Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niemiecki Katyń 1939

Wydawnictwo: Capital Book
9,67 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364037597
liczba stron
330
kategoria
historyczna
język
polski

Zarówno na terenach zachodniej Polski, jak i na Kresach Wschodnich dokonano zbrodni na najbardziej patriotycznej i wiodącej części społeczeństwa. Różnica polegała na tym, że Niemcy dokonywali swoich zbrodni natychmiast po zajęciu tych terenów, a jeśli niektórych ludzi kierowali do obozów, to były to zawsze obozy przejściowe i po kilku lub najwyżej kilkunastu dniach więźniów mordowali.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Capital Book, 2014

źródło okładki: http://capitalbook.pl/

Brak materiałów.
książek: 442
Sebastian Janek | 2015-07-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 22 lipca 2015

Z serii książek historycznych w moje ręce trafił "Niemiecki Katyń 1939". Różne rzeczy krążyły mi po głowie w związku z powyższym tytułem. Nie ma nic gorzej wpływającego na promocję książki niż tytuł mający dwuznaczny wydźwięk.
"Niemiecki Katyń 1939" - po tytule można uznać, że książka ta opisuje jakąś bliżej nieznaną historię pogromu Niemców przez nadciągających ze wschodu Rosjan. Skąd taki wniosek? Wszyscy, dokładnie wszyscy, którym ogłosiłem, iż czytam wspomnianą pozycję zrozumieli ją właśnie w taki sposób. Nic bardziej omylnego, ale niestety, błędnie rozumiany tytuł nie pomoże czytelnikom w wyborze lektury.
Książka Ireneusza T. Lisiaka opisuje bardzo szczegółowo okres tępienia Polaków przez Niemców, po ich wkroczeniu do Polski we wrześniu 1939 roku. Niemcy zgotowali polskiej ludności piekło na miarę Katynia lub Miednoje, ale jak autor udowadnia - Niemcy w swoim szale zabijania pochowali w ziemi od 70-90 tysięcy ludzi.
Autor przygotował się bardzo starannie do pracy. Przytacza wiele zachowanych źródeł na temat przebiegu mordów, jakie Niemcy przeprowadzali masowo w okresie od września do listopada 1939 roku. Szczegółowo udowadnia staranne i przemyślane przygotowania do rzezi oraz w przekonywujący sposób tworzy wizję lokalną do opisanych wydarzeń, które były nazywane "odwetem na Polakach" - kłamliwą propagandą przeprowadzoną przez aparat nazistowski. Niemcy zostali przekonani o zaciekłej nienawiści Polaków do Niemców, chęci odebrania im kolejnych ziem oraz o ogromnym fanatycznym oporze. Ponadto ukazywano Polaków jako ludzi drugiej kategorii.
Lisiak wymienia grzechy wojennej maszyny III Rzeszy. Nie spoczywa tylko na okrytych złą sławą Gestapo i SS. Wielokrotnie i z powodzeniem udowadnia winy "rycerskiego", jak podkreśla, Wehrmachtu, którego żołnierze podobno nie brali udziału w krwawych porachunkach z miejscową ludnością. Poza nimi wymienia również inne paramilitarne lub wojskowe organizacje, które już od 1 września prześladowały i tępiły polską ludność, m.in. Einsatzgruppen, Selbstschutzu, Luftwaffe, a także mieszkających na terenie II RP folksdojczów. Obecnie w światowych źródłach internetowych nie znajdziemy informacji dokumentujących winy powyższych organizacji, a przecież do dziś przetrwało wiele zapisów i fotografii robionych podczas mordów przez szeregowych wojskowych, jak gdyby było to zwykłe "selfie". Prawda o zbrodniczej działalności całej niemieckiej machiny wojennej przebijają się do świadomości bardzo powoli, na co zwraca uwagę autor. Wielokrotnie ukazuje zależności pomiędzy członkami dzisiejszego Związku Wypędzonych a ówczesnymi Niemcami zamieszkującymi zachodnie kresy II RP, zwanych V kolumną.
Niezwykle szokujące są tezy autora mówiące o przyszykowanej dla Polaków eksterminacji na długo przed rozpoczęciem wojny i faktycznym rozpoczęciem holokaustu Żydów. Przytaczając raporty, rozkazy i wspomnienia wysokich oficjeli (nawet naukowców) Lisiak buduje obraz zakrojonej na szeroką skalę akcji wynarodowienia Polaków. W swojej książce przedstawia wątpliwych bohaterów tamtego okresu, krótko ich charakteryzuje i opisuje dalsze losy powojenne. Jak się okazuje z niniejszej lektury - wielu z nich nigdy nie stanęło przez osławionym międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze, a wielu nawet po trafieniu do więzienia wkrótce wyszło na wolność i dożyło śmierci w spokoju.
Książka Ireneusza T. Lisiaka przeraża - głównie na początku. Ogrom zbrodni przedstawianych i udokumentowanych jest tak wielki, że trudno przejść nad tym do porządku dziennego. Później łatwiej jest przyzwyczaić się do podawanych na sucho okropności, więc książkę czyta się z dużym zainteresowaniem.
Praca Lisiaka zdumiewa. Autor wykonał żmudną pracę, ale opłaciła się ona w 100% i zaowocowała kompletną i rzetelną publikacją. Na zupełnie zdekompletowanych i szczątkowych dowodach potrafił zbudować bardzo kompletny obraz podłego i chorego z nienawiści narodu, którego celem stało się uprzątnięcie wschodnich terenów pod przygotowywaną kolonizację. W dwunastu rozdziałach wypunktował wszystkie grzechy niemieckiej maszyny wojennej. Na końcu każdego rozdziału (lub podrozdziału) wyciągnął wnioski, podał szczegółowy spis pomordowanej ludności (o ile był dostępny) ku pamięci poległych i potępieniu morderców. Na koniec Ireneusz T. Lisiak przestrzegł przed relatywizacją historii w obecnym układzie politycznym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Baśnie Barda Beedle'a

Jest to na pewno pozycja dla fanów HP. Mimo, że sama uwielbiam filmy i książki to ta pozycja mi się nie spodobała. Zaledwie dwie historie mi się spodo...

zgłoś błąd zgłoś błąd