Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królowa śniegu

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Seria: Salamandra
Wydawnictwo: Rebis
5,62 (138 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
0
8
13
7
28
6
31
5
29
4
10
3
14
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Snow Queen
data wydania
ISBN
9788378185710
liczba stron
272
słowa kluczowe
Jerzy Kozłowski, Salamandra, LGBT
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Barrett Meeks wędruje przez park, gdy jakiś odruch każe mu spojrzeć w niebo: widzi światło, które zdaje się przyglądać mu niczym Bóg. W tym samym czasie Tyler, jego starszy brat muzyk, próbuje napisać piosenkę weselną dla Beth, jego przyszłej żony, która jest poważnie chora. Barrett nieoczekiwanie zwraca się w stronę religii, natomiast Tyler nabiera coraz większego przeświadczenia, że jedynie...

Barrett Meeks wędruje przez park, gdy jakiś odruch każe mu spojrzeć w niebo: widzi światło, które zdaje się przyglądać mu niczym Bóg. W tym samym czasie Tyler, jego starszy brat muzyk, próbuje napisać piosenkę weselną dla Beth, jego przyszłej żony, która jest poważnie chora.
Barrett nieoczekiwanie zwraca się w stronę religii, natomiast Tyler nabiera coraz większego przeświadczenia, że jedynie narkotyki pomogą mu uwolnić moce twórcze. Beth mężnie stara się stawić czoło swojej śmiertelności.

 

źródło opisu: Rebis, 2014

źródło okładki: katalog wydawniczy Rebis

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 679
Agata | 2015-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2015

Nie, "Królowa śniegu" nie tylko nie udowadnia, że Michael Cunningham jest jednym z wielkich powieściopisarzy swego pokolenia, ale wręcz temu zaprzecza i kładzie cień na jego wcześniejszych genialnych "Godzinach" czy "Z ciała i z duszy". Nie wzrusza, nie bawi, a co więcej - nie jestem w stanie powiedzieć, co autor chciał osiągnąć i przekazać podczas tworzenia jej. Żaden z poruszanych wątków nie został tak naprawdę dogłębnie zanalizowany i rozłożony na logiczne kawałki. Pociąg do narkotyków Tylera mógłby być problemem wielokrotnie złożonym, z całym jego spektrum przyczynowości, doznań i niemożnością zerwania z nim - tu jest zaledwie liźnięty z brzegu. Podobnie podejście do tematyki związku śmiertelnie chorej Beth i Tylera - wypłaszczone i banalne, nie mówiąc już o niewykorzystaniu rozwinięcia i wytłumaczenia jego przyczynowości i motywów. Pełno tu sygnałów do wyprowadzenia nieszablonowych i nowatorskich obserwacji, w których Cunningham jest mistrzem (udowodnił to nieraz) - niestety pozostają one niewykorzystane, podobnie jak cały potencjał fabularny.
Wystawiam dość niską notę z racji znajomości poprzednich książek autora, z którymi ta najnowsza wypada wyjątkowo blado. Sorry, Winnetou.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Okrutna pieśń

Ta książka była dla mnie totalnym zaskoczeniem! Wygrałam ją w konkursie i przyznam, że za wiele o niej wcześniej nie słyszałam. Sposobała mi się okład...

zgłoś błąd zgłoś błąd