Ślepnąc od świateł

Seria: Nowa proza polska
Wydawnictwo: Świat Książki
7,57 (3598 ocen i 444 opinie) Zobacz oceny
10
331
9
585
8
1 124
7
854
6
433
5
140
4
61
3
38
2
12
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379436149
liczba stron
519
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodał
Marcin

Zagadkowa, dynamiczna miejska odyseja, pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, skłaniająca do zastanowienia, co znaczą w dzisiejszych czasach podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują? Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater najnowszej powieści Jakuba...

Zagadkowa, dynamiczna miejska odyseja, pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, skłaniająca do zastanowienia, co znaczą w dzisiejszych czasach podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują?
Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater najnowszej powieści Jakuba Żulczyka. Ten młody człowiek przyjechał z Olsztyna do Warszawy, gdzie prawie skończył ASP. By uniknąć powielania egzystencjalnych schematów swoich rówieśników – przyszłych meneli, ludzi mogących w najlepszym razie otrzeć się o warstwy klasy średniej, niepoprawnych idealistów – dokonał życiowego wyboru według własnych upodobań: Zawsze lubiłem ważyć i liczyć.
Waży więc narkotyki i liczy pieniądze jako handlarz kokainy. W dzień śpi, w nocy odbywa samochodowy rajd po mieście, rozprowadzając towar, ale także bezwzględnie i brutalnie ściągając od dłużników pieniądze, przy pomocy odpowiednich ludzi. Jego klientów, zamożnych przedstawicieli elity finansowej i kulturalnej, łączy przekonanie, że: Kokaina i alkohol kochają cię najbardziej na świecie. Bezwarunkowo. Jak matka, jak Jezus Chrystus, zmieniają nocne w miasto w panopticum ludzkich słabości i żądzy.
Jakub Żulczyk w poruszający sposób ukazuje współczesną rzeczywistość, zdeformowaną do tego stopnia, że handlarz narkotyków staje się równie niezbędny jak strażak czy lekarz; jest nocnym dostawcą paliwa dla tych, którzy chcą – albo muszą – utrzymać się na powierzchni.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8521)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 301
Defenestracja | 2016-11-08
Na półkach: Przeczytane

Jeśli to jest obraz nowego człowieka, to nie ma ratunku dla tego świata.
Odmawiam jednak przyjęcia do wiadomości, że nie ma ratunku dla literatury. Choćby więc czarował Żulczyk znacznie lepiej, niż czaruje w istocie, nie będę go więcej czytać. Rażą mnie wszelkie próby gloryfikacji czy choćby usprawiedliwienia ludzkich ścierek, bo zawsze znajdą się przykłady ludzi, którzy mieli znacznie więcej powodów, by ścierkami zostać. A jednak nie zostali. I właśnie o nich wolę czytać.

książek: 1747
Piotr | 2016-09-14
Na półkach: Audiobooki, Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2016

Rano zakupiłem audiobooka, z myślą o wysłuchaniu obszernego fragmentu na siłowni. Jak postanowiłem, tak zrobiłem, ale po kwadransie byłem przerażony językiem, który z pewnością nie ma nic wspólnego z literatura piękną. Dawno nie słyszałem tylu wulgaryzmów w takim czasie. Od razu odpuściłem sobie dalsze słuchanie, obawiając się o swoje samopoczucie.

Wcześniej słyszałem wiele dobrego o Żulczyku. Rozumiem, że język czasami trzeba dosadnie przekazywać, ale nie przesadzajmy. Nie lubuję się w wulgarności. Kiedy będzie mi tego brakowało, to wiem gdzie mam się udać. Tak więc, dzisiejsza promocja na Żulczyka zakończyła się niepowodzeniem.

książek: 414
Łokieć_Pana_D | 2016-02-13
Na półkach: Przeczytane

Piątek wieczór. Parno. Stolica gotowa? Wdycha, wciąga, wstrzykuje? To nie wygląda ładnie. Nie może kończyć się dobrze. Zapracowani chcą odreagować. Tracący sens - orbitować.
Żulczyk pisze o syfie, gdzie kasa i koks wstępują w tory prawdziwego życia. Narkotykowy chłopczyk. Zimny i wyrachowany. Niby taki śliski, niby perfekt. A chciał kochać, naiwny. Nie ma tak maleńki. Po ciemnej stronie nie ma przestrzeni na czucie.
Pisane z jednego ujęcia, od strony wyziewów. Co puste i bez wartości. A jednak i tu są zasady. Wyżłobione tryby upodlenia, jak miejskie kanały. Zatracaj się, lecz pod dyktando.
Mocny klimacik, a jakże. Literacka konsekwencja Żulczyka. Fajna kreacja przyjaciółki. Udało się wydobyć ból z pod maski banału. Odpłynąłem i ja. Tak na chwilę.

książek: 900
Alicja | 2017-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2017

"Wolności nie ma dlatego, że wszyscy zawsze będą chcieli czegoś więcej, niż mogą mieć" (str 66)
Mroczna, brutalna, wypaczona, brudna, nocna codzienność miasta Warszawy, świat dilerów, narkotyków,używek, alkoholu, dziwek. Historia opowiedziana przez handlarza kokainy człowieka czystego,bez tożsamości, który nie pije, nie ćpa, nie uprawia seksu, broniącego praw kobiet, chodzącego w markowych ciuchach. Samotnego w tym parszywym świecie, z marzeniami, które nigdy się nie spełnią. Opisuje swoich klientów, ich różne etapy uzależnienia, upodlenia, stoczenia się.Drugą stronę życia prominentów, ludzi na stanowiskach, tę ciemną, odrażającą. Jest to okrutny świat, bezwzględny, w którym nie ma miejsca na sentymenty. Niczego nie można w nim przewidzieć, nikomu wierzyć i ufać, a jutro jest niepewne. Najważniejszy jest pieniądz, jego wartość nadająca ster ludzkiemu życiu i kręcąca się wokół niego.Jego brak jest źródłem zła i przemocy.W razie kłopotów i problemów sazany jesteś sam na siebie i jak...

książek: 2182
emindflow | 2015-03-26
Przeczytana: 26 marca 2015

Mocna, brutalna, wstrząsająca powieść, która daje wiele do myślenia i na długo pozostaje w pamięci.
To mój pierwszy kontakt z prozą pana Żulczyka i muszę przyznać, że rozłożył mnie na łopatki.
Tylko pozornie jest to historia o tej mniej znanej, ciemnej stronie Warszawy opowiedziana przez dilera narkotyków. Taka charakterystyka, choć zgodna z prawdą, byłaby jednak ogromnym spłyceniem. Dla mnie to jest książka o przede wszystkim o samotności, ale również o miłości i zdradzie, o żądzy bogactwa i władzy, wreszcie o bezradności wobec bezprawia i przemocy.
Autor nie stroni od wulgaryzmów, doskonale posługuje się brutalnym i dosadnym językiem, który sprawia, że prawie dosłownie czuje się tu brud i smród nocnego półświatka. To nie są żałosne opowieści gangstera-megalomana Masy, tu na każdym kroku widać, jak rzeczywiście wygląda prawdziwe ZŁO.
Od czasu "Morfiny" chyba żadna książka polskiego autora nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Mogę tylko żałować, że dopiero teraz ją...

książek: 338
macias | 2015-06-01
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2015
Przeczytana: 01 czerwca 2015

Historia wprawdzie trochę przerysowana, napisana soczystym językiem, barwnie pokazująca życie nocne Stolicy, skłania jednak czytelnika do refleksji. Słuchałem audiobooka w wyśmienitej interpretacji Krzysztofa Skoniecznego. Dla mnie bomba! Bardzo mocno polecam!

książek: 2619
Koronczarka | 2015-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To wstrętna i mam wrażenie, że nieuczciwa książka. Główny bohater ucharakteryzowany na inteligentnego człowieka, bo słucha Bacha, stosunkowo mało klnie i dobrze się ubiera, jest tak w zasadzie psychopatycznym bandziorem handlującym narkotykami. Autor próbuje go jakoś usprawiedliwić, sugerując trudne relacje z ojcem i wzbudzić naszą sympatię do bohatera, fundując nam zakończenie ściągnięte prawie z "Casablanki", które ma rozedrzeć nasze serca. Ale tak naprawdę mam wrażenie, że książka została napisana pod wpływem kasowego sukcesu pseudoliterackiego niejakiego Masy, który opisywał życie gangsterów. Tu mamy to samo, niestety napisane bardzo sprawnie, sugestywnie i uwodzicielsko. Tak uwodzicielsko, że jakoś człowiek połyka banały, które, jak to banały, zwykle wiele mają z prawdy, ale nic odkrywczego ze sobą nie niosą. Nie ma tam odkrywczego obrazu Warszawy, ani ciekawych portretów psychologicznych. Wszyscy bohaterowie są do siebie podobni w swoim zepsuciu i bezwzględności. Postawiłam...

książek: 626
dasio72 | 2014-12-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 13 grudnia 2014

Czytanie powieści pana Żulczyka jest elektryzującym doświadczeniem. Książka wręcz kipi, iskrzy emocjami, nie pozwala zaczerpnąć oddechu. Dla mnie osobiście absolutne objawienie, najlepsza książka jaką dane mi było przeczytać w tym roku, zaskakująco miła i przyjemna niespodzianka.

Thiller opowiadający jeden tydzień z życia dilera, dilera kokainy. Jacek to do bólu asertywny, pozbawiony empati człowiek, którego jedynym celem jest zarabianie pieniędzy. To nocne stworzenie zaopatruje artystów, biznesmenów, polityków, dziennikarzy, ludzi z pierwszych stron gazet, sprzedaje im wspomagacz, który pozwala im utrzymać się w czołówce wielkiego wyścigu szczurów.
Naszemu bohaterowi wydaje się że jest niewidzialny, stoi obok uodporniony na wszystko. Jakżesz złudne są jego wyobrażenia, rzeczywistość upomni się o niego w bardzo spektakularny sposób.
Nocna Warszawa przedstawiona w sposób imponujący, postacie występujące w powieści są napisane prawdziwie, jesteśmy w stanie głęboko zajrzeć w ich...

książek: 1320
Anna | 2015-12-08
Na półkach: Przeczytane, Audiobook
Przeczytana: 08 grudnia 2015

Mocny, dosadny, bardzo dobry język. Warstwa językowa jest niezaprzeczalną zaletą tej książki. Żulczyk po prostu umie pisać. W moim prywatnym rankingu jest Mistrzeń Porównań.
Umie też stworzyć nastrój i wciągnąć czytelnika na tyle mocno w opowiadaną historię, że chce się wiedzieć co dalej.

Nie wiem na ile ta książka jest wiarygodna, bo o narkotykach wiem tylko tyle, że istnieją. A wiarygodność tej książki jest dla mnie sprawą istotną. Jeśli to tylko fikcja, bez zakorzenienia w rzeczywistości to mamy zwyczajną historię żałosnego chłopaczyny, któremu się wydaje, że jest mądrzejszy i ważniejszy niż jest.

Jeśli historia jest prawdopodobna to... no cóż :) Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe, jak Kuba bogu, tak bóg Kubie, etc. Prosty przekaz - chcesz sobie spieprzyć życie zostań dilerem kokainy.

Mam wrażenie, że Autor próbował wzbudzić w czytelniku sympatię, zrozumienie i współczucie dla głównego bohatera. Mierzi mnie to. Razi też pogarda dla zwykłego, ciężko pracującego na utrzymanie...

książek: 480
Jeżynka | 2018-03-27
Na półkach: 2018, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 27 marca 2018

Czytając "Ślepnąć od świateł" Jakuba Żulczyka miałam wrażenie że czytam literaturę z gatunku science fiction. Świat wykreowany przez autora: obraz Warszawy gdzie życie toczy się głównie w knajpach i na zamkniętych imprezach, upaleni i naćpani przedstawiciele pokolenia X i Y a także wszechobecna żądza pieniądza to świat którego ja, mieszkanka stolicy od urodzenia, nie znam. Nigdy mnie nawet nie ciągnęło w takie klimaty więc jakoś trudno mi uwierzyć że tak wygląda życie towarzyskie w Warszawie i że drugim najczęściej wybieranym numerem w telefonie każdego mieszkańca stolicy jest numer do jego dilera.

Bo bohaterem książki Jakuba Żulczyka jest właśnie diler Jacek, warszawski "słoik" jak sam siebie określa, przystojny, inteligenty, nastawiony na klientelę z najwyższej półki: gwiazdy telewizji, politycy, pracownicy korporacji. Pozbawiony skrupułów, nastawiony na zysk, traktujący ludzi instrumentalne zdaje się być zadowolony z życia jakie prowadzi. Czasami tylko nachodzą go myśli o tym...

zobacz kolejne z 8511 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Serial „Ślepnąc od świateł” pokaże w tym roku HBO

Oparty na powieści „Ślepnąc od świateł” Jakuba Żulczyka miniserial ma trafić na antenę HBO jeszcze w tym roku.


więcej
Opowieść o zemście nigdy nie będzie czarno-biała

Ze współtwórcą serialu „Belfer” i autorem kultowych już książek „Ślepnąc od świateł" i „Zrób mi jakąś krzywdę" – Jakubem Żulczykiem – o tym, co skrywa się pod powierzchnią: przekleństwach, używkach i przemocy, o naszej skłonności do dysfunkcji oraz o historii zemsty i rozpadającej się rodziny w nowej powieści „Wzgórze psów" – rozmawia Zofia Karaszewska.

 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd