Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Reputacja

Cykl: Światy Pilipiuka (tom 7)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,19 (871 ocen i 108 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
69
8
218
7
316
6
165
5
41
4
11
3
6
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379640836
liczba stron
400
język
polski
dodał
dasio72

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Smak dawnych tajemnic. Mistrz opowiadań w najlepszej formie. Świetna reputacja tekstów Andrzeja Pilipiuka zawsze wyprzedza kolejne zbiory. Żyje własnym życiem, tworzy legendę i przysparza rzesze wiernych czytelników. Każde opowiadanie jest okruchem życia wyciągniętym z czeluści...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy.

Smak dawnych tajemnic.

Mistrz opowiadań w najlepszej formie.

Świetna reputacja tekstów Andrzeja Pilipiuka zawsze wyprzedza kolejne zbiory. Żyje własnym życiem, tworzy legendę i przysparza rzesze wiernych czytelników.

Każde opowiadanie jest okruchem życia wyciągniętym z czeluści przeszłości.

Doktor Skórzewski na sentymentalnej wyprawie do Bergen, która nieoczekiwanie zmienia się w najtrudniejszą walkę w życiu.

Robert Storm na tropie cyrku zagubionego w zawierusze kampanii wrześniowej i cygańskiego kociołka, który zawsze nakarmi głodnych.

Ponadto stare ikony, przerażający mieszkaniec szklanej kuli i szachownica z dawnych wieków, której tajemnica doprowadzi do nieoczekiwanego spotkania.

Taki zbiorek to prawdziwie łakomy kąsek dla badaczy niesamowitości.

Kto tego jeszcze nie próbował, może zacząć już teraz.

 

źródło opisu: www.fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2523

Zapraszam do dyskusji:
http://miedzysklejonymikartkami.blogspot.com/2015/11/180-andrzej-pilipiuk-reputacja.html

Andrzej Pilipiuk to prawdziwa maszyna. Pisze dużo i często. Nie porywa się na literaturę ambitną. Wie, że czytelnicy przy jego książkach chcą się przede wszystkim odprężyć. Opowiadania wychodzą mu świetnie, powieści już nie zawsze, bo często wyglądają jak rozciągnięte krótkie formy. Ale po te pierwsze sięgam w ciemno. Dla mnogości pomysłów i rozwiązań. Jednak po tym zbiorku raczej byście się tego nie domyślili.

Gdy pod koniec zeszłego roku Andrzej Pilipiuk wrócił niespodziewanie po 10 latach do serii Kuzynki, część osób twierdziło, że to odgrzewanie kotletów wyłącznie dla kasy. Szczególnie, że jakość ponoć dyskusyjna. Ponoć, bo dopiero niedawno Zaginiona trafiła w moje łapki. Zobaczymy. W kwietniu Wielki Grafoman wydał jednak kolejny sequel - tym razem do Oka Jelenia. Dwoma słowami: nie powalało. I wtedy po raz drugi do głowy przyszła mi myśl o domniemanym braku pomysłów u Pilipiuka. Reputacja upewniła mnie w tym ostatecznie.


W książce znajdziemy jeszcze podobny
portret Roberta Storma.
Zaczyna się całkiem dobrze. Opowiadanie o powrocie doktora Skórzewskiego do Bergen (tytułowa Reputacja) to porządny kawałek literatury, aczkolwiek warto wcześniej zapoznać się z tytułowym utworem ze zbioru 2586 kroków. Później mamy drobny powrót do początków kariery Roberta Storma (Szachownica), następnie o nietypowej zawartości szklanej kuli (Hitler w szklanej kuli), której pozbyć się będzie próbował wyżej wspomniany bohater. Potem nieco przeciętna zagadka pewnej ikony (Naszyjnik), a na koniec II wojna światowa z punktu widzenia... cyrku (Wielbłądzie). Aha, no i te dwa ostatnie opowiadania też ze Stormem w roli głównej. Przesada? Zgadzam się.

Nie, oczywiście, przeciwko samemu bohaterowi nie mam nic przeciwko. Wolę Skórzewskiego, ale nie jest źle. Ale wobec takich proporcji tematów razie niech autor wywali pierwsze opowiadanie, doda jeszcze jedno ze Stormem, a wydawnictwo niech wyraźnie napisze, że to zbiór o konkretnej postaci! Dobra, po tym małym wybuchu domyślacie się, że do końca liczyłam na coś "spoza" tego wszystkiego, co Pilipiuk już stworzył. Wciąż pamiętam kilka serio świetnych "jednorazówek". Ale jak widać brakuje mu świeżych pomysłów, i to drastycznie.

Czy to znaczy, że zbiorek jest zły? W żadnym razie. Szachownica i Naszyjnik w najgorszym razie "mogą być", Reputacja i Hitler... bardzo mi się podobały, a Wielbłądzie masło - po prostu świetne. W sumie można by z niego tego Storma wywalić... Wszystkie opierają się mocno na historiach z przeszłości tylko delikatnie "liźniętych" elementami nadnaturalnymi. Efekt okazał się zaskakująco dobry. I nie znajdziemy tutaj niczego boleśnie złego.

O tych pięciu utworach nie da się napisać zbyt wiele, ale z pewnością odprężą czytelnika w długie jesienno-zimowe wieczory. Nie jest to Pilipiuk w najlepszej formie, ale również nie w najgorszej. Miłośników nie rozczaruje. Polecam, a sama deklaruję chęć sięgnięcia po kolejne opowiadania Wielkiego Grafomana. Plus tę stertę zaległych. Byle już porzucił tę wtórność.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
We wspólnym rytmie

Ciężko jest pisać wciąż pochlebne recenzje. Ale co zrobić, gdy każda kolejna książką, po którą sięgam jest lepsza od poprzedniej? Siła wyższa! Dobr...

zgłoś błąd zgłoś błąd