Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Papierowe miasta

Tłumaczenie: Renata Biniek
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
7,37 (8873 ocen i 996 opinii) Zobacz oceny
10
1 001
9
1 291
8
1 986
7
2 112
6
1 397
5
634
4
241
3
135
2
53
1
23
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Paper Towns
data wydania
ISBN
9788380740006
liczba stron
400
słowa kluczowe
John Green
język
polski
dodała
Ag2S

Quentin Jacobsen – dla przyjaciół Q – ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany w zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum. Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go...

Quentin Jacobsen – dla przyjaciół Q – ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany w zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum.

Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów po USA. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy. Czy dowie się, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo?

 

źródło opisu: http://www.bukowylas.pl/

źródło okładki: http://www.bukowylas.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 546
Aleksandra Wójcik | 2015-08-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 19 sierpnia 2015

Ok. Zacznijmy od tego, że książka naprawdę bardzo mi się podobała. Od samego początku coś mnie w niej zaciekawiło. Wciągnęło i potem akcja toczyła się sama, a ja tylko przewracałam kartki. Ale zanim rozgadam się na temat książki chcę na chwilę zahaczyć o autora. John Green zniechęcił mnie do siebie swoim (podobno) najlepszym dziełem ,,Gwiazd naszych wina", nie chodzi o to, że książka była tak zła, że aż zniechęciłam się do innych powieści tego autora. Chodzi o to, że nie przypadła mi do gustu, a ja, błędnie, oceniłam też, z tego powodu, inne jego książki. Jednak gdy zobaczyłam zwiastun ekranizacji ,,Papierowych miast" wiedziałam, że muszę ją przeczytać. No i tak się zaczęło. Tak jak już wspomniałam na początku książka mnie zauroczyła. Jest cudowna. Sama historia o nastoletnim Quentinie, który od dziecka jest zakochany w Margo Roth Spigleman i jest gotowy zrobić dla niej wszystko, jest nie banalna. Zaczyna się jak większość książek, ale uwierzcie mi tak tylko się wydaje. Po przeżyciu jednej nocy z dziewczyną swojego życia, ona nagle znika. Sama postać Margo jest bardzo ciekawa. Nie jest ona typową dziewczyną, na którą mogła by się wydawać. Jednak przejdźmy do Quentina. Można powiedzieć, że jest to nieśmiały chłopak, bojący się przygód(nie tyle co przygód, co ,,wyjścia poza prawo") Ma w planach życie, które niczym go nie zaskoczy, nie zrobi mu żadnej niespodzianki, aż pewnej nocy w jego oknie pojawia się Margo. Jedyną rzeczą, która wadziła mi w tej książce, jeśli chodzi o Quentina, jest fakt, że ze wszystkimi dorosłymi(no nie wszystkimi, ale np. rodzicami) dzielił się informacjami, którymi przeciętny nastolatek by się nie podzielił. Czytając tą książkę naprawdę wczułam się w postacie, tak jakbym na chwilę przenosiła się do Orlando i patrzyła na wszystko oczami bohaterów. Według mnie ,,Papierowe miasta" są lepsze od ,,Gwiazd naszych wina". Tak jak to ujęła Margo ,,Z papierowych miast się nie wraca" i twierdzę, że ma rację, ponieważ ja z nich nie wróciłam i myślę, że tam zostanę, ponieważ jest to jedna z trzech najlepszych książek jakie czytałam w życiu. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Literatura francuskiego średniowiecza. Pieśń o Rolandzie. Dzieje Tristana i Izoldy. Villon: Wielki Testament

Bardzo fajna książka, ciekawe opowiadania w środku - ze szkoły średniej mi się przypomina, nie pamiętam, czy to opowiadania zwyczajne były, czy dramat...

zgłoś błąd zgłoś błąd