Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ekożona

Tłumaczenie: Mirosław Śmigielski
Wydawnictwo: Stara Szkoła
6,56 (135 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
10
8
20
7
44
6
32
5
13
4
6
3
3
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Biomanželka
data wydania
ISBN
9788394079003
liczba stron
240
słowa kluczowe
satyra
język
polski
dodała
Tania

Świat kobiet i świat mężczyzn od zawsze stanowią mieszankę wybuchową. I właśnie z takiego wielkiego wybuchu powstał związek Hedviki i Mojmira. Ekożona stawia wiele aktualnych pytań: Czego oczekujemy od swoich partnerów? Jakie jest znaczenie porodu naturalnego? Co tak naprawdę oznacza życie w zgodzie z naturą i z samym sobą? Czy naturalny jest na przykład ogród? Albo małżeństwo? Poruszane...

Świat kobiet i świat mężczyzn od zawsze stanowią mieszankę wybuchową. I właśnie z takiego wielkiego wybuchu powstał związek Hedviki i Mojmira.

Ekożona stawia wiele aktualnych pytań: Czego oczekujemy od swoich partnerów? Jakie jest znaczenie porodu naturalnego? Co tak naprawdę oznacza życie w zgodzie z naturą i z samym sobą? Czy naturalny jest na przykład ogród? Albo małżeństwo?

Poruszane przez autora poważne tematy zostały ubrane w brawurową narrację. Szczerość, autoironia i humor sprawiają, że mamy do czynienia z powieścią niezwykle inteligentną i nowoczesną.

Ta książka rozbawi i pozwoli dowiedzieć się wiele o płci przeciwnej - zarówno kobietom, jak i mężczyznom.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1610
chiave | 2016-03-03
Na półkach: E-booki
Przeczytana: 03 marca 2016

Książka zabawna i niezbyt poprawna politycznie, czym już na wejściu zyskuje u mnie parę punktów. Tytułowa ekożona i jej doula są uosobieniem postmodernistycznej i feministycznej tandety intelektualnej, mąż zaś bezrefleksyjnym macho, na swój sposób równie groteskowym jak obie panie. Przy zwarciu tych trzech postaci nie może więc nie iskrzyć i Viewegh ze smakiem i po mistrzowsku to wykorzystuje, krok po kroku pokazując jak destrukcyjne dla więzi międzyludzkich okazuje się podporządkowanie dyktatowi koncepcji feministycznych z jednej, a trwanie w męskim szowinizmie z drugiej strony. Jak zwykle jednak u tego autora, istotne sprawy i zasadnicze pytania są na tyle głęboko ukryte pod pianą ironii i cierpkiego humoru, że chichocząc z jego złośliwych konceptów można przejść nad nimi, ledwie je dostrzegając. Jak zawsze przelatuje mi przez głowę myśl, czy nie są aby ukryte za głęboko – i jak zawsze nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W kieszonce

Po przeczytaniu takiej książki dopiero uświadamiasz sobie jaką masz ograniczoną wyobraźnię. Dla dzieci i dla dorosłych, wszyscy zachwyceni.Polecam!

zgłoś błąd zgłoś błąd