Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka

Tłumaczenie: Adam Pluszka
Wydawnictwo: W.A.B.
5,74 (288 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
22
7
48
6
87
5
70
4
22
3
16
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Woman who Went to Bed for a Year
data wydania
ISBN
9788328009912
liczba stron
448
język
polski
dodała
Ag2S

Pełna humoru, przewrotna opowieść o kobiecie, która po serii trudnych doświadczeń postanawia przez rok nie wychodzić z łóżka. Jak zareagują jej najbliżsi? Życie żony Briana Beavera, astronoma i doktora nauk, oraz matki socjopatycznych bliźniąt, których pozbawione jakichkolwiek emocji życie kręci się wokół zagadnień matematycznych, z pewnością nie jest łatwe. Eva czuje się nim zmęczona. Ma dość...

Pełna humoru, przewrotna opowieść o kobiecie, która po serii trudnych doświadczeń postanawia przez rok nie wychodzić z łóżka. Jak zareagują jej najbliżsi?
Życie żony Briana Beavera, astronoma i doktora nauk, oraz matki socjopatycznych bliźniąt, których pozbawione jakichkolwiek emocji życie kręci się wokół zagadnień matematycznych, z pewnością nie jest łatwe. Eva czuje się nim zmęczona. Ma dość bycia służącą swojej rodziny. Bycia niedocenianą. Ma dość poświęcania własnych marzeń i pasji.
Dlatego kiedy wreszcie Brian Junior i Brianne wyjeżdżają na uniwersytet w Leeds, Eva postanawia odpocząć od świata. Kładzie się do łóżka i nie wstaje z niego przez rok. Doktor Beaver musi teraz radzić sobie sam.
Jak wiele może się zmienić przez jedną szaloną decyzję zdesperowanej kobiety? Ile może zmienić jeden rok buntu i szaleństwa?
Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka to zaskakująca, pełna gorzkiego humoru opowieść o rozczarowaniu, ucieczce i niespodziewanych uśmiechach losu. Sue Townsend pokazuje, że nawet pośród chaosu, absurdu i szaleństwa znajdzie się promyk nadziei, który może rozświetlić życie.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1581
Simple | 2015-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2015

Uwielbiam Sue Townsend za jej niezwykłe poczucie humoru, samozaparcie w obliczu choroby i żyłkę szaleństwa, która sprawiała, że m. in. rzuciła szkołę mając piętnaście lat, a trzy lata później wyszła za mąż. Od lat zaczytuję się w jej książkach, przyszedł więc i czas na "Kobietę, która przez rok nie wstawała z łóżka".
Sam tytuł już przyciąga uwagę, a treść książki jak najbardziej tę uwagę podtrzymuje. Czymś niesamowitym jest dla mnie, że autorka odważyła się stworzyć tak odpychających bohaterów - Brian, bliźniaki, Poppy, Titania to postacie, które czytelnik ma ochotę wykreślić z historii świata. Jest w nich jednak coś fascynującego, ci bohaterowie drażnią, ale zaskakują, wkurzają, ale wciąż jednak śmieszą. Są tak nietypowi i niepoprawni, że nie można się oderwać od obserwowania ich dziwnych zachowań.
Autorka mistrzowsko zastosowała pewien powszechnie znany z komedii zabieg - w kilku scenach skupiła wszystkich ważnych bohaterów w jednym miejscu - w domu Evy i Briana. Mieliśmy więc obok siebie żonę, męża, który ją zdradza, jego kochankę, antyspołeczne bliźniaki, za którymi przyleciała Poppy - zagorzała kłamczucha, Alexandra - malarza zakochanego w Evie i jego wychowane w ideologii gender dwie pociechy, a na dokładkę matkę Evy i matkę Briana. Choć postaci było całkiem sporo, każda z nich została opisana dokładnie w takim stopniu jak trzeba, zapewniając czytelnikowi uczucie sytości.
Czymś zaskakującym był dla mnie koniec książki - na ostatnich kilkudziesięciu stronach zabawna historia przeistacza się w opis upadku i bezradności głównej bohaterki, nagle nie ma już powodów do śmiechu. Samo zakończenie zaś jest bardzo krótkie, bez fajerwerków, wielkich przemówień i wzniosłych gestów - można chyba powiedzieć, że jest po prostu prawdziwe, oszczędne, bo niektóre sytuacje nie wymagają wielu słów.
Bardzo polecam - może nie jest to najlepsza z książek Sue Townsend, ale z pewnością jest warta przeczytania, pośmiania się, a może i uronienia łzy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Karbala

Bardzo pozytywne zaskoczenie po przeczytaniu tej książki. Powinno się mówić o tym co się działo i dzieje na misjach zwanych "pokojowymi" . O...

zgłoś błąd zgłoś błąd