Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

(niepotrzebne skreślić)

Seria: Nowa proza polska
Wydawnictwo: Świat Książki
5,1 (93 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
6
7
14
6
14
5
14
4
11
3
12
2
6
1
8
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379435210
liczba stron
320
język
polski
dodał
Sebastian

Ile kosztuje poświęcenie? Kiedy stajemy się naprawdę dorośli? Czy biedak zasługuje na miano człowieka? Pierwsza polska powieść pokolenia umów śmieciowych. Opisana z punktu widzenia dalekiej przyszłości - orwellowskiego świata, w którym każdy każdego podgląda - historia dwojga ludzi, którzy rozpaczliwie i groteskowo starają się zachować godność we współczesnym świecie. Dwudziestokilkuletni...

Ile kosztuje poświęcenie? Kiedy stajemy się naprawdę dorośli? Czy biedak zasługuje na miano człowieka?

Pierwsza polska powieść pokolenia umów śmieciowych. Opisana z punktu widzenia dalekiej przyszłości - orwellowskiego świata, w którym każdy każdego podgląda - historia dwojga ludzi, którzy rozpaczliwie i groteskowo starają się zachować godność we współczesnym świecie. Dwudziestokilkuletni Wiktor wiąże koniec z końcem, pracując jako windykator. Rozpracowuje sprawę dwudziestoletniej Weroniki. Weronika nie uczy się ani nie pracuje; żyje na koszt swojej matki sprzątaczki. Bierze parabankowy kredyt, by przez kilka miesięcy pożyć na poziomie. Sprawy się komplikują, gdy spłukana zatrudnia się jako opiekunka pogrążonej w śpiączce narzeczonej Wiktora i zaczyna dociekać, jak dwudziestokilkuletni karierowicz zebrał środki na prywatne leczenie dziewczyny...

Dostaje się tu wszystkim - lewakom i prawakom, lemingom i moherom, hipsterom i świętoszkom, "Gazecie Wyborczej", Unii Europejskiej i portalowi Facebook. Czy jest obrzydliwie? Cóż, powiada.

 

źródło opisu: www.swiatksiazki.pl

źródło okładki: www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (310)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 597
izabela81 | 2014-12-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014 rok
Przeczytana: 07 grudnia 2014

Autor wystawia bolesną diagnozę młodemu społeczeństwu. Chociaż, gdy się głębiej wczytamy w książkę, znajdziemy w niej pewną nadzieję. W książce autor porusza takie tematy jak: pieniądz, kompleksy, bezwzględność, szczęście, poświęcenie. Pełno w niej zaskakujących sytuacji i ciekawych obserwacji naszej codzienności i stanów ducha. Autor pokazuje tę prawdziwą Polskę - biedę i wykluczenie w świecie powszechnego konsumpcjonizmu. Pojawia się też nierówność społeczna i relacje międzyludzkie, w których nie liczy się człowiek. Autor w swojej ocenie nie szczędzi nikogo. Bezlitośnie obnaża wszystko i wszystkich.

To książka śmiała, brawurowa, nowatorska i godna uwagi i choć napisana przez młodego autora, to zaskakująco dojrzała. Dla niektórych może być niewygodna. Ja nazwałabym Engelkinga krytycznym recenzentem naszej współczesności. Debiut jak najbardziej udany.

książek: 119
Barteggio | 2015-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2015

Dobrze, że książka jest dość krótka, bo wyjątkowo nieprzyjemnie się ją czyta.

Rzeczywistość jest odzwierciedlona przez autora nawet nie w czarnych i białych barwach, ale wyłącznie w czarnych: bohaterami są sami cwaniacy, złodzieje, dziwki, nieudacznicy, słabeusze lub brutale.

Z każdego akapitu wylewa się brzydota fizyczna i intelektualna. Opisane są jedynie negatywne zachowania i postawy ludzkie takie jak chciwość, pogarda dla innych ludzi, wulgarność, głupota czy pycha.

To jednostronne przerysowanie świata, jak również jak również niezbyt wciągająca fabuła sprawia, że trudno jest dotrwać do końca książki.

książek: 288
marcinb | 2015-02-16
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 13 lutego 2015

Wojciech Engelking ustami swoich bohaterów obnaża ideologię systemu opartego na dominacji, wykluczeniu i skrajnych nierównościach. Windykator Wiktor i ,,niezatrudnialna” Weronika pochodzą ze skrajnie różnych szczebli hierarchii ekonomicznej, ale oboje wyznają tę samą ideologię i oboje reprezentują prekariat, choć są to inne jego segmenty. Wiktor to taki ktoś, kto po studiach robi w fast foodzie, pobiera kieszonkowe od majętnych rodziców, a awansem jest dla niego posada egzekutora długów - czarnego anioła systemu, zwiastuna klęski, bankructwa i eksmisji. Weronika to z kolei prekariuszka z samego dna, dziedziczka biedy, dziewczynka do bicia dla rówieśników w liceum i rekruterek w ,,korpo.” Świat tej powieści jest doprowadzonym do karykaturalnej postaci modelem społeczeństwa jak u Hobbesa, gdzie nadrzędnym celem jest nie mające końca gromadzenie mocy i używanie jej w walce z innymi. Jedynym motywem działań jest tutaj orientacja na ekonomiczny ,,prestiż”, a jedynymi obiektami...

książek: 1075
vivarto | 2017-06-09
Przeczytana: 09 czerwca 2017

Gdyby ktoś zapytał mnie o ocenę tej polskiej powieści współczesnej, portretu millenialsów, mniej więcej w 1/3 jej objętości - piałabym niemalże z zachwytu. Niestety - im dalej, tym gorzej. Początkowo intrygująca fabuła, wartka akcja, rozpoznawalny styl autora (z wyraźną jednak domieszką Masłowskiej) tonie w braku pomysłu na to, co dalej i jak tę powieść zakończyć. Engelking pisał ją 2 lata - według mnie to długo za długo, wziąwszy pod uwagę małą objętość książki. Autor męczył się z nią, i to wyraźnie widać. Zaliczka wzięta, terminy gonią... Szkoda. Ale - jako że to debiut, dam jeszcze szansę autorowi i na pewno sięgnę po "Lekcje anatomii doktora D.".

książek: 312
ginger05 Gosia | 2014-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 listopada 2014

Świetnie skonstruowana fabuła książki czeka tylko by nas zaskoczyć, tak jak życie, które co chwila podstawia nam nogę i pęka ze śmiechu gdy już leżymy twarzą na chodniku. Współcześni bohaterowie w nierównej walce o szczęście dnia codziennego to upadają to zachłystują się namiastką radości kupionej na kredyt z banku perfidnego losu. Tylko, że oprocentowanie 100% to i tak najmniejszy problem bo jeszcze jest zdrowie, życie, miłość, praca i wielka samotność. Zgubić się najłatwiej ale czy uda im się odnaleźć? Sprawdźcie sami, polecam!

książek: 609
Agata | 2016-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2016

Niektórzy powiedzą, że wtórne, ale tak naprawdę w dzisiejszym świecie wszystko jest wtórne, a książka Engelkinga wyróżnia się wśród innych dziełek Młodych Polskich Zdolnych Autorów przede wszystkim poczuciem humoru i przenikliwością w opisie codziennej rzeczywistości, wypełnionej absurdami i udawaniem kogoś kim się nie jest podczas przeżywania życia, którego tak naprawdę się nie ma. I to ciągle zapętlająca się kwestia "wie pan, kto ja jestem?", "wie pan, kto my jesteśmy?" - wisienka na torcie.

książek: 332
fdsm | 2014-10-21
Na półkach: Przeczytane

Polecam wszystkim młodym, którzy uważają, że Polska to nie jest kraj dla nich, oraz tym, którzy lubią groteskę i czarny humor. Obraz Engelkinga co prawda jest nieco (a nawet bardzo) przerysowany, ale książka na prawdę jest dobra. Na pewno spodoba się fanom Karpowicza i jego "Ości".

książek: 458
Eulalia Pstryk | 2017-05-08
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 07 maja 2017

Przez cały czas usiłowałam sobie przypomnieć, czy będąc w wieku autora też uwielbiałam się tarzać w takich cynicznych rzygach. Ach, świat jest straszny, ach, pieniądze są straszne, ach, jakie to nieszczęście, że w końcu musimy być dorośli i brać kredyty. No. Musimy. "Praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb".
W sumie nie mam nic do powiedzenia o tej książce, oprócz tego, że nieprzyjemna. Nawet, gdyby ludzie naprawdę za każdym razem mówili to, co myślą, to chyba i tak nie prowadziliby równie chamskich rozmów. Zresztą nie wiem. Mało mam do czynienia z "młodzieżą". ;)

książek: 300
Ania | 2016-09-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2016

Niestety rozczarowująca lektura. Książka miała przedstawiać współczesne pokolenie - robi to w sposób dość nieudolny. Niby wszystko się zgadza, śniadanie na Zbawixie, Raybany, i iPhone, ale czegoś zdecydowanie zabrakło. Nudzi narracja, język. Wizja świata przyszłości praktycznie niczym nieróżniąca się od współczesności. Nie wiem kto i na jakiej podstawie porównał tę powieść do "Roku 1984". Słabe były również postacie, każda z nich została wyposażona w jedną, jaskrawą cechę, brak im pełni, są bardzo płaskie.

książek: 15
redambush | 2015-08-19
Na półkach: Przeczytane

Kupiłem tę książkę, bo chciałem się ponabijać z Engelkinga. Nic nie poszło zgodnie z planem. Żałuję, że była taka krótka.

zobacz kolejne z 300 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd