Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kot Rabina (tomy 1-5)

Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
8,37 (123 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
47
8
31
7
19
6
5
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393684939
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
catarzynka12

Inne wydania

Żydzi nie przepadają za psami. Pies gryzie, goni, szczeka. A Żydów gryzą, gonią i obszczekują od tak dawna, że w rezultacie wolą koty. Zresztą, nie wiem, jak jest z innymi Żydami, ale tak mówi mój pan. Jestem kotem rabina. Komiks o niezwykłym kocie, który dzięki pożarciu papugi zaczyna mówić. Wykorzystując nową umiejętność postanawia zmierzyć swojego pana z bolesnymi prawdami, które są...

Żydzi nie przepadają za psami.

Pies gryzie, goni, szczeka.

A Żydów gryzą, gonią i obszczekują od tak dawna, że w rezultacie wolą koty.

Zresztą, nie wiem, jak jest z innymi Żydami, ale tak mówi mój pan.

Jestem kotem rabina.

Komiks o niezwykłym kocie, który dzięki pożarciu papugi zaczyna mówić. Wykorzystując nową umiejętność postanawia zmierzyć swojego pana z bolesnymi prawdami, które są oczywiste dla kota, ale niekoniecznie dla rabina.

"Kot Rabina" to jeden z najważniejszych komiksowych traktatów o religii, społeczeństwie i kulturze.

Wydany już w kilkunastu krajach, do Polski trafia ponownie, tym razem w postaci jednotomowego zbioru wszystkich pięciu części.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwokomiksowe.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwokomiksowe.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 5584

Podróż kocimi drogami heretyka erudyty

Kot jest jednym ze zwierząt żyjących najbliżej człowieka od kilku tysięcy lat, stworzeniem niezależnym, tajemniczym; czczonym jako święte, ale również uważanym za narzędzie diabelskie. Wśród tych sprzecznych poglądów na naturę kocią kilka elementów uznanych zostało za bezsprzecznie pewnego – kocia inteligencja, niezależność w relacjach z człowiekiem, nieprzewidywalność oraz swoboda w wyborze własnych dróg. Cechy te doskonale charakteryzują głównego bohatera pewnej noweli graficznej, może z małym wyjątkiem – bo zwierzę, o którym mowa, jest bardzo przywiązane do właściciela, a raczej właścicielki. I właśnie ta cecha – przywiązanie raczej do człowieka niż do miejsca – wskazywać może na rasę tego oryginalnego stworzenia. Przedstawienie graficzne tego bohatera bywa bowiem w tym wypadku dość wieloznaczne – możemy bowiem równie dobrze ujrzeć w nim kota syjamskiego, kota egipskiego czy wreszcie (co najbardziej prawdopodobne na podstawie wspomnianej wyżej cechy) sfinksa czyli egipskiego kota księżycowego, pochodzącego z Meksyku, rasę starożytną i bardzo kontrowersyjną ze względu na brak sierści.

Kot rabina – bo o nim mowa – jest tytułową postacią serii komiksów znanego francuskiego autora tego gatunku Joanna Sfara. W realiach lat 20-tych XX wieku w Algierze śledzimy perypetie niezwykłego mówiącego kota – poligloty, który w pewnym momencie traci dar posługiwania się ludzką mową tracąc zdolności jej rozumienia, niepokornego charakteru oraz zdolności uważnego obserwowania...

Kot jest jednym ze zwierząt żyjących najbliżej człowieka od kilku tysięcy lat, stworzeniem niezależnym, tajemniczym; czczonym jako święte, ale również uważanym za narzędzie diabelskie. Wśród tych sprzecznych poglądów na naturę kocią kilka elementów uznanych zostało za bezsprzecznie pewnego – kocia inteligencja, niezależność w relacjach z człowiekiem, nieprzewidywalność oraz swoboda w wyborze własnych dróg. Cechy te doskonale charakteryzują głównego bohatera pewnej noweli graficznej, może z małym wyjątkiem – bo zwierzę, o którym mowa, jest bardzo przywiązane do właściciela, a raczej właścicielki. I właśnie ta cecha – przywiązanie raczej do człowieka niż do miejsca – wskazywać może na rasę tego oryginalnego stworzenia. Przedstawienie graficzne tego bohatera bywa bowiem w tym wypadku dość wieloznaczne – możemy bowiem równie dobrze ujrzeć w nim kota syjamskiego, kota egipskiego czy wreszcie (co najbardziej prawdopodobne na podstawie wspomnianej wyżej cechy) sfinksa czyli egipskiego kota księżycowego, pochodzącego z Meksyku, rasę starożytną i bardzo kontrowersyjną ze względu na brak sierści.

Kot rabina – bo o nim mowa – jest tytułową postacią serii komiksów znanego francuskiego autora tego gatunku Joanna Sfara. W realiach lat 20-tych XX wieku w Algierze śledzimy perypetie niezwykłego mówiącego kota – poligloty, który w pewnym momencie traci dar posługiwania się ludzką mową tracąc zdolności jej rozumienia, niepokornego charakteru oraz zdolności uważnego obserwowania otaczającego świata. A świat to niezwykły w dwójnasób – w chwili bowiem, gdy damy się wciągnąć w klimat domu rabina, właściciela kota, pełnego starych ksiąg i innych atrybutów kojarzących się z wyposażeniem pobożnego, a może nawet ortodoksyjnego Żyda, zostajemy z niego wyrwani. Ze zdziwieniem przyglądamy się ubiorowi i wyglądowi rabina, przywodzącymi na myśl raczej wizerunek mułły lub imama, a nasze zaskoczenie rośnie po spotkaniu z córką rabina, której ubiór zdecydowanie nie przypomina przyodziewku przyzwoitej żydowskiej kobiety i nazwać go należy raczej skromnym, to znaczy skąpym – dziewczyna eksponuje odkryte ramiona i brzuch, nie wspominając już o tym, że ma na sobie… spodnie, w dodatku są to szarawary. Nasze zadziwienie rośnie zaś w dalszym ciągu lektury – oto bowiem mamy możliwość uczestniczenia w świecie swoistej harmonii i dążenia do szczęścia, przerywanym jednak dość często aktami złośliwości innych ludzi, nieporozumień czy przemocy. W pierwszym tomie akcję napędza zaborcza miłość kota do córki rabina Zlabii. Kot, zyskując dar mowy po pożarciu papugi, staje się jednak – zdaniem rabina – złym towarzystwem dla dziewczyny, bo uczy ją wolnomyślicielstwa i pogardy dla tradycji. Dzięki temu wywiązują się fascynujące dyskusje teologiczne, naukowe i filozoficzne, miedzy niepokornym zwierzęciem i jego uczonym panem. W każdym kolejnym tomie do tej trójki głównych bohaterów dołączają następni, a ich pojawienie się prowokuje ciekawe zmiany i fabuła obiera nieoczekiwane kierunki. Podróżujemy wraz z bohaterami do innych krajów, zaś w ostatniej części uczestniczymy w poszukiwaniu mitycznej afrykańskiej Jerozolimy wraz z jej niezwykłymi mieszkańcami. Jak to się zakończyło przekona się każdy, kto zatopi się w tym smakowitym woluminie.

Dzieło wciąga, fascynuje, zmusza do refleksji zarówno dzięki formie, jak i treści. Ilość poruszanych tematów i ich różnorodność przyprawia o zawrót głowy – znajdziemy tu m. in. kwestie religii, tolerancji, rasizmu, tradycji, wielokulturowości, przyjaźni, miłości, przemocy, wojen, fanatyzmu, filozofii, ezoteryki, mitów oraz wielu aluzji i nawiązań literackich od Tory przez kabałę po „Czerwone i czarne” Stendhala. Intryguje wielość rozwiązań formalnych – od tradycji ustnej opowieści wschodniej, nawiązującej do Ksiąg tysiąca i jednej nocy, baśniowej formy rodem z bajek La Fontaine’a oraz innych opowieści o zwierzętach, przez elementy fabuły podróżniczej i przygodowej oraz kryminalnej po formę szkatułkową, gdy bohaterowie wymieniają się opowieściami lub opowiadają o bohaterach opowiadających coś innym. - Autor dedykuje niektóre tomy innym wielkim artystom – pisarzom czy malarzom. Nie mniej zachwyca wielość nawiązań wizualnych, wśród których najbardziej czytelne są odniesienia do malarstwa algierskiego. Nie sposób też nie wspomnieć, że istotna inspiracją były dla Sfara jego żydowskie korzenie: matka o pochodzeniu aszkenazyjskim, której rodzina przybyła z Ukrainy oraz ojciec Sefardyjczyk. Autor wspomina, że w jego serii Profesor Bell można odnaleźć humor aszkenazyjski, zaś "Kot rabina" inspirowany jest tradycją sefardyjską.

W Polsce do tej pory ukazało się osiem, spośród ponad dwudziestu, książek tego autora, uznawanego za jednego z najważniejszych twórców nowej fali francusko-belgijskiego komiksu: trzy tomy serii Profesor Bell, wydane przez Mroja Press, dwa pierwsze tomy serii "Kot rabina" nakładem wydawnictwa Post (po których nastapiło zawieszenie planów wydawniczych dalszych części), "Mały Książę" - komiks inspirowany klasyczną książką Saint-Exupèry’ego (wyd. Znak), "Mały świat Golema" (Mroja Press) oraz "Klezmerzy" (wyd. kultura gniewu). Teraz mamy wreszcie okazję poznać całość tej niezwykłej serii, nagradzanej i uwielbianej przez czytelników wielu krajów, z nadzieją na jej kontynuację, co sugeruje zapowiedź autora na końcu ostatniego tomu.

Jeśli szukasz inteligentnego komiksu, z wieloma watkami, nawiązaniami, niejednoznacznymi bohaterami, jeśli nieobce są ci rozterki filozoficzne, rozmyślania o naturze ludzkiej, boskiej i zwierzęcej, jeśli chcesz choć przez chwilę pobyć w świecie, w którym religia może łączyć a nie dzielić, a wiara wyznawców największych religii nie tylko nie przeszkadza, ale sprzyja porozumieniu, jeśli chcesz poznać rabina, któremu nieobce rozterki, a jego największym przyjacielem jest imam, jeśli chcesz zobaczyć jak kultura wpływa na filozofię i styl życia, wreszcie jeśli szukasz niebanalnej rozrywki, stawiającej wymagania jej uczestnikom – ten pięknie wydany przez Wydawnictwo Komiksowe tom jest dokładnie dla ciebie. Spróbuj - może będzie to jedna z twoich najbardziej zaskakujących podróży literackich?

Jowita Marzec

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (273)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1337
vandenesse | 2014-06-29
Przeczytana: 28 czerwca 2014

Ten kot jest po prostu rewelacyjny – fantastycznie narysowany, o filozoficznym podejściu do życia i baaardzo sarkastycznym poczuciu humoru. Jak to kot, chadza własnymi ścieżkami ale zawsze blisko swojego rabina i jego córki Zlabii. Judaizm potraktowany jest tu z dużą dawką humoru i ogromnym dystansem. Przepiękne wydanie sprawia, że czujemy się wyjątkowo, trzymając w ręku to dzieło sztuki – bo oczywiście komiks to także sztuka i to wyjątkowa ;)

książek: 3254
Snoopy | 2014-01-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2014

Jeden z najlepszych komiksów, jakie czytałem w życiu. Znakomita opowieść, pełna mądrości i humoru. Może to zabrzmi śmiesznie, ale po lekturze jestem wprost oszołomiony.

książek: 551
Harrison | 2014-03-19
Na półkach: Przeczytane, Komiks
Przeczytana: luty 2014

Klasyczny klasyk, rzecz absolutnie kultowa w pięknym, zbiorczym wydaniu zafundowanym przez nowe wydawnictwo komiksowe, czyli Wydawnictwo Komiksowe. Historia o kocie, który po pożarciu papugi zaczyna przemawiać ludzkim (przy czym mocno sarkastycznym) głosem i z miejsca domaga się bar micwy jest tu świetnie poprowadzona, a drzemiący w niej potencjał w pełni wykorzystany. I jeśli do tego dodamy ekspresyjne rysunki Joanna Sfara, francuskiego komiksiarza z najwyższej półki, odważny melanż kolorów i tę nerwową, ale jakże charyzmatyczną, kreskę otrzymujemy dzieło, za które warto wznieść modły dziękczynne do samego Jahwe. Mnóstwo w tej historii perełek (m.in. scena, w której to zostanie bezlitośnie wyśmiany kultowy bohater francuskich komiksów), łącznie z postacią samego kota z typowo kociego dystansu przyglądającego się ludzkim perypetiom, których wielokrotnie sam staje się uczestnikiem, a wszystko to z bezgranicznej miłości do właścicielki, czyli córki rabina.

Warto nadmienić, że...

książek: 738
sfizohremja | 2014-06-16
Na półkach: Przeczytane, 2014, Komiks 2014
Przeczytana: 13 czerwca 2014

Komiks prześmiewczy, momentami bardzo wyolbrzymiony, pełen cynizmu i ironii. Fantastyczna błyskotliwa historia, którą czyta się na raz. Komiks przyjemny dla oka, przezabawny i niesamowicie inteligentny- takie połączenie nigdy nie jest błędem. Cudo, polecam każdemu. Gwarancja dobrej zabawy.

książek: 88
Lucyna Markowska | 2015-05-02
Na półkach: Przeczytane, Komiksy

„Kot rabina” to przede wszystkim historia o wielokulturowości, tolerancji i sile, jaką posiada moc mowy. A zatem tematach, które powinny interesować każdego rozsądnego człowieka, chcącego żyć w lepszym świecie. Joann Sfar w bardzo malowniczy sposób wprowadza nas w trochę bajkowy świat, który choć wydaje się już nieco archaiczny, to jego problemy pozostają jak najbardziej aktualne. Mimo, powiedzmy „trudnej” oprawy graficznej, jest to historia, którą zdecydowanie warto poznać. Po pierwsze, niewiele opowieści dzieje się w tak oryginalnej scenerii. Po drugie, niektóre zwroty akcji potrafią szczerze zaskoczyć (zwłaszcza, gdy coś okazuje się czymś zupełnie innym niż było w istocie – przekonajcie się sami!). I wreszcie po trzecie: trudno oprzeć się urokowi tak błyskotliwego i dojrzałego kocura. Przygodę z dziełem francuskiego artysty uważam za wyjątkowo udaną i polecam ją wszystkim bez wahania, bo nawet domowy mruczek potrafi mieć wiele do powiedzenia. Może warto go więc czasem...

książek: 1681
steffburton | 2013-12-28
Przeczytana: 27 grudnia 2013

nawet ładnie narysowany czasem ten kot, zwłaszcza jak na sfara, chociaz na wiekszosci obrazków wyglada jak skrzyzowanie fenka z nietoperzem. w moim odczuciu wizualnie przyjemna rzecz, tresc wnikliwa i nieco cyniczna jak na opowiesc oczami kota przystało

książek: 131
xan4 | 2015-10-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 października 2015

Psy, koty

Dziwnie tak wejść w świat komiksów będąc zupełnym laikiem w tej materii. Znaczy się będąc laikiem, który w młodości czytywał Tytusy, Kajka i Kokosze, i jeszcze kilka innych. I koniec. A potem dłuuuuga przerwa. Teraz, po kilkudziesięciu latach, odkrywam, że ten świat nie zastygł w momencie, kiedy ja kiedyś z niego zrezygnowałem, ale rozwijał się i to w wielu kierunkach. Wróciłem do niego za sprawą Maćka i Sandmana, ciekawe nie? Jak myślicie, kto jest bardziej fantastyczny? Sandman czy Maciek? Żadnego z nich nie widziałem, to znaczy widziałem zdjęcia Maćka i obrazki Sandmana. Ale który jest prawdziwy? Który z nich bardziej na mnie wpływa?

Wróciłem do komiksów i widzę, że obecnie możemy wyróżnić trzy kierunki w które się rozwijają. Mamy komiksy z superbohaterami – w ogóle mnie nie obchodzą. Mamy komiksy z motywami baśniowymi i mitycznymi – ten gatunek bardzo mnie interesuje. No i mamy komiksy europejskie, pełne nihilizmu, przemyśleń i założeń, które nie za bardzo...

książek: 49
Ilona K | 2014-04-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 kwietnia 2014

W moim komiksowym rankingu w ścisłej czołówce! Pięć zabawnych, pouczających, ale też autoironicznych (dzięki temu bardzo barwnych) historii. Kot rabina nie ma imienia, jest po prostu kotem, ma panią, którą kocha z wielkim oddaniem. Jej ojciec to tytułowy rabin - nie stroniący od przyjemności, niezbyt ortodoksyjny Żyd, bywa też, że kot posiada niezwykłą umiejętność, a mianowicie potrafi mówić, dużo mówić - należałoby dodać: głównie o wyższości kotów nad psami, ale też o kwestiach tzw. "istotnych" z przenikliwością i otwartością godną wielkiego mędrca, ponadto jest wytrawnym kłamcą i spryciarzem. Któż nie chciałby takiego bystrego kompana?

Odkąd przeczytałam ten komiks z podejrzliwością spoglądam na swoje koty ;) Polecam Wszystkim! Wielbicielom gatunku i kotów!

książek: 336
jkesil | 2016-12-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 grudnia 2016

Zabawna, mądra, wzruszająca gawęda o gadającym, inteligentnym i niesfornym kocie kochającym swojego pana - poczciwego rabina z Algierii. W zaskakującym pomyśle kryje się bardzo duży potencjał. Oto jest zwierzę nie odbierane przez miejscowych jako najszlachetniejsze stworzenie pod słońcem. Jest inteligentniejsze niż wszyscy wokół co pozwala na to, by zabawnie i celnie punktowało wszystkie przesądy i zabobony powtarzane i rozwijane od wieków. Jednocześnie autor prowadzi fabułę w nieprzewidywalny sposób, dzięki czemu historia wciąga. To trochę tak jakby z zapałek, gumki, wiadra i dwóch łyżek zlepić samolot i mimo wszystko dolecieć na miejsce - niemożliwe, a jednak. To rzadka sztuka, w komiksie nawet rzadsza niż w powieści. A jednak.

książek: 80
lanetta | 2016-12-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 grudnia 2016

Bardzo mądra, dowcipna książka. Nie czytałam nigdy komiksów, ale ta pozycja bardzo mnie zainteresowała.

zobacz kolejne z 263 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Co z tym gettem, czyli komiks a sprawa polska

Wiadomo doskonale, że choć większość uważa komiksy za formę właściwą dla dzieci, to akurat komiksów dziecięcych jest u nas jak na lekarstwo: tłumaczy się malutko, a już rodzima produkcja – leży zupełnie.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd