An abundance of Katherines

Wydawnictwo: Penguin Books
6,77 (53 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
10
7
15
6
12
5
6
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780141346090
liczba stron
400
słowa kluczowe
green,
język
angielski
dodała
Justyna

When it comes to relationships, Colin Singleton's type is girls named Katherine. And when it comes to girls named Katherine, Colin is always getting dumped. On road trip miles from home, this anagram-happy, washed-up child prodigy has ten thousand dollars in his pocket, a bloodthirsty feral hog on his trail, and an overweight Judge Judy.

 

źródło opisu: http://www.theworks.co.uk/p/romantic-fiction/abund...(?)

źródło okładki: http://www.booktopia.com.au/an-abundance-of-kather...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10337)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 975
nadzieja1925 | 2015-05-05
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 03 maja 2015

„Wszystko kończy się zerwaniem, rozwodem lub śmiercią.”
19 ZWIĄZKÓW! 19 RAZY PORZUCONY! 19 K-A-T-H-E-R-I-N-E!
Czy w końcu w życiu Colina nastąpi przełom, w którym wykrzyczy „Eureka!”?!

POCZĄTEK (KOŃCA)
Nasz SITZPINKLER Colin Singleton i jego motta życiowe: Katherine, anagramy, “Eureka” oraz ZOSTANIE geniuszem!
„Nie ma drugiego takiego. Colin, powiedz „wyjątkowy” w tylu językach, w ilu umiesz.”
Wymieniony wyżej chłopak (bo w końcu wokół niego kręci się ta książka; jeśli znajdziecie dalej słowa „sitzpinkler” lub „kafir” – wiedzcie, że odnoszą się do niego) zostaje 19 (wokół tej liczby też toczy się książka!!! Dlaczego akurat 19, panie Green?!) raz porzucony i wyjeżdża w świat w celu odszukania siebie, aż trafia do Gutshot w Tennessee (istne zadupie, tam gdzie diabeł mówi dobranoc).
„Laski przyjeżdżają po wielkiego tatusia, bo wielki tatuś nie ma autusia.”
Towarzyszy mu przyjaciel Hassan – chyba najlepsza postać w książce – jak to głosi okładka „wielbiciel reality show Sędzia Judy”....

książek: 2276
Książniczka | 2014-08-20
Na półkach: Przeczytane

Kolejna książka Greena, która ma przesłanie, mądrość i głębię, a to wszystko w lekkiej, łatwostrawnej, dowcipnej i błyskotliwej formie. Czyta się ją przecudownie, jest pełna ciepła i humoru. Green ma też tyle sympatii dla swoich bohaterów, że nie sposób ich nie polubić.

Colin to cudowne dziecko, prawie geniusz, który niezbyt dobrze radzi sobie z codziennym życiem: w szkole nikt go nie lubi, bo ciągle mówi dziwne rzeczy, których nikt nie rozumie albo które nikogo nie obchodzą. W dodatku ma fiksację na punkcie dziewczyn o imieniu Katherine. Niestety wszystkie go rzucają. Jego jedyny przyjaciel - Hassan ( "...muzułmanin sunnita. Nie terrorysta") zmusza Colina do podróży po Ameryce, by ratować go przed załamaniem po kolejnym porzuceniu. I okazuje się, że to bardzo dobry pomysł, dzięki któremu obydwu otwierają się oczy na pewne sprawy.

Powieść czytelnikowi też daje do myślenia i uświadamia parę rzeczy. Jedną z nich jest to, że w przyjaźni trzeba brać i dawać po równo. Colin też w...

książek: 615
Arlet | 2015-11-18
Na półkach: Beem, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 18 listopada 2015

Miałam pewne obawy co do tej książki Greena. Po fascynującej lekturze "Papierowych miast", przejrzawszy "19 razy Katherine" byłam trochę zaniepokojona. Czym? Oczywiście wykresami funkcji, których pełno jest na kartach tej powieści. A co dobrego może być w matematycznych wzorach i wykresach...;)
Jednak zostałam mile zaskoczona, bo historia jest ciekawa, a bohaterowie sympatyczni. Książkę czyta się szybko i niezwykle przyjemnie. Jest bardzo zabawna, ale jak to u Greena bywa, zawiera sporo przemyśleń, można z niej wyciągnąć coś dla siebie.
Colin Singleton - byłe cudowne dziecko, ale wciąż nie geniusz oraz anagramowy maniak znający jedenaście języków, zostaje porzucony po raz dziewiętnasty przez kolejną (czyli dziewiętnastą) dziewczynę o imieniu Katherine. By ulżyć mu w cierpieniu, jego przyjaciel Hassan - nałogowy leń i wielbiciel telewizyjnych programów, namawia go, by wyruszyli w podróż. Podczas jazdy, ich uwagę przyciąga informacja o możliwości obejrzenia grobu arcyksięcia...

książek: 5899
Natalia | 2014-07-07
Przeczytana: 05 lipca 2014

Lubię zaśmiecać swój umysł pozornie mało przydatną wiedzą. Bez zająknięcia wyrecytuję zapamiętaną w podstawówce bajkę Krasickiego i opowiem o ekspresji informacji genetycznej. Obudzona w środku nocy wypowiem jedną z paremii znajdujących się na kolumnie gmachu Sądu Najwyższego. Albo najdłuższe słowo w języku angielskim, oznaczające chorobę płuc. Moja głowa to skarbnica wiadomości na miarę Wiedzy Bezużytecznej, zapewne niewiele z tych informacji wykorzystam w życiu. Dlaczego więc zapamiętuję tego typu rzeczy? Bo dziwactwa są fajne.

Może właśnie dlatego, chyba w odróżnieniu od większości czytelników, naprawdę polubiłam Colina Singletona. Choć za sprawą swego egoizmu, analitycznego podejścia do życia i opowiadania o jakże fascynujących dla niego kwestiach, które jednak nikogo innego nie obchodzą bardziej niż zeszłoroczny śnieg, zapewne więcej osób z chęcią wydrze ze swojego egzemplarza "19 razy Katherine" wszystkie kartki, na których się on pojawia. Tu pojawi się mały kłopot, kilkaset...

książek: 333
Monia0420 | 2014-08-08
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone
Przeczytana: 08 sierpnia 2014

Nie wiem co myśleć o tej książce. Początek był obiecujący, środek średni, a koniec mnie rozczarował. Spodziewałam się czegoś lepszego. Jednak mimo to, myślę że warto ją przeczytać chociażby ze względu na humor i poznanie kolejnych ciekawych bohaterów (jak chyba zauważyłaś John Green świetnie kreuje postacie i poświęca im dużo czasu co nie zdarza się we wszystkich książkach). W tej książce zabrakło mi emocji i jakiegoś niespodziewanego zbiegu wydarzeń.

książek: 0
| 2015-03-16

Ha ha ha! Ta książka jest po prostu przezabawna! Sam fakt- 19 razy Katherine jest dosyć dziwny, a jeszcze podstawienie go do wzoru... Taki ubaw z tego miałam! To jak John Green umiejętnie posłużył się matematyką w tej książce, a właściwie Jego przyjaciel, to jest po prostu... ech! szok!
Zachęcam do przeczytania wszystkich wielbicieli Greena, ale nie tylko!

książek: 333
formalina | 2013-11-08
Przeczytana: 07 listopada 2013

Wydawnictwo "Bukowy las" wypuściło ostatnio trzy książki Greena, wstyd nie znać ostatniej, już przetłumaczonej. A "Mnogość Katarzyn" trzyma formę.

Oto główny bohater, Colin Singleton. Nie mylić z simpleton, bo prostaczkiem nie jest. Jest cudownym dzieckiem, uzdolnionym właściwie w każdym kierunku (oprócz garncarstwa i muzyki), miłośnikiem anagramów, gier słownych i równań. Czyta, dla własnego rozwoju, czterysta stron dziennie. Zna osiem języków. Uwielbia rzucać ciekawostki, które najczęściej nie interesują nikogo, prócz niego. (Sounds familiar?)
W sferach uczuciowych ma pewne kłopoty, czasem nie wyczuwa sarkazmu, ale jak na nerda jego statystyka jest imponująca- łącznie rzuciło go dziewiętnaście dziewczyn imieniem Katherine. I po tym ostatnim rozstaniu spotykamy Colina po raz pierwszy i ruszamy w podróż od złamanego serca i czekania na olśnienie do sklejonego serca i gotowego równania.

Książka jest bliska "Alasce", patrz: główny bohater, ale wiele ma wspólnego też z...

książek: 411
Malachia | 2014-07-11
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 06 lipca 2014

Po przeczytaniu „Szukając Alaski” Johna Greena, ta pozycja lekko mnie rozczarowała. Miałam wrażenie, że czytam podręcznik matematyczny. Co prawda do książki przyciągnęła mnie magiczna liczba 19, ale nie sądziłam, że liczby, wykresy, wzory będą tutaj wiodły prym. Tłumaczenie z oryginału też pozostawia wiele do życzenia. Za to rekompensatą był dla mnie motyw poszukiwania „brakującego fragmentu” i poczucie humoru autora.

książek: 1358
Madi | 2015-01-03
Przeczytana: 03 stycznia 2015

Powiem tak: Zła nie jest,ale na kolana nie powala.
Co prawda jest to powieść młodzieżowa,ale po przeczytaniu "Gwiazd naszych wina",którą po prostu pokochałam ,postanowiłam przeczytać jeszcze coś tego autora sądząc ,że będzie w tej samej tonacji.
Niestety w porównaniu do "Gwiazd..." wypadła bardzo słabiutko,choć może młodszym czytelnikom będzie się podobać.
Czy przeczytam coś jeszcze Pana Greena?
Jeśli córka kupi sobie jeszcze jakąś książkę tegoż autora ,to na pewno tak,ale zabiegać o nią na pewno nie będę.

książek: 386
Peyton | 2016-06-05
Na półkach: Przeczytane, 2016, Z biblioteki
Przeczytana: 05 czerwca 2016

Na początku podeszłam do tej książki sceptycznie, gdyż po zobaczeniu masy wykresów funkcji oraz długaśnych wzorów matematycznych, siedziałam jak porażona. Matematyka?! W powieści Greena?! I z własnej woli mam to przeczytać, ba! czerpać z tego przyjemność?! Świat stanął na głowie... A jednak! Cieszę się, że nie zrezygnowałam, bo miałabym czego żałować.

Colin (vel Kafir, vel Sitzpinkler, vel zwieracz źrenicy) zostaje 19 razy porzucony przez dziewczyny o tym samym imieniu - Katherine. Już samo to jest dziwne i sprawiło, że moja ciekawość została jeszcze bardziej podsycona. Wyrusza w podróż ze swoim przyjacielem, aby odnaleźć samego siebie, a raczej aby obudzić drzemiący w nim geniusz.
Miejscami główny bohater naprawdę mnie irytował... Cały czas każdy powtarzał mu, jaki to jest mądry, jaki wspaniały, jaki genialny! Nic dziwnego, że chłopak zaczął mieć fioła na swoim własnym punkcie. Starałam się nie zwracać na to za dużej uwagi i jakoś udało się bez większych zgrzytów z mojej...

zobacz kolejne z 10327 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ekstremalne wyzwanie czytelnicze

Najbardziej frapującą, inspirującą, ambitną, kontrowersyjną i interesującą publikacją tego rodzaju stało się dla mnie opasłe tomisko „1001 książek, które musisz przeczytać” pod red. P. Boxalla, która stała się podstawą najważniejszej listy czytelniczej i zainspirowała mnie do wymyślenia Projektu „1001 książek, które w życiu przeczytam” , który stanowi realizację czytelniczego planu najbliższą mojemu założeniu przeczytania najważniejszych książek na świecie.


więcej
Tydzień Książek Zakazanych?

W Stanach obchodzony jest właśnie Tydzień Książek Zakazanych. Celebrowane jest prawo do czytania tekstów wszelkiego rodzaju i jest to prawdziwe święto wolności słowa. Jednocześnie jednak w jednej ze szkół w Teksasie aż siedem książek zostaje wpisanych na listę książek, których nie wolno czytać i omawiać na lekcjach. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd