Sonata marymoncka

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,68 (182 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
17
8
18
7
61
6
51
5
26
4
1
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8306008588
liczba stron
176
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Nieukończona powieść Marka Hłaski, pisana w latach 1952–1956, a opublikowana w roku 1982. Utwór opowiada o losach Ryśka Lewandowskiego, przedwojennego chuligana, który po wojnie rozpoczyna pracę w bazie transportowej, gdzie dokonuje się jego ideologiczny zwrot w stronę komunizmu.

 

źródło opisu: wikipedia

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 1762
goskrzys | 2015-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2015

Debiutancka powieść Hłaski, socrealizm pełną gębą. Ale jednak - da się to czytać również dzisiaj, nawet bez zbytniego zgrzytania zębami.

Bo też nie jest to zwykły produkcyjniak, sławiący ciężką pracę dzielnych kierowców w odradzającej się po wojnie stolicy. Choć ta opowieść skrzy się ideologicznymi hasłami z tamtego okresu, nie odbiera się tego jako nachalnej propagandy, ale raczej jako wyraz szczerej wiary młodego człowieka tamtej epoki. Człowieka, którego życie nie rozpieszczało, o którego dzieciństwie można by powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że było szczęśliwe - z awanturującym się ojcem-pijakiem, bijącym matkę, z nędzą, głodem i beznadzieją.

W tej opowieści o młodym Lewandowskim - cwaniaku z Marymontu, który na kilka lat znalazł sobie zajęcie jako kierowca w bazie transportowej - widać przede wszystkim dramatyczną skargę i problem z odnalezieniem samego siebie, swojego własnego pomysłu na życie. Jakie inne nastawienie mógł sobą reprezentować chłopak, wychowany w dzielnicy rojącej się od różnego rodzaju przestępców, gdzie liczyło się przede wszystkim to, żeby nie zostać frajerem? Wartością było to, że ktoś był zadziorny, cwany, umiał się bić, postawić na swoim. No i umiał się zabawić, wypić. A skąd wziąć pieniądze ne picie i zabawę? Cóż, nieważne skąd, byle tylko możliwie jak najmniej się przy tym namęczyć. A że zwykle oznaczało to kradzieże i oszustwa różnej maści - przecież liczył się efekt końcowy i to, żeby nie dać się złapać...

Jak długo jednak można kombinować i żyć z etykietką złodzieja? Jak długo można tłumaczyć swoje machlojki nędzą w kraju, brakiem pracy, beznadzieją - skoro powstają różne zakłady, kraj się rozbudowuje, można się kształcić, można żyć inaczej, niż pamięta się ze swojego dzieciństwa? Czy naprawdę nie ma w życiu innego sensu, jak tylko to, żeby się napić aż do utraty świadomości? Lewandowski jest zagubiony, jedni bohaterowie zastępują w jego życiu drugich, sam już nie wie, kogo ma słuchać, za czyją radą podążyć, czym się w swoim życiu kierować. Wie tylko, że chce żyć inaczej, że nie chce skończyć jak własny ojciec, że nie chce ciągle biedować.

U Hłaski z pomocą przyszedł komunizm - który, nawiasem mówiąc, rzeczywiście w tym półświatku kanciarzy i pijaków jawił się jako promyk światła. W czasie, gdy religia przestała przynosić ukojenie, przestała być wyznacznikiem moralności, chyba rzeczywiście nie było wówczas nic innego... Ale nie chodzi tak naprawdę o ideologię, która w tamtym czasie zwyciężyła. Chodzi o te targające młodym człowiekiem rozterki, o rozbrat między marzeniami a rzeczywistością, o niegodzenie się z nędzą życia. Te problemy nie skończyły się z upadkiem komunizmu, są uniwersalne dla całego naszego kręgu kulturowego. I chyba właśnie to sprawia, że mimo tego socrealistycznego posmaku, daje się jeszcze tego wczesnego Hłaskę czytać...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za wodza i naród. Wspomnienia weterana 1. Dywizji Pancernej SS Leibstandarte SS Adolf Hitler.

Bardzo dobra ksiazka ukazujaca zbrodnie aliantow. Kazda kto daje tej ksiazce niska ocene to wielbiciej...

zgłoś błąd zgłoś błąd