Antykruchość. O rzeczach, którym służą wstrząsy

Seria: Biznes horyzonty
Wydawnictwo: Kurhaus Publishing
7,88 (106 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
26
8
28
7
16
6
5
5
5
4
2
3
2
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Antifragile: Things That Gain from Disorder
data wydania
ISBN
9788363993788
liczba stron
600
kategoria
biznes, finanse
język
polski
dodała
joly_fh

Długookresowe strategie już nie działają – stawia tezę Nassim Nicholas Taleb. W dzisiejszym świecie przeważa to, co nieznane, przypadkowe i zmienne. Jak przetrwać w tej niepewności, oswoić nieobliczalność zjawisk i chaos, a nawet na tym wygrać? Odpowiadając na te pytania, w swoim erudycyjnym, dowcipnym eseju autor dotyka najważniejszych dylematów gospodarki, biznesu, życia społecznego w XXI...

Długookresowe strategie już nie działają – stawia tezę Nassim Nicholas Taleb. W dzisiejszym świecie przeważa to, co nieznane, przypadkowe i zmienne. Jak przetrwać w tej niepewności, oswoić nieobliczalność zjawisk i chaos, a nawet na tym wygrać? Odpowiadając na te pytania, w swoim erudycyjnym, dowcipnym eseju autor dotyka najważniejszych dylematów gospodarki, biznesu, życia społecznego w XXI wieku. Po potężnym krachu finansowym w 2008 roku, w trakcie największego w historii kryzysu długu w Europie, Taleb uspokaja: „niektórym rzeczom służą wstrząsy; rozwijają się i rozkwitają pod wpływem zmienności, przypadkowości, nieładu i stresu; przygody, ryzyko i niepewność to ich żywioł”. Te rzeczy nazywa: antykruchymi. Potem błyskotliwie i z pasją wykorzystuje pojęcie antykruchości do wyjaśnienia, jak dziś postrzegać rzeczywistość, istnieć w świecie, podchodzić do podejmowania decyzji.

Antykruchość Taleba to lektura prowokacyjna, intrygująca i inspirująca. Świetna książka dla tych, którzy są gotowi spojrzeć z zupełnie nowej perspektywy na swoje decyzje, inwestycje, przedsięwzięcia biznesowe, życie prywatne. To także wielka, znakomicie napisana pochwała przedsiębiorczości.

 

źródło opisu: Kurhaus Publishing, 2013

źródło okładki: http://www.kurhauspublishing.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (634)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2761
Dariusz Karbowiak | 2014-11-17
Przeczytana: 16 listopada 2014

Kiedyś przeczytałem we „Wtajemniczeniach” M. Komara, jak to Szestow zapożyczając od Rozanowa, udzielił odpowiedzi studentom na pytanie: Jak żyć? Żyć też ba tak – powiedział – aby latem zbierać maliny, zimą zaś pić herbatę z konfiturami z malin. Dziś pewnikiem gdyby żył odpowiedział by inaczej – wystarczy przeczytać „Antykruchość” – N.N. Taleba.
Książkę już w trakcie czytania rekomendowałem swoim znajomym. Pozycja w zasadzie kompleksowa. Traktuje wprawdzie o rzeczach, którym służą wstrząsy – jak podaje podtytuł, jednak w znacznym stopniu sugeruje czytelnikowi jak stać się antykruchym tj odpornym na wstrząsy.
„Na podstawie własnych obserwacji, lektur i przemyśleń Taleb buduje autorską triadę, dzieląc wszystkie istniejące zjawiska, systemy i jednostki na kategorie: kruche, wytrzymałe i antykruche. (…) Autor jest zwolennikiem opcyjności, czyli wobec trudności, zmienności i niepewności towarzyszącym działaniom jednostek i systemów każe stale poszukiwać nowych rozwiązań, unikać...

książek: 165
Flandra | 2016-05-18
Przeczytana: 16 maja 2016

Sama koncepcja antykruchości jest ciekawa, wręcz fascynująca, ale ...
książka jest niespójna, nielogiczna, chaotyczna i w dodatku nie opiera się chyba na żadnych danych czyli w jakimś stopniu jej tezy są wyssane z palca.
Autor sugeruje np., że lepiej być samozatrudniającym się taksówkarzem, niż mieć ciepłą posadkę urzędnika w banku (przy założeniu podobnych rocznych zarobków). Dlaczego? Ano dlatego, że gdy urzędnik zostanie zwolniony, będzie mu ogromnie trudno znaleźć pracę (zwłaszcza po 50tce) i jego poczucie bezpieczeństwa okaże się całkowicie złudne. Być może w ten sposób autor chciał przedstawić ideę dywersyfikacji źródła swoich dochodów, większej elastyczności na rynku pracy itp, ale porównywanie różnego rodzaju zawodów na podstawie formy zatrudnienia wydaje mi się absurdalne. Poza tym jestem przyzwyczajona, że tego rodzaju tezy są podparte badaniami naukowymi, czy choćby danymi dotyczącymi zatrudnienia itp. Tutaj tego nie znajdziemy.

Co ciekawe autor pisze o tym, że powinno...

książek: 533
Jacek | 2016-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2016

Nassim Taleb to autor, którego zawsze warto czytać. Imponuje niezwykłą erudycją i poczuciem humoru, a przy tym w prawie każdej dziedzinie ma coś ciekawego do powiedzenia. Czemu dużo małych państw jest lepsze niż jedno duże? Dlaczego układy stworzone przez naturę są dużo trwalsze od urządzeń zbudowanych przez człowieka? Jakie były przyczyny kryzysu finansowego z 2008 roku? Jakie jest praktyczne znaczenie postów z prawosławnego kalendarza liturgicznego? Taleb odpowiada na wszystkie te pytania, wykorzystując matematyczne pojęcie funkcji wypukłej. A wszystko to zilustrowane licznymi przykładami z życia i osobistymi wspomnieniami autora.

Książka jest w dużej mierze kontynuacją wątków zaczętych w poprzedniej książce autora. W "Czarnym łabędziu" przekonywał, że bardzo rzadkie, niedające się przewidzieć zdarzenia mają dużo większy wpływ na nasze życie, niż się powszechnie uważa. Teraz tłumaczy, jaką strategię należy przyjąć, żeby się przed nimi zabezpieczyć, a nawet czerpać z nich...

książek: 545
mts | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2017

Na pewno książka jest warta przeczytania, choćby ze względu na samą koncepcję antykruchości i wiele ciekawych koncepcji, którymi autor sypie jak z rękawa. Czytanie Taleba to jak pójście na piwo z inteligentnym, lekko szurniętym kolegą, który na każdy temat ma teorię, zwykle ta teoria odrzuca całkowicie tradycyjnie przyjęte ujęcie tematu, a do tego ma to wszystko ręce i nogi, chociaż siedzisz i słuchasz z lekką rezerwą, bo w głowie często pojawiają się różne "ale".

I z tego powodu - warto. Książka jest intelektualnie świeża i rozwijająca. Nie zmienia to jednak faktu, że "Antykruchość" ma też wady. Przede wszystkim - jest za długa, rozwleczona i chaotyczna. Pierwsze 150-200 stron czytałem zafascynowany, a ostatnie 100 męczyłem przez kilka dni, bo wydawało mi się, że to co najważniejsze autor przekazał już kilkaset stron temu. Do tego zupełnie niezrozumiałe jest ciągłe operowanie przyjętymi przez siebie terminami, które znacznie utrudniają tekst, mimo, że Taleb wydaje się...

książek: 14
Timon | 2018-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2018

N. Taleb jest facetem zadziornym i błyskotliwym, co z jego książki bije. Plusem są obrazowe spostrzeżenia, dotyczące życia codziennego „sprzęt, który przetrwał spokojnie 10 lat, przetrwa drugie tyle. O nowym tego nie powiem, raczej się rozpadnie” albo „Dziś wiemy, że palenie jest złudne. A kiedyś facet, kupujący Camele spodziewał się przygody i spania w wąwozie, a… dostał raka”.
Minusem - książka przegadana, miejscami mętna (neologizmy, utkane przez autora), wersja skrócona o połowę byłaby… o połowę lepsza.
Ogółem - zaskakująco dobra.

książek: 151
Kris | 2016-05-27
Przeczytana: 27 maja 2016

Zawiodłem się. Kierując się opinią postanowiłem książkę zakupić, niestety.
Autor twierdzi, że jest samoukiem, który w księgarni kupuje 100 książek naraz. Jego guru to Steve Jobs i uwielbia jego najwspanialsze produkty. Według autora to dzięki Jobsowi mamy myszkę komputerową. Nieprawda, wystarczy krótki rekonesans w internecie żeby się o tym przekonać.

W książce znajdziemy dużo wspaniałych rad dotyczących niemal każdej dziedziny życia, niestety autorowi brakuje dowodów na ich poparcie, może uznał że nie musi niczego udowadniać. Jeżeli już są jakieś przykłady to opis przypomina skecz Monty Pythona, w którym John Cleese jako Anna Elk przedstawia swoją teorię na temat brontozaura, to znaczy cienki na początku, później gruby, potem znów cienki. Mniej więcej tak odebrałem opis wklęsłości i wypukłości. Słowo "heurystyka" występuje w co drugim akapicie i jest odmieniane przez wszystkie przypadki, moim zdaniem zbyt mocno nadużywane i męczące.

Uniwersytety są niepotrzebne (jednak czasem...

książek: 334
Patryk Wójcik | 2017-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2017

Jedna z najlepszych książek jakie czytałem. Otwiera oczy i pokazuje świat z zupełnie innej perspektywy. Wiem jednak, że trzeba ją czytać w odpowiednim czasie i z odpowiednim bagażem doświadczeń. Bez tego, zupełnie nie zrozumiemy przekazu. Wiem, że gdybym trafił na nią kilka lat wcześniej, nie zrobiłaby na mnie takiego wrażenia. Jednak teraz jestem pewien, że będę do tej książki często wracał. Nie da się jej po prostu przeczytać. Trzeba o niej myśleć, wracać i stosować w praktyce.

książek: 138
Marek Kędzierski | 2018-10-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 października 2018

Książka z kategorii, jaką najbardziej lubię - zmieniająca spojrzenie na świat. Idea w tej książce to idea, którą można zastosować wszędzie. Nie tylko w ekonomii.

Na początku przeczytałem kilkadziesiąt stron i ją odłożyłem na jakiś czas. Bardzo odrzucał mnie arogancki ton autora, jakoś mnie nie przekonywał. W tym czasie myśli zaczęły kiełkować w głowie i zdałem sobie sprawę, że to wcale nie takie głupie. Gdy następnym razem wznowiłem czytanie, czytałem aż do końca.

Z wieloma rzeczami trudno się nie zgodzić. Ale jest też wiele fragmentów, w których - wg mnie - autor pieprzy straszne głupoty. Chętnie bym sobie z nim o tych rzeczach porozmawiał :)

Tak czy inaczej, książka warta przeczytania. Przekonała mnie jeszcze bardziej do tego, żeby czytać rzeczy, z którymi do końca się nie zgadzam i może do końca nie leżą w kręgu moich zainteresowań. Bardzo ciekawe i uczące jest poznać inne spojrzenie.

książek: 165
Jeksal | 2018-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2018

Jedyne co jest pewne to zmienność.
Uwielbiam takie książki, autor erudyta, dużo odwołań do starożytności, argumenty ciekawe, przytacza rozmowy z zacnymi ludźmi i przede wszystkim praktyk. Skoro dwa tysiące lat temu pewne myśli się sprawdzały to na pewno będą sprawdzać się teraz i za dwa tysiące lat.
Przyszłość to odczytywanie przeszłości.
Postawa via negativa czyli zapobieganie zamiast leczenia. (nie palę papierosów - mniejsza szansa, że zachoruje na raka płuc i będę musiał ponosić koszty z tym związane itp).
Miejscami nużące analizy techniczne, ale i tak warto dowiedzieć się jak być antykruchym.
Polecam.

książek: 19
MikeM | 2015-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

genialne dzieło , genialny Taleb

zobacz kolejne z 624 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Zapowiada się słoneczny, upalny weekend, jeden z nielicznych tego lata. Jakie macie plany? Wybieracie się dokądś? Wyjeżdżacie? Czy zostajcie w domu? A przede wszystkim: z jakimi książkami chcecie spędzić dwa najbliższe dni? Część zespołu redakcji zdradza, z jakimi tytułami spędzi nadchodzący weekend.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd