Adrian Mole lat 39 i pół. Czas prostracji

Tłumaczenie: Magdalena Koziej
Cykl: Adrian Mole (tom 8)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,98 (192 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
10
8
38
7
64
6
39
5
18
4
3
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Adrian Mole. The Prostrate Years
data wydania
ISBN
978-83-7747-731-1
liczba stron
368
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
BUKA

Adrian, który właśnie zbliża się do czterdziestki, nie uwolnił się jeszcze od utrapień młodości, a już dopadają go zgryzoty wieku średniego. Jak zwykle oddany twórczości literackiej, pisze dramat elegijny pod tytułem Zaraza!, którego akcja toczy się na średniowiecznej wsi. Prowadzi ożywioną (choć jednostronną) korespondencję z Gordonem Brownem, zabiegając o umorzenie niesłusznych roszczeń...

Adrian, który właśnie zbliża się do czterdziestki, nie uwolnił się jeszcze od utrapień młodości, a już dopadają go zgryzoty wieku średniego. Jak zwykle oddany twórczości literackiej, pisze dramat elegijny pod tytułem Zaraza!, którego akcja toczy się na średniowiecznej wsi. Prowadzi ożywioną (choć jednostronną) korespondencję z Gordonem Brownem, zabiegając o umorzenie niesłusznych roszczeń urzędu skarbowego. Tymczasem jego syn Glenn walczy w Afganistanie, histeryczna córka ma bzika na punkcie przebierania się za disnejowskich bohaterów, żonę zaś zaczyna fascynować miejscowy arystokrata polujący na lisy. Jakby tego było mało, matka pisze skandalizującą autobiografię i wraz z ojcem biorą udział w The Jeremy Kyle Show w celu „ostatecznego i jednoznacznego wyjaśnienia ojcostwa córki Rosie". A najgorsze jest to, że dosięga go poważna choroba prostaty, którą wszyscy z uporem maniaka nazywają prostratą. I jak tu nie popaść w skrajną prostrację?

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1395

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Hania książek: 120

Starzy znajomi

Życie Adriana Mole'a to praktyczna realizacja samospełniającego się proroctwa defensywnego. Od wczesnych lat nastoletnich zmaga się ze swoimi dysfunkcyjnymi rodzicami, niewypałami związkowymi, porażkami artystycznymi, przytłaczającą sympatią, jaką darzą go emeryci oraz globalnym ociepleniem. W 2007 roku nic się nie zmieniło, a bohater zbliża się nieuchronnie do czterdziestki. „Adrian Mole lat 39 i pół. Czas prostracji” stanowi, co nie jest żadnym zaskoczeniem, bezpośrednie nawiązanie do poprzednich siedmiu części jego pamiętników pióra Sue Townsend. Autorka planowała zakończyć serię po publikacji poprzedniej (chronologicznie: Adrian Mole i broń masowego rażenia) części, więc w ramach rekompensaty za lata - faktycznych lub urojonych - cierpień, pozwoliła Adrianowi szczęśliwie się zakochać, znaleźć dom i spłodzić upragnioną córkę. Sytuację można jednak łatwo odkręcić, nic nie jest bowiem dane na zawsze.

Dom Adriana, zaadoptowany do celów mieszkalnych chlew, jest regularnie podtapiany przez powódź, za ścianą jego matka szykuję się do ekshibicjonistycznego występu w programie talk show, kilkuletnia córka codziennie przebiera się do szkoły za postaci z bajek, księgarni, w której pracuje, grozi zamknięcie, a jego żona, gorącokrwista pół Meksykanka Daisy, zajada swoje poczucie nieszczęścia i przestaje się mieścić w rozmiar 42. Całe zamieszanie nie stłumiło artystycznych zapędów bohatera, więc po raz kolejny Adrian tworzy swoje opus magnum, tym razem średniowieczną sztukę o...

Życie Adriana Mole'a to praktyczna realizacja samospełniającego się proroctwa defensywnego. Od wczesnych lat nastoletnich zmaga się ze swoimi dysfunkcyjnymi rodzicami, niewypałami związkowymi, porażkami artystycznymi, przytłaczającą sympatią, jaką darzą go emeryci oraz globalnym ociepleniem. W 2007 roku nic się nie zmieniło, a bohater zbliża się nieuchronnie do czterdziestki. „Adrian Mole lat 39 i pół. Czas prostracji” stanowi, co nie jest żadnym zaskoczeniem, bezpośrednie nawiązanie do poprzednich siedmiu części jego pamiętników pióra Sue Townsend. Autorka planowała zakończyć serię po publikacji poprzedniej (chronologicznie: Adrian Mole i broń masowego rażenia) części, więc w ramach rekompensaty za lata - faktycznych lub urojonych - cierpień, pozwoliła Adrianowi szczęśliwie się zakochać, znaleźć dom i spłodzić upragnioną córkę. Sytuację można jednak łatwo odkręcić, nic nie jest bowiem dane na zawsze.

Dom Adriana, zaadoptowany do celów mieszkalnych chlew, jest regularnie podtapiany przez powódź, za ścianą jego matka szykuję się do ekshibicjonistycznego występu w programie talk show, kilkuletnia córka codziennie przebiera się do szkoły za postaci z bajek, księgarni, w której pracuje, grozi zamknięcie, a jego żona, gorącokrwista pół Meksykanka Daisy, zajada swoje poczucie nieszczęścia i przestaje się mieścić w rozmiar 42. Całe zamieszanie nie stłumiło artystycznych zapędów bohatera, więc po raz kolejny Adrian tworzy swoje opus magnum, tym razem średniowieczną sztukę o zarazie na 60 aktorów plus zwierzęta, w przerwach pisując listy do premiera. W 2007 roku rzeczywistość jest jednak znacznie mniej życzliwa, niż kiedykolwiek wcześniej. Sue Townsend tak samo umiejętnie wplata w życie Adriana wyimaginowane problemy i prawdziwe tragedie, nie patetyzując tych pierwszych i nie ujmując powagi drugim. Adrianowi przyjdzie zmierzyć się z ciężką chorobą, a jego najstarszy syn, Glenn, będzie stacjonował w Afganistanie.

Postaci, jak zwykle u Townsend, są neonowo jaskrawe, cudownie przekoloryzowane, stanowią kumulację powszechnych obaw i uprzedzeń. Dialogi zabawne i naturalne, konsekwentnie trzymające się postaci, a styl pamiętnika idealnie oddaje nieco skrzywiony pryzmat, przez który Adrian filtruje rzeczywistość. W polskim wydaniu nieco do życzenia pozostawia jedynie tłumaczenie - sprawne w dopasowaniu polskich meandrów gramatycznych do wymogów fabularnych, ale z jakiegoś powodu traktujące angielskie idiomy dosłownie, co niestety obniża jakość przekładu. Ponieważ jednak barwny styl Townsend został dobrze uchwycony, całość czyta się szybko, z przyjemnością i z taką samą, jak po każdej poprzedniej części nadzieją na ciąg dalszy.

Hanna Kozłowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (18)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3295
BetiFiore | 2017-03-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 marca 2017

To już ostatni tom przygód Adriana - zagubionego, nieprzystosowanego do życia mola książkowego i idealisty. Lubię humor Townsend i wiele razy uśmiechałam się podczas lektury. Adrian to część mojego dzieciństwa.

książek: 693

Raczej: "Adrian Mole i czas frustracji."

Nastąpiło znane wszystkim zmęczenie tytułu. Nie dużo czasu minęło, a nie pamiętam kompletnie co w książce się wydarzyło, poza narzekaniem nieudolnego bohatera.
Zdarzył się czasem jakiś dowcip, jednak raczej nie polecam. Po prostu nie ma po co czytać, chyba tylko po to, żeby dociułać cykl do końca.

książek: 866
książkowymol | 2015-06-16
Przeczytana: 16 czerwca 2015

Kolejna część pamiętnika Adriana za mną!
Cieszę się, że ją przeczytałam, jak zwykle były sytuacje śmieszne i głupie :) więc jak w pozostałych częściach !

książek: 992
Agnieszka | 2014-09-11
Przeczytana: 11 września 2014

Spodziewałam się śmiesznego pamiętniczka, więc początek mnie rozczarował, bo okazało się, że książka wcale nie jest zabawna. Była za to ciepła i skłaniająca do refleksji. Bardzo na plus.

książek: 253
Cherry | 2014-09-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 sierpnia 2014

Z początku miałam obawy, że książka będzie prymitywna lub żenująca - na szczęście okazały się one daremne. Świat Adriana jest tak normalny i prostolinijny (nawet jego podstępy mają znamiona prostolinijności), że nie sposób złościć się na jego sposób pojmowania świata. Można go tylko naśladować, co pewnie wielu z nas przyniosłoby ulgę.

książek: 14
Joanna Wels | 2014-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2014

55/2014
Dawno mnie tu nie bylo.
'Czas prostracji' bardzo mnie wciagnal. Nie ma co to o tym pisac, albowiem ksiazka jest godna polecenia. Milo i szybko sie czytalo wraz ze sluchaniem Linkin Park, ewentualnie Thirty Seconds to Mars. Najbardziej rozbawilo mnie to, ze matka Daisy ma na imie Conchita. Taak, jestem gimbazjalistka i mam 'beke' ze wszystkiego, co jest powiazane z czyms modnym. Ale to nic, albowiem w powiesci jest wiele smiesznych fragmentow oraz sytuacji, ktorych czlowiek moze sie sam dopatrzec. Mimo wszystkich niedogodnosci losu udalo mi sie przeczytac ja w miare szybko. Goraco polecam ~Joanna Wels :D

książek: 802
Sanna | 2014-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2012

Najsmutniejszy tom mojej ukochanej serii. Śmiech przez łzy. Humor momentami bywa sitcomowy, ale mam ogromny sentyment do Adriana, więc przymykam na to oko. No i kto by się spodziewał - w tej części po raz pierwszy poczułam pewną sympatię do irytujących mnie dotychczas państwa Mole'ów! Może m.in. dlatego, że znam ich już od ponad 20 lat...

Nie mogę przeboleć, że wskutek śmierci autorki nie poznamy dalszych losów bohaterów. Zakończenie jest otwarte i spokojnie mogłyby powstać kolejne części. Ale skoro nie powstaną, cieszę się przynajmniej, że skończyło się właśnie tak.

książek: 1670
joaśka | 2014-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 czerwca 2014

Smutne rozczarowanie. Tylko nie wiem, czy sobą czy autorką :) Pamiętam, jak będąc płochym dziewczęciem czytałam 'Sekretny pamiętnik Adriana Mole'a lat 13 i pół' i smiałam się na głos. Miałam nadzieję na podobne wrażenia. Niestety. Wychodzi na to, że albo zrobiłam się zgorzkniała na stare lata albo coś jest nie tak z książką. Wybieram oczywiscie tę drugą wersję :)
To , co urzekało w tamtym 13 latku tym razem drażniło u prawie 40 latka. Mole ze swoimi przemysleniami wydał mi się po prostu infantylny i wcale nie śmieszny. Taka męska wersja "dzidzi piernik".

książek: 274
M-E | 2014-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 grudnia 2012

niestety tylko przeciętna. Mało okazji do uśmiechu, a zaśmiałem się tylko raz. Jak na Adriana Mole'a - mało!

książek: 12
EricForman | 2013-12-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 stycznia 2012

Wszystkie książki o Adrianie Molu mają w sobie to coś. Lekko nostalgiczny angielski klimat, tak bym to nazwał, połączony z przeróżnymi absurdami życia codziennego. Duża porcja humoru.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zmarła Sue Townsend, autorka dzienników Adriana Mole'a

W czwartek 10 kwietnia w wieku 68 lat zmarła Sue Townsend,  brytyjska pisarka, autorka popularnych książek o Adrianie Mole'u. Jej pełne angielskiego humoru książki wywarły wpływ na całe pokolenie Brytyjczyków.


więcej
Rozwiązanie konkursu "Życzenia z jajem"

Czytelnicy, dziękujemy wszystkim za książkowe życzenia z jajem. Dzięki nim mieliśmy bardzo miłe święta :-) Wyłonienie laureatów okazało się nie lada wyzwaniem, bo humor i kreatywność, to zdecydowanie Wasza domena!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd