają - na co? właściwie sama nie wiem. Taka to sentymentalna pamiątka dawnych uczuć i emocji, choć także zapis tego, co w danym okresie mnie zajmowało. Listy - znaki czasu. Forma komunikacji dziś zamierająca, zdecydowanie wypierana przez możliwości kontaktu, jakie stwarzają telefony i internet. Cóż, sms-y i e-maile to też znaki czasu.

Dlatego warto zajrzeć do wydanej niedawno przez Wydawnictwo Sine Qua Non antologii „Listy niezapomniane” opracowanej przez Shauna Ushera, Anglika, autora internetowego projektu muzeum listów, notatek i telegramów wysyłanych przez sławnych ludzi (www.lettersofnote.com). Jest co przeglądać, bo znajdziemy w niej 126 listów przeróżnych postaci, mniej lub bardziej znanych, żyjących na przestrzeni tysięcy lat. Najstarszy list pochodzi z XIV wieku przed naszą erą (pokorny sługa pisze do swego pana na glinianej tablicy), najnowszy z 2011 - to krótki liścik Wisławy Szymborskiej do jej sekretarza Michała Rusinka niedługo przed śmiercią(!). Znając poczucie humoru naszej noblistki można domniemywać, że nie byłaby ona oburzona tym, że oprócz niej jeszcze jednym polskim akcentem w antologii jest - jeśli prawdą są domniemania w sprawie tożsamości słynnego zbrodniarza - list Kuby Rozpruwacza do George'a Luska, przewodniczącego Komitetu Czujności Dzielnicy Whitechapel, w której popełniono serię zbrodni. Szczęśliwie, wydawcy nie zdecydowali się na dołączenie podarunku, jaki znalazł się w rzeczonym liście. Poza wspomnianymi kogóż my tam jeszcze mamy? Królowa Elżbieta II przesyła prezydentowi USA D.D. Eisenhowerowi przepis na babeczki (nie próbowałam, ale wygląda wiarygodnie), a Amelia Earhart (słynna pionierka lotnictwa) narzeczonemu przypomnienie o swojej niechęci do małżeństwa (w dzień swego ślubu!). Kurt Vonnegut, autor słynnej „Rzeźni numer 5”, pisze do dyrektora szkoły, w której spalono jego książki, o swoim oburzeniu: obraziliście mnie, bo jestem porządnym obywatelem i bardzo prawdziwym człowiekiem". A Mario Puzo proponuje Marlonowi Brando rolę Vito Corleone w filmie na podstawie jego książki "Ojciec chrzestny (vide: napisałem książkę pod tytułem „Ojciec chrzestny”, która odniosła pewien sukces...). Warto poznać treściwą odpowiedź prokuratora generalnego Billa Baxleya na list z pogróżkami przedstawiciela Ku Klux Klanu po śledztwie w sprawie rasistowskiego zamachu bombowego (1976) w Alabamie. A także list Patricka Hitlera do F.D.Roosevelta, w którym bratanek Hitlera prosi w 1942r. o pomoc w zaciągnięciu się do amerykańskiej armii. Nie sposób wynotować wszystkich listów, każdy czytelnik bowiem zwróciłby uwagę na inne. Słynnych nazwisk tu mnóstwo. Wśród nadawców, by wymienić zupełnie przypadkowo: Jack Kerouac, Oskar Wilde, Elvis Presley, Emily Dickinson, Virginia Woolf, Leonardo da Vinci, Charles Bukowski, Albert Einstein... i wiele postaci bardziej dla nas anonimowych, piszących zaś do tych znanych. Tematy listów przeróżne: od opisu osobistych przeżyć i doświadczeń, poprzez odpowiedzi dla wielbicieli, po prośby o pracę. Ale dość o treści.

Każdy list poprzedzony jest krótką notką wprowadzającą w okoliczności związane z powstaniem listu. Są to bardzo cenne informacje, bez których listy byłyby czasami nie w pełni czytelne. Mają te notki niekiedy mały minus: zbyt afirmacyjny ton epitetów oceniających. Trochę to drażni, ale da się wybaczyć autorowi, bo wynika to zapewne z zafascynowania przedmiotem opisu. Antologia jest również bogato ilustrowana. Są tu zarówno fotokopie rękopisów i maszynopisów, jak i zdjęcia autorów i bohaterów listów. Naprawdę świetnie przygotowany zbiór (oprócz mdłej okładki).

Polecam!

Justyna Radomińska 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1573)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5136
Wkp | 2015-06-01

DO WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH

Drodzy czytelnicy, witajcie.

Listy zdają się być reliktem przeszłości, sztuką zapomnianą i najzwyczajniej w świecie przeżytkiem. W dobie cyfryzacji, kiedy możemy wystukać SMS-a czy e-maila, a jego odbiorca otrzyma go nie po kilku dniach, a już, teraz, niemal natychmiast, fakt ten nie ma co dziwić. A jednak SQN zdecydowało się wydać na naszym rynku pozycję zbierającą listy właśnie. Te tradycyjnie, ręcznie czy też maszynowo pisane i słane za pomocą równie tradycyjnej poczty. Odważny to krok, nie mniej Sine Qua Non przekonało nas już, że nie boi się wyzwań, a dodając „Listy niezapomniane” na listę pozycji wydawczyniach, udowodniło po raz kolejny, że wie co jest dobre.

Jakie są to listy, moi drodzy? Nietypowe, to na pewno. Nie musicie się obawiać, że znajdziecie tu przedruk czegoś w stylu – Podróż służbowa nudna. Wracam za tydzień. Wręcz przeciwnie. Wiadomości, które zostały zebrane na ponad 400 stronach, to wiadomości aż kipiące emocjami i emocje te...

książek: 780
WielkiBuk | 2015-04-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2015

Niezwykły zbiór wspaniałej i jak sam tytuł zapowiada - niezwykłej korespondencji zebranej przez kolekcjonera, pasjonata i blogera Shauna Ushera. "Listy niezapomniane" to zestaw stu dwudziestu sześciu precyzyjnie dobranych epistolarnych perełek o walorach kulturowo-literacko-historycznych, z prawdziwymi diamentami pośród nich, jak chociażby ostatni list Virginii Woolf do męża, przyjacielski list Ernesta Hemingwaya do Scotta Fitzgeralda, czy cudowny miłosny list żony samuraja. Moc ciekawostek i prawdziwa uczta dla wszystkich spragnionych czytelniczych wrażeń.
Jeśli miałabym jedno spostrzeżenie, to zbiór Ushera odnosi się przede wszystkim do kręgu kulturowego Stanów Zjednoczonych i w ogóle do kultury anglosaskiej, jednak każdy, kto ceni sobie dodatkową wiedzę z pewnością będzie zadowolony.
Do czytania na jeden chaps, lub do przeglądania, kontemplowania i rozczytywania się etapami.

książek: 2438
jeke | 2015-05-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2015

Czy pamiętacie kiedy napisaliście tradycyjny list, zaadresowaliście kopertę, przykleiliście znaczek i udaliście się na pocztę, aby go wysłać? Zdarza Wam się jeszcze wysyłać kartki do bliskich z życzeniami na różne okazje? Tak naprawdę tradycyjna korespondencja odchodzi do lamusa, a zastępuje ją szybka wiadomość elektroniczna.

Shaun Usher poświęcił cztery lata na poszukiwanie i czytanie listów, telegramów oraz notatek bardzo sławnych i tych mniej sławnych ludzi. Dokonał wyboru i ponad 100 listów godnych poznania przez szerszą publiczność zebrał w książce pt. ,,Listy niezapomniane".

Czytając listy przenosimy się w czasie, podróżujemy za ich pośrednictwem po wszystkich epokach historycznych. Jeden z listów został wyryty na glinianej tabliczce w XIV wieku p.n.e. przez Ajjaba- władcę miasta Astartu w regionie Kanaan do Amenhotepa IV - faraona Egiptu. Najnowszy list- notatka skreślona była ręką Wisławy Szymborskiej. Można przeczytać list Virginii Woolf do męża Leonarda Woolfa z 1941...

książek: 3411

miedzysklejonymikartkami.blogspot.com

Jedyny taki zbiór, w którym znajdziesz:
~ przepis królowej Elżbiety II na babeczki
~ aplikację Leonarda da Vinci o pracę
~ ostatni list Wisławy Szymborskiej
~ pożegnanie japońskiego kamikadze z dziećmi tuż przed misją
~ list 14-letniego Fidela Castro do prezydenta Roosevelta z prośbą o dziesięć dolarów
~ prośbę bratanka Hitlera o przyjęcie do amerykańskiej armii
~ jeden z najoryginalniejszych listów motywacyjnych w historii autorstwa Roberta Pirosha
~ list matki zostawiającej swoje dziecko w przytułku
Oraz ponad 100 innych.

Gdy tylko dostałam w swoje ręce Listy niezapomniane, wpadła w wielki zachwyt. Gruba okładka, świetny "wzorek" na okładce oraz wspaniała czcionka tytułu wydająca się być napisana piórem. W środku czekały mnie kolejne powody do euforii - świetna szata graficzna i sporo fotografii. Mając wolny wieczór, zasiadłam niemal od razu do lektury...

Tak, teraz jest dobry moment, żeby napisać, iż tutaj sielanka się kończy i zaczyna...

książek: 615

To prawda, w dzisiejszych czasach, listy odeszły w kąt, a zastąpiły je wszelkiej maści SMSy, e-maile czy chaty. Moja babcia często wspomina swoje koleżanki ze szkoły, które mieszkają w różnych miejscowościach, a do dnia dzisiejszego utrzymują listowny kontakt. Co roku dostaje kartki świąteczne, okazyjne i pocztówki, zapełniając w ten sposób skrzynkę z pamiątkami, a ja? Ja nie pamiętam nawet, kiedy napisałam jakiś list.

"Listy niezapomniane" to wspaniała pozycja, która powinna zdobić każdą biblioteczkę. Nie jestem miłośniczką historii, jednak mam świadomość, że gdyby nie ludzie, którzy żyli setki, tysiące lat temu, nie byłoby mnie dzisiaj, a na pewno, nie miałabym tyle dobrego wokół siebie. Czytając tę niezwykłą księgę, mogłam poznać wielu z nich, dowiedzieć się o ich istnieniu i o tym, do czego się przysłużyli. Jako Polka, która o historii swojego kraju wie sporo (a przynajmniej w obrębie XX wieku), mogłam dowiedzieć się wielu cennych informacji, o życiu poza granicami naszego...

książek: 977
Justitia | 2015-08-05
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 05 sierpnia 2015

Chciałam dozować sobie lekturę, by dłużej się nią cieszyć – jeden, najwyżej dwa listy dziennie. Nic z tego! Ta książka tak wciąga, że trudno się oderwać. Bo to nie tylko listy, ale także historie, które się za nimi kryją. Historie nadawców i odbiorców, ludzi sławnych i nieznanych, starych i młodych, wielkich i maluczkich. Same listy także są bardzo różnorodne: długie i kilkuzdaniowe, zabawne i smutne, dotyczące spraw ważnych i trochę mniej ważnych. Wiele z nich było tak osobistych i intymnych, że czułam jakbym nieproszona podglądała czyjeś życie. Kilka wiadomości szczególnie mocno zwróciło moją uwagę, więc zapewne będę wracać do tej pięknej lektury.

Każdy list opatrzony jest krótkim komentarzem, który omawia kontekst powstania. Stąd mój wielki szacunek do Shauna Ushera, który wszystko to zebrał i opracował. Polecam, to naprawdę niezapomniana lektura.

książek: 445
Kamil | 2015-05-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2015

http://kamilczytakisiazki.blogspot.com

W dobie Internetu, zaawansowanych technologii, ogólnej komputeryzacji, sztuka pisania listów bardzo szybko zanika. Nie mówię tutaj o elektronicznych wiadomościach, które napiszemy parę w chwil, a po paru sekundach są już u adresata. Ludzie starszego pokolenia lubowali się w wyciąganiu kawałka papieru, spisywaniu swoich myśli, opisywaniu kolejnych dni. Lubili się tym dzielić z innymi, niekiedy omawiali ważne sprawy, informowali bliskich o wydarzeniach z życia. W dzisiejszym świecie gdzieś to zanikło, a często bywa tak, że kontakt rodziców z dziećmi ogranicza się do krótkich sesji na Skype. Shaun Usher postanowił przypomnieć nam jak to jest pisać listy i zebrał w jedną książkę listowne rozmowy najważniejszych osobistości dawnych czasów jak i te zwykłe, czułe - od matki do dziecka, czy od kochającej żony, do męża.

"Listy niezapomniane" są bardzo specyficzną książką, której w recenzji nie można poświęcić za wiele miejsca. Jak mamy oceniać zbiór...

książek: 570
Magota | 2015-06-11
Przeczytana: 11 czerwca 2015

Powiem wprost - ta lektura zachwyca, onieśmiela, wzrusza i zapada w pamięć na bardzo długo.

Shaun Usher, autor "Listów niezapomnianych" jest miłośnikiem tradycyjnych listów. Przez długie lata poszerzał on swoją wiedzę i zbiory o kolejne perełki, efektem czego jest arcyciekawa strona (www.lettersofnote.com) oraz książka o tym samym tytule, przetłumaczonym na język polski jako "Listy niezapomniane".

W książce Ushera znajdujemy 126 fascynujących listów mniej lub bardziej znanych osobistości i choć listy te nie miały może bezpośredniego wpływu na losy tego świata, to poruszyły one miliony ludzi na całym świecie, a część z nich z pewnością przejdzie do historii.

Jeśli chodzi o autorów tych listów, to jest to szalenie barwna galeria postaci. Począwszy od Elżbiety II, prezydenta Eisenhowera czy Abrahama Lincolna, przez Leonarda da Vinci i Ludwiga van Beethovena po Wisławę Szymborską, Marlona Brando czy Iggy'ego Popa. I to jest właśnie fenomen tej książki. Żaden z czytanych przez nas...

książek: 642
Gąska | 2015-05-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 30 maja 2015

Coś niesamowitego. Książka jest dla mnie wprost arcydziełem, a już na pewno najlepszą przeczytaną w tym roku pozycją. Nie mogę uwierzyć, że czytałam listy, które faktycznie zostały napisane. Zbiór zawiera oryginalne zdjęcia pism i wyjaśnienie sytuacji. Już w pierwszym tekście możemy poznać przepis na babeczki, który w 1960 r. królowa Elżbieta II wysłała prezydentowi USA – Dawightowi Eisenhowerowi (chyba jutro wypróbuję tę królewską receptę!). Znajduje się tu również list Kuby Rozpruwacza, w którym wysyła kawałek nerki swojej ofiary, Karola Dickensa zdumionego i przerażonego publiczną egzekucją małżeństwa, które zamordowało bogatego kochanka kobiety, czternastoletniego Fidela Castro do prezydenta Roosevelta z prośbą o przesłanie dziesięciu dolarów oraz wiele, wiele innych ciekawych korespondencji!

Wciągnęłam się w lekturę nie na żarty. Raz byłam chłopcem z talentem rysunkowym, raz mordercą, jeszcze innym razem kobietą piszącą swoje pożegnanie. Wielokrotnie przeglądałam internet by...

książek: 1024
Maja | 2015-06-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 czerwca 2015

Kiedyś ludzie pisali zdecydowanie więcej listów. Dziś ten zwyczaj nieco umiera. Lepiej napisać maila czy SMS-a. Nie trzeba wychodzić z domu, by to zrobić, a odpowiedź otrzymujemy najczęściej natychmiast. Wydawnictwo Sine Qua Non oddaje w ręce czytelników zbiór niezwykłych listów. Każdy z tych 126 listów ma niezwykłą wartość. Nie tylko historyczną czy kulturową, ale także emocjonalną.
Trudno jest mi oceniać te zapiski. Niby jak mam to zrobić? Powiem tylko tyle, że są wyjątkowe. Gdyby nie Shaun Usher, o istnieniu wielu z nich nie dowiedzielibyśmy się nigdy. Przyjemnie czytało się te listy sprzed lat. Niektóre bawiły, inne zaś wzruszały i zmuszały do pewnych przemyśleń. Nie sposób obok któregoś z nich przejść obojętnie.
Najbardziej poruszyły mnie dwa listy. Pierwszy z nich znałam już z liceum. Jego fragment pojawił się w moim podręczniku do języka angielskiego. Mam tu na myśli list nr 43 Do mojej wdowy Roberta Scotta do Kathleen Scott. Ten brytyjski odkrywca wraz z czterema innymi...

zobacz kolejne z 1563 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd