Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fortuna

Tłumaczenie: Klaryssa Słowiczanka
Wydawnictwo: Harlequin
7,13 (48 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
7
7
19
6
9
5
4
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fortune
data wydania
ISBN
8323811423
liczba stron
480
język
polski
dodała
Agata

Skye Dearborn dobrze wiedziała,czego sobie życzy.Odkrycia sekretów z przeszłości.Odnalezienia się z matką.Zapłaty moralnej od mężczyzny,który ją zdradził.Miłości.Tylko jeden człowiek mógł jej pomóc w spełnieniu życzeń.Ten sam,który nigdy nie zaprzestał poszukiwania Skye,porwanej przed laty przez własną matkę.W końcu ją odnalazła.To właśnie on,mężczyzna ogarnięty chorobliwą obsesją,zaczął...

Skye Dearborn dobrze wiedziała,czego sobie życzy.Odkrycia sekretów z przeszłości.Odnalezienia się z matką.Zapłaty moralnej od mężczyzny,który ją zdradził.Miłości.Tylko jeden człowiek mógł jej pomóc w spełnieniu życzeń.Ten sam,który nigdy nie zaprzestał poszukiwania Skye,porwanej przed laty przez własną matkę.W końcu ją odnalazła.To właśnie on,mężczyzna ogarnięty chorobliwą obsesją,zaczął kierować jej losem.Czy życie,jakie wymyślił dla Skye,wyda jej się spełnieniem najskrytszych marzeń,czy też okaże się koszmarem,z którego nie będzie ucieczki?

 

źródło opisu: Harlequin, 2003.

źródło okładki: http://www.granice.pl/ksiazka,fortuna,275100

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 494
Kinga Kulig | 2016-12-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2016

Nastoletnia Skye Dearbon oraz jej matka tułają się po świecie. W końcu znajdują właściwe i odpowiednie miejsce z myślą, że w trupie Marvela odnajdą poczucie bezpieczeństwa. Młode kobiety mieszkają w skromnej przyczepie. Matka Skye pracuje, jako wróżka i za opłatą przepowiada ludziom przyszłość. Nad kobietą faktycznie rozpościera się tajemnicza moc. Kiedy coś złego ma się przytrafić jej albo córce, śnią się jej koszmary, niebezpieczny ptak wbijający swoje szpony w ich ciała. To kolejny znak dla Claire, aby uciekać. Skye nie do końca przekonana jest, co do filozofii matki, która tłumaczy jej o podróżniczym trybie życia. Widzi, że jej matka panicznie czegoś się obawia, ale ta nie chce wyznać ani rąbka tajemnicy. O swojej przeszłości ani jej dzieciństwie także Skye jest zbywana. Nie pojmuje, co się wydarzyło wiele lat temu, że matka zamyka się na zadawane jej pytania.

Pewnego razu pod osłoną nocy Claire Dearborn ucieka. Nie robi tego z namysłem, ale ze świadomością, że na jej córkę czyha niebezpieczeństwo. Poważny wróg się zbliża. Nie widząc innego, rozsądnego rozwiązania, aby uchronić obie kobiety, Claire odchodzi, martwiąc się i kłopocząc o losy córki. Wie, że może jej nigdy nie zobaczyć, ale większe jest prawdopodobieństwo, że młoda Skye po latach nie zostanie rozpoznana przez psychopatycznych członków rodziny Monarchów, a zwłaszcza jednego, przyrodniego brata Skye, który już w wieku 6 lat zadeklarował swojej macosze, że Skye będzie jego małżonką.

Dwunastoletnia Skye zostaje pod opieką zaufanego przyjaciela Chance’a, z którym początkowo darła koty. Nastolatek był nowym człowiekiem w trupie Marvela. Ciężko było mu się wkupić, ale ten postanowił spełnić swoje marzenia i wyrwać się z surowego trybu życia rodziny amiszów, do której właściwie nie należał, a został miłosiernie przygarnięty. Kierował się pogonią za marzeniami. Intensywnie pracował na terenie cyrku, ale mała Skye chodziła mu po piętach. Wręcz drażniła go. Nie raz ją skrzyczał. Z czasem jednak między nastolatkami, których dzieliło 4 lata różnicy, nawiązała się nić porozumienia, a później lojalna przyjaźń. Chance stał się niemalże rodziną dla tych dwóch samotnych, ale dzielnych kobiet. Wiedział jednak, że pani Claire coś przed nim ukrywa. Nastolatka potwierdziła jego obawy, ale nie potrafiła wyjaśnić, z jakiego powodu jej matka nieustannie żyje pod presją i strzępi sobie nerwy. Dla Chance’a okazuje się wielkim szokiem wiadomość o odejściu Claire. Kobieta pozostawia mu jedynie instrukcje, co ma zrobić. Chłopak jest oszołomiony, ale nie ma wyjścia, za bardzo polubił i związał się ze Skye. Traktował ją jak siostrę, była dla niego jedyną przyjaciółką.

Sprawy jednak dość mocno się komplikują. Następnego dnia po zniknięciu Claire, Skye wpada w szał. Wmawia sobie, że matka jej nie kocha, pozostawiła ją samą, ponieważ kierowała się czysto egoistycznymi pobudkami. Ta jednak nie ma najmniejszego pojęcia, że matka z prawdziwej miłości, co córki, jest w stanie oddać swoje życie, byleby ta uszła cało, zdrowo się rozwijała i jak najwięcej dobrego otrzymała w życiu, tyle, że jakim kosztem. Tamtego dnia dziewczynka nie rozumiała tego. Była zła na matkę, zaczęła ją potępiać. Mimo że za nią tęskniła, pragnęła się oderwać od wspomnień z nią związanych. Co więcej, nie zjawiła się też deklarowana przez Claire przyjaciółka. Siedemnastoletni Chance stanął między młotem a kowadłem. Z jednej strony, sam pragnął wyrwać się z cyrku wcześniej czy później i zacząć działać na własną rękę, ale z drugiej, za nic w świecie nie potrafił ot tak, zostawić Skye. Wspólnie, więc zadecydowali o ucieczce a potem tułaniu się po miasteczkach. Początkowo było bardzo trudno. Nastolatkowie nie mieli żadnych pieniędzy, ale sumienność, uczciwość i pracowitość Chance’a nie poszła na marne, wręcz zaowocowała dorywczymi pracami. Było ich stać na kupno prowiantu, później na nocleg w małych hostelach, a kończąc na wynajęciu kampera. Chance zarabiał. Codziennie chodził do pracy, spędzając w niej kilka godzin. Na ten czas zabraniał Skye wyściubiać nos poza ściany domu. Ta jednak była w najgorętszym okresie dorastania. Zapragnęła wolności, wyrwania się, a przede wszystkim spotkania się i obcowania z ludźmi, rówieśnikami. Pod nieobecność swojego opiekuna, któremu zazdrościła tych minimalnych, chociaż kontaktów z ludźmi, sama chyłkiem na przedpołudnia opuszczała kamper. Niestety, nie mogła trafić gorzej. Zaczęła zadawać się z młodymi okolicznymi złodziejaszkami. Kiedy raz dała się złapać Chance’owi, rozpętała się między nimi batalia. Dziewczyna miała dość próżnego oczekiwania w mieszkaniu. Nastolatek jedynie pragnął kierować się obopólnym dobrem i bezpieczeństwem, ale gdzieś po drodze pogubił się, zapominając o potrzebach dorastającej dziewczyny. Po nieudanej próbie gwałtu dokonanej przez miejskiego podlotka, Kevina, Chance oraz Skye ostatecznie opuszczają miejsce. Siedemnastolatek nie potrafił zrozumieć, dlaczego jego przyjaciółka tak nagle zaczęła się buntować i być dla niego miła, słodka. Jak dziewczynka.. Jak gdyby chciała go poderwać, ale wówczas tego nie rozumiał i nie widział. Skye była dla niego jak młodsza siostra, jak przyjaciółka. Nie spoglądał na nią jak na piękną kobietę i to właśnie podjuszało Skye, pragnęła uwagi męskiego osobnika, a skoro Chance tego nie potrafił dostrzec, spróbowała w inny sposób, który w ostateczności o mało nie okazał się dla nastolatki koszmarem i bolesnym doświadczeniem nawet na całe życie.

Chance powoli pojmował, skąd bierze się buńczuczne zachowanie przyjaciółki. Spostrzegł się, że ta nie chodzi do szkoły, nie ma rodziny, niedawno straciła matkę z niewiadomych dla nich obojga powodów, nie miała rówieśników, była skazana zupełnie sama na siebie, a na dodatek on sam utknął w martwym punkcie. Przypomniał sobie, dlaczego właściwie trafił do trupy cyrkowej, ale miał obok towarzystwo Skye. Nie chciał się jej pozbyć, to nie było jego celem. Bardzo się przywiązał do kwitnącej Skye, ale przecież ta również musiała ruszyć z życiem do przodu, co we dwójkę już tak jasno nie klarowało się. Kierując się najwyższym dobrem, ochroną dla Skye pozostawił ją pewnego dnia u rodziny zastępczej, która ta wręcz była wniebowzięta na wieść o tym, że będą mieli przybraną córkę, samej ich nie mogąc mieć. Dziewczynka kolejny raz zostaje sama. Tym bardziej nie rozumie, dlaczego Chance ją zostawił. Złożył jej obietnicę, o tym, że jej nie zostawi, a co on najlepszego zrobił? Skye, która już miała 13 lat, zapamiętała jedno, wszyscy jej bliscy zostawiają ją w tajemniczych okolicznościach, jak gdyby nawiedziła ją dawno temu czarna klątwa, a ciemna chmura gradowa z deszczem ciągle się za nią porusza. Skye była zrażona. Do matki i Chance’a. Nie wybaczyła im tego, czego dokonali. Dzięki jednak miłości rodziców zastępczych, Skye dorastała, odkrywała pasję, zdobywała kolejne wyróżnienia na kolejnych uczelniach. Była kimś. Miała zainteresowania, ludzie ją doceniali, ale ciągle w jej sercu był pewien zgrzyt i gorycz z nastoletnich lat, kiedy została odtrącona.

Pewnego razu niespodziewanie życie Skye nabiera rumieńców. Nie szukając żadnych podtekstów ani snuć podejrzeń, Skye trafia w ręce młodego, ambitnego, pracowitego, ale również bogatego i niestety zaborczego oraz niebezpiecznego Griffina Monarcha, który ten otwiera jej szeroko drzwi do świata kariery, sławy i pieniędzy. Młoda kobieta nie ma najmniejszych podejrzeń, co do intencji mężczyzny. Ten jednak od wielu lat wkładał wiele wysiłku w odnalezienie nastolatki, która była mu pisana.. Grifiin okazuje się podłym, podstępnym przeciwnikiem. Za wszelką cenę próbuje podpuścić rozwijającą się Skye. Z jej drogi usuwa kolejnych bliskich, aby ta była pod jego stałą oraz pełną kontrolą. Griffin ma niepohamowaną obsesję. Nie dostrzega tego, że Skye jednak nie do końca jest zainteresowana mężczyzną, który nie próżnuje. Jest niebezpiecznie blisko swojego celu. Pieniądze, sława i jeszcze ona u boku. Tylko, że wszystko się zmienia, kiedy na drodze ku jego szczęściu, zjawia się jego. Przyjaciel Chance, który spotyka po wielu latach Skye. Na dodatek, mają ze sobą porozumiewać się i stworzyć o wspólnych siłach projekt. Grifiin doskonale wie, co robi. Wie, że Skye nienawidzi Chance’a za to, co jej zrobił, że ją opuścił, kiedy ta najbardziej go potrzebowała. Owszem, początkowo Skye wrogo jest nastawiona do pracownika, jednakże z czasem uświadamiają sobie o tym, jak bardzo się kochają i jak kochali, kiedy byli nastolatkami. Wtedy o tym nie wiedzieli, jedno potrzebowało drugiego. Chance był tylko przyjacielem, opiekował się i chronił jak najlepiej nastolatkę, tylko ta widziała negatywną stronę swojego życia. Nie dostrzegła, ile Chance od siebie daje, jak bardzo się poświęca, ale i mocno stara.

Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? Czy Skye wybaczy przewinienia swoich najbliższych? Czy domyśli się, kim jest jej pracodawca i jakie ma wobec niej zamiary? Czy nie będzie dla wszystkich za późno? Czy istnieje jakakolwiek droga ratunku?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwona Królowa

Bez szału, wszystkiego można było się domyśleć + merysujkowa główna bohaterka. Płytkie postacie, nie raz naciągana treść i ten wątek miłosny, który zd...

zgłoś błąd zgłoś błąd