Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Endgame. Wezwanie

Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Cykl: Endgame (tom 1)
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,05 (893 ocen i 236 opinii) Zobacz oceny
10
75
9
117
8
191
7
205
6
151
5
75
4
33
3
29
2
10
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Endgame: The Calling
data wydania
ISBN
9788379242511
liczba stron
512
język
polski
dodał
Jimu

Książka? Nie, to przyszłość rozrywki! Projekt "Endgame" to multimedialne doświadczenie, w którym rzeczywistość przeplata się z fikcją. Trzy powieści, jedna gra dla miliardów graczy. No i 3 000 000 $ nagrody! Przyszłość nie została jeszcze określona. Dopiero "Endgame" ją zweryfikuje. W Ziemię uderza seria meteorytów. Tylko garstka jest świadoma tego, co to oznacza… W ich żyłach płynie krew...

Książka? Nie, to przyszłość rozrywki!

Projekt "Endgame" to multimedialne doświadczenie, w którym rzeczywistość przeplata się z fikcją.
Trzy powieści, jedna gra dla miliardów graczy.
No i 3 000 000 $ nagrody!

Przyszłość nie została jeszcze określona.
Dopiero "Endgame" ją zweryfikuje.

W Ziemię uderza seria meteorytów. Tylko garstka jest świadoma tego, co to oznacza…

W ich żyłach płynie krew starożytnych cywilizacji.
W ich umysłach odzywa się głośne wezwanie.
W ich rękach znajduje się los świata.

Nie mają nadprzyrodzonych zdolności. Nie potrafią latać, nie posługują się magią.
Od dziecka szkolono ich, by stali się zabójcami idealnymi.

Nadszedł czas.
Usłyszeli wezwanie.
Rozpoczyna się "Endgame"!

Czytaj książkę. Odszukuj wskazówki. Rozwiązuj łamigłówki.
Zwycięzca może być tylko jeden!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2014

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 645
ZjadamSkarpety | 2014-11-14
Na półkach: 2014.
Przeczytana: 13 listopada 2014

M O R D E R S T W O. Dziesięć liter i dziesięć głosek. Niby tylko wyraz, lecz niosący za sobą całą gamę skojarzeń. Chyba dla wszystkich to czyn, którego nie chcielibyśmy nigdy dokonywać - lecz co w sytuacji, gdy urodziłaś się z piętnem, które sprawia, że ciąży na Tobie odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale i za innych ludzi? Co, jeśli zabijanie jest kluczem do przetrwania i wyjścia cało z opresji?

Dwanaście najstarszych plemion żyjących na Ziemi doskonale zdaje sobie sprawę z istnienia Endgame. To nie jest zwykła zabawa - to Gra, w której stawką jest przeżycie całego plemienia. Dwunastu uczestników, po jednym przedstawicielu każdego plemienia, musi zmierzyć się z własnymi słabościami, przeciwieństwami losu i rywalami - przetrwać mają szansę jedynie najsilniejsi, najsprytniejsi i najbardziej bezlitośni. Lepiej uważać na to, komu się ufa, bo Endgame może się skończyć śmiercią.

O Endgame już od dłuższego czasu jest bardzo głośno - a ja mam to do siebie, że lubię wiedzieć, czym się wszyscy zachwycają i czy rzeczywiście jest czym. Nuta tajemniczości towarzysząca temu złocistemu tomowi sprawiła, że przy nadarzającej się okazji nie omieszkałam z niej nie skorzystać i skusiłam się. Powiem tyle - zdecydowanie jest warte uwagi, więc warto odpowiedzieć na Wezwanie.

Z całą pewnością od razu w oczy rzuciło mi się, że książka pod względem graficznym jest całkowicie inna od wszystkich, jakie miałam okazję poznać - w tekście brakuje wyjustowania (co jest zamierzonym efektem), co początkowo było dla mnie naprawdę ciężkie i trudne do przyswojenia i minęło trochę czasu, zanim przestało mi przeszkadzać - później uznałam, że to naprawdę interesujący zabieg, który spodobał mi się.

Na pewno o oryginalności tej pozycji świadczy też język, jakim posługują się autorzy - krótkie, oszczędne i mało rozbudowane zdania i wypowiedzi to coś, czego tu mamy pod dostatkiem. Było mi to jednakże prawdziwą solą w oku, ponieważ jestem ogromną zwolenniczką rozbudowanej, pełnej ciekawych opisów i przekazującej mnóstwo emocji narracji, a tutaj miałam do czynienia ze zbytnią rzeczowością, zbytnią suchością. Ale kto wie - co dla mnie było minusem, dla Was może okazać się główną zaletą!

Dużym atutem tej książki jest różnorodność prezentowanych w niej bohaterów. Nie każdego potrafiłam polubić - ba! wielu z nich silnie znienawidziłam, ale uważam, że do tego też trzeba mieć talent, by wykreować postaci wzbudzające tyle kontrowersji u czytelnika. Co ciekawe, to nie bohaterowie biorący udział w Endgame podbili moje serca, a ktoś całkiem inny - Christopher. Jego oddanie i miłość były dla mnie tak cudne, tak poruszające i niesamowite, że aż brakuje słów, naprawdę! Przez całą książkę mocno mu kibicowałam, dlatego za zakończenie byłam gotowa dosłownie znienawidzić autorów! Choć teraz uważam, że było naprawdę piękne.

Nie jestem pewna, czy ta powieść jest dla wszystkich. To książka pełna przemocy, brutalności, bezwzględności i braku jakichkolwiek kompromisów. Prawie wszyscy działają tu na zasadzie - zabić kogoś, inaczej ktoś zabije mnie. Autorzy nie stosują tutaj polityki poprawności i łagodzenia - ma być ostro, ma być twardo. I przyznaję, że to mi się spodobało. Możliwe, że miałam już dosyć czytania przesłodzonych historii pełnych happy endów - jeśli i Wy macie podobne odczucia - sięgnijcie po tę powieść i przekonajcie się, co w niej takiego. Może to Wam uda się rozgryźć zagadkę przygotowaną przez autorów i wzbogacić się?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moja Lady Jane

Książka, którą zdecydowanie warto przeczytać. Autorki zajęły się historią Anglii, ale! nie taką, która jest nam znana, także nie musicie się obawiać,...

zgłoś błąd zgłoś błąd