Jeszcze tylko jeden nieboszczyk

Tłumaczenie: Aleksandra Wiktorowska
Cykl: Samuel Esparta (tom 1) | Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
5,54 (61 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
5
7
8
6
18
5
13
4
7
3
5
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sólo un muerto más
data wydania
ISBN
9788372789372
liczba stron
264
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Powieść kryminalna dla wielbicieli gatunku. Księgarz, którego pasją są kryminały, nie potrafi przebić się na rynku ze swoim dziełami. Gdy kolejny maszynopis wraca odrzucony przez wydawców, postanawia on wcielić się w postać prywatnego detektywa Samuela Espartę i przeprowadzić śledztwo w sprawie morderstwa, które wydarzyło się w miasteczku przed 10 laty, kiedy to jeden z mieszkańców małej...

Powieść kryminalna dla wielbicieli gatunku.
Księgarz, którego pasją są kryminały, nie potrafi przebić się na rynku ze swoim dziełami. Gdy kolejny maszynopis wraca odrzucony przez wydawców, postanawia on wcielić się w postać prywatnego detektywa Samuela Espartę i przeprowadzić śledztwo w sprawie morderstwa, które wydarzyło się w miasteczku przed 10 laty, kiedy to jeden z mieszkańców małej rybackiej miejscowości spod Bilbao przykuł do skały bliźniaków, rzezimieszków i szubrawców, zakałę miasteczka, licząc na to, że przypływ pozbawi ich życia. Tymczasem jednemu z bliźniaków udało się przeżyć. Historia ta ma stanowić kanwę jego nowej powieści. Sprawnie i oryginalnie nakreślona intryga.

"Jeszcze jeden nieboszczyk" to doskonała proza postmodernistyczna. Autor prowadzi z czytelnikiem fascynującą grę na wielu poziomach, odwołując się do dzieł innych autorów powieści kryminalnych(Hammeta, Christie, Chandlera) oraz stworzonych przez nich detektywów. Powstaje ciekawy łańcuch zależności: czytelnik staje się pisarzem, który staje się bohaterem swojej powieści.

 

źródło opisu: http://mediarodzina.pl/

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

Adiós, laleczko

Co jest najważniejsze w życiu potencjalnego, przyszłego pisarza? Głowa wybuchająca od nadmiaru pomysłów, czerpanie od najlepszych czy może wytrwałość i odporność na porażki? Cóż, tak naprawdę wszystko z powyższych. Kimś, kto posiada wszystkie cechy idealnego autora jest Sancho Bordaberri. Tylko, że niezupełnie potrafi swoje talenty przelać na papier, co skutecznie uzmysławia mu po raz szesnasty wydawca. A gdzie w takiej fabule miejsce na kryminał? Wszędzie.

Gdy kolejna z napisanych przez Sancho powieści zostaje odrzucona przez wydawnictwo, ten postanawia opisać nie fikcję, a rzeczywistość. Pinilla zmienia swojego bohatera na oczach czytelnika, pozwala rozwinąć skrzydła, nadaje mu kolorów i dodaje odwagi. Sancho z kulejącego księgarza przemienia się w Samuela Esparta, prywatnego detektywa. Ale to, że ubiera się w garnitur po zmarłym ojcu, nie czyni jeszcze z niego prawdziwego bohatera. On wie czego potrzebuje. Seksownej blond sekretarki i kłopotów, zupełnie jak w jego ulubionych kryminałach. I dostanie wszystko.

Pierwsze, co przykuwa uwagę czytelnika to wyczuwalny, specyficzny klimat brudnego miasta, pełnego tajemnic i kłamstw. Deszczowa atmosfera, zadymione bary oraz kobiety warte grzechu. Każdy wielbiciel kryminałów doskonale zna takie lokacje. Tylko, że akcja powieści dzieje się w malutkim, rybackim miasteczku. Od samego początku „Jeszcze tylko jeden nieboszczyk” bawi się konwencjami. Pinilla doskonale oddał klimat lat 40. ubiegłego wieku i to że umiejscowił akcję...

Co jest najważniejsze w życiu potencjalnego, przyszłego pisarza? Głowa wybuchająca od nadmiaru pomysłów, czerpanie od najlepszych czy może wytrwałość i odporność na porażki? Cóż, tak naprawdę wszystko z powyższych. Kimś, kto posiada wszystkie cechy idealnego autora jest Sancho Bordaberri. Tylko, że niezupełnie potrafi swoje talenty przelać na papier, co skutecznie uzmysławia mu po raz szesnasty wydawca. A gdzie w takiej fabule miejsce na kryminał? Wszędzie.

Gdy kolejna z napisanych przez Sancho powieści zostaje odrzucona przez wydawnictwo, ten postanawia opisać nie fikcję, a rzeczywistość. Pinilla zmienia swojego bohatera na oczach czytelnika, pozwala rozwinąć skrzydła, nadaje mu kolorów i dodaje odwagi. Sancho z kulejącego księgarza przemienia się w Samuela Esparta, prywatnego detektywa. Ale to, że ubiera się w garnitur po zmarłym ojcu, nie czyni jeszcze z niego prawdziwego bohatera. On wie czego potrzebuje. Seksownej blond sekretarki i kłopotów, zupełnie jak w jego ulubionych kryminałach. I dostanie wszystko.

Pierwsze, co przykuwa uwagę czytelnika to wyczuwalny, specyficzny klimat brudnego miasta, pełnego tajemnic i kłamstw. Deszczowa atmosfera, zadymione bary oraz kobiety warte grzechu. Każdy wielbiciel kryminałów doskonale zna takie lokacje. Tylko, że akcja powieści dzieje się w malutkim, rybackim miasteczku. Od samego początku „Jeszcze tylko jeden nieboszczyk” bawi się konwencjami. Pinilla doskonale oddał klimat lat 40. ubiegłego wieku i to że umiejscowił akcję powieści w miejscu sobie dobrze znanym w żaden sposób nie wpłynęło na nastrój. To rasowa Chandlerowska powieść z wyczuwalną nutką whiskey oraz papierosowego dymu. Choć napisana z zupełnie innym niż u amerykańskiego pisarza przymrużeniem oka.

Pinilla nie poprzestał jednak na samym kryminale. Uknuł wprawdzie ciekawą intrygę, w której znalazło się miejsce na morderstwo udane w zaledwie 50% (przed 10 laty zginął jeden z nielubianych w mieście bliźniaków) lecz ta historia to zaledwie punkt wyjściowy. Zmiana jaka zachodzi w bohaterze, gdy ten odnajduje sens swojego życia wprost onieśmiela realizmem. Pinilla ukazał wszystkie stadia, począwszy od niemal dziecięcego entuzjazmu, a skończywszy na chłodnym realizmie. Samuel stanowi prawdziwą postać, z którą każdy początkujący pisarz i wielbiciel kryminałów może się identyfikować.

W książce pojawia się dużo odniesień do rządów Franco oraz falangistów. Pisarz nie mógł otwarcie pisać o swoich poglądach politycznych, zrobił to więc w sposób charakterystyczny dla całej powieści. Umieścił w niej bohatera, któremu przypisał cechy jednocześnie negatywne i pozytywne, zostawiając ocenę czytelnikowi. Nie ma w „Jeszcze tylko jednym nieboszczyku” postaci papierowych. Równie trudno ocenić zarówno brutalnego służbistę, jak i Samuela. Każdy kieruje się swoimi motywami, a ich życiowe wybory ważą nie tylko na nich samych. Pinilla napisał powieść wyśmienicie uniwersalną. Zabawną, pełną nawiązań do najlepszych klasyków, wzruszającą i prawdziwą. Gra, którą Samuel stoczy z otaczającą rzeczywistością oraz jego wyobrażeniami o pracy prywatnego detektywa, to naprawdę hiszpańska uczta. Ostra i smakowita.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (360)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6843

Początek nie zapowiadał się ciekawie i przyznam, że trochę mnie znużył. Im dalej jednak, tym robiło się coraz bardziej interesująco i intrygująco. To, że mniej więcej w połowie rozgryzłam zagadkę, nie popsuło mi lektury, bo po pierwsze - nie byłam pewna, czy trafiłam w dziesiątkę, po drugie - wciągnęła mnie nie tylko treść, ale i atmosfera sennej prowincjonalnej miejscowości baskijskiej tuż po drugiej wojnie światowej.

Oryginalna jest forma wykorzystana przez autora - bezskutecznie próbujący swych pisarskich sił księgarz postanawia zebrać materiały do nowej książki, która wreszcie zostanie przyjęta przez wydawnictwo. Bawiąc się w detektywa i wciąż myśląc o fabule tkwiącej w głowie powieści kryminalnej, próbuje rozwikłać zagadkę sprzed dziesięciu lat. Wikła się przez to nie tylko w niebezpieczną przygodę, narażając pozostającemu na wolności mordercy, ale staje się także obiektem napaści falangistów, co jeszcze bardziej zagęszcza atmosferę i podnosi napięcie.

Akcja tej...

książek: 410
maradiego | 2017-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2017

Godna polecenia książka. Szczególnie we fragmentach opisujących Hiszpanię pod rządami Franco. Bardzo pouczające. Dobrze napisany kryminał, z dystansem, poczuciem humoru rodem z Bunuel'a, surrealistyczną atmosferą Dalego, i ...jakżeby inaczej, niespodziewanym zakończeniem. A w tle (literackim): Hammett; Chandler; Caine...
Polecam.

książek: 1993
goskrzys | 2015-05-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2015

Sprzedawca w maleńkiej księgarni, w miasteczku, gdzie mało kto interesuje się książkami, miłośnik kryminałów i niespełniony pisarz, który postanawia wcielić się w detektywa i wyjaśnić sprawę miejscowego morderstwa – oto krótki opis głównego bohatera tej powieści. Daleko mu do bohaterów sensacyjnych książek, nie jest żadnym umięśnionym czy wyszkolonym we wszelkich dziedzinach walki i wywiadu herosem. Wręcz przeciwnie: jest zwyczajnym człowieczkiem, wiodącym dotąd ciche i niezbyt satysfakcjonujące życie.
Nie jest to zwyczajny kryminał, chociaż fabuła zacieśnia się wokół sprawy zabójstwa sprzed lat: mordu, którego sprawcą w zasadzie mógł być każdy w niewielkiej mieścinie, bo ofiary zdążyły niemal każdemu zaleźć za skórę. Wcielenie się w rolę detektywa, przybranie nowego imienia i podporządkowanie swojego świata obrazowi znanemu z lektury klasyków gatunku – jest dla głównego bohatera sposobem na pokonanie literackiego pecha. Oto kolejna z jego powieści (już szesnasta – ma facet polot,...

książek: 428
darkakadarka | 2018-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2018

„Jeszcze jeden nieboszczyk” – wszystko było tak obiecujące, autor znany i nagradzany, „gorzka czekolada” jako nazwa serii, kryminał i Hiszpania w tle. No i jeszcze to pierwsze zdanie „Powieść kryminalna dla wielbicieli gatunku”.

Niestety, mnie ta książka do gustu nie przypadła, ale kolejne niestety, nawet jak kryminał jest zły, to i tak chcemy znać mordercę. Tak więc ja i książka męczyliśmy się ze sobą, ale przynajmniej do końca, a finał oceny nie zmienił.

Jest to historia bibliotekarza w baskijskim miasteczku, gdzie 10 lat temu popełniono zbrodnię. Bibliotekarz, który bardzo chce być pisarzem, staje się detektywem. Następnie, można się domyślić – rozpoczyna śledztwo. Autora należy pochwalić za nowatorski pomysł, którym była zabawa „książki w książce”. Samuel Esparta – nasz dedektyw – wiele razy polemizuje jaka technika czy motyw byłby lepszy dla powieści, jest wiele dyskusji i hipotez o samym pisarstwie. I to chyba stanowiło dla mnie problem, zabawa stała się ważniejsza od...

książek: 247
sarenka | 2014-08-25
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

http://ksiazeczkidopoduszki.blogspot.com/2014/08/jeszcze-tylko-jeden-nieboszczyk-ramiro.html

książek: 805
Andrew | 2014-08-15
Przeczytana: 15 sierpnia 2014
książek: 73
czytulinka | 2015-03-03
Na półkach: Przeczytane

Sólo un muerto más to pierwsza część trylogii o domorosłym detektywie Samuelu Esparta. Osadzona w realiach frankistowskiej Hiszpanii, w Kraju Basków, wielbiciel Sama Spade i Chandlera, hobbistycznie piszący powieści detektywistyczne, które nie znajdują zrozumienia u wydawców, postanawia sam przeprowadzić śledztwo w umorzonej przed laty sprawie morderstwa, a następnie je opisać. Przygotowuje się do tego gruntownie, tak jak przystało na prawdziwego detektywa w pracy towarzyszą mu garnitur oraz blond asystentka, do tej pory pełniąca obowiązki pomocy w pracy w księgarni.

Pinilla bawi się konwencją postaci twardego, ostatniego sprawiedliwego, detektywa demaskującego zepsucie swoich klientów i zleceniodawców, główny bohater aby lepiej wczuć się w nową i nie lada rolę przyjmuje pseudonim. Do tej pory raczej niezauważany, nie wychylający się przykładny obywatel teraz jako nowa postać ośmiesza i obnaża fasadową przewagę systemu. Autor umiejętnie markuje styl Chandlera, nasz bohater...

książek: 1247
Bożena | 2015-12-02
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki

Sięgnęłam po nią z dwóch powodów. Została wydana w mojej ulubionej serii. Poza tym zachęciły mnie okładkowe informacje. Lubię takie "książki w książce" i zabawę konwencją. Autor mnie jednak rozczarował, momentami się nudziłam. A może po prostu nie zrozumiałam przesłania i i nie potrafię dostrzec głębi tej powieści.

książek: 123
mumak | 2014-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2014

Niestety nie wiem czemu ale strasznie się zmęczyłam czytając tę książkę. Ciekawy pomysł na fabułę, narracja specyficzna (trochę przypomina przygody szalonego fryzjera Mendozy, mimo to nie byłam w stanie przeczytać więcej niż kilku stron na raz - co rzadko się zdarza.

książek: 1189
Monika | 2015-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2015

Z jednej strony książka momentami ciężka w czytaniu, a z drugiej odłożyć jej się nie chce.Warto przeczytać choćby po to żeby zobaczyć, ze kryminał da się napisać i w inny sposób.

zobacz kolejne z 350 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd