Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek. Śmierć

Tłumaczenie: Katarzyna Tubylewicz
Cykl: Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek (tom 3) | Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
8,12 (161 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
27
8
54
7
33
6
14
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Döden. Torka aldrig tårar utan handskar
data wydania
ISBN
9788328014800
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ag2S

W ostatniej części trylogii Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek każdy z mieszkańców dawnego kolektywu Ptaszek nosi już piętno znienawidzonej choroby. ICH choroby, o której wiedzieli coraz więcej, znali jej symptomy oraz kolejne etapy, a mimo to wywoływała w nich nieustający strach i panikę. Dotychczas jedynie słyszeli o kolejnych zarażonych z branży. Reine, Bengt, Lars-Åke, Seppo, Rasmus,...

W ostatniej części trylogii Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek każdy z mieszkańców dawnego kolektywu Ptaszek nosi już piętno znienawidzonej choroby. ICH choroby, o której wiedzieli coraz więcej, znali jej symptomy oraz kolejne etapy, a mimo to wywoływała w nich nieustający strach i panikę.
Dotychczas jedynie słyszeli o kolejnych zarażonych z branży. Reine, Bengt, Lars-Åke, Seppo, Rasmus, Benjamin, Paul od dawna wiedzieli, że i na nich przyjdzie czas. I rzeczywiście nadszedł. Po pierwszych pozytywnych wynikach na obecność HIV muszą się zmierzyć z mniej lub bardziej widocznymi objawami, niewyobrażalnym bólem, a w ostateczności śmiercią. Niektórzy z nich poddają się, nie chcą cierpieć i przedwcześnie odchodzą. Inni cieszą się myślą, że ostatnie chwile mogą spędzić wśród najbliższych przyjaciół i partnerów. Pozostali czekają tylko na to, kiedy ich dopadnie choroba, a kiedy już nadchodzi, niczego w swoim życiu nie żałują.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 129
Sejin177 | 2016-02-03
Przeczytana: 03 lutego 2016

Prawdę mówiąc nigdy nie pisałam opinii pod przeczytanymi pozycjami. Nigdy nie dzieliłam się swoim zdaniem na tak szerokim forum, a jedynie pisałam co myślę tym, którzy w jakiś sposób przeżywali ze mną podróż przez tę historię. Wiedzieli, że do niej usiadłam, poświęciłam swój czas. Niektórzy nawet, zachęceni moim ciągłym wspominaniem o tej serii, również po nią sięgnęli.

Jednak ten przypadek jest inny, a ja postawiona w obliczu zakończenia całej trylogii i - bądź co bądź - bardzo namacalnego wątku śmierci, ale także czerpania z życia tego, co tylko można od niego dostać, nie mogę przemilczeć tego, co myślę.

Uważam, że trylogia nie należy do tych, przy których podczas czytania łzy płyną nam ciurkiem po policzkach. Nie należy też do tych, obok których można przejść obojętnie, a już tym bardziej nie jest taką, która szybko odejdzie w niepamięć. Wręcz przeciwnie, jest to powieść, o której człowiek szybko nie zapomni, a uczucie pustki, pojawiające się wraz z każdym wspomnieniem uśmiechniętych bohaterów, ich miłości i cierpień, będzie w dalszym ciągu równie silne, co zaraz po przeczytaniu ostatniego zdania trzeciego tomu.

Historia ta zaskakuje. Nie mam jednak na myśli wartkiej akcji i niespodziewanych wydarzeń oraz ich rozwiązania. Chodzi o samo podejście bohaterów, o ich sposób myślenia, niemal idealne wykreowanie charakterów każdego z nich i decyzji jakie podejmują. Każdy tutaj posiada dla siebie coś charakterystycznego, chociażby zwykłe powiedzenie: "Bożesz, ty mój", które dla mnie stało się niemal nieodłączną częścią Paula. Czymś, co było tylko jego i już na zawsze takie pozostanie.

Samo ostatnie kilkanaście stron trzeciego tomu wydaje się być pewnego rodzaju apogeum. To właśnie podczas czytania tych końcowych zdań, autor przypomina nam o najbardziej istotnych, bądź najbardziej bolesnych - w tamtym momencie - wspomnieniach. Wtedy zdajemy sobie sprawę, że to tak naprawdę koniec, a pogrzeb jednego z najbardziej kolorowych postaci jest chwilą, w której wszystko staje się jasne. W której wszystko jest tak, jak powinno być. Tak jak musiało być. I wtedy mamy świadomość, że to już naprawdę koniec, że nasza podróż po świecie bohaterów dobiegła końca, a my nie mamy na to wpływu, choć bardzo byśmy chcieli, bo przecież ich życie na moment stało się częścią naszego.

"Moje jedyne życie! Jedyne, jakie miałem. To jedno, jakie dostałem. Jedyne, jakie chciałbym mieć! Moje jedyne życie!"

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Człowiek Jatka

Na początku trzeba zacytować autora „ Pierwszy polski kryminał retro klasy B”. Ciekawe prawda, ale ja się z tym w pełni zgadzam i dla mnie jest to jas...

zgłoś błąd zgłoś błąd