Kiedy na mnie patrzysz

Wydawnictwo: Novae Res
7,65 (319 ocen i 85 opinii) Zobacz oceny
10
64
9
42
8
76
7
65
6
36
5
15
4
11
3
4
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379427031
liczba stron
487
język
polski
dodała
dzosefinn

Karina i Aleksander poznają się przypadkiem w deszczowy wakacyjny dzień, ratując potrąconego psa. Oboje są młodzi i straszliwie samotni. Szybko rodzi się między nimi intensywne, namiętne uczucie, ale na jego drodze stoi tragiczna przeszłość Kariny, tajemnica Aleksandra i ogromna odległość – ona na stałe mieszka w Polsce, on w Kanadzie. „Kiedy na mnie patrzysz” to poruszająca opowieść o...

Karina i Aleksander poznają się przypadkiem w deszczowy wakacyjny dzień, ratując potrąconego psa. Oboje są młodzi i straszliwie samotni. Szybko rodzi się między nimi intensywne, namiętne uczucie, ale na jego drodze stoi tragiczna przeszłość Kariny, tajemnica Aleksandra i ogromna odległość – ona na stałe mieszka w Polsce, on w Kanadzie.

„Kiedy na mnie patrzysz” to poruszająca opowieść o uzdrawiającej mocy miłości, która jest najlepszym lekarstwem na głębokie psychiczne rany, a także o intymności i erotycznej bliskości pomiędzy dwojgiem ludzi.

 

źródło opisu: Novae Res, 2015

źródło okładki: Novae Res, 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 191
maaajenka | 2017-07-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2017

Pewien deszczowy, wakacyjny dzień, droga w środku lasu i dziewczyna, która zauważa na drodze potrąconego psa. Wybiega w strugi deszczu chcąc pomóc zwierzęciu, ale jest za słaba, pies za bardzo cierpi, z bezradności siada koło niego i zaczyna płakać. Nagle słyszy samochód, hamulce, otwierane drzwi i kroki, podnosi głowę i widzi młodego mężczyznę o szarych oczach "Potrzebujesz pomocy?". Niby przypadkowy dzień, niby przypadkowe spotkanie, niby przypadkowi ludzie, ale ja nazwałabym to przeznaczeniem.
Karina to młoda dziewczyna spędzająca wakacje w rodzinnej miejscowości, która dwa lata wcześniej przeżyła prawdziwy koszmar, od tego czasu jest wycofana, samotna, unika kontaktu z ludźmi, przywiązywania się, nie potrafi się śmiać beztrosko i otworzyć na świat, jej jedyną metodą jest ucieczka.
Aleksander przyjechał do dziadków z Kanady na ślub siostry, od lat walczy z chorobą, ale stracił sens tej walki, nadopiekuńczy rodzice i wiele dziewczyn przewijające się przez jego łóżko, to wszystko nie pomaga mu w odnalezieniu sensu w życiu i pozbyciu się uczucia głębokiej samotności.
Życie tych dwojga zmienia się w momencie gdy "przypadkowo się spotykają".
Książka jest po prostu piękna. Jedna z najlepszych jakie czytałam. Zaczynam zakochiwać się w twórczości autorki, ponieważ w jej książkach można znaleźć humor, piękną historię, niesamowite dialogi, cudowne wyznania i niecodzienne sytuacje. To wszystko znalazłam też tu. W książce zachwycił się cięty język i poczucie humoru głównych bohaterów, to jak ze sobą rozmawiali, jak sobie dogryzali. Ich relacja była niesamowicie intensywna, czyli to co lubię najbardziej. Od momentu pierwszego spotkania nieustannie na siebie wpadali, nieustannie się spotykali, poznawali, otwierali na siebie i zakochiwali. Nieustannie się też kłócili, ale jakie to były kłótnie. Głośne, wredne i szczere. Zachwyciło mnie to, że nie było sytuacji gdy bohaterowie nie odzywali się do siebie przez dłuższy czas przez jakieś nieporozumienie. Nawet jak coś się zawaliło, nawet jak od siebie "uciekli" czy się ranili, to trwało to chwilę, bo dłużej nie mogli wytrzymać bez patrzenia na siebie. Opisana historia jest po prostu idealna, oczywiście tragiczna i traumatyczna, ale bez przesady, oczywiście ckliwa i miłosna, ale również bez przesady. Została zachowana cudowna równowaga. Bohaterowie są idealni, może nie w dosłownym tego słowa znaczeniu ponieważ każdy ma wady, jednak dla siebie są idealni i dla mnie też byli. Od momentu gdy wzięłam książkę do ręki po prostu nie mogłam jej odłożyć, cały czas obiecywałam sobie, jeszcze jeden rozdział, jeszcze jeden, ale tak bardzo weszłam w tą historię, w losy głównych bohaterów, że nie mogłam zostawić ich bez happy endu.
Jedyną chyba rzeczą, która nie podobała mi się w książce był sposób narracji. Tj. narracja jest 3 osobowa, narrator opowiada losy bohaterów, ale każdy rozdział zbudowany jest tak, że opowiada to z punktu widzenia danej osoby. Przedstawia jej zachowanie, jej myśli itd. To mi nie przeszkadzało. Ale jedne rozdziały był opowiadane z punktu widzenia głównej bohaterki i głównego bohatera, te podobały mi się najbardziej. Ale niektóre rozdziały były opowiedziane z punktu widzenia np. siostry głównego bohatera albo przyjaciółki głównej bohaterki. Ja wiem, że to rozszerza perspektywę, pokazuje więcej i obrazuje punkt widzenia innych osób, ale jednak chyba taki sposób pisania mi do końca nie odpowiada.
Podsumowując, książka wybitna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obserwuję cię

Do sięgnięcia po książkę ,,Obserwuję cię" zachęcił mnie opis wydawcy. Przypomniawszy sobie, że dawno nie czytałam thrilleru miałam jeszcze większ...

zgłoś błąd zgłoś błąd