Damy złotego wieku

Seria: Prawdziwe historie
Wydawnictwo: Znak Horyzont
7,57 (403 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
33
9
58
8
119
7
121
6
57
5
8
4
2
3
2
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324030309
liczba stron
400
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Żyły w epoce największej potęgi Rzeczpospolitej. Opływały w niewyobrażalne luksusy, na swoje zawołanie miały setki dworzan i służących. „Złoty wiek” był jednak tylko fasadą dla najbardziej bezwzględnego okresu dziejów Polski. Otaczała je sieć intryg i spisków. Oczekiwano od nich, że będą tylko statystkami w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Ale „Damy złotego wieku” nie pozwoliły uwięzić...

Żyły w epoce największej potęgi Rzeczpospolitej. Opływały w niewyobrażalne luksusy, na swoje zawołanie miały setki dworzan i służących. „Złoty wiek” był jednak tylko fasadą dla najbardziej bezwzględnego okresu dziejów Polski. Otaczała je sieć intryg i spisków.

Oczekiwano od nich, że będą tylko statystkami w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Ale „Damy złotego wieku” nie pozwoliły uwięzić się w złotych klatkach. Wzięły sprawy we własne ręce.

Księżniczka z podrzędnego włoskiego rodu ma zasiąść na tronie najpotężniejszego państwa Europy. Czy jej największym wrogiem okaże się ukochany syn?

Magnatka nosi w łonie nieślubne dziecko młodego władcy. Czy dzięki tej ciąży jej ród zostanie wywyższony? A może spadnie na nią hańba i powszechne potępienie?
Królowa walczy z przeklętym dziedzictwem matki i spiskuje przeciw swojemu mężowi. Czy koniec jej dynastii będzie także końcem polskiego imperium?

Autor bestsellerowych „Pierwszych Dam II Rzeczpospolitej” i „Upadłych Dam II Rzeczpospolitej” prezentuje świat dworskich intryg, politycznych rozgrywek, nieograniczonych ambicji i niepohamowanych namiętności. W takim świecie żyły Bona Sforza, Barbara Radziwiłłówna i Anna Jagiellonka.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 42
LiteratkaKawy | 2014-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 listopada 2014

Ślęcząc nad podręcznikami historii w szkole trudno było nie oprzeć się wrażeniu, że dzieje naszej cywilizacji, to faktycznie „his-story” (z ang. jego historia). Władcy i królowie, papieże i inni przywódcy religijni – wszyscy byli mężczyznami. Kobiet, którym udało się zasiąść za tronie było stosunkowo niewiele, choć jeśli już mogły wziąć sprawy narodu w swoje ręce, to przeważnie robiły to wyjątkowo sprawnie. Katarzyna Wielka, Elżbieta I, Izabela Kastylijska – to tylko przykłady dam, które władając swoim państwem osiągnęły więcej, niż niejeden przedstawiciel tzw. płci brzydkiej. W Polsce płeć piękna miała niestety niewiele do powiedzenia. Owszem, zdarzyły się nam dwie damy zasiadające na tronie, Jadwiga oraz Anna Jagiellonka, ale trudno powiedzieć, żeby swoim zmysłem politycznym dorównywały one zagranicznym koleżankom. Podręczniki wspominają o nich głównie ze względu na ich mężów (odpowiednio Władysław Jagiełło i Stefan Batory). Czy w Polsce było aż tak źle?

Odpowiedzieć na to pytanie stara się Kamil Janicki za pomocą swojej najnowszej książki „Damy Złotego Wieku. Prawdziwe historie”. Ten młody autor zdaje się specjalizować w losach kobiet na przestrzeni wieków (kobiet dość nietuzinkowych, warto dodać), nie jest to bowiem jego pierwsza publikacja poświęcona tej tematyce. Wcześniej pisał o damach II RP - tych, które były blisko władzy i o tych, które sięgnęły dna. Teraz cofa się do Złotego Wieku, przenosi nas do Polski, która zaczyna porzucać wieki ciemne i zmierza ku światłości renesansu. Czy za sprawą tego zwrotu w postrzeganiu miejsca człowieka w świecie, pozycja kobiety w życiu społeczno-politycznym XVI-wiecznej Polski się umocniła? Kim są owe „damy”, o których zamierza opowiedzieć nam Janicki?



Czytelniku, porzuć wszelkie nadzieje. „Damy Złotego Wieku" to przede wszystkim opowieść o przybyszce o dalekich stron, Bonie Sforzy i jej najbliższych: mężu, którego poślubiła w ciemno, ukochanym synku, który okazał się być rozczarowaniem, nietrafionych synowych, z których praktycznie żadna nie podbiła serca wymagającej teściowej oraz o córkach, które w życiu matki nie odegrały żadnej większej roli. Owszem, mamy tutaj kilka innych bohaterek (Barbara Radziwiłłówna, królowa Anna), ale i tak osią całej narracji jest dominująca wszystko i wszystkich (przynajmniej do czasu) Bona, której życie obserwujemy praktycznie od samych narodzin, aż po moment śmierci. Śledzimy jej kolejne intrygi i chęć zyskania jak największej, ja to tylko możliwe władzy w państwie (paradoksalnie, marzenia Bony o tronie ziściły się w przypadku jej córki, do której władczyni, delikatnie mówiąc, nie przywiązywała większej uwagi), jak również dementujemy plotki (zarówno te dotyczące włoszczyzny, jak i licznych romansów, a nawet samego wyglądu Włoszki).

To jednak nie tylko opowieść o pozycji kobiet w XVI wieku. Dzięki tej publikacji uzyskujemy również wgląd w sytuację polityczną i obyczajową ówczesnej Polski. To z jednej strony skomplikowane manewry dynastyczno-dyplomatyczne, ożenki świadczące nie tyle miłości, co o przymierzach politycznych, z drugiej wyjazdy na sejmiki i skomplikowane relacje z poddanymi (tymi wyższego szczebla, ma się rozumieć). Janicki odnotował również tutaj jeden z największych punktów zwrotnych w polskiej historii: wygaśniecie linii Jagiellonów i rozpoczęcie wyborów władców elekcyjnych, których przebieg miał zdecydowanie niewiele wspólnego z demokracją.



W przeciwieństwie do poprzedniej publikacji Janickiego, „Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, w której to każdej bohaterce poświęcony był osobny rozdział, tutaj mamy ciągłość narracji. Co więcej, autor w swojej opowieści umiejętnie łączy elementy charakterystyczne dla powieści historycznej (zabawa w odtwarzanie scen z życia bohaterów) oraz opracowania popularnonaukowego (powoływanie się na konkretne źródła). Dzięki temu pogrążamy się w przyjemnej lekturze będąc spokojnymi, ze to, co czytamy nie jest stekiem bzdur, które autor wyssał sobie z palca.

„Damy Złotego Wieku. Prawdziwe historie” to wyjątkowo dobrze napisana książka, która udowadnia, że i w Polsce żyły niegdyś kobiety, które miały realny wpływ na losy państwa (choć i tak daleko im do samodzielności rządów białogłów w innych krajach). Historia opowiedziana przez Janickiego zdecydowanie przybliża nam postaci znane z kart podręczników historii. To już nie groźni władcy, wojowie, to nie milczące kobiety spoglądające bez wyrazu z płócien Matejki. To osoby z krwi i kości, targane żądzami i muszące stawić czoła swoim słabościom. To ten rodzaj historii, od którego nie będzie mógł oderwać się nawet największy oponent studiowania dziejów naszej cywilizacji. Mam nadzieję, że to nie ostatnie słowo Janickiego i że autor ma już w planach kolejną książkę z "kobiecej" serii. Może tym razem przeniesiemy się do średniowiecza? Kto wie...

Opinia pierwotnie ukazała się na blogu literatkakawy.booklikes.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Młot na czarownice

O mamo! Jak czytam te opinie, to płakać się chce. Zamiast podniecać się archaizmami, poczytajcie książki typu "Inkwizycja hiszpańska" Kamena...

zgłoś błąd zgłoś błąd