Stan futbolu

Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
7,35 (728 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
79
8
219
7
266
6
103
5
31
4
3
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377002322
liczba stron
272
słowa kluczowe
piłka nożna, dziennikarstwo
kategoria
sport
język
polski
dodał
Jakub

W wieku 14 lat Krzysztof Stanowski napisał pierwszy artykuł do „Przeglądu Sportowego”. Od tamtej pory przez blisko 20 lat konsekwentnie budował swoją pozycję w dziennikarstwie sportowym. Zobaczył wszystko i poznał wszystkich. Napisał trzy bestsellerowe książki: „Kowal – prawdziwa historia”, „Spalony” oraz „Szamo – wszystko co wiedziałbyś o piłce, gdyby Cię nie oszukiwano”. Teraz nadszedł czas...

W wieku 14 lat Krzysztof Stanowski napisał pierwszy artykuł do „Przeglądu Sportowego”. Od tamtej pory przez blisko 20 lat konsekwentnie budował swoją pozycję w dziennikarstwie sportowym. Zobaczył wszystko i poznał wszystkich. Napisał trzy bestsellerowe książki: „Kowal – prawdziwa historia”, „Spalony” oraz „Szamo – wszystko co wiedziałbyś o piłce, gdyby Cię nie oszukiwano”.

Teraz nadszedł czas na kolejną pozycję – Stanowski oprowadza czytelników po nieznanych rejonach naszego futbolu, z charakterystyczną dla siebie bezwzględnością opisuje decydujących o obliczu naszej piłki ludzi. Mnóstwo faktów, jeszcze więcej anegdot. I przede wszystkim – zero mydlenia oczu.

 

źródło opisu: http://www.czerwoneiczarne.pl/ksiazka,144,1

źródło okładki: http://www.czerwoneiczarne.pl/files/ksiazka/mini/f...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (973)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1414
almos | 2016-07-05
Przeczytana: 02 lipca 2016

Dziennikarz piłkarski dobrze znający tajniki naszego futbolu napisał książkę o różnych wydarzeniach w rodzimej piłce w ciągu ostatnich lat. Sporo tam znajdziemy faktów nieznanych szerszej publice, na przykład ciekawie pisze Stanowski o tym dlaczego większość naszych piłkarzy dziesięć lat po skończeniu kariery klepie biedę. Mamy też wiele ploteczek na poziomie tabloidowym oraz trochę personalnych insynuacji. Tak że poziom książki nierówny.

To taka trochę plotkarska, trochę informacyjna książka o naszym futbolu. I tak objaśnia obszernie i przekonująco Stanowski dlaczego lubi Zbigniewa Bońka, twierdząc przy okazji że ten był naszym najwybitniejszym piłkarzem. No cóż, nie do końca się zgodzę, obok Bońka na pewno można postawić dorównujących mu talentem, a może i przewyższających: Gerarda Cieślika, Lucjana Brychczego, Włodzimierza Lubańskiego czy Kazimierza Deynę, niestety albo żyli w złych czasach, albo nie umieli dobrze pokierować swoją karierą; Boniek natomiast umiał się o siebie...

książek: 571
Maciek | 2017-03-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: marzec 2017

Książka pełna anegdot, praktycznie czyta się sama i z pewnością zaciekawi kibiców piłki nożnej, wychowanych w latach 90' i pierwszej dekadzie XXI w.
Jedynie pierwszy rozdział irytujący: pomnik wypisany przez autora Zbigniewowi Bońkowi (abstrahując od jego faktycznych zasług jako prezesa PZPN) - nieomylny, boski przewodniczący Mao z propagandy CHRL jak żywy :).
Jednak im dalej tym lepiej - w dużej mierze dzięki świetnemu warsztatowi pisarskiemu autora - jeśli zastanawialiście się kiedyś ile zarabiają ligowi piłkarze, albo na co im agenci, lub skąd się wziął ten cały "fryzjer" to naprawdę warto przeczytać - Stanowski z pewnością nie zanudzi.

książek: 353
Ledarg1916 | 2016-06-24
Na półkach: Przeczytane

Krzysztof Stanowski potrafi pisać - zacząłem niezwykle oryginalnie...
Z drugiej strony po co silić się na jakieś górnolotne słowa, wystarczy sięgnąć po "Stan futbolu", żeby przyznać mi rację.
Śledzę teksty na "Weszło" i nie ukrywam, że głównie czekam na teksty szefa, bo nikt jak on nie potrafi trafić w punkt.
Oczywiście nie jestem z tych, co to bezkrytycznie biją pokłony, śpiewając hymny pochwalne o świętym Krzysztofie S.
Mało tego! Jeden felieton z cyklu "Jak co wtorek" wydał mi się po prostu idiotyczny, ale nie zmienia to faktu, że większość jest niesamowita. Czytam i myślę: "Też tak uważam! Mógłbym to napisać!" Problem polega jednak na tym, że nie mógłbym, bo tak - niestety - nie umiem.
Samą książkę czyta się rewelacyjnie, tak ją skonstruowano, że nie da się jej odłożyć, pierwsze strony i... bum! Wiemy, że trzeba czytać dalej i dalej. Wiele rzeczy, tzw. smaczków, można się stąd dowiedzieć. Niejednokrotnie czytelnik (ja) chwyta się za głowę i myśli: "Jak to możliwe?"...

książek: 348
Andrzej | 2017-03-19
Przeczytana: 19 marca 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Rozczarowanie, choć wiem, że to literatura wagonowa i poważne traktowanie tej „książki” to naiwność z mojej strony.

Historyjki opisywane przez Stanowskiego napełniają niesmakiem. Brak mu dystansu do przyjaciół i nieprzyjaciół. Opisuje jakieś okropne spotkania i wódczano – biznesowe maratony z szemranymi „menadżerami” w których brał udział, które zasłyszał i wystawia sobie w efekcie nienajlepsze świadectwo. Stopień poufałości i brak dystansu dowodzi infantylnego zbratania raczej niż dziennikarskiego profesjonalizmu. Autor z udawanym dystansem opisuje ekscesy niedorozwiniętych umysłowo piłkarzy przy czym odniosłem wrażenie, że w gruncie rzeczy imponują mu anegdotki o okularach za kilka tysięcy złotych czy torbach na sprzęt i samochodach o równowartości mieszkania zmienianych co sezon.

Stanowski chwaląc się swymi rozległymi kontaktami od Zbgniewa Bońka po „Fryzjera”, opowiadając o spędzonych imprezach w plenerach rodem z „Dynastii” oraz sylwestrem w Las Vegas wchodzi w buty...

książek: 406
Grzegorz Ryld | 2016-09-07
Przeczytana: 07 września 2016

Książka autorstwa jednego z lepszych dziennikarzy sportowych. Posiadającego wyraziste i czasem dość kontrowersyjne poglądy. Autor, właściciel strony weszlo.com w książce pokazał próbkę swojej twórczości, której część można znaleźć na cotygodniowych felietonach na ww. stronie. w książce można znaleźć sporo ciekawych wątków. Autor sposób przejrzysty pokazuję na czym polega praca dziennikarza sportowego, odsłania kulisy, opowiada o napotkanych na drodze zawodowej osobach. Dominantą doboru historii jest klucz: kogoś pochwalę, komuś dowalę, o kimś napisze wyważoną (ale prawdziwą opinie - najczęściej o osobach których można pochwalić i dowalić jednocześnie). Książkę czyta się bardzo dobrze i szybko, w zasadzie przeczytana w trakcie podróży Warszawa-Gdańsk i z powrotem. Ot takie lekkie czytadło dla fanów polskiej piłki nożnej. W czasie lektury denerwowało mnie moralizowanie autora i przeświadczenie ze na wszystkim się zna Ocenę obniża wydanie. Bardzo mnie denerwuję takie na siłę wydawanie...

książek: 1075
Bartłomiej | 2016-05-14
Przeczytana: 14 maja 2016

Interesująca, brak lania wody i bezsensownego pieprzenia. Kilka nieznanych faktów. Szkoda tylko, ze książka ma "jedynie" 400 stron. Jeśli ktoś naprawdę interesuje się polską piłką - pozycja obowiązkowa. Dla okazjonalnego sympatyka będzie niezrozumiała.

Warto. Polecam!

książek: 206
Pietraszenko | 2016-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 kwietnia 2016

Ze Stanowskim jest tak, że albo się go szanuje (kochać dziennikarza sportowego raczej facetom nie wypada) albo nienawidzi. Twórca jednego z najpopularniejszych (na pewno wśród piłkarzy, wśród kibiców wciąż wiekszośc o nim nie wie) serwisów piłkarskich w kraju, czyli weszlo.com postanowił spisać swoje wspomnienia i rozwinąć wątki wczesniej poruszane w felietonach. Na pewno częśc wspomnianych w książce osób się obrazi ale Stanowski ma już taki styl - wie że furbol to nie opera, musi tu być szydera, złośliwośc i tajemnice szatni bo to zawsze wybuchowa mieszanka i ludzie chętnie takie miksy czytają. Nie bedę rozpisywał się jakie wątki są poruszane ale sporo można się dowiedzieć o Bońku (medalista mistrzostw świata, zdobywca trofeów w barwach Juventusu, prezes PZPN), "fryzjerze" (główny bohater afery korupcyjnej), Kucharskim (menedzerze Roberta Lewandowskiego), Grzegorzu Szamotulskim (były piłkarz i reprezentant, trochę zmarnowany talent), byłym selekcjonerze Franciszku Smudzie...

książek: 359
Tomek | 2016-04-24
Na półkach: Przeczytane, Sportowe, 2016
Przeczytana: 24 kwietnia 2016

TOP 5 polskich dziennikarzy bez podziału na kategorie!

Jednym z głównych wyznaczników oceny książki jest dla mnie tempo jej przeczytania - świadczy to o tym na ile wciągnęła mnie ta historia. To 400-stronnicowe cacko "napisane dla pieniędzy" pochłonąłem w dwa dni (a dałbym radę w jeden gdyby nie ekstraklasa lecąca w tle). Książka momentami humorystyczna, a momentami poważna - lecz zawsze trafiająca w punkt. Czyta się to po prostu doskonale!

Poproszę o więcej - chętnie znów "dam zarobić" biorąc kolejną pozycję w ciemno!

książek: 377
wombat80 | 2016-05-03
Przeczytana: 03 maja 2016

Autor - developer. Zbierał kasę zanim zbudował dom. Ilość wirtualnych książek jakie zostały sprzedane zanim jeszcze usiadł do komputera pokazała jaką siłą dysponuje. Mnóstwo ludzi śledzących jego felietony, wpisy na Twitterze, mających "Weszło.com" na jednej z pierwszych zakładek w przeglądarce, nie zawiodło się, tak myślę.

Piłka nożna, głównie polska, pokazana od kuchni. Jeśli chcecie poznać wiarygodne informacje o kluczowych osobach siedzących w rodzimej piłce, lubicie się pośmiać z zabawnych anegdot, ciekawi was zawód dziennikarza sportowego, oraz jesteście przede wszystkim fanami bezkompromisowego Stana, bierzcie tą książkę w ciemno jako i ja zrobiłem.

Stan Futbolu pochłonął mnie do tego stopnia, że na propozycję wieczornego borsuczenia w łóżku, wykpiłem się narzeczonej bólem głowy.

książek: 489

Ciężko cokolwiek powiedzieć na temat książki Krzysztofa Stanowskiego – „Stan futbolu”. Autor jest znanym dziennikarzem sportowym, także jak się domyślacie, po tym wstępie i tytule, meritum będzie dotyczył dyscypliny sportowej: piłki nożnej. Polecam tylko i wyłącznie fanom tej zabawy. Na pozór sporo w niej niepołączonych ze sobą anegdot, opowiastek, ciekawostek, ale jednak diametralnie różni się od biografii piłkarzy, które Stano pisał. W swojej książce porusza ciekawe problemy, swoistego rodzaju recepty i ogólny swój punkt widzenia na futbol. Porusza w niej problemy, które trawią polską piłkę, ukazuje w wielu sytuacjach drugie dno, które nam, laikom na co dzień nie jest znane. Koncepcja książki jest taka, że autor zadaje pytanie, każde zaczyna się od słowa dlaczego, a potem sam na nie odpowiada. Rozdziały dobrze się czyta, są dość krótkie, ale treściwe pod względem merytorycznym. Porusza w rozdziałach takie kwestie jak: lojalność piłkarzy, zmaga się z problemem, dlaczego niby nasi...

zobacz kolejne z 963 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd