Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

19 razy Katherine

Tłumaczenie: Magda Białoń-Chalecka
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
7 (3564 ocen i 469 opinii) Zobacz oceny
10
276
9
375
8
684
7
957
6
707
5
321
4
122
3
82
2
29
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
An Abundance of Katherines
data wydania
ISBN
9788364481055
liczba stron
304
język
polski
dodała
AMisz

Inne wydania

Colin Singleton gustuje wyłącznie w dziewczętach o imieniu Katherine. A te zawsze go rzucają. Gwoli ścisłości, stało się tak już dziewiętnaście razy. Ten uwielbiający anagramy, zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż po Ameryce ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem, wielbicielem reality show Sędzia Judy. Chłopcy mają w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, goni ich krwiożercza dzika...

Colin Singleton gustuje wyłącznie w dziewczętach o imieniu Katherine. A te zawsze go rzucają. Gwoli ścisłości, stało się tak już dziewiętnaście razy. Ten uwielbiający anagramy, zmęczony życiem cudowny dzieciak wyrusza w podróż po Ameryce ze swoim najlepszym przyjacielem Hassanem, wielbicielem reality show Sędzia Judy. Chłopcy mają w kieszeni dziesięć tysięcy dolarów, goni ich krwiożercza dzika świnia, ale za to nie towarzyszy im ani jedna Katherine. Colin rozpoczyna pracę nad Teorematem o Zasadzie Przewidywalności Katherine, za pomocą którego ma nadzieję przepowiedzieć przyszłość każdego związku, pomścić Porzuconych tego świata i w końcu zdobyć tę jedyną. Miłość, przyjaźń oraz martwy austro-węgierski arcyksiążę składają się na prawdziwie wybuchową mieszankę w tej przezabawnej, wielowarstwowej powieści o poszukiwaniu samego siebie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2014

źródło okładki: www.bukowylas.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 500
sqiki | 2015-08-28
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 23 lipca 2015

Jak to jest, że po niektórych autorach oczekujemy dobrej książki,a po innych sięgamy bez przekonania? Bez wątpienia sławne książki Green' a należą do tej pierwszej grupy. Trudny temat, mądrzy bohaterowie. W końcu z tego słynie. Zastanawia mnie, że zwykle chłopcy są przedstawieni jako ci bardziej bezradni, mniej silni i zdecydowani. Chociaż pisze to przecież mężczyzna, to pokazuje jakby to od dziewczyn zależało wszystko, cały świat płci przeciwnej, czyżby sam tak uważał w życiu?
Jego książki zawsze lubię czytać, bo wiem, że spotkam się z czymś specyficznym, innym. To wcale nie znaczy, że łatwo mi się je czyta. Większość wcale specjalnie mi się nie podobała-jego oryginalny sposób pisania często mnie męczy i sporo czasu zajmuje mi "przetrawienie" powieści i jej sensu. Po prostu zrozumienie. Z drugiej strony mają one coś w sobie. W końcu chyba nie bez powodu czyta je cały świat? Są takie fragmenty, do których lubię wrócić, przeczytać kilka razy, te książki pokazują tak wiele.
No ale nie piszę tego bez powodu. "19 razy Katherine" najbardziej mi się podoba z jego książek (przynajmniej na razie, bo jeszcze dwie przede mną). Wreszcie poczułam jedność z bohaterem, chociaż był chwilami ciamajdą i ręce tylko mogłam załamywać, to sprawił, że pokochałam tę książkę, tę historię, autora. Zachwyca mnie to, że autor polubił pisanie o sprawach niebanalnych, że nadal się tego trzyma, i jak dobrze mu to wychodzi. Z każdej jego książki można wyciągnąć coś mądrego (ale tylko jak się ją zrozumie), ale niektóre trafiają do czytelnika. Ta trafiła we mnie. Prosto w serce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rówieśniczki

'' Był panem otaczającej go rzeczywistości , bo jako jeden z nielicznych tu zebranych rozumiał , że realistyczna perspektywa awansu rysuje się tylko p...

zgłoś błąd zgłoś błąd