Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dom w Toskanii, porta morte i inne historie

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,56 (113 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
7
8
13
7
26
6
31
5
12
4
9
3
2
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7506-586-2
liczba stron
336
słowa kluczowe
Toskania, Włochy, wspomnienia
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
niebieska

„Dom w Toskanii” jest debiutem Anity Stojałowskiej. Autorka pochodzi z Inowrocławia, gdzie mieszkała przez pierwsze dwadzieścia lat życia. Kolejne sześć spędziła w Grecji, gdzie wzięła ślub i gdzie urodziła syna. Po powrocie do Polski zamieszkała w Gdańsku i rozpoczęła pracę w dużej agencji reklamowej. Pokochała Trójmiasto bezgranicznie. Po kilku latach pracy, wraz z grupą znajomych, założyła...

„Dom w Toskanii” jest debiutem Anity Stojałowskiej. Autorka pochodzi z Inowrocławia, gdzie mieszkała przez pierwsze dwadzieścia lat życia. Kolejne sześć spędziła w Grecji, gdzie wzięła ślub i gdzie urodziła syna. Po powrocie do Polski zamieszkała w Gdańsku i rozpoczęła pracę w dużej agencji reklamowej. Pokochała Trójmiasto bezgranicznie. Po kilku latach pracy, wraz z grupą znajomych, założyła własną firmę, urodziła córkę i zaczęła studiować psychologię. Interesowała ją głównie mediacja i sposoby rozwiązywania konfliktów. Ta wiedza nie uchroniła jej jednak przed rozwodem.

Kolejne lata to wspólne, z obecnym mężem, remontowanie starego domu na Żuławach, częste wyjazdy do Chin, w ramach służbowych obowiązków, i przeprowadzka do spokojnego, górnego Sopotu. Gdy wydawać się mogło, że oto nadszedł koniec wędrówek, krótkie wakacje we Włoszech zawróciły im w głowach na tyle mocno, że uznali, że czas ruszać znowu w drogę. Tym razem na południe. Przygotowania i wyjazd do Sansepolcro okazały się jednym z ważniejszych doświadczeń w jej życiu.

Dom w Toskanii istnieje naprawdę, a autorka obecnie kończy jego remont. Jak twierdzi, nigdzie się na razie nie wybiera. Anita Stojałowska opisuje swój stan zadurzenia i chęć zagnieżdżenia się w tej krainie ciepła, zapachów i cudownej więzi z czasami przeszłymi, stwarzającymi niezwykły klimat i urok toskańskich wsi i miasteczek.

 

źródło opisu: http://www.salonkulturalny.pl/„dom-w-toskanii”...(?)

źródło okładki: http://www.salonkulturalny.pl/„dom-w-toskanii”...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (254)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5945
allison | 2014-04-23
Przeczytana: 23 kwietnia 2014

Ciekawie i barwnie opowiedziana historia, chociaż poziom narracji jest nierówny i stąd moja zaniżona ocena.
Nie podobało mi się też wtrącanie do tekstu wulgaryzmów. Nie mam nic przeciw nim w literaturze, ale tutaj ich wykorzystanie jakoś raziło, nie współgrało z klimatem i było nieuzasadnione.
Nieco irytujące mogą być redakcyjne potknięcia, literówki i błędy (w tym bijące po oczach "chorubsko").

Na szczęście, oprócz wspomnianych minusów książka ma też sporo zalet.
Zaliczam do nich na pewno nieco gawędziarski styl, który sprawia, że czyta się o perypetiach bohaterki z zainteresowaniem.
Dużo informacji i ciekawostek na temat historii, krajobrazu, architektury oraz obyczajowości Toskanii to kolejny plus. Autorka zręcznie wplata je w tekst, dzięki czemu nie mają one encyklopedycznego charakteru i nie nużą.

Na tle wielu książek o południu Europy "Dom w Toskanii" wyróżnia się pozytywnie - zaskakuje świeżością spojrzenia i obrazowym, plastycznym opisem rzeczywistości, w której...

książek: 2083
Karmel | 2011-07-12
Przeczytana: 12 lipca 2011

Bardzo dojrzała. Pełna emocji. Opisuje uczucia do przeżyć jakie trudno sobie wyobrazić. Na pewno potrzebna. Wciąż przeżywam tę książkę.Szokuje. Jest to książka, którą się nie zapomina. A poza tym pokazuje Włochy z bardzo bliska, naprawdę fantastyczny kraj i ludzie. Polecam.

książek: 7240
Anna-mojeksiążki | 2014-09-03
Na półkach: Pożyczone, Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2014

"Dom w Toskanii" pożyczyła mi przyjaciółka. Liczyłam na lekką i przyjemną lekturę - Toskanię kocham całym sercem i pochłanaim wszystko, co z nią związane. Tymczasem książka wstrząsnęła mną, nie mówiąc, że paczka chusteczek okazała się za mała ..... Niesamowita historia! A panią Anitę podziwiam z całego serca za podzielenie się tak piękną i tak bardzo osobistą historią. Nie wiem, czy ja bym tak potrafiła....
Myślę, że gdyby była to fikcja literacka inaczej bym podeszła, jednak jest to opowieść prawdziwa, oparta na biografii Autorki - dlatego tak bardzo porusza!

Toskania to fantastyczne miejsce na ziemi, gdzie przeniosłabym się bez wahania - byłam tam wiosna tego roku i jestem zakochana w tym miejscu. Niestety, w Sansepolcro nie byłam i teraz żałuję, ale wszystko jeszcze przede mną :) Choć po lekturze książki Anity Stojałowskiej, nie wiem, czy byłabym tak odważna w swoich decyzjach jak ona. Anka pokazała mi Toskanię z innej strony - fantastycznych, zabytkowych, pełnych magii miejsc,...

książek: 2953
nellanna | 2014-04-19

Świetnie napisana! Aż dziw bierze, że to debiut! Chętnie poczytałabym inne relacje z podróży, bo autorka jest niebanalną kobietą, pełną zmysłowej zdolności do smakowania świata i jego uroków...oraz sugestywnego przeżywania tego, co nazywać zwykliśmy- ciemną stroną życia!

książek: 2634
Anna | 2013-05-14
Przeczytana: 14 maja 2013

Książka o uczuciach, miłości, stracie i dalszym życiu, gdy nasz świat wali się w gruzy. Anka i Kuba niemal przez rok szukali dla siebie domu w Toskanii, zamierzając sprzedać swoje mieszkanie w Sopocie i przenieść się na stałe do Włoch. Kiedy ich plany zostały już praktycznie sfinalizowane dochodzi do dramatu, z którym Anka musi się zmierzyć. Książka zawiera wspaniałe opisy uroczych toskańskich miasteczek, ich zabytków, przepięknych pejzaży, a także śliczne grafiki, typowej dla tego rejonu architektury. To również obraz przyjaznych mieszkańców Toskanii, pomocnych, wspierających potrafiących wysłuchać i wesprzeć. Czyta się przyjemnie, zwłaszcza że można poznać nieco włoskie klimaty i atmosferę tamtych rejonów.

książek: 675
Bisurkania | 2014-10-18
Przeczytana: 17 października 2014

Toskania jest wyjątkowo pięknym miejscem więc miałam nadzieję, że takie będą moje wrażenia po przeczytaniu książki. Do połowy książki bardzo dużo opisów remontowo-budowlanych i przeżyć idealnego związku Anki i Kuby - troszkę nierealnego. Niestety dopiero wprowadzenie tragicznego wydarzenia powoduję, że akcja nieco się rozkręca. Książka mnie nie zachwyciła, często nudziły opisy remontu. Plusem są opisy wrażeń z codziennego życia we Włoszech, wrażenia z kontaktów z ludźmi i przeżycia Anki.

książek: 2205

Ania i Kuba-ich miłość taka niby normalna ,ale przez to piękna,prawdziwa.Wyczuwałam to przy lekturze.Początkowo myślałam,że to jedna z tych książek-tylko lekkich i przyjemnych.Ale po śmierci Kuby w wypadku już nie było to takie lekkie. Ania nie da rady mieszkać w Sopocie ,gdzie wszystkie miejsca przypominają jej.....ukochana osobę.
Podejmuje śmiała decyzję,która wcześniej miała być ich wspólną.Jednak los,przeznaczenie chciało inaczej....Przeprowadza się do Toskanii,gdzie kupiony dom (wybrany jeszcze razem) jest remontowany aby po dość długim czasie w nim zamieszkać. Podoba mi się ta determinacja Ani i wierzę,że czas zrobi swoje-zabliźni rany.....No i to co przemawia do zachęcenia do lektury to wg mnie pisanie w pierwszej osobie. Dla mnie takie historie są bardziej prawdziwe ,chociaż czasami wiem ,że to wymyślone.....ale tu znajdujemy także coś osobistego autorki....

książek: 290
Bilbo | 2011-06-06
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 05 czerwca 2011

Nie ukrywam, że podeszłam do tej książki z rezerwą, chociaż nie wiem, dlaczego. Wydawało mi się, że o Toskanii mogą pisać tylko obcokrajowcy. A tu, okazuje się, że jednak nie. Oprócz tego, że po lekturze mam wielką ochotę pojechać do Toskanii, to jeszcze jestem miło rozczarowana, bo książka jest dobrze napisana. Ot, parę błędów redakcyjnych, na które autorka nie miała wpływu.
Książka podzielona na dwie części, które zdecydowanie różnią się charakterem, ale nie zdradzę, w czym rzecz. Tak na koniec dodam tylko, że jeśli chodzi o marketing, to książka jest świetnym posunięciem. Pierwsze co zrobiłam po przeczytaniu - poszukałam strony autorki, obejrzałam sobie ofertę dla turystów i... gdybym mogła, to pojechałabym natychmiast :)

książek: 695
Eljot | 2016-08-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lipca 2016

Myślałam, że kupuję książkę podróżniczą, tymczasem okazało się, że jest to książka raczej obyczajowa. Oczywiście głównym wątkiem, jak w tytule, jest dom w Toskanii, jednakże powieść przeplatana jest życiem codziennym autorki oraz jej męża. Myślałam, że książka okaże się sielanką, lekką literaturą, nie wywołującą żadnych większych emocji. Tymczasem okazało się wręcz przeciwnie. Byłam w szoku... Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy...i cały czas pytałam siebie "dlaczego?". Czemu pytać siebie powiadacie... Mąż nie chciał słuchać... Czytałam ją akurat będąc na urlopie na Lanzarote. Błądząc autokarem po parku Timanfaya, starałam się otrząsnąć z szoku jaki wywołało we mnie to co nazywałam na początku lekkim podróżniczym czytadłem...A co więcej? Przeczytajcie...

książek: 592
Symonides | 2011-01-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2011

świetna książka. Autorka w znacznej części oparła ją na własnych przeżyciach, co dodaje realizmu. Napisana przystępnym językiem, w narracji pierwszoosobowej. Bardzo przyjemnie się czyta.

zobacz kolejne z 244 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd