Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ślepnąc od świateł

Seria: Nowa proza polska
Wydawnictwo: Świat Książki
7,6 (3225 ocen i 401 opinii) Zobacz oceny
10
304
9
548
8
1 007
7
754
6
375
5
122
4
53
3
33
2
12
1
17
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379436149
liczba stron
519
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodał
Marcin

Zagadkowa, dynamiczna miejska odyseja, pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, skłaniająca do zastanowienia, co znaczą w dzisiejszych czasach podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują? Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater najnowszej powieści Jakuba...

Zagadkowa, dynamiczna miejska odyseja, pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, skłaniająca do zastanowienia, co znaczą w dzisiejszych czasach podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują?
Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater najnowszej powieści Jakuba Żulczyka. Ten młody człowiek przyjechał z Olsztyna do Warszawy, gdzie prawie skończył ASP. By uniknąć powielania egzystencjalnych schematów swoich rówieśników – przyszłych meneli, ludzi mogących w najlepszym razie otrzeć się o warstwy klasy średniej, niepoprawnych idealistów – dokonał życiowego wyboru według własnych upodobań: Zawsze lubiłem ważyć i liczyć.
Waży więc narkotyki i liczy pieniądze jako handlarz kokainy. W dzień śpi, w nocy odbywa samochodowy rajd po mieście, rozprowadzając towar, ale także bezwzględnie i brutalnie ściągając od dłużników pieniądze, przy pomocy odpowiednich ludzi. Jego klientów, zamożnych przedstawicieli elity finansowej i kulturalnej, łączy przekonanie, że: Kokaina i alkohol kochają cię najbardziej na świecie. Bezwarunkowo. Jak matka, jak Jezus Chrystus, zmieniają nocne w miasto w panopticum ludzkich słabości i żądzy.
Jakub Żulczyk w poruszający sposób ukazuje współczesną rzeczywistość, zdeformowaną do tego stopnia, że handlarz narkotyków staje się równie niezbędny jak strażak czy lekarz; jest nocnym dostawcą paliwa dla tych, którzy chcą – albo muszą – utrzymać się na powierzchni.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 238
wombatomierz | 2015-02-15
Przeczytana: 15 lutego 2015

Miałem okazję czytać do tej pory jedną książkę Żulczyka, "Zrób mi jakąś krzywdę". Lektura była świetna, zrobiła wielkie wrażenie, zachwycała humorem, dosadnością, celnymi obserwacjami do Polski współczesnej i tej z lat 90.

Na wielu poziomach tutaj jest identycznie. Tylko tym razem tematyka jest dla czytelnika dojrzalszego. Książka jest bardziej mroczna, jeszcze bardziej oniryczna. Jeszcze lepsza.

W tej książce kokaina jest jak powietrze. Korzystają z niej wszyscy. Mamy Kubę Wojewódzkiego, raperów z Firmy (bądź innych prawilniaków), własciciela klubu, syna bogatego ojca, modelki, artystów, hipsterów, cwaniaków, hochsztaplerów... Wszyscy mają fajnie zmienione nazwiska i przezwiska, ale wszystkich ich znamy, czy to z życia, czy to z telewizji. Krzywe zwierciadło nie zostawia suchej nitki na naszym społeczeństwie.

Jednego z bohaterów autentycznie się bałem. Przypominał mi tych ważnych ludzi z dzielnicy którzy zawszę mieli kasę, dziwne koneksje, jeździli super autami i potrafili zniknąć na kilka lat.

Były fragmenty nużące (metaforczyne, oniryczne wizje głównego bohatera których nie kupuję), rozwleczone, ale ogół jak najbardziej pozytywny. Spory plus za zakończenie książki. Może nie jest oryginalne, ale zadowalające.

Póki co najlepsza książka za jaką chwyciłem w tym roku.

Na zachętę cytat:

"Wszyscy w Warszawie handlują, ale ja handluję kokainą. To pewna różnica. Kokaina jest czymś namacalnym, czymś, czego można dotknąć, czymś, co coś rzeczywiście zmienia, przynajmniej na krótką chwilę. Kokaina jest prawdziwa. Jest czysta, biała, twarda, w dużych, stugramowych kościach przypomina wypolerowane do białości kamienie. Pięści. Jest prawdziwsza od złota i diamentów –kiedy ostatnio widziałeś sztabkę złota? Kokainę miałeś w nosie w ostatni weekend. Kokaina nie podlega kursom i spekulacjom. Inwestuje się w nią i zarabia na niej prawdziwe pieniądze. Ponosi się za nią prawdziwą odpowiedzialność. Dzisiaj, kiedy wszyscy handlują fikcją, wartościami dodanymi, opakowaniami opakowań, gdy większość kapitału to pustka, mydliny, dopisywane cyfry, gdy wszyscy pokornie przyklejeni do komputerów czekamy na pęknięcie balonu, ja obracam prawdziwym kapitałem. Nie jestem z tego powodu jakoś szczególnie dumny. Po prostu to wiem. To jest prawdziwy handel. Handel, w którym mówi się niewiele, tylko tyle, ile wystarcza. Operuje się liczbami, równoważnikami zdań. Tu nie ma analiz rynku, kampanii reklamowych, sondowania produktu. Nie trzeba. To realne produkty. Prawdziwe pieniądze."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Już nawet nie jestem w stanie powiedzieć ile razy czytałam tę część cyklu. Dlatego tylko kilka uwag na temat tego wydania. Dzięki ilustracjom Jima Ka...

zgłoś błąd zgłoś błąd