Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mike Tyson. Moja prawda

Tłumaczenie: Jakub Małecki
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,91 (625 ocen i 90 opinii) Zobacz oceny
10
74
9
131
8
224
7
115
6
48
5
21
4
5
3
4
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Undisputed Truth
data wydania
ISBN
9788379242818
liczba stron
632
słowa kluczowe
Mike Tyson, bestia, boks
język
polski
dodał
Ciacho

Najlepsza, najbardziej męska autobiografia w historii sportu! Niewinny, oskarżony o gwałt i skazany na 3 lata więzienia. Tam czytał Hrabiego Monte Christo i przygotowywał się do zemsty. Był tak wściekły, że nie pamięta, w jaki sposób odgryzł Holyfieldowi kawałek ucha. Zarobił na ringu kilkaset milionów dolarów, a mimo to zbankrutował. Zdobył tysiące kobiet, wlewał w siebie alkohol w ilościach...

Najlepsza, najbardziej męska autobiografia w historii sportu!

Niewinny, oskarżony o gwałt i skazany na 3 lata więzienia. Tam czytał Hrabiego Monte Christo i przygotowywał się do zemsty. Był tak wściekły, że nie pamięta, w jaki sposób odgryzł Holyfieldowi kawałek ucha. Zarobił na ringu kilkaset milionów dolarów, a mimo to zbankrutował. Zdobył tysiące kobiet, wlewał w siebie alkohol w ilościach przemysłowych, a do walk stawał naćpany i otępiony lekami. Ale był. Ostatnim prawdziwym królem boksu. Nieźle jak na „czarnucha z przyczepy”.

Ta książka rzuca na kolana. Jest bezprzykładnie szczera, okrutna, skandaliczna, komiczna i inspirująca zarazem. Obłędna podróż z dna na sam szczyt. Z powrotem na dno. I w końcu ku względnemu spokojowi i rodzinnemu szczęściu – mimo tragicznej śmierci córeczki.

Nieprawdopodobna, a jednak prawdziwa. Doskonale opisana życiowa droga Bestii, która biła tak mocno, jak nienawidziła.

***

Mike Tyson jest legendą, i nie mam tu na myśli tylko jego sportowych osiągnięć. To przede wszystkim człowiek, który pokazuje, jak dzięki sile charakteru i niezłomnej woli można wejść na sam szczyt, jak podnosić się po upadkach i zwyciężać od nowa. Zawsze jest o co walczyć!
"Wiesław Włodarski, Prezes Zarządu FoodCare, producenta napoju energetycznego BLACK, sygnowanego przez Mike’a Tysona"

Mike’a Tysona podziwiam mniej za pasy mistrzowskie, a bardziej za wygraną walkę, którą nazywamy życiem. W tej najważniejszej walce miał wielu przyjaciół, gdy wygrywał rundy, ale kiedy przegrywał, był zupełnie sam.
"Andrzej Gołota"

Moja prawda opowiada o trwającej 48 lat gargantuicznej walce z samym sobą, poddawaniu się, powstawaniu, grzęźnięciu, wypełzaniu. Mike pisze o tym najczęściej tak, jak bił – mocno, zawzięcie – ze szczerością trzeźwego alkoholika. Ale bywa, że także z dystansem i bez mała tarantinowskim humorem.
"Radosław Leniarski, Gazeta Wyborcza"

Życie Mike’a Tysona to gotowy scenariusz na fascynujący film.
"Andrzej Kostyra, Super Express / Polsat Sport"

Ta książka nie jest apoteozą „króla Brownsville” z reputacją Robin Hooda, hojnie rozdającego pieniądze ludziom z marginesu i bohatersko witanego na Brooklynie salwą z broni. Spowiedź Mike’a Tysona jest gorzką konstatacją dla tych, którzy w demonicznym ringowym wizerunku Bestii nigdy nie dostrzegli dramatu człowieka samotnego, niekochanego, wybuchającego płaczem, skłonnego do depresji i dręczonego demonami. Oto lektura pełnego wzlotów i upadków życia jednego z najwybitniejszych pięściarzy w historii, który dopiero po roztrwonieniu liczonego w setkach milionów dolarów majątku uwolnił swoje bogactwo.
"Artur Gac, dziennikarz sportowy, współpracownik Magazynu Olimpijskiego, Gazety Krakowskiej i Dziennika Polskiego"

Fragmentami książka jest tak dobra jak najlepsze filmy Tarantino. Czytanie Mojej prawdy jest jak wycieczka z Tomem Wolfem po najdziwniejszych zakątkach świata: ze slumsów Brooklynu, przez luksusy Las Vegas, po więzienną samotność. Specyficzny styl Tysona przejawia się na każdej stronie książki, i to nie tylko w charakterystycznym języku, plastycznych opisach kolejnych walk i filozoficznych rozmyślaniach, lecz także w jego kąśliwym humorze oraz zamiłowaniu do literackich i historycznych odniesień – od Dumasa do Tołstoja, od Lenina po Tennessee Williamsa. Potrzeba dużego wysiłku, aby zrozumieć długą i dziwną podróż, jaką było życie tego boksera.
"The New York Times"

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl

źródło okładki: http://www.wsqn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 543
Dominika Rygiel | 2016-03-30
Przeczytana: 30 marca 2016

"Jeśli nie masz w sobie ducha wojownika, nigdy nie będziesz dobrym bokserem - mówił Cus.- Nieważne, jak wielki i silny jesteś."

Nigdy, mimo iż moja rodzicielka z chęcią oglądała walki transmitowane w telewizji, nie pociągał mnie boks. Nie widziałam nic ciekawego w łojeniu się na oczach widzów. Rozcięte łuki brwiowe, pot spływający po umięśnionych ciałach i prawe sierpowe kierowane w kierunku rywali. Zupełnie nie rozumiem więc swego czytelniczego wyboru. Być może zadecydowała o nim moja wrodzona przekora albo po prostu czytelnicza intuicja, która po raz kolejny udowodniła mi, że mam rękę do biografii. Nie sięgam po nie często, a jak się już zdarzy, to zawsze jestem zachwycona. Tym razem nie jest inaczej.

Nazwiska Mike'a Tysona przedstawiać nikomu nie trzeba. Któż bowiem nie kojarzy tego czarnoskórego, tęgiego boksera z charakterystycznym tatuażem na twarzy? Znane nazwisko i twarz to jedno, a ścieżka kariery i życie prywatne to zupełnie co innego. Te ostatnie były mi zupełnie obce. Nie spodziewałam się, że życie tego sportowca (jakkolwiek dziwacznie w obliczu omawianej autobiografii słowo to nie brzmi), może być tak zagmatwane, niejednoznaczne, baśniowe i smutne zarazem. Nie spodziewałam się (to akurat może trącić moją ignorancją, aczkolwiek jest raczej wynikiem mojego braku zainteresowania boksem), że życiorys Tysona może być tak barwny a jego osoba tak pokręcona (niekoniecznie w dobrym słowa tego znaczeniu).

Autobiograficzna opowieść zaczyna się, jak to w przypadku tego typu literatury, dzieciństwem autora. Wychowany w murzyńskim getcie, miejscu w którym rządziło prawo pięści a broń palna nikogo nie dziwiła. Matka lubująca sadystyczne praktyki i ojciec, którego prawie nie było. Chodzący własnymi drogami Mike kradnie i próbuje odszukać swoje miejsce w świecie. Zupełnie przypadkiem spotyka swojego przyszłego mentora - Cusa. Ten wprowadza go - nie tyle merytorycznie, co głównie duchowo - w tajniki boksu. Młody Tyson zaczyna wierzyć w siebie i w możliwości swoich pięści. Tak rozpoczyna się jego "american dream": staje się najmłodszym w historii mistrzem świata wagi ciężkiej w historii boksu. Wartością dodaną do bokserskiego pasa są nie tylko miliony dolarów na koncie, dziesiątki (co ja piszę... setki i tysiące) kobiet u boku, lejące się strumieniami hennessy czy kilogramy śnieżnobiałej kokainy ale równocześnie (a raczej przede wszystkim) liczne problemy. Tysonowi nieobce były więc oskarżenia o gwałty, nieślubne dzieci, aborcje, aresztowania, bankructwo, uzależnienie czy depresja.

Autobiografia Tysona to książka, która niejednokrotnie zapiera dech w piersi. Tyson to żywy dowód na to, że życiem rządzi przypadek i łut szczęścia a pieniądze szczęścia nie zapewniają - łatwo przychodzą a jeszcze szybciej odchodzą, wpędzają jednocześnie swego posiadacza w bezdenne bagno. Mimo iż książkę można streścić w kilku słowach (murzyńskie getto, boks, duże pieniądze, seks i narkotyki), uważam, że jest to jedna z bardziej emocjonujących lektur jakie miałam w ręku. Napisana została niezwykle porywająco. Bardzo wciąga. Zarwałam dla niej kilka nocy. Zastanawiam się w czym może tkwić jej fenomen. Być może jest to fakt, iż jest niezmiernie szczera i zupełnie bez cenzury. Tyson otwarcie wyznaje wszelkie swoje grzechy i rozprawia się ze swoimi demonami. I w tym tkwi chyba jej moc. Jest prawdziwa i nieprzekłamana. To się czuje. I to jej największy atut. To kolejna z biografii, którą będę polecać dalej. Zdecydowanie warto!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Znak kości

Lektura czwartego tomu o przygodach Mercy uświadomiła mnie, że z powieści tego pokroju chyba mi się wyrosło. Równocześnie nie mam nic od gatunku, w ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd