Ślepnąc od świateł

Seria: Nowa proza polska
Wydawnictwo: Świat Książki
7,56 (3989 ocen i 494 opinie) Zobacz oceny
10
358
9
639
8
1 259
7
956
6
471
5
161
4
64
3
48
2
13
1
20
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379436149
liczba stron
519
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodał
Marcin

Zagadkowa, dynamiczna miejska odyseja, pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, skłaniająca do zastanowienia, co znaczą w dzisiejszych czasach podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują? Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater najnowszej powieści Jakuba...

Zagadkowa, dynamiczna miejska odyseja, pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, skłaniająca do zastanowienia, co znaczą w dzisiejszych czasach podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują?
Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater najnowszej powieści Jakuba Żulczyka. Ten młody człowiek przyjechał z Olsztyna do Warszawy, gdzie prawie skończył ASP. By uniknąć powielania egzystencjalnych schematów swoich rówieśników – przyszłych meneli, ludzi mogących w najlepszym razie otrzeć się o warstwy klasy średniej, niepoprawnych idealistów – dokonał życiowego wyboru według własnych upodobań: Zawsze lubiłem ważyć i liczyć.
Waży więc narkotyki i liczy pieniądze jako handlarz kokainy. W dzień śpi, w nocy odbywa samochodowy rajd po mieście, rozprowadzając towar, ale także bezwzględnie i brutalnie ściągając od dłużników pieniądze, przy pomocy odpowiednich ludzi. Jego klientów, zamożnych przedstawicieli elity finansowej i kulturalnej, łączy przekonanie, że: Kokaina i alkohol kochają cię najbardziej na świecie. Bezwarunkowo. Jak matka, jak Jezus Chrystus, zmieniają nocne w miasto w panopticum ludzkich słabości i żądzy.
Jakub Żulczyk w poruszający sposób ukazuje współczesną rzeczywistość, zdeformowaną do tego stopnia, że handlarz narkotyków staje się równie niezbędny jak strażak czy lekarz; jest nocnym dostawcą paliwa dla tych, którzy chcą – albo muszą – utrzymać się na powierzchni.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10610)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 304
Defenestracja | 2016-11-08
Na półkach: Przeczytane

Jeśli to jest obraz nowego człowieka, to nie ma ratunku dla tego świata.
Odmawiam jednak przyjęcia do wiadomości, że nie ma ratunku dla literatury. Choćby więc czarował Żulczyk znacznie lepiej, niż czaruje w istocie, nie będę go więcej czytać. Rażą mnie wszelkie próby gloryfikacji czy choćby usprawiedliwienia ludzkich ścierek, bo zawsze znajdą się przykłady ludzi, którzy mieli znacznie więcej powodów, by ścierkami zostać. A jednak nie zostali. I właśnie o nich wolę czytać.

książek: 1804
Piotr | 2016-09-14
Na półkach: Audiobooki, Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2016

Rano zakupiłem audiobooka, z myślą o wysłuchaniu obszernego fragmentu na siłowni. Jak postanowiłem, tak zrobiłem, ale po kwadransie byłem przerażony językiem, który z pewnością nie ma nic wspólnego z literatura piękną. Dawno nie słyszałem tylu wulgaryzmów w takim czasie. Od razu odpuściłem sobie dalsze słuchanie, obawiając się o swoje samopoczucie.

Wcześniej słyszałem wiele dobrego o Żulczyku. Rozumiem, że język czasami trzeba dosadnie przekazywać, ale nie przesadzajmy. Nie lubuję się w wulgarności. Kiedy będzie mi tego brakowało, to wiem gdzie mam się udać. Tak więc, dzisiejsza promocja na Żulczyka zakończyła się niepowodzeniem.

książek: 434
Łokieć_Pana_D | 2016-02-13
Na półkach: Przeczytane

Piątek wieczór. Parno. Stolica gotowa? Wdycha, wciąga, wstrzykuje? To nie wygląda ładnie. Nie może kończyć się dobrze. Zapracowani chcą odreagować. Tracący sens - orbitować.
Żulczyk pisze o syfie, gdzie kasa i koks wstępują w tory prawdziwego życia. Narkotykowy chłopczyk. Zimny i wyrachowany. Niby taki śliski, niby perfekt. A chciał kochać, naiwny. Nie ma tak maleńki. Po ciemnej stronie nie ma przestrzeni na czucie.
Pisane z jednego ujęcia, od strony wyziewów. Co puste i bez wartości. A jednak i tu są zasady. Wyżłobione tryby upodlenia, jak miejskie kanały. Zatracaj się, lecz pod dyktando.
Mocny klimacik, a jakże. Literacka konsekwencja Żulczyka. Fajna kreacja przyjaciółki. Udało się wydobyć ból z pod maski banału. Odpłynąłem i ja. Tak na chwilę.

książek: 937
Alicja | 2017-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2017

"Wolności nie ma dlatego, że wszyscy zawsze będą chcieli czegoś więcej, niż mogą mieć" (str 66)
Mroczna, brutalna, wypaczona, brudna, nocna codzienność miasta Warszawy, świat dilerów, narkotyków,używek, alkoholu, dziwek. Historia opowiedziana przez handlarza kokainy człowieka czystego,bez tożsamości, który nie pije, nie ćpa, nie uprawia seksu, broniącego praw kobiet, chodzącego w markowych ciuchach. Samotnego w tym parszywym świecie, z marzeniami, które nigdy się nie spełnią. Opisuje swoich klientów, ich różne etapy uzależnienia, upodlenia, stoczenia się.Drugą stronę życia prominentów, ludzi na stanowiskach, tę ciemną, odrażającą. Jest to okrutny świat, bezwzględny, w którym nie ma miejsca na sentymenty. Niczego nie można w nim przewidzieć, nikomu wierzyć i ufać, a jutro jest niepewne. Najważniejszy jest pieniądz, jego wartość nadająca ster ludzkiemu życiu i kręcąca się wokół niego.Jego brak jest źródłem zła i przemocy.W razie kłopotów i problemów sazany jesteś sam na siebie i jak...

książek: 2059
jamczyk | 2018-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 29 czerwca 2018

Jakże skomplikowane jest życie narkotykowego dilera z zasadami. Świetna historia, przerażająca i obrzydliwa, a zarazem fascynująco ukazująca upadek norm w świecie, gdzie rządzi pieniądz, seks i narkotyki.
Warto zapoznać się z tą pozycją.

książek: 2168
emindflow | 2015-03-26
Przeczytana: 26 marca 2015

Mocna, brutalna, wstrząsająca powieść, która daje wiele do myślenia i na długo pozostaje w pamięci.
To mój pierwszy kontakt z prozą pana Żulczyka i muszę przyznać, że rozłożył mnie na łopatki.
Tylko pozornie jest to historia o tej mniej znanej, ciemnej stronie Warszawy opowiedziana przez dilera narkotyków. Taka charakterystyka, choć zgodna z prawdą, byłaby jednak ogromnym spłyceniem. Dla mnie to jest książka o przede wszystkim o samotności, ale również o miłości i zdradzie, o żądzy bogactwa i władzy, wreszcie o bezradności wobec bezprawia i przemocy.
Autor nie stroni od wulgaryzmów, doskonale posługuje się brutalnym i dosadnym językiem, który sprawia, że prawie dosłownie czuje się tu brud i smród nocnego półświatka. To nie są żałosne opowieści gangstera-megalomana Masy, tu na każdym kroku widać, jak rzeczywiście wygląda prawdziwe ZŁO.
Od czasu "Morfiny" chyba żadna książka polskiego autora nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Mogę tylko żałować, że dopiero teraz ją...

książek: 349
macias | 2015-06-01
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2015
Przeczytana: 01 czerwca 2015

Historia wprawdzie trochę przerysowana, napisana soczystym językiem, barwnie pokazująca życie nocne Stolicy, skłania jednak czytelnika do refleksji. Słuchałem audiobooka w wyśmienitej interpretacji Krzysztofa Skoniecznego. Dla mnie bomba! Bardzo mocno polecam!

książek: 2731
Koronczarka | 2015-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To wstrętna i mam wrażenie, że nieuczciwa książka. Główny bohater ucharakteryzowany na inteligentnego człowieka, bo słucha Bacha, stosunkowo mało klnie i dobrze się ubiera, jest tak w zasadzie psychopatycznym bandziorem handlującym narkotykami. Autor próbuje go jakoś usprawiedliwić, sugerując trudne relacje z ojcem i wzbudzić naszą sympatię do bohatera, fundując nam zakończenie ściągnięte prawie z "Casablanki", które ma rozedrzeć nasze serca. Ale tak naprawdę mam wrażenie, że książka została napisana pod wpływem kasowego sukcesu pseudoliterackiego niejakiego Masy, który opisywał życie gangsterów. Tu mamy to samo, niestety napisane bardzo sprawnie, sugestywnie i uwodzicielsko. Tak uwodzicielsko, że jakoś człowiek połyka banały, które, jak to banały, zwykle wiele mają z prawdy, ale nic odkrywczego ze sobą nie niosą. Nie ma tam odkrywczego obrazu Warszawy, ani ciekawych portretów psychologicznych. Wszyscy bohaterowie są do siebie podobni w swoim zepsuciu i bezwzględności. Postawiłam...

książek: 644
dasio72 | 2014-12-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 13 grudnia 2014

Czytanie powieści pana Żulczyka jest elektryzującym doświadczeniem. Książka wręcz kipi, iskrzy emocjami, nie pozwala zaczerpnąć oddechu. Dla mnie osobiście absolutne objawienie, najlepsza książka jaką dane mi było przeczytać w tym roku, zaskakująco miła i przyjemna niespodzianka.

Thiller opowiadający jeden tydzień z życia dilera, dilera kokainy. Jacek to do bólu asertywny, pozbawiony empati człowiek, którego jedynym celem jest zarabianie pieniędzy. To nocne stworzenie zaopatruje artystów, biznesmenów, polityków, dziennikarzy, ludzi z pierwszych stron gazet, sprzedaje im wspomagacz, który pozwala im utrzymać się w czołówce wielkiego wyścigu szczurów.
Naszemu bohaterowi wydaje się że jest niewidzialny, stoi obok uodporniony na wszystko. Jakżesz złudne są jego wyobrażenia, rzeczywistość upomni się o niego w bardzo spektakularny sposób.
Nocna Warszawa przedstawiona w sposób imponujący, postacie występujące w powieści są napisane prawdziwie, jesteśmy w stanie głęboko zajrzeć w ich...

książek: 4050
zaksięgowana | 2017-04-20

MDMA. Amfetamina. Heroina. Benzodiazepiny. Kluby. Seks. Prostytutki. Siłownia. Celebryci. Mafia. Pieniądze. Jeszcze więcej pieniędzy. Naćpani ludzie. Jeszcze więcej naćpanych ludzi.
To świat Jacka, impertynenckiego dealera „z zasadami”, którego życie płynie z wartkim prądem nihilizmu. Puste lawirowanie na granicy pogoni za króliczkiem, a szukaniem sensu życia, tam gdzie jeszcze nigdy nikt go nie odnalazł. Wszystko okraszone wulgaryzmami, których ordynarność podkreśla płytkość i hipokryzję aktorów tegoż człowieczego dramatu.

Czytało się ciężko, długo, głównie ze względu na tematykę, fatum, które kroczy za bohaterami, wykreowanymi na typowe konsumpcyjne zombie. Trochę depresyjna książka…
Ciągle coś się dzieje, ale to nie ten rodzaj akcji, który pociąga w lekturze. Niektóre środowiska bardzo wiernie opisane. Duży plus dla Jakuba Żulczyka za oddanie ich klimatu, niestety nienapawającego optymizmem.

zobacz kolejne z 10600 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Trendy października lubimyczytać.pl

Październik dobiegł końca. To był dobry miesiąc dla czytelników – w telewizji debiutowały seriale na podstawie powieści, w Krakowie odbyły się Targi Książki, wydawnictwa zasypały rynek nowościami, wręczono kilka ważnych nagród literackich. Sprawdźcie, jak te wszystkie wydarzenia odbiły się na zestawieniu najpopularniejszych książek w serwisie.


więcej
Najpierw książka, później film - zapowiedzi

W ten chłodny, wietrzny i ponury wtorkowy ranek przygotowaliśmy dla Was serialowe propozycje, które z pewnością rozgrzeją Was do czerwoności. Oto przed Wami trzy październikowe premiery, które idealnie nadadzą się na coraz szybciej nadchodzące wieczory i co najważniejsze, zdążycie nadrobić książki przed pierwszymi odcinkami.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd