Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królowie przeklęci I

Tłumaczenie: Adriana Celińska
Cykl: Królowie przeklęci (tom 1-3)
Wydawnictwo: Otwarte
7,89 (1059 ocen i 134 opinie) Zobacz oceny
10
105
9
223
8
355
7
263
6
77
5
26
4
3
3
3
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les Rois maudits
data wydania
ISBN
9788375153675
liczba stron
720
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

W pierwszym tomie nowego – trzyczęściowego – wydania cyklu „Królowie przeklęci” znajdziesz powieści „Król z żelaza”, „Zamordowana królowa” i „Trucizna królewska”. To pierwotna gra o tron. „W »Królach przeklętych« jest wszystko. Królowie z żelaza, zamordowane królowe, bitwy i zdrady, kłamstwa i żądze, oszustwo, rodowe rywalizacje, klątwa templariuszy, podmieniane niemowlęta, wilczyce, grzech...

W pierwszym tomie nowego – trzyczęściowego – wydania cyklu „Królowie przeklęci” znajdziesz powieści „Król z żelaza”, „Zamordowana królowa” i „Trucizna królewska”.

To pierwotna gra o tron.

„W »Królach przeklętych« jest wszystko. Królowie z żelaza, zamordowane królowe, bitwy i zdrady, kłamstwa i żądze, oszustwo, rodowe rywalizacje, klątwa templariuszy, podmieniane niemowlęta, wilczyce, grzech i miecze, wielka dynastia skazana na upadek… A to wszystko (no, prawie wszystko) zaczerpnięte żywcem z kart historii. I wierzcie mi: rody Starków i Lannisterów nie mogą się nawet równać z Kapetyngami i Plantagenetami.
Bez względu na to, czy jesteś historycznym geekiem, czy miłośnikiem fantastyki, od książek Druona nie będziesz się mógł oderwać. To była pierwotna gra o tron. Jeśli lubisz »Pieśń lodu i ognia«, pokochasz »Królów przeklętych«”.
– George R.R. Martin

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bartek książek: 64

Walka o władzę

Francja, czasy panowania Filipa Pięknego i jego syna Ludwika X. Zakon Templariuszy przestaje istnieć, a na stosie stracony zostaje jego wielki mistrz – Jakub de Molay, przy okazji rzucając klątwę na swoich oprawców, w tym na samego władcę. Jakby tego było mało w pałacowych komnatach dochodzi do zdrady (podwójnej) synowych króla, a jego dwaj najważniejsi doradcy – Enguerrand de Marigny i Karol Walezjusz spierają się o wpływy na dworze. Walka trwa w najlepsze także o papieski stolec, przywileje szlacheckie oraz najzwyklejsze pod słońcem przetrwanie dnia codziennego. To czas wielkich miłości, zdrady, śmierci i knowania. To nie „Gra o tron”. To historia. Oczywiście nieco ubarwiona i dostosowana do wymogów dobrej, a nawet bardzo dobrej powieści, ale jednak historia – dwóch rodów: Kapetyngów i Plantagenetów, historia najdłuższej walki o koronę i w końcu historia Europy.

Druon stworzył bowiem nie tylko wyśmienitą powieść, ale przede wszystkim nie zawahał się opisać jednego z najciekawszych epizodów średniowiecza – walki Francji z Anglią o panowanie w, co tu kryć, całej Europie. Możecie tu znaleźć niesamowity miks kilku gatunków literackich – od romansu, poprzez powieść szpiegowską, aż po kryminał. Nie da się jednak ukryć, że to powieść stricte historyczna, która opiera się o rzeczywiste wydarzenia, postacie czy miejsca, co z kolei nie umniejsza jej najważniejszej cechy – niesłychanej przystępności dla przeciętnego czytelnika. I nie ma się co dziwić – sama wojna stuletnia,...

Francja, czasy panowania Filipa Pięknego i jego syna Ludwika X. Zakon Templariuszy przestaje istnieć, a na stosie stracony zostaje jego wielki mistrz – Jakub de Molay, przy okazji rzucając klątwę na swoich oprawców, w tym na samego władcę. Jakby tego było mało w pałacowych komnatach dochodzi do zdrady (podwójnej) synowych króla, a jego dwaj najważniejsi doradcy – Enguerrand de Marigny i Karol Walezjusz spierają się o wpływy na dworze. Walka trwa w najlepsze także o papieski stolec, przywileje szlacheckie oraz najzwyklejsze pod słońcem przetrwanie dnia codziennego. To czas wielkich miłości, zdrady, śmierci i knowania. To nie „Gra o tron”. To historia. Oczywiście nieco ubarwiona i dostosowana do wymogów dobrej, a nawet bardzo dobrej powieści, ale jednak historia – dwóch rodów: Kapetyngów i Plantagenetów, historia najdłuższej walki o koronę i w końcu historia Europy.

Druon stworzył bowiem nie tylko wyśmienitą powieść, ale przede wszystkim nie zawahał się opisać jednego z najciekawszych epizodów średniowiecza – walki Francji z Anglią o panowanie w, co tu kryć, całej Europie. Możecie tu znaleźć niesamowity miks kilku gatunków literackich – od romansu, poprzez powieść szpiegowską, aż po kryminał. Nie da się jednak ukryć, że to powieść stricte historyczna, która opiera się o rzeczywiste wydarzenia, postacie czy miejsca, co z kolei nie umniejsza jej najważniejszej cechy – niesłychanej przystępności dla przeciętnego czytelnika. I nie ma się co dziwić – sama wojna stuletnia, pierwszy ogólnoeuropejski konflikt, który jest kanwą „Królów przeklętych” to doskonały materiał na książkę. Oczywiście odpowiednio „przykrojony” pod czytelnika, co akurat Druon czyni z niezwykłą łatwością. Może czasem jego styl jest miejscami nazbyt barokowy (pierwsze wydanie miało miejsce w roku 1966), chwilami nieco trywialny i momentami wzbudzający uśmiech, ale potrafi wciągnąć i przykuć na długie godziny, mimo pokaźnej objętości.

W tym miejscu warto ostudzić nieco tych, którzy myślą, że to nieco inna wersja prozy G. R. R. Martina – bynajmniej. Nie ma tu smoków, karłów (przynajmniej na razie), lodowych murów czy wszelkiej innej maści cudów. Nie ma, bo i po co? Ta historia jest wystarczająco interesująca sama w sobie i nie potrzebuje udziwnień. W zasadzie jest o niebo lepsza od Gry o tron – można by złośliwie rzec, że tu trup nie ściele się tak gęsto… Bądźmy jednak poważni i stwierdźmy fakty – to m.in. na tej książce wzorował się Martin.

Fani lektury dobrej, ciekawej a przede wszystkim naprawdę wciągającej powinni być zadowoleni. Fani G. R. R. Martina chyba też. Wielbiciele historii także raczej narzekać nie powinni. Więc nie pozostaje Wam nic innego, jak tylko sięgnąć po „Królów przeklętych” i dobrze się przy nich bawić. A przy okazji oczekiwać, niczym kolejnego sezonu serialu z HBO, dalszych dwóch tomów. Ja już czekam.

Bartek `barneej` Szpojda

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4694)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1536
Heisenberg | 2016-07-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

„Królów Przeklętych” w nowym, 3-tomowym wydaniu kupiłem już chwilę temu. I tak stała ta trylogia na półce, i kusiła mnie, mamiła i wołała. A ja, nieugięty, nie sięgałem po nią. Nie, żebym nie chciał, czy żebym się „bał”, nic z tych rzeczy. Po prostu WIEDZIAŁEM, że jak zacznę czytać to wciągnie mnie bez reszty, i cały świat przestanie istnieć. Praca, dom, obowiązki – te pojęcia przestałyby egzystować na jakiś czas! Aktualnie jestem na urlopie, więc teraz mogłem sobie pozwolić na lekkie rozpasanie, i przeczytałem tom 1-wszy „Królów…”. Cóż, moje przewidywania sprawdziłyby się co do joty, bo podczas lektury wyłączyłem się ze świata zewnętrznego całkowicie.Książka rewelacyjna, i tyle wystarczy o niej napisać.
Na okładce rekomenduje ją sam George R.R. Martin stwierdzając, że „to jest prawdziwa Gra o Tron”, ale i bez jego opinii tą księgę trzeba przeczytać, chłonąć ją, cieszyć się nią i wielbić. Nic dodać nic ująć!
Lektura obowiązkowa.

książek: 635
SeVIIen | 2016-02-26
Przeczytana: 16 maja 2016

D.:

,,To jest prawdziwa Gra o tron” George R.R. Martin

W sumie ciężko mi się nie zgodzić z tym cytatem. Mimo, iż Martin trafnie podsumował całą serię Druona, to jednak z drugiej strony wydawcy zrobili małą krzywdę tej sadze eksponując tak tę reklamę. Jeżeli ktoś liczy na fantasy dopełnione wartką akcją może się nieco rozczarować. Owszem, możnowładcy posuwają się do intryg, których nie powstydziliby się nawet Lannisterowie, to jednak trzeba pamiętać, że MD streścił nam tylko fragment dawno zapisanej historii, której atrament zastygł już przed wiekami. Jego praca ograniczyła się do streszczenia fabuły, podkoloryzowania niektórych elementów – ale za to w jaki sposób!

,,Historia jest powieścią, która się już zdarzyła” Edmond i Jules de Goncourt

Fabuła przenosi do XIV-wiecznej Francji. Królestwem rządzi nieugięty Filip Piękny. Władca zimny jak stal, ale skuteczny. Mimo, iż nie wszyscy pałają do niego sympatią, nie da się ukryć, że wprowadził Francję w wiek rozkwitu. Zasilił...

książek: 1457
deana | 2016-06-12
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 12 czerwca 2016

Czyż może być bardziej pasjonująca opowieść niż prawdziwa historia i to jeszcze umiejętnie przedstawiona? Chyba nie. A cykl ,,Królowie przeklęci" Maurice Druon jest tego najlepszym przykładem.

Pierwszy tom to trzy opowieści, wydane wcześniej osobno: ,,Król z żelaza", ,,Zamordowana królowa" oraz ,,Trucizna królewska". Ich akcja rozgrywa się na przestrzeni zaledwie dwóch lat a ilość wydarzeń w jakie obfituje spokojnie mogłaby stanowić tło dla wielu innych książek. Powieść zaczyna się pod koniec panowania Filipa IV Pięknego, by potem opisać także krótki okres rządów Ludwika X Kłótliwego. Jest to burzliwy czas intryg, walk o władzę, zdrad i morderstw. To co oburzało nam np. w ,,Grze o tron" tutaj jest codziennością. Wasale intrygują przeciw władcy dążąc do jego śmierci, powszechne są przekupstwa, kłamstwa i zabójstwa. Nikt nie jest bezpieczny ani pewny swojego jutra. Świadomość śmierci wymusza szaleńcze działania i sprawia, że wszystko jest możliwe. A gdy dodamy do tego jeszcze silny...

książek: 1552
Wojciech Gołębiewski | 2015-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Maurice Druon (1918 – 2009) tworzył ten siedmiotomowy cykl w latach 1955 -77. Wcześniej, w 1948, dostał Nagrodę Goncourtów za powieść 'Les grandes familles". Jednak największą popularność przysporzył mu omawiany cykl, którego akcja osadzona jest w czasach 'Wojny stuletniej' (1337- 1453). Dwukrotnie adaptowano go na potrzeby serialu telewizyjnego, a w remake z 2005 roku wystąpiła Jeanne Moreau (ur.1928!!).
Trzymanie się moich metod czytania tj rozumienia w miarę wszystkiego, powodują konieczność ciężkiej pracy od pierwszych stron, bo właściwie wszystkie historyczne postacie są mnie obce. (Ta moja ciekawość przedłużyła kiedyś lekturę Eco "Imię Róży" do dwóch tygodni).
Poznałem najważniejszych z pierwszych stron, ale było ponuro; dopiero "pedał" Edward II ożywił atmosferę. Rozpędziłem się i przewertowałem całą historię kontaktów (w tym homoseksualnych) króla z Despenserem, a tu ...

książek: 255
corgi | 2016-04-15

Fascynująca opowieść o walce o władze, pieniądze, wpływy, o ludzkich namiętnościach, słabościach i najbardziej nieprzewidywanych konsekwencjach naszych decyzji. Autor wyjmuje postaci historyczne z kart podręczników i czyni z nich prawdziwych ludzi z krwi i kości. Pokazuje, że wojna to nie zawsze efekt planowań i taktyki, a czasem chwilowy kaprys. Pokazuje jak wielki wpływ na historię ludzkości mogą mieć prywatne animozje, sympatie i antypatie. Królowie bywali słabymi ludźmi, królowe wcale nie były piękne, a dworski przepych był tylko na pokaz i za pożyczone pieniądze.

książek: 285
Samson Miodek | 2015-08-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 13 sierpnia 2015

Pierwszą rzeczą którą zrobiłem po przeczytaniu Królów Przeklętych, było obniżenie oceny dwóch książek pani Cherezińskiej: "Korona Śniegu i Krwi" oraz "Niewidzialna Korona". Są to historie które dzieją się niemalże w tym samym czasie w Polsce Piastów i we Francji, i tyle podobieństw, bo książka Druona jest spójna, świetnie się ją czyta, nie obraża inteligencji czytelnika, i nie próbuje na siłę być "Grą o Tron" (mimo zbytecznej notki Martina)
Polecam!

książek: 383
pietruszka | 2016-02-25
Na półkach: Przeczytane, Historia
Przeczytana: 2008 rok

Książka bardzo dobra, fajnie się czyta, ale jakby czegoś brakowało, coś co trudno zdefiniować, może polubienia jakiegoś bohatera, nie mogłem bowiem do żadnego się dokleić (w grze o tron książce ściśle fantasy jest Dany i Ned Stark). Tutaj brak, są spiski, dramaty, okrucieństwo średniowiecznego życia ale, no właśnie to ale....

książek: 1647
Scarlettrose | 2016-06-05
Na półkach: Przeczytane, Od i, 2016
Przeczytana: 05 czerwca 2016

Dzięki tej książce przenosimy się do średniowiecznej Francji. Możemy zobaczyć jak wyglądało życie na dworze, szlachty czy też zwykłych ludzi. Przede wszystkim jednak poznajemy kulisy władzy, intryg czy zdrady.Razem z bohaterami poznajemy jak udały się intrygi, czy udało się kogoś otruć, a może ożenić? Sporym plusem jak dla mnie są rozbudowane postacie. Gdy poznajemy kogoś to poznajemy jego i dobre cechy jak i te złe, nie ma tu postaci papierowych, są z krwi i kości.
Książka wciąga, nie można się od niej oderwać i mimo, że ma sporo stron to nie nudzi.
Minusem tej książki jak dla mnie jest 1 tomowe wydanie, dlaczego? Książka jest wielgachna i ciężko się ją trzyma w dłoni, nie mówiąc o tym, że nie mogłam jej wszędzie ze sobą nosić bo jest stanowczo za ciężka. Drugi minus: nie lubię po wszystkie informacje sięgać na koniec książki, nic tak bardzo mnie nie irytuje jak szukanie gdzie ta informacja może być no ale cóż.
Polecam przeczytać choć ten kto po nią sięga poprzez G....

książek: 469
Krzysztof | 2015-07-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lipca 2015

Wydanie pierwszych trzech części Królów Przeklętych w jednym tomie było z pewnością dobrym posunięciem, co wcale nie przełożyło się wcale na jakość tej książki. Nazwisko i szumne zapewnienie George R.R. Martina, że dostajemy kapitalne dzieło, okazało się co najmniej lekkim nadużyciem, bo Królowie Przeklęci nie dorastają Grze o tron do pięt, nawet Uczta dla wron jest lepsza. U Martina każdy wątek jest ciekawszy i bardziej złożony,zagmatwany, u francuza nie spotkamy takich intryg,zdrad i mordów, nie wspominając już o bohaterach. Lektura Królów Przeklętych była dla mnie jednym z większych zawodów w tym roku, a szkoda bo mogło być pięknie. Jak widać współczesna literatura lepiej trafia w moje gusta.

książek: 1651
Isadora | 2016-07-25
Przeczytana: 25 lipca 2016

Historie rodów królewskich i dzieje średniowiecznej Europy to tylko niektóre z moich pasji, które staram się pielęgnować przy każdej okazji. I podczas gdy opowieści o Piastach, Plantagenetach czy Tudorach stopniowo zawłaszczały moją wyobraźnię, coraz bardziej odczuwałam dojmujący brak innej sławnej dynastii, bez znajomości losów której moja wiedza na temat średniowiecznej Europy byłaby co najwyżej podstawowa.
Za cykl Maurice'a Druona "Królowie przeklęci" miałam zamiar zabrać się dawno temu, ale dopiero jego wznowienie w cudownym, trzytomowym wydaniu ostatecznie zmobilizowało mnie do sięgnięcia po lekturę. Siedem powieści tworzących monumentalną, rewelacyjną serię opowiadającą o upadku francuskiej dynastii Kapetyngów i początkach wojny stuletniej, w znaczący sposób uzupełniło moją wiedzę historyczną i przebojem wdarło się do wyobraźni. I choć "Królowie przeklęci" reklamowani są jako "prawdziwa gra o tron" przez samego George'a R.R. Martina, który przyznał, że czerpał inspirację z...

zobacz kolejne z 4684 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Film o książce
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
TOP 5 – gorące nowości na lato

Wczoraj zachęcaliśmy Was do czytania podczas wakacji klasyki – pojawiły się jednak głosy, że to lektury raczej na jesień, bo latem najlepiej czytać coś, co nie wymaga skupienia, co można wziąć w podróż, czytać w pociągu, samolocie, na plaży lub nad brzegiem basenu. W takim razie dzisiaj małe zestawienie gorących nowości w sam raz na lato.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd