Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Utrata

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Cykl: Zatraceni (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,96 (2739 ocen i 413 opinii) Zobacz oceny
10
661
9
504
8
619
7
470
6
237
5
129
4
46
3
41
2
19
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ruin
data wydania
ISBN
9788372294531
liczba stron
304
język
polski
dodała
_Agnes_

Kiersten nie jest zwykłą dziewczyną. Ścigają ją koszmarne echa wydarzeń sprzed dwóch lat. Od tamtej pory woli unikać zobowiązań, a smutek jest jedynym znanym jej – i dlatego bezpiecznym – uczuciem. Gdy poznaje Westona, wydaje się, że dzięki niemu wyjdzie z ciemności na słońce. Ale nie wie, że czas nie jest jej sprzymierzeńcem. Choć Wes sądzi, że potrafi ją ocalić, to dając jej wszystko,...

Kiersten nie jest zwykłą dziewczyną. Ścigają ją koszmarne echa wydarzeń sprzed dwóch lat. Od tamtej pory woli unikać zobowiązań, a smutek jest jedynym znanym jej – i dlatego bezpiecznym – uczuciem. Gdy poznaje Westona, wydaje się, że dzięki niemu wyjdzie z ciemności na słońce.

Ale nie wie, że czas nie jest jej sprzymierzeńcem. Choć Wes sądzi, że potrafi ją ocalić, to dając jej wszystko, jednocześnie wszystko zniszczył. Próbował ją ostrzec, ale jak można przygotować się na coś takiego?

Czasami musisz się śmiać, by nie wybuchnąć płaczem. A czasami, gdy myślisz, że to już koniec – to jest dopiero początek…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 321
Julesxx3 | 2016-05-18
Przeczytana: 24 marca 2016

Tam gdzie jest życie, tam musi być też śmierć. Obydwoje naszych bohaterów są obeznani w tym jakże smutnym temacie. Kiersten straciła obojga rodziców, co odcisnęło dość głębokie piętno na jej psychice. On - stracił matkę i brata, również nie spłynęło to po nim jak po kaczce. Losy tej dwójki splatają się, choć pozornie do siebie nie pasują. Od czasu pamiętnych wydarzeń Kiersten wycofała się całkowicie z życia towarzyskiego, a Weston żyje tym wszystkim, od czego dziewczyna chciała koniecznie się uwolnić. Nawet nie wiedzą, jak bardzo mogą sobie nawzajem pomóc.

Nie podobała mi się ta książka, muszę to zaznaczyć na samym początku. Autorka nieudolnie manipulowała sytuacjami, aby bohaterowie się spotkali, co kuło w oczy niemiłosiernie. A jeśli już o bohaterach mówimy - w całej swojej czytelniczej karierze nie spotkałam tak szarej i płaskiej pary jak Weston i Kiersten. Potwierdzeniem może być to, że musiałam zajrzeć na lubimy czytać, żeby przypomnieć sobie imię głównej bohaterki.

Styl pisania autorki również nie skradł mojego serca. Jedynym plusem w tym aspekcie było to, że książkę czytało mi się nadzwyczaj szybko i łatwo - całość pochłonęłam w niecały dzień. Jednak nie sposób nie widzieć błędów, które przeoczyła autorka, np. główna bohaterka wychodzi w spódnicy, a wraca w dżinsach, choć wątpię, żeby przebierała się na randce. Nie wiem czemu, może dlatego, że nasza polonistka nas ciągle za to karci, ale nie podobało mi się używanie wyszukanego słownictwa w zestawieniu ze zwykłymi, prostackimi odzywkami - skraść cnotę vs. jakże górnolotne stwierdzenie "przelecieć".

Bardzo widoczne są sytuacje, które nijak nie miały by miejsca w prawdziwym życiu. Jak to możliwe, że Gabe, taki macho i kobieciarz, tak zajadle walczy o to, żeby Weston nie skrzywdził naszej biednej Kiersten, tak się nią opiekuje... Nie wspomniałam o tym, że zna ją zaledwie dwa dni. Do tego ta przyjaźń głównej bohaterki z Lisą. No kurczę, rozumiem, że można próbować się zaprzyjaźnić, ale takiej błyskawicznej i sztucznej przyjaźni jeszcze nie widziałam. Nie wspominam już o tym, że Kiersten cały czas ma depresję i chyba nie powinna z taką łatwością nawiązywać kontaktów z ludźmi.

Wszystkie te czynniki - Kiersten, aka bardzo skrzywdzona przez los dziewczyna, która nie wie o tym, jaka jest piękna i idealny Weston, z którym ona nie powinna być, ale tak czy tak nie może się mu oprzeć. Cały czas mając depresję. To wszystko sprawia, że książka jest najzwyczajniej w świecie schematyczna i nie wnosi nic nowego do naszego życia. No dobra, może coś tam wnosi.

Mimo tych wszystkich sztywnych dialogów, błędów, które w gruncie rzeczy są rzeczą ludzką, książka jest wzruszająca. Opowiada głównie o chorobach, z którymi borykają się zarówno Kiersten, jak i Weston. Ten jeden błysk nadziei w tej czarnej dziurze rozpaczy nie wystarczy jednak, abym tę konkretną pozycję uznała za dobrą. Rozumiem, jeśli komuś może się podobać, bo zakończenie było naprawdę niesamowicie wzruszające i muszę się przyznać, że łezka mi się w oku zakręciła, ale nie uważam, jakby to miało diametralnie zmienić zdanie o tych trzystu stronach przed, kiedy najzwyczajniej nic się nie działo i miałam wrażenie, jakbym gdzieś to już czytała.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Człowiek, który widział więcej

"Nie rób czegoś, żeby to skończyć, rób, żeby robić". Kolejna pełna filozoficznych przemyśleń książka pana Eric'a. Pozycja opisuje losy Augus...

zgłoś błąd zgłoś błąd