Zielona twarz

Wydawnictwo: Agharta
7,31 (16 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
7
7
4
6
3
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das grüne Gesicht
data wydania
ISBN
9788364525001
liczba stron
200
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Rautha

Gustav Meyrink (1868-1932) – syn arystokraty i aktorki. Bankier, sportowiec, dandys, ezoteryk, pisarz. Ekscentryk i mitoman, który łączył mieszczańską karierę finansisty z pojedynkami, a duchowe poszukiwania z uzależnieniem od wioślarstwa. Do pisania zmusiło go bankructwo spowodowane pobytem w więzieniu. Utwory Meyrinka odzwierciedlają jego pełną sprzeczności osobowość; groza przeplata się z...

Gustav Meyrink (1868-1932) – syn arystokraty i aktorki. Bankier, sportowiec, dandys, ezoteryk, pisarz. Ekscentryk i mitoman, który łączył mieszczańską karierę finansisty z pojedynkami, a duchowe poszukiwania z uzależnieniem od wioślarstwa. Do pisania zmusiło go bankructwo spowodowane pobytem w więzieniu. Utwory Meyrinka odzwierciedlają jego pełną sprzeczności osobowość; groza przeplata się z groteską, a ironiczne postrzeganie świata nie przeszkadza szukać jego ukrytych, głębszych wymiarów.
"Zielona twarz" uchodzi pod względem siły oddziaływania wyobraźni i walorów literackich za drugie, po "Golemie", dzieło Meyrinka. Mimo, że akcja powieści toczy się w Amsterdamie, czytelnik odnajdzie tu mroczny świat, niemal zupełnie przeniesiony z kart "Golema". Podobnie, pretekstem dla fabuły jest żydowska legenda, tym razem o Asahverusie, Żydzie Wiecznym Tułaczu. Meyrink nadaje jej jednak swój własny, hermetyczny sens.

 

źródło opisu: Agharta, 2013

źródło okładki: http://agharta.es24.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 530
Grot | 2015-11-14
Na półkach: Przeczytane

Powieść wydaje się niespójna, trudna w odbiorze(chyba że ktoś lubi te żydowskie kabały). Przyznam, że w pewnym momencie to już się pogubiłem i niestety ciążyło mi to do końca lektury. Choć druga połowa powieści wyraźnie ciekawsza. Książka przesycona filozofią - niekiedy na dobrym poziomie, niekiedy nużącym.

Generalnie najciekawszy chyba wątek miłosny.

Mimo wszystko nie żałuje, że przeczytałem chociażby ze względu na pewien wyborny fragment, dzięki któremu poczułem atmosferę uczuć numinotycznych niemal żywcem zaczerpniętą z genialnych Wierzb Algernonana Blackwooda.
Ech, nawet chyba mam "pretensje" do Meyrinka że ten świetny tekst nie został umieszczony w dużo lepszym Golemie zamiast Zielonej Twarzy;

Jakiś cichy głos, ledwie szepczący a jednak przezwyciężający tę wrzawę jak ostra igła, ostrzegał go by nie igrał siłami, których potęgi nie zna i do opanowania których nie jest jeszcze dojrzały, bo wówczas siły mogą go w każdej chwili wtrącić w nieuleczalny obłęd...

Gustav Meyrink, Zielona twarz, str. 164

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapiski stolarza czyli jak stary strych przemienił się w piękne mieszkanie

Spodziewałam się czegoś innego. Liczyłam, że będzie to stanowić DIY stolarki prostych rzeczy ... okazało się że książka stanowi opis krok po kroku jak...

zgłoś błąd zgłoś błąd