Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tylko przy mnie bądź

Wydawnictwo: Replika
6,43 (60 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
9
7
20
6
14
5
5
4
3
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376744124
liczba stron
244
słowa kluczowe
Joanna Sykat, wybór, kobieta
język
polski
dodała
giovanna

Czasem wybór między pieniędzmi a miłością jest trudny. Jeszcze trudniejszy, gdy musisz zdecydować między zdobyciem pieniędzy potrzebnych ukochanej osobie a byciem z nią w chwilach, kiedy cię potrzebuje. Marta ma świadomość tego, że sprzedała swoje życie i czas. Dzięki lukratywnemu kontraktowi zamieniła szum drzew, zieleń traw, zapach kwiatów i szmery strumyków na gąszcz światłowodów,...

Czasem wybór między pieniędzmi a miłością jest trudny.

Jeszcze trudniejszy, gdy musisz zdecydować między zdobyciem pieniędzy potrzebnych ukochanej osobie a byciem z nią w chwilach, kiedy cię potrzebuje.

Marta ma świadomość tego, że sprzedała swoje życie i czas. Dzięki lukratywnemu kontraktowi zamieniła szum drzew, zieleń traw, zapach kwiatów i szmery strumyków na gąszcz światłowodów, mieszkanie pełne nowinek technicznych i egzystowanie (bo przecież nie można tego nazwać życiem) pod wielką kopułą z pleksiglasu. Ale to wszystko zrobiła przecież dla Niego – dla Wojtka, którego może widywać jedynie podczas krótkich urlopów. Czy to wszystko było tego warte?

Pewnego dnia kobieta spotyka Wiktora – mężczyznę, z którym kiedyś, zanim oboje podpisali swoje umowy, łączyło ją coś niezwykłego. Teraz w tym sztucznym, wypranym z uczuć świecie wspomnienia nie dają Marcie spokoju.

Czy Marta będzie w stanie przywrócić Wiktorowi pamięć dawnego szczęścia?
Czy można odzyskać czas stracony w pogoni za zyskiem?
I wreszcie – co się stanie z Wojtkiem?

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=542

źródło okładki: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=542

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 231
StillChangeable | 2015-11-15

Jestem już po odłożeniu z powrotem na półkę "Tylko przy mnie bądź", którą napisała Joanna Sykat. Jeśli miałabym krótko powiedzieć, jakie wrażenia wywarła na mnie historia przedstawiona przez Autorkę, muszę przyznać, że znalazłam się w kropce i doprawdy żadne słowa nie wydają mi się odpowiednie. Wszystko za sprawą faktu, że z jednej strony książka jest dobra, bo skupia swoją uwagę na dość ważnym aspekcie, jaki jest coraz bardziej widoczny w obecnych czasach, a z drugiej strony nie do końca potrafiłam się w nią wciągnąć i momentami wręcz ledwo przez nią przebrnęłam. To zdecydowanie kolejna lektura pozostawiająca we mnie mnóstwo mieszanych uczuć.
Często się mówi, że tak naprawdę pieniądze nie dają nam szczęścia, lecz z drugiej strony bez nich ciężko jest żyć i gdyby nie one, to nie moglibyśmy sobie pozwalać na rzeczy, które to szczęście nam przynoszą. Marta to główna bohaterka książki, która zostawiła życie za sobą, w tym oddając synka pod opiekę rodziców i rozpoczęła świetnie płatną pracę w Dome - miejscu, gdzie nie ma żadnych uczuć, a nawet najprostsze czynności zastępowane są przez różnego rodzaju tabletki, z kolei nad człowiekiem wciąż ciąży pidżej - urządzenie kontrolujące każdy ruch. Jednak kobieta, jako jedna z nielicznych, nie chce całkowicie podporządkować się panującemu tam systemowi, stąd co jakiś czas udaje jej się wrócić w rodzinne strony, chociaż wie, że robi to wbrew wszelkim zasadom... Kiedy już postanawia zrezygnować, okazuje się, że nie będzie to takie łatwe, gdyż system ją przechytrzył i wyłapał jej dotychczasowe "wybryki". Targana emocjami, przypadkowo spotyka Wiktora - mężczyznę, z którym kiedyś łączyło ją uczucie, jednak teraz wydaje jej się zupełnie obcy - tak, jakby rozmawiała nie z człowiekiem, a maszyną. Jak dalej potoczą się losy Marty? Co wyniknie z tego przypadkowego spotkania? I czy da się jednak wygrać z panującym w Dome systemem? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziecie oczywiście sięgając po książkę "Tylko przy mnie bądź".
Myślę, że zacznę może od tego, co sprawiało, że w pewnych momentach ciężko było mi przebrnąć przez tę historię. Otóż od samego początku lekko zagubiłam się w świecie przedstawionym i dopiero po kilkunastu stronach dotarło do mnie o czym tak naprawdę czytam. Wszystko to spowodowane jest faktem, że wspomniane Dome - to typowy wymysł Autorki, miejsce, które w rzeczywistości nie istnieje, a jest w tej powieści takim powiedziałabym elementem zakrawającym o science - fiction. Nie do końca mnie to do siebie przekonało, ale nie poddałam się i czytałam dalej... I tutaj pojawia się w końcu duży plus - ten właśnie świat przedstawiony jest naprawdę mimo wszystko dobry. Idealnie skłania do przemyśleń czy aby my, wszyscy ludzie, nie żyjemy w tego typu systemie, gdzie liczą się tylko pieniądze, ciągła walka o wyższe stanowisko, a gdzie uczucia, takie jak przyjaźń, miłość, empatia w stosunku do drugiego człowieka, gdzieś znikają, pozostawiając w nas jedynie obojętność i swego rodzaju pustkę, której nie potrafimy zapełnić. Zdecydowanie sama problematyka tej powieści jest zatem dobra i właśnie od momentu, kiedy zrozumiałam o czym tak naprawdę czytam, dałam się wciągnąć tej historii. Co więcej, ta książka jest dość emocjonalna, ale momentami aż nadto, co sprawia, że przygniatała mnie ciężarem tej ogromnej frustracji głównej bohaterki, która sama przecież zgotowała sobie taki, a nie inny los.
To, co wywołuje we mnie również te mieszane uczucia to sam styl i język Autorki. Z jednej strony jest on niezwykle prosty, aż rzekłabym - tak bardzo współczesny w swojej lekkości. To sprawia, że mimo tych kilkakrotnych momentów, gdzie potrzebowałam chwili by przez nie przebrnąć, całość czyta się niezwykle sprawnie. Jednak z drugiej strony ten język momentami aż mnie raził. Co prawda użycie prostych zwrotów, jak również wulgaryzmów, oddawało autentyczność całej tej historii, ale jako, że wiecie iż uwielbiam, gdy język powieści jest delikatny i wręcz poetycki, to ten aspekt chwilami naprawdę mi przeszkadzał i wręcz bolał. Stąd też tak sprzeczne odczucia w stosunku do stylu, jakim posługuje się Autorka tej książki.
Jeśli chodzi o bohaterów, nie zżyłam się z nimi jakoś szczególnie. Podziwiałam jednak Martę za jej odwagę w przeciwstawianiu się panującemu systemowi. Co prawda, jak już wspomniałam, sama dobrowolnie wybrała takie, a nie inne życie, jednak robiła to w sumie dla swoich bliskich, by zapewnić im godziwą przyszłość. Zdała sobie ona jednak sprawę z faktu, że pieniądze to nie wszystko i tak naprawdę najważniejsza jest rodzina i wszelkie uczucia, jakie tworzą się między ludźmi. Stąd ta bohaterka działała całkiem na plus (oprócz tej przesadnej frustracji). Natomiast Wiktor z kolei to typ człowieka, który nieźle mnie początkowo zaskoczył. Pokazuje, jak właśnie ta pogoń za karierą i godziwą pensją sprawia, że zapominamy w jakim tak naprawdę żyjemy świecie i zamykamy się tylko w szarości dnia codziennego, gdzie jedyną myślą jest to, by przeżyć kolejny dzień... Stąd bohaterowie zostali wykreowani całkiem dobrze, ale nie poczułam się z nimi szczególnie zżyta.
Przechodząc więc powoli do końca tej recenzji, książka "Tylko przy mnie bądź" zostawiła we mnie mnóstwo mieszanych uczuć. Z jednej strony irytował mnie ten element science - fiction, bo początkowo sprawił, że zagubiłam się w tej historii, a także język Autorki był aż nadto prosty. Z drugiej strony ta historia skłania do przemyśleń i uświadamia czytelnikowi, że my sami coraz bardziej zatracamy się w panującym systemie, gdzie liczy się tylko pieniądz, wyścig szczurów, a zapominamy, że jest jeszcze coś poza tym wszystkim - rodzina, przyjaciele, przede wszystkim różnego rodzaju emocje. Stąd też, mimo wszystko, polecam przeczytanie książki Joanny Sykat, bo możemy z niej wynieść sporo życiowych prawd i przez chwilę zastanowić nad sobą - czy aby na pewno sami nie zatracamy się w naszym osobistym Dome?

Więcej recenzji na: chaosmysli.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mediatorka

"Byłam świetnym mediatorem,a wypracowane przez lata mechanizmy obronne - niespotykany wręcz dystans do brutalności, agresji czy dziwactw - poz...

zgłoś błąd zgłoś błąd