Gdzie ci mężczyźni?

Tłumaczenie: Małgorzata Guzowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
6,57 (268 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
13
8
49
7
77
6
68
5
26
4
12
3
11
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788301181871
liczba stron
378
język
polski
dodała
Toy

Czy mianem „słabej płci” na pewno powinniśmy określać dziś kobiety? System edukacji promuje uczennice, kryzys rodziny i psychiczna nieobecność ojców pozbawia chłopców ważnego wzorca. Wirtualna rzeczywistość jest dla młodych mężczyzn substytutem relacji, pornografia nieudolnie zastępuje edukację seksualną. Czy kobiety, coraz śmielej realizujące swoje cele i osiągające sukcesy w wielu sferach...

Czy mianem „słabej płci” na pewno powinniśmy określać dziś kobiety? System edukacji promuje uczennice, kryzys rodziny i psychiczna nieobecność ojców pozbawia chłopców ważnego wzorca. Wirtualna rzeczywistość jest dla młodych mężczyzn substytutem relacji, pornografia nieudolnie zastępuje edukację seksualną. Czy kobiety, coraz śmielej realizujące swoje cele i osiągające sukcesy w wielu sferach życia, znajdują w dzisiejszych mężczyznach godnych siebie partnerów? Czy matki, ojcowie, partnerki, nauczyciele, i wreszcie sami mężczyźni, mogą przeciwdziałać upadkowi męskości?

„Gdzie ci mężczyźni” to książka, którą Philip Zimbardo i Nikita Coulombe przygotowali specjalnie na rynek polski.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/268834/gdzie-ci-mezczyzni.html

źródło okładki: http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/268834/gdzie-ci-mezczyzni.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1918
Malvy | 2017-02-14
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 14 lutego 2017

"Gdzie ci mężczyźni?" traktuje o przeróżnych współczesnych problemach społecznych. Skupia się na płci (wybaczcie, panowie) brzydkiej, ale wiele można by odnieść również do kobiet. Przyznam, że tu i ówdzie skłoniła mnie do refleksji. I nawet przyznaję, że spojrzałam inaczej na sytuację mężczyzn w dzisiejszym świecie - dodam że łaskawszym okiem. Na pewno autorzy nieco wyolbrzymiają wpływ pornografii oraz gier komputerowych (choć tu mogę nie być do końca obiektywna, bo sama czasem jeszcze grywam w to i owo). Obawiam się jednak, że problem ze współczesną technologią i jej oddziaływaniem na nas jest rozleglejszy niż to co zostało przedstawione - no i dotyczy obu płci (wystarczy spojrzeć na innych ludzi, choćby w kawiarni, pary, nie pary, znajomi, nieznajomi, niemal wszyscy siedzą z nosem w komórkach, i nie są zajęci tylko grami online, a nawet robieniem foteczek sobie czy jedzeniu/piciu - siedząc obok żywego człowieka rozmawiają w tym samym czasie, choć wirtualnie - pomimo otaczającej ich rzeczywistości - na przeróżnych aplikacjach czy, już rzadziej, poprzez SMSy z kimś innym). Niektóre aspekty problemu mam wrażenie zostały pominięte. Niby jest wspomniane - choć w bardzo ułagodzony sposób - żeby kobiety nie były puszczalskie i naiwne, ale z drugiej strony nie ma nic o tym jak publiczne postacie typu Kim Kardashian wpływają na współczesne dziewczyny (a przecież to gwiazda pornoli...) i tym samym jaki to ma wpływ na to jak postrzegają te młode kobiety współcześni mężczyźni. Nie ma żadnej wzmianki o rosnącej liczbie homoseksualistów. Ogólnie, tematy najbardziej drażliwe zostały w moim odczuciu pominięte. Co do gier to są przedstawione tak jakby nic poza grami typu Doom czy World of Warcraft nie istniało. Tylko bezsensowne zabijanie. Przyznaję, że na pewno jest obecnie znacznie mniej ciekawych gier strategicznych czy przygodowych, a więc gier wymagających myślenia. Ale czy to od razu oznacza, że jedyną alternatywą są gry edukacyjne ? Co do pornografii to jednak jako kobieta wolę by facet obejrzał sobie jakiś sprośny film niż gdyby miał zgwałcić jakąś dziewczynę bo chodziłby ciągle niewyżyty. Oczywiście przesada w jednym i drugim - graniu oraz oglądaniu pornografii - (i czymkolwiek innym zresztą też) nie wychodzi nigdy nikomu na zdrowie. Na pewno też za mało jest wspomniane o tym, że jest za mało miejsc pracy, a zarobki rosną, ale głównie bogaczom. Być może podane statystyki skupiają się za bardzo na krajach anglojęzycznych, a pomijają inne, gdzie jednak mamy pewne różnice w sytuacji. Niektóre pomysły na ratowanie mężczyzn "przed wyginięciem" są całkiem fajne, ale pomysł żeby dziewczyny podchodziły do mężczyzn i ich podrywały oraz zawsze inicjowały podryw na Tinderach itp., jest jak strzelenie sobie w kolano. To jakby odebrać facetom wszystkie aspekty męskości. Prawdziwy mężczyzna lubi zdobywać, inni po prostu się wstydzą... Ogólnie dużo by jeszcze pisać, ale są walentynki i właśnie wybieram się na siłownię. ;)

PS. To nie ja jestem na avatarze. Zauważyłam po wiadomościach na privie, że niektórzy chyba tak sobie pomyśleli. Zimbardo pewno powiedziałby, że no właśnie - mam rację. Faceci teraz znają lepiej aktorki z pornosów, a nie te filmowe...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pacjentka

Moja recenzja będzie zwięzła, przeznaczona dla fanów tego gatunku literackiego. Przypuszczam, że pewnego dnia Pan Michaelides autor &quo...

zgłoś błąd zgłoś błąd