Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Domofon

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
W.A.B.
data wydania
ISBN
9788328008021
liczba stron
360
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
6,65 (1485 ocen i 277 opinii)

Opis książki

Do paskudnego bloku na Bródnie wprowadza się dwoje młodych ludzi, świeżo poślubieni Agnieszka i Robert, którzy przyjechali do stolicy z prowincji, by zacząć lepsze życie. Ich pierwszy dzień w nowym miejscu nie zaczyna się jednak zbyt dobrze: na zalanej krwią klatce schodowej leży człowiek bez głowy... Ale to dopiero początek koszmaru. Groza narasta, aż w końcu blok dosłownie zamyka się, więżąc...

Do paskudnego bloku na Bródnie wprowadza się dwoje młodych ludzi, świeżo poślubieni Agnieszka i Robert, którzy przyjechali do stolicy z prowincji, by zacząć lepsze życie. Ich pierwszy dzień w nowym miejscu nie zaczyna się jednak zbyt dobrze: na zalanej krwią klatce schodowej leży człowiek bez głowy... Ale to dopiero początek koszmaru. Groza narasta, aż w końcu blok dosłownie zamyka się, więżąc wewnątrz bezradnych mieszkańców. Czy to tylko zbiorowa histeria, czy też działa ciążąca na tym miejscu klątwa?
Zagadkę usiłuje rozwikłać trójka bohaterów: Agnieszka, której mąż ulega mrocznym siłom czającym się w bloku, dziennikarz alkoholik Wiktor, który zmaga się z własną traumatyczną przeszłością, i skłócony z rodzicami maturzysta Kamil. Czego dowiedzą się o strasznym domu i o samych sobie?
Powieść Zygmunta Miłoszewskiego pełna jest demonicznych postaci i grozy czającej się tuż pod powierzchnią banalnej rzeczywistości. Przewrotny niczym u Bułhakowa czarny humor, starannie budowana atmosfera, żywe tempo, doskonałe obserwacje z życia osiedlowej społeczności sprawiają, że Domofon łączy w sobie cechy horroru, nastrojowej opowieści grozy i barwnej powieści obyczajowej. Porcja doskonałej lektury.

 

źródło opisu: www.wab.com.pl

źródło okładki: www.wab.com.pl

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 0
| 2013-12-09
Przeczytana: 09 grudnia 2013

Nie wiem czym to jest spowodowane ale wszystkie książki ( no prawie wszystkie ) do których podchodzę z pewną rezerwą okazują się po przeczytaniu strzałem w 10.
Tak właśnie było z "Domofonem" Zygmunta Miłoszewskiego.
Czytać nie czytać? Przeczytałam.
I...oj dawno nie ubawiłam się tak czytając...horror.
Muszę przyznać, że pan Miłoszewski rozbawił mnie do łez.
Choć nie powiem, były momenty, że miałam gęsią skórkę i zimny pajączek strachu przebiegał mi po plecach;)
Co Wam powiem to Wam powiem ale do windy to ja na pewno jeszcze długo nie wsiądę. Nie mówiąc już o złażeniu do piwnicy;)
Dobrze, teraz poważnie.
"Domofon" to pierwsza książka w dorobku tego pisarza przeze mnie przeczytana. Rzadko sięgam po książki naszych rodzimych pisarzy i to jest chyba mój błąd. Czas to naprawić.
Wróćmy jednak do "Domofonu".
Ponura i przerażająca atmosfera. Stopniowo budowane napięcie. Ciekawi bohaterowie ( ci pozytywni ),których nie da się nie lubić i szczypta czarnego humoru.
Jak dla mnie książka...

książek: 1902
Strega | 2014-10-15
Przeczytana: 15 października 2014

Sięgnęłam po "Domofon" tylko i wyłącznie ze względu na autora, bo jeśli chodzi o ten gatunek literatury to jest mi on kompletnie obcy. Książka nie przestraszyła mnie, nie poruszyła, nie wywołała dreszczyku niepokoju, choć przyznaję, że zaskoczona byłam pewnymi elementami w jej zakończeniu. Na ogół nie czytam horrorów i powieści grozy, a wszelkie upiory nie budzą mojej sympatii, toteż i książka mojego zachwytu nie wzbudziła. Mimo to jej przeczytanie nie było czasem zmarnowanym, a nową przygodą.

książek: 652
Krzysiek | 2015-05-17
Przeczytana: 17 maja 2015

O co chodzi z tym Miłoszewskim? Dlaczego coraz więcej osób zaczyna o nim mówić. O co chodzi? Ekranizują już jego drugą książkę..., dlaczego?

Wielka burza myśli i grzmotów zaczęła huczeć mi w głowie. Pioruny trzaskały i waliły o alarm...
Jakimś dziwnym sposobem film Uwikłany, gdzie główną rolę zagrała znana i ceniona za swoją autentyczność Maja Ostaszewska, nie rzucił mi się w oczy...nie byłem świadomy jego istnienia. A z filmami u mnie przecież nie najgorzej, powiedziałbym nawet, że bardzo dobrze.
Dopiero wówczas, gdy nie tak dawno zobaczyłem zwiastun Ziarna prawdy, który wydał mi się mroczny, intrygujący i na tyle dobry, że pomyślałem sobie, że obejrzeć trzeba, zacząłem szukać...
...obserwować ten film, sytuację wokół niego, bowiem naprawdę wydał mi się bardzo ciekawy, na tyle ciekawy, że może w końcu polskie kino nabierze rozpędu i wzniesie się na wyżyny, na których jeszcze nie było. Szczególnie w gatunku kryminał...
Nie od razu dowiedziałem się, że Ziarno prawdy zrobione na...

książek: 1249
Marago | 2015-04-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 kwietnia 2015

"Domofon" Zygmunta Miłoszewskiego jest powieścią grozy osadzoną w polskich realiach. To debiut autora. Rzecz dzieje się na warszawskim Bródnie, na terenie jednego z blokowisk, a ściślej mówiąc w bloku z wielkiej płyty. I tu dzieją się rzeczy niesamowite, a ich nasilenie ma miejsce po wprowadzeniu się młodego małżeństwa do jednego z mieszkań. Z kolejnymi kartkami powieści groza narasta, aż do osiągnięcia apogeum. Treści nie zdradzę. Nie jest to moja ulubiona powieść Zygmunta Miłoszewskiego, ale autor zaimponował mi wątkiem obyczajowym - jest świetny. Z wielką przyjemnością polecam.

książek: 280
ennkaa | 2012-04-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia 2012

Można!? Można!

Okazało się Państwo Szanowni,że horror nie musi rozgrywać się na ulicach Londynu czy na przedmieściach Los Angeles,żeby był przerażający, wciągający i naprawdę dobry. Powiem więcej!Nawet się okazało,ze nie powinien! Dzięki temu,że akcja rozgrywa się w mieście gdzie niemal każdy z nas był chociaż raz,i w bloku podobnym do tych ,w których wielu z nas mieszka lub ma tam znajomych...dzięki temu swojskiemu klimatowi horror włazi w ściany naszych mieszkań i piwnic i naprawdę zaczyna się dziać! Dzieje się w tych ścianach, tych piwnicach i w naszych głowach! Jeden z bohaterów nie ma na imię jakiś tam John i nie wykłada na uniwersytecie w Wirginii ale jest alkoholikiem i ma na imię Wiktor i jak się dobrze rozejrzymy to znamy co najmniej z tuzin takich Wiktorów. Podobnie możemy bez trudu wyliczyć podobne jak w książce Agnieszki, Kamilów czy Panie Emilie. Jechaliśmy tysiące razy windami w blokach lub walczyliśmy z zepsutym zamkiem czy domofonem. Kurcze! To jest normalnie...

książek: 1563
detektywmonk | 2015-04-21
Na półkach: Przeczytane

To chyba oczywiste ? Że musiałem przeczytać pierwszą książkę autora.Prawda ?
No więc kupiłem,przeczytałem i jestem powiem rozczarowany.
Książką nie była tak wspaniała jak to opisywano w wielu recenzjach.A może to ja mam zły gust ?
Nie nie będę pisał,że jest do niczego, bo to było by przegięciem.
Fabuła mogłaby być bardziej wciągająca.
A tu wyszło coś z goła inaczej.
Jest tu kilka naprawdę strasznych momentów, a reszta taka sobie.
Ale z drugiej strony to był debiut i wiadomo coś mogło pójść nie tak.
Książka średnia.

książek: 598
Ewa-Książkówka | 2012-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2012

W przypadku niektórych moich recenzji albo raczej ich wstępu proszę Was o wykonanie jakiegoś zadania, przykładowo: „wyobraźcie sobie, że…”. Tym razem znów mam dla Was zadanie, ale troszkę odmienne od wcześniejszych…
Czy w chwili obecnej (czyli w momencie czytania tego tekstu) w pobliżu Was znajduje się przynajmniej jedna osoba, która jest jedną z tych najważniejszych w Waszym życiu? Jeśli nie to odłóżcie proszę lekturę mojej recenzji na czas, gdy któraś z nich będzie obecna choćby w pokoju obok.

Już jest? Czujecie jej obecność oraz wynikające z niej błogie poczucie bezpieczeństwa? Dobrze, to teraz zamknijcie oczy i przy pomocy wyobraźni zobaczcie ostrze noża coraz mocniej napierające na Wasze gardło. To nie żaden włamywacz próbuje Wam odebrać życie, ani złodziej… to ta najbliższa Wam osoba coraz mocniej przyciska zimny nóż do waszej szyi i z wyrazem triumfu uśmiecha się coraz szerzej…

Agnieszka, jedna z wielu bohaterów „Domofonu” Zygmunta Miłoszowskiego, nigdy nie spodziewała...

książek: 585
Aneta | 2013-08-01
Przeczytana: 31 lipca 2013

Baja, baja i jeszcze raz baja.
Ale za to jak świetnie napisana, interesująca i bardzo straszna!

Pod wpływem lektury zaczęłam się zastanawiać czy moja egzystencja w bloku jest bezpieczna i czy naprawdę mam niezaprzeczalną potrzebę schodzenia do piwnicy.

Zdecydowanie lepiej czyta się na otwartej przestrzeni, niż w pomieszczeniach zamkniętych, bo człowiek mimowolnie sprawdza czy nie zaczyna mu brakować świeżego dopływu tlenu :)

POLECAM

książek: 995
Olinka | 2014-07-15
Przeczytana: 15 lipca 2014

Mam problem z oceną tej książki. Horror, jako taki, nie przekonał mnie zupełnie, bo zamiast się bać (bo takie chyba było zamierzenie) uśmiałam się szczerze, szczególnie gdy czarna kropla wypływała z kraniku :). Również całe zakończenie nie trzymało się ... całości:). Miało być strasznie, a wyszło zabawnie, no chyba, że to parodia, a ja się nie znam :).
Powodem, dla którego warto przeczytać ten "horror", to dobrze zbudowane psychologicznie postaci i kilka tekstów, przy których można zaśmiać się na głos - tak bez przymusu.
Osobiście spodobało mi się zdanie o nas jako narodzie:
To mówiąc, otworzyłem szafę, i osiągnąłem spodziewany efekt. Wszyscy jednocześnie krzyknęli:"O mój Boże!", udowadniając, że Polska to kraj tradycyjnie katolicki. Kiedy przychodzi nam wyrazić swoje emocje w chwili krańcowego osłupienia, nawet ukochana "kurwamać" przegrywa z "omójbogiem".* To takie trafne... :)

*Z.Miłoszewski, Domofon, Warszawa 2005, str.302

książek: 195
Krzysiek | 2014-09-17
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Naprawdę duży plus za stworzony klimat, język i atmosferę... jeśli miałbym oceniac tylko to, to byłoby 10. Ale jak dla mojego (skromnego:D) gustu jednak za dużo science-fiction. Cały czas czekałem na jakieś realne wytłumaczenie rzeczy, które dzieją się w książce... ...i tu się zawiodłem, dlatego ogólna ocena dobra. Bardzo dziękuje za polecenie :)


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   ugniatałeś CIASTO
  •   widziałeś DEPILOWANĄ kobietę
  •   widziałeś LUSTRO
  •   nosiłeś OKULARY
  •   zastrzeliłeś ZAJĄCA
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Na półkach
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Gianrico Carofiglio
    54. rocznica
    urodzin
    Nie ma człowieka, który naprawdę przestałby palić. Palenie można rzucić co najwyżej na chwilę. Na całe dni. Albo miesiące, albo lata. Ale nikt tak naprawdę nie przestaje. Papieros zawsze będzie cię kusić. Niekiedy pojawia się ni stąd, ni zowąd we śnie, nawet pięć lub dziesięć lat po tym, jak "przest... pokaż więcej
  • Ilona Felicjańska
    42. rocznica
    urodzin
    Zło nie czeka na zaproszenie. Zło wypatruje okazji.
  • Jan Strelau
    84. rocznica
    urodzin
  • Billie Letts
    77. rocznica
    urodzin
    - Och, może jeszcze tego nie wiesz. Może nigdy nie miałaś na sumieniu takiego kłamstwa, które by zjadło kawałek ciebie. Ale gdybyś kiedyś miała... to przy odrobinie szczęścia... może się trafić szansa, żeby je naprawić. Jedna jedyna szansa, by to zmienić. Tylko że ta szansa przemija. I już nigdy n... pokaż więcej
  • Ronald Chetwynd-Hayes
    96. rocznica
    urodzin
  • Voltaire
    237. rocznica
    śmierci
    Nie ma bardziej chimerycznego projektu jak projekt doprowadzenia poglądów ludzkich do jednolitości. Jednakże, mówicie, interes polityczny wymaga ustanowienia owej jednolitości, skrzętnego usunięcia wszystkich poglądów przeciwnych poglądom przyjętym przez państwo, to znaczy, wymaga ograniczenia człow... pokaż więcej
  • Tomasz Pacyński
    10. rocznica
    śmierci
    Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
    - Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
    - Spierdalaj. - odparł beznamiętnie kocur i oddalił się z godnością.
  • Borys Pasternak
    55. rocznica
    śmierci
    To dobrze, kiedy człowiek zawodzi nasze oczekiwania, kiedy nie odpowiada z góry powziętym wyobrażeniom. Typowość to koniec człowieka, to wyrok na niego. Jeżeli nie da się go podciągnąć pod żaden wzorzec, jeżeli nie jest typowy, to znaczy, że spełnia co najmniej połowę wymagań, jakie się stawia człow... pokaż więcej
  • Christopher Marlowe
    422. rocznica
    śmierci
    I cannot read, and therefore wish all books burned.
  • Tadeusz Kostecki
    49. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd