Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trzy minuty dla życia. Od hard rocka do Jezusa

Tłumaczenie: Sylwia Filipowicz
Wydawnictwo: Święty Wojciech
6,2 (5 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
4
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375168013
liczba stron
228
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Piotr

Historia człowieka wyrwanego z narkotykowego piekła – mocna, szczera, prawdziwa. Stephan tonął. Narkotyki, seks, muzyka hard rockowa – z każdym kolejnym dniem pogrążał się coraz bardziej. Bardzo szybko stał się niewolnikiem pieniędzy, materializmu i New Age. Jednocześnie odnosił wrażenie, że jego życie to nic innego, jak tylko wielka pustka i smutek. Szukając miłości i wolności, zaczął...

Historia człowieka wyrwanego z narkotykowego piekła – mocna, szczera, prawdziwa.
Stephan tonął. Narkotyki, seks, muzyka hard rockowa – z każdym kolejnym dniem pogrążał się coraz bardziej. Bardzo szybko stał się niewolnikiem pieniędzy, materializmu i New Age. Jednocześnie odnosił wrażenie, że jego życie to nic innego, jak tylko wielka pustka i smutek.
Szukając miłości i wolności, zaczął krzyczeć do Boga. I wówczas jego życie odmieniło się na zawsze. Stephan miał dwadzieścia siedem lat, gdy pojął, że musi stracić wszystko, aby wszystko zyskać.

Słowa tej książki: bezpośrednie, proste, pokorne i żarliwe, sprawiają, że wciąż na nowo, z pokolenia na pokolenie, odkrywamy cenę Jezusowej wierności... „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, a Jego imię jest święte!”. Dziękuję, Stephanie, że otwierasz nam oczy.
Jacques Misson SJ (fragment Przedmowy)

 

źródło opisu: https://www.swietywojciech.pl/Ksiazki/Biografie-Sw...(?)

źródło okładki: https://www.swietywojciech.pl/Ksiazki/Biografie-Sw...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5160
AnnaSikorska | 2015-12-27
Na półkach: Przeczytane

„Czy wszyscy młodzi ludzie, którzy zaczynają brać narkotyki jako piętnastolatkowi, wiedzą, że – jeśli zostaną złapani przez policję, trafią do więzienia i zostanie im założona policyjna kartoteka – mogą nigdy nie dostać pracy, nawet z dobrym dyplomem?”
„Dlaczego w szkołach nie organizujemy wyjść do ośrodków odwykowych – dla palaczy, alkoholików, narkomanów? Młodzi ludzie powinni na własne oczy zobaczyć, jakie spustoszenie czynią te substancje. Powinni wiedzieć, ile ludzkich żyć zrujnowały te plagi. Ile rodzin się rozpadło. Ilu ludzi umiera z ich powodu każdego dnia. I wreszcie – powinni wiedzieć, że odwyk to dla niektórych ostatni etap w drodze na cmentarz. Bo jeśli znowu wpadną w nałóg, pójdą do piachu”
Staphan był wymodlonym dzieckiem. Jego liczne rodzeństwo umierało albo przed porodem albo tuż po nim. On i jego brat byli wyjątkami, ale pewnej nocy w trakcie snu zmarł i kilkumiesięczny brat. Wychowywany zgodnie z zasadami wiary, ale jednocześnie z użyciem przemocy nastolatek po pierwszych kontaktach z muzyką wyrażającą bunt rozwijał w sobie gniew. Jego gorycz wzrosła jeszcze, kiedy dziewczyna złamała mu serce. Z czasem zagoił rany, poznał inną, sformalizowali związek, dużo pracowali, on jeździł na koncerty, zażywali narkotyki i nim się spostrzegli byli dwójkom obcych ludzi, która się unieszczęśliwiała.
Czas, przestrzeń emocjonalna i możliwość nowego spojrzenia na świat zaprowadziły go znowu do kościoła. Został misjonarzem podróżującym po świecie. Dzięki temu w Rosji mógł odmienić swoje życie.
Po książce bardziej spodziewałam się ostrego stoczenia bohatera na margines, jego brutalnych opisów swojego życia (coś w stylu „My, dzieci z dworca ZOO”). Autor dzieli się z czytelnikami swoimi przemyśleniami (również na temat muzyki buntu), doświadczeniem, lekkim zbłądzeniem. Sam życiorys jest dość prosty. Ważniejsze jest jednak to, co poza nim i opowieścią o doznaniach religijnych serwuje nam, a znajdziemy tam wiele myśli, które możemy znaleźć u psychologów: praca nie może być naszym jedynym sensem życia, praca zajmuje 1/3 naszego życia, dlatego trzeba wybrać taką, która sprawia nam radość, należy dbać o relacje z najbliższymi, rozwój duchowy i intelektualny są ważnym elementem naszego życia.
Książka jest skierowana do osób wierzących i szukających Boga, ale myślę, że może po nią sięgnąć każdy, kto troszeczkę czuje się zagubiony w swojej pełnej obowiązków codzienności.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piwo. Wszystko co musisz wiedzieć, żeby nie wyjść na głupka

Rewelacyjna książka, skierowana dla "beer geeków" jak i laików, do których należę. Dużo ciekawych informacji, a także DIY - do it yourself....

zgłoś błąd zgłoś błąd