Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Herbie Hancock. Autobiografia legendy jazzu

Tłumaczenie: Katarzyna Gawęska
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,7 (46 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
4
8
10
7
19
6
2
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Possibilities
data wydania
ISBN
9788379243440
liczba stron
376
słowa kluczowe
jazz
kategoria
muzyka
język
polski
dodał
Krzysiek

Pasjonująca opowieść legendarnego jazzmana i kompozytora. Historia Herbiego Hancocka, złotego dziecka jazzu, wiedzie od trudnych początków w purytańskiej Ameryce, przez pracę w Kwintecie Milesa Davisa, po innowacje, które wprowadzał jako lider własnego przełomowego Sekstetu. Hancock współpracował z niemal wszystkimi wielkimi współczesnymi muzykami: Joni Mitchell, Christiną Aguilerą, Steviem...

Pasjonująca opowieść legendarnego jazzmana i kompozytora.

Historia Herbiego Hancocka, złotego dziecka jazzu, wiedzie od trudnych początków w purytańskiej Ameryce, przez pracę w Kwintecie Milesa Davisa, po innowacje, które wprowadzał jako lider własnego przełomowego Sekstetu. Hancock współpracował z niemal wszystkimi wielkimi współczesnymi muzykami: Joni Mitchell, Christiną Aguilerą, Steviem Wonderem, Stingiem czy Carlosem Santaną. Miał olbrzymi wpływ na kształtowanie się zarówno akustycznego, jak i elektrycznego jazzu, R&B i hip-hopu. Pasja, geniusz i pragnienie odkrywania kolejnych gatunków muzycznych przyniosły mu czternaście nagród Grammy i Oscara.

Herbie Hancock po raz pierwszy tak szczegółowo opowiada o swoim życiu i niezwykłej karierze. Zdradza swoje muzyczne fascynacje, przytacza nieznane wcześniej, często szokujące historie zza kulis showbiznesu, mówi o swoim wieloletnim małżeństwie, problemach z narkotykami i rasizmem, a także inspiracjach buddyzmem. Jego autobiografia to nie tylko bezcenny wkład w literaturę jazzową, ale także pozycja, którą powinni przeczytać wszyscy fani artysty i miłośnicy muzyki.

O autorze
Legenda jazzu, Herbie Hancock, zaczął grać na fortepianie w wieku siedmiu lat. Zanim założył własne zespoły, grał z Milesem Davisem, później nawiązał współpracę z takimi artystami jak Dave Matthews, Paul Simon, Lang Lang, Wayne Shorter. Zdobył Oscara za ścieżkę dźwiękową do filmu Około północy. W 2011 roku został Ambasadorem Dobrej Woli UNESCO, a dwa lata później otrzymał odznaczenie Kennedy Center. Mieszka w Los Angeles.

***


Herbie i ja byliśmy braćmi, jeszcze zanim pojawiła się elektryczność! Najbardziej cenię w nim to, że podobnie jak ja pragnie wyzwolić muzykę ze sztywnych ram gatunków i zasad. Obaj żyjemy poza schematami i kochamy dobrą muzykę niezależnie od stylu. Jeśli lubisz fortepian, jazz i ciekawe historie, jeśli lubisz życie, pokochasz tę książkę. Herbie Hancock od wielu dekad hipnotyzuje swoich słuchaczy. Teraz zrobi to samo z czytelnikami.
Quincy Jones

Książka Herbiego Hancocka przenosi nas w świat muzyki i humoru. Hancock to geniusz, o czym świadczą jego dokonania.
Carlos Santana

Herbie Hancock to wielki artysta. Jego książka stanowi fascynujące podsumowanie czasu, jaki spędził w przemyśle muzycznym. Od opowieści o Milesie Davisie, przez te o Paulu Simonie i wielu innych, historie Herbiego tworzą unikalną całość, którą trudno się nie zachwycić.
Paul McCartney

Nie ma wielu idealnych biografii jazzowych, ale ta jest bliżej ideału niż cała reszta.
Kevin Whitehead, „Fresh Air”

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl/ksiazki/herbie-hancock/

źródło okładki: http://bonito.pl/k-1437428-herbie-hancock-autobiografia-legendy-jazzu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 125
Piktor | 2015-11-13
Na półkach: Przeczytane

Ciężko było mi się nie uśmiechnąć i wprost nie rzucić na tę książkę, gdy tylko zobaczyłem ją na półce w księgarni. Herbie Hancock jest jednym z dosłownie kilku żyjących jeszcze gigantów jazzu, a patrząc na wiek „rywali” w tej kategorii, to niedługo może być jedynym. Istny dar z nieba dla miłośników tej muzyki, zwłaszcza że patrząc na wydane dotychczas autobiografie jazzmanów, to większe niż Hancock postacie, które spisały swoją historię, można wyliczyć na palcach jednej ręki i jeszcze trochę zostanie.

Porównując to dzieło do najbardziej legendarnej jazzowej autobiografii, autobiografii Milesa Davisa, można stwierdzić, że Hancock jest pod względem charakteru niemal dokładnym przeciwieństwem swojego mentora. Sympatyczny, po prostu dobry człowiek, całe życie praktycznie z jedną kobietą, totalny optymista (co sam na początku podkreśla), którego życie albo układało się wyjątkowo pozytywnie, albo po prostu tak je widział. Stąd jego historia jest trochę mniej ekscytująca – wydarzenia dzielą się tu na udane i nieudane, ale bardzo szybko zamienione w udane; Hancock nie ma z nikim większych kłótni, nikogo za bardzo nie krzywdzi, ani nikt za bardzo nie krzywdzi jego, a nawet gdy wpada w nałóg narkotykowy (dla odmiany od innych jazzmanów nie u szczytu swojej kariery, a już niemal w wieku emerytalnym), to wychodzi z niego ot tak po jeno trzytygodniowym odwyku. Książka jest też napisana językiem łagodnym, na pewno nie beznamiętnym, ale bez ostrości (w tym wulgaryzmów), które przepełniają historię Milesa. Artystycznie natomiast był podobną personą (z zachowaniem skali). Raczej nie zmieniał oblicza jazzu, chyba że jako członek zespołu Milesa, ale często – a później, jak przynajmniej sądził, ciągle - zmieniał oblicze swojej muzyki, szukając wciąż czegoś nowego, mieszając z jazzem, co się dało. I tak jak Miles, z różnym skutkiem.

Herbie nie pisze bardzo dużo o sobie, nie jest to jakaś szalenie introspektywna biografia. Wytłuszcza kilka typowych dla siebie postaw, zachowań – jak analityczne podejście do życia, optymizm, zawierzenie buddyzmowi, skryty egoizm – i tak sobie one wracają przez cały tekst w różnych sytuacjach. Pisze więcej o swoim życiu, a przede wszystkim o swojej karierze niż o sobie, ale robi to w bardzo zajmujący sposób.

Biografia pozwala się bardzo zbliżyć do jego twórczości. Nie opisuje on może każdego albumu, ale wiele z nich - pieczołowicie przedstawia swoją karierę; muzyka to znaczna, znaczna większość tej książki, życia prywatnego jest raczej niewiele. Fascynujący jest opis okresu, w którym Herbie tworzył jeden z najlepszych zespołów muzycznych w dziejach, czyli Drugi Wielki Kwintet Milesa Davisa. Pozwala zerknąć na wszystkich członków ekipy, a zwłaszcza kolejny raz naświetlić istotę geniuszu trębacza, jego wpływu na muzykę i muzyków. Świetnie czyta się również historię ezoterycznej muzyki Mwandishi i zmieszania krwi jazzu i funku na Head Hunters. Niedługo potem, gdy Hancock, żeby tak to ująć, bardziej niż muzyką zaczął się interesować rozrywką i techniką (nie techniką gry, a sprzętu muzycznego, nowinkami elektronicznymi), trochę za dużą wartość zaczął widzieć w nagrodach Grammy i tak dalej, magia mocno się przerzedza, acz dalej jest to opowieść bardzo ciekawa. Wiele jego dzieł nabrało dla mnie większego ciężaru, obrosło znaczeniem pozamuzycznym; dużo wyraźniej widzę po tej lekturze muzykę i postać Herbiego.

Zawsze miło jest też poczytać, jak wielki muzyk widział innych wielkich muzyków. I nie tylko muzyków - jednym z ciekawszych fragmentów książki jest wszak opis spotkania i rozmów pianisty z Michelangelo Antonionim.

A teraz wszyscy razem: „obowiązkowa pozycja dla każdego miłośnika jazzu”. Dla innych niekoniecznie, acz też wartościowa.

7.5/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pożądanie mieszka w szafie

Liczyłem na komedię, dostałem filozoficzną tragedię. Erotyczne. życiowe przemyślenia tak niedojrzałe, że zastanawiasz się czy ten człowiek nie powinie...

zgłoś błąd zgłoś błąd