Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Nie ma nieba

Wydawnictwo: Novae Res
7,04 (140 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
19
8
30
7
35
6
21
5
11
4
5
3
4
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379428458
liczba stron
292
słowa kluczowe
lekarz, miłość, pacjent
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Tomek

Historia miłości i lekarskich dylematów. „Nie ma nieba” to nieprzewidywalna opowieść o lekarzach, ich pacjentach i relacjach zachodzących między nimi – o wyczerpującym poczuciu odpowiedzialności, empatii, której nadmiar może stać się siłą niszczącą obydwie strony, rozterkach i dylematach. A wszystko to wplecione w historię miłości, która mogłaby stać się love story współczesnych...

Historia miłości i lekarskich dylematów.

„Nie ma nieba” to nieprzewidywalna opowieść o lekarzach, ich pacjentach i relacjach zachodzących między nimi – o wyczerpującym poczuciu odpowiedzialności, empatii, której nadmiar może stać się siłą niszczącą obydwie strony, rozterkach i dylematach. A wszystko to wplecione w historię miłości, która mogłaby stać się love story współczesnych czasów.

Przeczytaj! Być może nagle w swym lekarzu zobaczysz zupełnie innego człowieka…

Zaproszony do gabinetu usiadł ze spuszczoną głową. Raptem przemknęło mi przez myśl, że to jest już zupełnie inny człowiek. W pierwszej chwili nie potrafiłem tego nazwać. Tak jakby nagle przygasł… Milczał i słuchał. Powiedziałem, że jest mi przykro i ciężko go o tym informować. Powtarzałem wszystko kolejny już raz, za każdym razem inaczej dobierając słowa, bo wydawało mi się, że mnie znowu nie rozumie. Zrozumiał. Wstał gwałtownie. Odepchnięte przez niego krzesło z hukiem runęło na podłogę. Nawet się nie obejrzał.

„Co mi tu pieprzysz, człowieku? Co się tak gimnastykujesz? W dupie masz mnie i to, co mówisz! Wisi ci, co to dla mnie znaczy! To pana praca! Ile ktoś panu płaci za mówienie takich rzeczy innym ludziom?”

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/

źródło okładki: http://novaeres.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 813
Majka | 2016-04-14
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 14 kwietnia 2016

Trudno jest mi napisać opinię dla tej książki. A już na pewno jednoznacznie pochlebną bądź negatywną.

Zacznę może od tego, że po opisie fabuły spodziewałam się czegoś innego. Sięgnęłam po "Nie ma nieba" przekonana, że otrzymam opowieść o lekarzach, medycynie, trudach tego zawodu, ale też codzienności. Podkreślę, że właśnie dla takiej tematyki po nią sięgnęłam.

Cóż, byli co prawda i lekarze, była i medycyna, ale... w zupełnie innym wydaniu. Na pierwszy plan wychodzi bowiem historia miłosna. Mówiąc bardzo ogólnie, opisany przez panią Kosowską trójkąt miłosny budzi wiele skrajnych emocji i sprawia, że trudno się od czytania oderwać. I być może zaakceptowałabym ten zupełnie inny od oczekiwanego "ciężar" książki i jej tematykę, być może bym to pochwaliła, gdyby nie to, że losy Macieja, Małgorzaty i Roberta mają źródło w najbardziej irytującym zabiegu z możliwych. Zabiegu, który stosowany jest z powodzeniem od lat w najpopularniejszych i najdłuższych (!) serialach, telenowelach i tasiemcach. Mianowicie: niedopowiedzeniu, które efektem motyla sprowadza na bohaterów falę nieoczekiwanych, zupełnie niepotrzebnych zdarzeń, sytuacji i cierpień. Poza tym, irytujące jest to niemożliwie także o tyle, że w prawdziwym życiu, mam wrażenie, tego typu sytuacje nie występują. Bo jak mogą występować? Jak można skończyć poważny związek bez rozmowy, w oparciu o domysły, o niepewność, o swoje ogromne ego? To ma być miłość?
Dlatego mimo, że wywiązała się z tego historia niesamowita, faktycznie na pierwsze strony gazet i scenariusze filmowe, to nie mogę się nią zachwycić. W odbiorze nieustannie przeszkadzała mi świadomość głupoty (nie da się tego inaczej nazwać) głównych bohaterów i to, że jedna, krótka nawet wymiana zdań pozwoliłaby zapobiec lawinie zdarzeń.

Cała książka sprawia też wrażenie trochę chaotycznej. Były momenty, w których odrobinę się gubiłam w planach czasowych.

Zupełnie też nie rozumiem sensu wątku pacjentów Macieja. A właściwie inaczej: sam wątek rozumiem, tylko dlaczego podany został w tak toporny sposób i dlaczego w takim, wydzielonym, osobnym miejscu, a nie płynnie, wśród fabuły?

Dziwne to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Kosowskiej i trochę nie wiem co myśleć o jej pisarstwie. Swoje dzieło rozpoczyna od zaserwowania niezjadliwej przystawki, która odbiera ochotę na ciąg dalszy. Szkoda, bo jak się szybko okazuje, ten ciąg dalszy podany jest już w dużo lepszym stylu. Niesmak jednak pozostaje i ma niestety spory wpływ na odbiór całości.
Ode mnie 4 gwiazdki - gdyby nie ten motyw jak ze słabego serialu na pewno byłoby ich sporo więcej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pięćdziesiąt twarzy Greya

Książka głośno reklamowana i uważam, że przereklamowana. W połowie już się nie da czytać, ciągle to samo.

zgłoś błąd zgłoś błąd